Koszyk 0
Opis:
Katie w jednej chwili siedzi pod łóżkiem w Nowym Jorku a w następnej jest w Pałacu Buckingham w okresie panowania królowej Wiktorii. Wbrew pozorom, to bardzo niebezpieczne miejsce. Królowa z rodziną jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Po tajnych przejściach krążą zamachowcy, na mrocznych, oświetlonych gazowymi latarniami ulicach Londynu czają się podejrzane postaci. Na domiar złego Katie nie jest jedynym podróżnikiem w czasie... Magiczna powieść przygodowa z podróżą w czasie w stylu E ... Nesbitt. The Times. "Wciągająca i humorystyczna podróż w czasie". Guardian Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • K. A. S. Quinn
  • 2011
  • 296
  • 200
  • 150
  • 978-83-63579-07-4
  • 9788363579074
  • ZATTX
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

Bajka z wiktoriańską Anglią w tle

Ocena:
Autor:
Data:
Katie jest córką Mimi - międzynarodowej gwiazdy pop. Jej mama traktuje ją bardziej jak koleżankę, a nie jak córką. Sprawia wrażenie skupionej tylko na sobie i swoich ciągłych ślubach i rozwodach z kolejnymi mężczyznami. Tata z kolei ma nową żonę i nowe dziecko, dlatego nie ma czasu dla swojej pierworodnej. Katie czuje się samotna i nierozumiana przez otoczenie. Nawet dom nie jest dla niej oazą spokoju. Gosposia Dolores zajmuje się swoimi sprawami, a dziewczynkę traktuje w sposób obojętny ... Nawet we własnym pokoju Katie nie czuje się dobrze. Matka kazała go urządzić nie konsultując się z córką. Jedyną kryjówkę znajduje dziewczynka pod wysokim łóżkiem, gdzie może się spokojnie zaszyć i zanurzyć w lekturze. Bo Katie jest prawdziwym molem książkowym, który pochłania niezliczone ilości tomów. Szczególnie lubi te, które traktują o medycynie. Pewnego dnia dziewczyna wraca do domu i od gosposi dowiaduje się, że Mimi bez słowa pożegnania wyjechała w kolejna podróż, z kolejnym ukochanym. Wściekła Katie chowa się pod łóżkiem i zaczyna czytać tom korespondencji córek królowej Wiktorii. Zmęczona zasypia w pół słowa. Gdy się budzi, okazuje się, że leży pod zupełnie innym łóżkiem, w zupełnie innym pokoju, w zupełnie innych czasach...
Powieść „Kroniki Tempusu: Królowa musi umrzeć” napisana został prostym, współczesnym językiem. Dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, choć w pierwszym momencie zdziwił mnie fakt, że autorka nie dostosowała języka do czasów wiktoriańskich. Mógłby to być ciekawy zabieg. Przez większość czasu nie wiadomo na jakich zasadach Katie przebywa w czasach Królowej Wiktorii. Wszystko zostaje wyjaśnione gdzieś pod koniec w praktycznie jednej rozmowie. Autorka ma bardzo interesujący pomysł, który ma szansę rozwinąć w kolejnych częściach. Tym bardziej jestem ciekawa jak potoczą się dalsze przygody Katie w drugim tomie „Kronik Tempusu”.
Autorka w ciekawy sposób oddała ducha epoki wiktoriańskiej. Wspaniały pałac pełen tajemnych przejść, dworskie zwyczaje i intrygi są zachwycającym tłem dla rozgrywającej się na kartach powieści przygody. Królowa musiała kochać swoje dzieci, jednak Anglię kochała bardziej. Królewskie dzieci powinny być rozpieszczane i psute przez wszystkich dookoła. Natomiast mała Alicja i jej rodzeństwo skazane są na łaskę i humory rożnych guwernantek, opiekunek i służących. Dzieci nie mają prawa głosu i praktycznie nie widują rodziców, a służba traktuje ich w sposób skandaliczny.
Trójka głównych bohaterów powieści wzbudza sympatie odbiorcy. Młodsi czytelnicy bez problemu mogą identyfikować się z Katie, Alą i Jamesem. W mojej opinii najsympatyczniejszą postacią powieści jest królewna Alicja. Dziewczynka czuje się osamotniona po wyjeździe siostry, dlatego szybko otwiera serce przez Katie i obdarza dziewczynkę zaufaniem i przyjaźnią. Królewna bez wahania ryzykuje swoje życie w obroni tych, których kocha. Dzięki temu jest postacią ewidentnie pozytywną i godną podziwu. Dużym minusem jest dla mnie fakt, że w żadnym momencie książki nie pojawia się wiek jej bohaterów. Niesamowicie irytowało mnie, że nie wiem ile dokładnie lat ma Katie. Niby nie ma to żadnego wpływu na fabułę, ale mimo wszystko chciałabym wiedzieć w jakim wieku jest główna bohaterka. Mogę się tylko domyślać, że dzieciaki mieszczą się w przedziale od 11 do 15 lat. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie kwestia ta zostanie uregulowana.
Na zakończenie chciałam jeszcze omówić książkę pod względem edytorskim. Okładka jest po prostu prześliczna. Twarda oprawa tylko doskonale dopełnia całość. Należy zwrócić uwagę, że książka jest szyta, a nie klejona, co zapewni jej dłuższą żywotność i da gwarancję, że publikacja nie rozpadnie się po kilkukrotnym przeczytaniu. Na początku każdego rozdziału znajduje się grafika korony, a przy numerach stron zamieszczone zostały ozdobne fiziołki. Wiadomo, że takie detale nie mają wpływu na treść, jednak doskonale uzupełniają wszelkie doznania zmysłowe związane z lekturą książki.
Przyznam szczerze, że oczekiwałam czegoś nieco innego. Z wątkiem miłosnym i bardziej dynamiczną akcją. Mimo tego nie czuję się rozczarowana, bo „Kroniki Tempusu: Królowa musi umrzeć” to dobra powieść przygodowa dla młodzieży. To także pochwała książek i czytania, które przecież są dla Katie prawdziwym azylem. Wszyscy, którzy oczekują chwili rozrywki będą jak najbardziej zadowoleni. Polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Ze współczesności do epoki wiktoriańskiej

Ocena:
Autor:
Data:
„- Fajnie jest czytać, Katisiu - powiedział kiedyś jej ojciec - ale dlaczego aż tyle?
- Bo to jest, jak wyruszanie w podróż (...). Jakbym naprawdę gdzieś jechała. Przenoszę się, podróżuję w głowie, sama jedna. Wszystko zależy ode mnie. Czasami spotykam nowych przyjaciół- nie tylko osoby z książki, ale także tego, kto ją napisał i poznaję ich historię i...”*

Wyobraź sobie, że zasypiasz w swoim pokoju czytając książkę, a gdy się budzisz znajdujesz się w całkiem innym miejscu ... a co dziwniejsze - w zupełnie innej epoce. To nie jest sen ani żart, znajdujesz się w innym miejscu i czasie i nie bardzo wiesz jak masz wrócić do siebie. Musisz odnaleźć sposób na powrót, a w międzyczasie przyjdzie ci zapobiec tragedii, która może zmienić bieg historii.

Katie jest nastolatką, której życie nie jest zbyt kolorowe. Ojciec nie ma dla niej czasu, bo bardziej interesuje go jego nowa rodzina, a mama, popularna gwiazda popu, co chwilę wychodzi za mąż i traktuje ją bardziej jak koleżankę niż córkę. Aby odciąć się od tego dziewczyna oddaje się czytaniu, najlepiej pod łóżkiem gdzie ma swój prywatny kącik. Jest właśnie w trakcie pochłaniania listów jednej z córek królowej Wiktorii do siostry. Zmęczenie daje jednak o sobie znać i zasypia, ale gdy się budzi nie jest ani w swoim pokoju, ani w swoich czasach. Okazuje się, że nie wie jak wrócić do siebie, ktoś czyha na życie królowej i nie jest jedyną podróżniczką w czasie. Co czeka Katie w tym świecie gdzie kobiety ubierają się inaczej i panują inne poglądy?

W chwili obecnej na rynku wydawniczym książek o podróżach w czasie jest bardzo dużo i jest w czym wybierać. Autorzy prześcigają się w pomysłach i jak na razie wszystkie mają w sobie coś ciekawego, co je w jakiś sposób wyróżnia. W swoim dorobku czytelniczym mam za sobą kilka książek tego typu i wszystkie okazały się być ciekawe i wciągające pod względem fabuły i pomysłowości. Jaka okazała się być „Królowa musi umrzeć”?

Quinn zdecydowanie posługuje się językiem prostym, a powieść jest dobrze skonstruowana. Autorka skupia się na opisach czasów, w których znalazła się główna bohaterka, przez co z łatwością można zrozumieć zwyczaje wtedy panujące, wyobrazić sobie ubiór i miejsca. Bez problemu można wczuć się w klimat tamtej epoki, ale jak na książkę podróżniczą zabrakło mi właśnie tych podróży w czasie. Były raptem dwie i to tak byle jak opisane, tak aby były, bo jakoś trzeba było zacząć główny wątek. Nie opisano do końca o co w tych podróżach chodzi, nie rozpisano tego wątku. Bardzo dobrze też zostały skonstruowane sylwetki bohaterów. Każdy inny, ma swoje zadanie do wykonania, ale czasem czegoś w nich brakuje.

Ciężko było mi się początkowo wczuć w fabułę i kilkadziesiąt pierwszych stron szło mi strasznie opornie. Później było już lepiej, ale nie zachwycałam się nią zbytnio. Powieść okazała się być tylko dobrą opowieścią, niewyróżniającą się niczym specjalnym. Nie zżyłam się za bardzo z bohaterami, nie przeżywałam tego co się działo. Sama fabuła jest bardzo dobra, ale z akcją i całą resztą było już trochę gorzej. Uważam jednak, że wszystko można jeszcze naprawić i pewnie sięgnę po kontynuację by przekonać się czy druga część okaże się być lepsza, czy też na tym samym poziomie.

Odnoszę wrażenie, że „Królowa musi umrzeć” jest skierowana bardziej do młodszego czytelnika, ale i niektórym dorosłym, mimo wszystko, może przypaść do gustu. Ciekawy pomysł tylko z wykonaniem gorzej, ale i tak uważam, że pomimo wielu niedociągnięć książka jest dobra.

*str. 16

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2013/07/ze-wspoczesnosci-do-epoki-wiktorianskiej.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.