Koszyk 0
Opis:
Technika wojenna stosowana w starożytności i w średniowieczu, dziś nie doceniana i zapomniana, nie doczekała się w Polsce szerszego opracowania (dotychczas pojawiały się jedynie, i to dość rzadko, artykuły w pismach naukowych). Zadaniem niniejszej książki jest przynajmniej częściowe wypełnienie tej luki i mimo iż traktuje ona wyłącznie o początkach współczesnej artylerii, stanowi próbę ukazania różnorodności stosowanego niegdyś sprzętu wojskowego oraz odtworzenia ogromnej wiedzy minionych epok ... Trudno jednak pracę tę określić jako ściśle naukową czy też techniczną. Nieliczne informacje, które przetrwały wieki, nie dają bowiem możliwości odtworzenia pełnej obrazu wszystkich przemian, jakim ulegał interesujący nas sprzęt. Książka zawiera liczne ilustracje m.in. machin miotających, machin i urządzeń oblężniczych. Możemy zobaczyć jak wyglądały kusze ręczne i wałowe, czy urządzenia do miotania ognia. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Vesper
  • twarda
Mniej Więcej
  • Robert.M. Jurga
  • 2011
  • 1
  • 280
  • 305
  • 215
  • 9788377310595
  • 9788377310595
  • ZAB32

Recenzje czytelników

Świetna pozycja!

Ocena:
Autor:
Data:
Robert Marek Jurga na co dzień zajmuje się badaniem historii fortyfikacji, pisaniem książek połączonym z ich ilustrowaniem oraz tworzeniem artykułów z dziedziny wojskowości. Ponadto wykonuje rekonstrukcje przestrzenne obiektów historycznych oraz architektonicznych. Jedną z jego książek są Machiny wojenne. Zapomniana technika wojskowości. Jak autor wspomina we wstępie, inspiracją, czy bardziej potrzebą stworzenia tej książki ... był brak szerszego opracowania w Polsce technik wojennych stosowanych w starożytności, jak i średniowieczu. Ma ona wypełnić lukę i ukazać jak bardzo różnorodnego sprzętu używano podczas walk i oblężeń.

Odnosząc się do słów autora ze wstępu, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ta pozycja ogromnie wzbogaciła moją wiedzę, jak również ją usystematyzowała. Spełniła zatem swoje zadanie znakomicie! Bowiem o wielu przedstawionych w książce machinach nie miałem zupełnie pojęcia, chociaż nie jest to obca mi dziedzina wiedzy. Poznałem czym jest bricoli, prażnice, kosze desantowe, hak niszczycielski, czy wineje. Nie zabrakło również tych mi znanych, jak trebusze, katapulty, onagery, skorpiony i wiele innych. Czytając o tych wszystkich machinach, nasuwa się oczywisty wniosek, że nie możemy każdej rzeczy podobnej do katapulty, nazywać po prostu katapultą, ponieważ mogą one mieć najrozmaitsze kształty i tym samym nazwy. Dość często jednak obserwujemy jedną nazwę na szereg podobnych do siebie machin wojennych, abyśmy mogli od razu skojarzyć je ze znaną sobie konstrukcją. Moim zdaniem wynika to z faktu, że nazewnictwo machin wojennych jest dużo bardziej skomplikowane niż by się mogło wydawać i mogłoby wprowadzić niepotrzebny chaos w powieściach, czy filmach. Dlatego też czytanie o tych wszystkich konstrukcjach jest niezwykle fascynującą lekturą, ponieważ mamy okazję poznać różne wersje tej samej machiny, udoskonalanej przez kolejnych rzemieślników i dostosowywanych do konkretnego oblężenia.

Sam opis machin wojennych byłby nudny i mało ciekawy. Stąd też książka zawiera mnóstwo kolorowych ilustracji - zarówno zdjęć replik, rysunków ze średniowiecznych rękopisów, jak również grafiki komputerowe. Zwłaszcza te ostatnie, są niezwykle bogate w szczegóły, co pozwala nie tylko dobrze je zapamiętać, ale przede wszystkim zrozumieć w większości przypadków zasadę działania. Dodatkowo autor wielokrotnie przytacza ciekawostki z użyciem machin wojennych, bądź historii ich powstania, co dodatkowo urozmaica lekturę.

Mam jednak co do książki dwa niewielkie zarzuty, czy raczej spostrzeżenia. Pierwszym jest według mnie za duży format Machin wojennych, który spokojnie mógłby być mniejszy a przy tym lżejszy. Książkę da się czytać niestety jedynie w domu w wygodnym fotelu lub przy stole. Drugą jest cena okładkowa. Oczywiście są księgarnie, gdzie można kupić książki z rabatem 30% albo i większym, ale i tak jest to kwota, którą gotowi są wydać jedynie prawdziwi pasjonaci tym tematem. Wydaje mi się, że nawet uwzględniając format, kolorowe ilustracje i dobrej jakości papier, to cena mogłaby być niższa. Przez to też niewiele osób będzie miało okazję sięgnąć po tę pozycję, jeśli nie ma jej w publicznych bibliotekach... A moim zdaniem jest to pozycja, która zaciekawi bardzo dużo osób - od pasjonatów historią, starożytnymi i średniowiecznymi bitwami, po fanów fantasy - przecież dobra książka z tego gatunku nie może się obyć bez bitew, czy oblężeń.

Machiny wojenne. Zapomniana technika wojenna jest znakomitą pozycją dla osób chcących poszerzyć swoją wiedzę na temat starożytnych i średniowiecznych konstrukcji używanych w walce oraz do oblegania twierdz. Dołączone kolorowe ilustracje pozwalają doskonale je sobie wyobrazić w działaniu i zrozumieć zasadę ich działania. Małą wadą tego wydania jest niestety duży format i wysoka cena.

hrosskar.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena