Koszyk 0
Opis:
Nigdy nie mów nigdy W pewien ciepły, wrześniowy wieczór Eliza wysiada z samolotu na lotnisku w Filadelfii. Celem jej podróży jest „Ustronie” - uroczy zakątek powiatu Sussex w stanie Delaware, gdzie do niedawna mieszkała czwórka przyjaciół, którzy u schyłku życia zawiązali niecodzienny pakt. Niezwykłą historię tego miejsca Eliza planuje opisać i opublikować po powrocie do Polski ... Wszystko zdaje się wskazywać na to, że nadchodzące tygodnie spędzi sama przy pracy nad książką. Pozorną ciszę i monotonię „Ustronia” niespodziewanie zakłócają jednak dramatyczne wydarzenia, intrygujący sprzedawca antyków i... migdałowy aromat. Plany Elizy zostają wywrócone do góry nogami, a ona sama stanie przed nie lada dylematem. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Anna Nejman
  • 2015
  • 1
  • 504
  • 210
  • 147
  • *, 978837785-770-0
  • 9788377857700
  • ZCY4Y

Recenzje czytelników

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Ocena:
Autor:
Data:
Dlaczego miłość zawsze łączona jest z młodością? Czytamy o zakochanych nastolatkach, o żwawych dwudziestokilkulatkach wpadających w pułapki namiętnych romansów. A co z życiem toczącym się w granicach pięćdziesiątki? Czy wtedy jest już zbyt, późno, nudno i zbyt szaroburo, by o tym pisać? Stanowczo nie. Otóż miłość wyczekuje na odpowiedni moment i swoje sidła zarzuca wtedy, kiedy przyjdzie jej na to ochota. Jednych obdarowuje uczuciem przedwcześnie, innym zaś każe wątpić i czekać ... Zatem jaki jest odpowiedni moment na poznanie drugiej połówki? Każdy. I właśnie o tym przekonała się Eliza, bohaterka książki „Migdałowy aromat”. Zapraszam więc na drogę nieśmiało brnącego do przodu uczucia, które z czasem rozpędzone przekręca bohaterom życie o sto osiemdziesiąt stopni.

Eliza, czterdziestokilkuletnia kobieta, nie po raz pierwszy stawia stopę na lądzie Stanów Zjednoczonych. Tym razem odwiedza jednak ów kraj z ambitnym planem napisania książki, toteż miejscem do którego zmierza okazuje się „Ustronie”, posiadłość okraszona niezwykle interesującą przeszłością. Jakiś czas temu właśnie tam czwórka dobrych znajomych zawiązała dziwny pakt, zaś ich historia pozostała nieśmiertelna – ukryta pośród słów wielu listów. Eliza, zagrzebując się w szczegółach życia tych, których - jakby się jej wydawało - znała, nie ma pojęcia, jak wiele nowego odkryje. Nie jednak to okaże się dla niej największym wyzwaniem, bo czas przeznaczony na pisanie książki zacznie jej umykać za sprawą niejakiego Larrego.

Trafiając do sklepu z antykami, Eliza pragnie odzyskać utracone nieszczęśliwym przypadkiem meble. To właśnie tam pomocną dłoń wyciąga do niej sprzedawca, mężczyzna, który z pewnością stanie się motywem niejednej myśli kłębiącej się w jej głowie. Kobieta przekona się, że życie zmierzające ku pięćdziesiątce potrafi być niemniej barwne, aniżeli codzienność dwudziestolatki, a namiętność, mająca wiele imion i twarzy, im bardziej dojrzała, tym smakuje lepiej.

Bohaterka książki to osoba mająca już spore doświadczenie życiowe. Bieg wydarzeń i fakt, że stąpa po ziemi już dość długo, nauczyły ją realnie patrzeć w przyszłość i przestać ufać naiwnym, nastoletnim marzeniom. A jednak los pragnie udowodnić jej to, że jeszcze tak wiele bram trudnych wyzwań stoi przed nią otworem, toteż stawia na jej drodze Larrego, samotnego mężczyznę z niełatwą przeszłością, ale gołębim i pełnym dobroci sercem. Życzliwy i zawsze pomocny sprzedawca antyków nie pozostaje obojętny na jej wdzięki, a jednak niepewna własnych pragnień i uczuć Eliza początkowo skutecznie go odtrąca. Czy Larry okaże się na tyle cierpliwy, że po wielu próbach w końcu zdobędzie jej serce? Kim tak naprawdę jest i cóż takiego odkryje na jego temat Eliza, coraz bardziej pochłonięta niesamowitymi listami? Czy po wieloletnim locie pełnym turbulencji los zafunduje im obojgu zasłużone, miękkie lądowanie?

Wątek miłosny dominujący w Migdałowym aromacie nie jest jednak wyłączną bazą podtrzymującą konstrukcję całej fabuły. Dość istotnym tematem jest tutaj także przeszłość mieszkańców zakątku „Ustronie”, którzy pozostawili po sobie ukryty ślad. Zadaniem Elizy będzie bowiem go odnaleźć. Stawiając czoła mniejszym i większym tajemnicom bohaterka nie ma pojęcia, że ktoś z pozoru zupełnie jej obcy postanowił umieścić ją w swoim testamencie. O co zatem w tym wszystkim chodzi? Czy kobieta dotrze do sedna poplątanych, rodzinnych relacji? Jak wielką moc będzie miała przeszłość ingerująca w teraźniejsze życie głównych postaci? I czym jest ów tytułowy Migdałowy aromat?

Anna Nejman, Polka mieszkająca i pracująca w Stanach Zjednoczonych, nie bez przyczyny umiejscowiła akcję powieści właśnie w Ameryce Północnej. Mając przed oczyma widok tamtych ziem, mogła szczegółowo i interesująco odzwierciedlić go na kartach swojej debiutanckiej książki, co z resztą uczyniła. „Migdałowy aromat” to powieść biegnąca powolnym, miarowym, ale też łatwym do zaakceptowania rytmem. Sporo tutaj opisów, przemyśleń, co jednak pozwala na całkowite zatopienie się w świecie bohaterów, którzy sprawiają wrażenie bliskich znajomych, mieszkających tuż obok nas. Autorka za pomocą słów porusza wdychające zapachy nozdrza czytelnika i pozwala odczuć dotyk, który w niektórych sytuacjach niemałe ma znaczenie.

Czy akcję da się przewidzieć? To zależy o czym mowa, bo fakt, że finału jednego z wątków można się domyślić nie czyni jednak powieści przewidywalną. Jest tutaj bowiem myląca trop sytuacja, która od samego początku wprawia w zakłopotanie nurtując tym, w którą stronę zacznie zmierzać. Do samego końca można więc dobrnąć w błogiej nieświadomości i otrzymać odpowiedzi na wszystkie dotychczasowe pytania.

Bogate, dopracowane, umiejętnie dobrane słownictwo oraz konstrukcja poruszających wyobraźnię opisów z pewnością odbiegają od wizji słabych debiutów. Anna Nejman pokazała swój talent robiąc nadzieje na kolejne, dobre powieści. „Migdałowy aromat” wprowadził mnie w inny świat, w który przeniosłam się dość szybko. Nie mogę powiedzieć, że brnęłam przez całość nie mogąc dopaść tchu, bo pojawiały się momenty drobnego znużenia. Generalnie jednak powieść trzyma poziom i jest dobrym pomysłem na przyjemne, jesienne, długie wieczory. Zaskoczy Was, odpręży i udowodni, że prawdziwe przygody można przeżywać w każdym wieku, a miłość może być piękna nawet wtedy, kiedy rodzi się z niepewności. Bo nigdy nie powinniśmy mówić nigdy.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Jesień życia w "Ustroniach"

Ocena:
Autor:
Data:
Czy kiedykolwiek myśleliście nad tym, jak będzie wyglądała wasza jesień życia? Czy zastanawialiście się, gdzie i w jaki sposób spędzicie ten czas? Jestem pewna, że większość z nas odkłada te refleksje na później, podczas gdy spokojną starość powinniśmy planować z wyprzedzeniem. Po co? Po to, by uniknąć samotności i odrzucenia ze strony bliskich. Wiedzieli o tym najlepiej bohaterowie powieści pt.: "Migdałowy aromat", którzy zawczasu podpisali nietypowy pakt ... cementujący ich przyjaźń do końca życia.

Czworo samotnych osób w podeszłym wieku wpada na wyjątkowo odważny pomysł. Postanawiają zamieszkać razem i opiekować się sobą nawzajem do śmierci. By zrealizować swój plan, kupują dom, który z "Umieralni" bardzo szybko stanie się "Ustroniami", czyli ustronnym miejscem na spokojną starość. W tym pachnącym migdałami otoczeniu Henryk, Walter, Gina, Helenka i mały piesek zwany Murzyniem przeżyją wiele wzruszających chwil, o których czytelnicy dowiedzą się dzięki korespondencji zachowanej wewnątrz wspomnianego przybytku. Osobą, która odnajdzie listy Heleny Wilczek pisane przez lata do swojej wnuczki Marlenki, będzie Eliza, córka Henryka i zarazem najważniejsza bohaterka tej powieściowej historii.

Eliza pojawia się w "Ustroniach" nieprzypadkowo. Planuje bowiem spisanie losów tego wspaniałego miejsca i jego sympatycznych mieszkańców. Nie spodziewa się jednak, że oprócz przejmującej historii czworga przyjaciół, znajdzie w Sussex również miłość. Tego, kto będzie jej szczęśliwym wybrankiem i w jaki sposób miłosna historia Elizy łączy się z "Ustroniami" dowiecie się podczas lektury "Migdałowego aromatu".

Jako osoba sceptycznie nastawiona do powieści obyczajowych, nie zachwyciłam się "Migdałowym aromatem" od razu. Losy nieco zagubionej uczuciowo Elizy nie przesądziły o mojej pozytywnej opinii na temat tej książki. Sytuacja zmieniła się dopiero wtedy, gdy bohaterka zaczęła analizować korespondencję między babcią a wnuczką, która miała być źródłem do napisania powieści o życiu w "Ustroniach". Kilkadziesiąt listów, znajdujących się na kartach tej książki wzruszyło mnie do łez i przypomniało, jak piękna była niegdyś kultywowana przez naszych przodków ars epistolandi. Dla tych emocji towarzyszących mi podczas czytania tej korespondencji, byłabym gotowa przeczytać "Migdałowy aromat" nawet kilkadziesiąt razy.

Wbrew uprzedzeniom, które towarzyszyły mi przed rozpoczęciem lektury, historia autorstwa Anny Nejman podbiła moje serce. To pełna ciepła opowieść o miłości, przyjaźni i poświęceniu względem drugiego człowieka. Wydarzenia spisane na kartach tej książki mogły przydarzyć się nam wszystkim. Chyba właśnie na tym polega sekret dobrej powieści, że każdy czytelnik może podczas jej czytania poczuć się jednym z bohaterów. Ja wyobrażałam sobie, że jestem Murzyniem, a Wy, kim będziecie? Przekonajcie się sami.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.