Koszyk 0
Opis:
Barwna opowieść o kobietach kilku pokoleń rodu Kossaków. Oparta na bogatym materiale wspomnieniowym i źródłowym, w tym również nigdzie niepublikowanych listach z rodzinnego archiwum. Żyły w cieniu artystów malarzy, chociaż to one były majętne i dobrze urodzone i to za ich posag Kossakowie kupowali swoje siedziby. Były wśród nich dostojne matrony i stare panny czekające na mężów, był ... y też buntowniczki, obdarzone talentem malarki i literatki, które chciały za wszelką cenę wyjść z cienia, eksponując swój własny talent .Wielka historia i małe przyziemne sprawy  krzyżowały plany, plątały drogi, a one w różnych okolicznościach tworzyły kolejne domy, wyprowadzały w świat dzieci, realizowały marzenia, spełniały oczekiwania, zaskakiwały, wzbudzały podziw, zazdrość, albo współczucie. Są wśród nich żony: Juliuszowa, Tadeuszowa, Wojciechowa, ale są i kobiety, których nazwiska i pseudonimy literackie świadczą o ich samodzielności, o własnym dorobku. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Joanna Jurgała-Jureczka
  • 2015
  • 320
  • 242
  • 163
  • 9788377057711
  • 9788377057711
  • ZCG1S

Recenzje czytelników

Nie do końca to czego oczekiwałam...

Ocena:
Autor:
Data:
Mimo że tytuł jednoznacznie wskazuje na powiązania głównych bohaterek tej publikacji z Kossakami to jednak autorka przedstawia tu także sylwetkę kobiety, która nijak nie była skoligacona z owymi tytułowymi Kossakami. Mam tu na myśli Anielę z Kurnatowskich Gałczyńską - prababcię Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Magdaleny Samozwaniec. To właśnie z listów, wspomnień, zapisków jej potomkiń i innych członków rodziny mogłam bliżej poznać kobietę ... która miała ogromny wpływ na twórczość swych prawnuczek...

W swej powieści pisarka nie ogranicza się jedynie do przybliżenia burzliwych losów dziesięciu kobiet powiązanych z Kossakami. Daje tu możliwość poznania wielu ciekawych wydarzeń z udziałem innych sławnych ludzi tamtych czasów: Adama Asnyka, Fryderyka Chopina, Gustawa Flauberta, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Jana Matejki, Adama Mickiewicza, Zofii Nałkowskiej, Cypriana Kamila Norwida, George Sand, Henryka Sienkiewicza, Jana Sztaudyngera i Melchiora Wańkowicza. Nie wzbrania się także w swej publikacji przez wzmiankami o znanych małżonkach, braciach naszych bohaterek: Witkacym, Juliuszu Kossaku czy Wojciechu Kossaku.

Żałuję, że autorka nie napisała trochę więcej o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Magdalenie Samozwaniec czy Zofii Kossak Szczuckiej Szatkowskiej. Krótko tylko wspomniała o tych kobietach przy okazji tworzenia notatek o ich matkach. Wiem, że ukazało się już wiele publikacji o ich życiu, ale widząc w opisie na tylnej okładce ich nazwiska spodziewałam się szerszego omówienia ich postaw, poglądów. A tymczasem autorka skupiła się na ich mniej znanych rodzicielkach, których losów nie byłam aż tak bardzo ciekawa. Może informacja na tylnej obwolucie miała skusić potencjalnego odbiorcę właśnie tymi znanymi nazwiskami. Jeśli taki był zamiar to został osiągnięty. Książkę przeczytałam. Jednak pozostał duży niedosyt.

Zaletą tej publikacji jest to, że dzięki niej mogłam wiele dowiedzieć się o obyczajach, tradycjach, życiu codziennym ludzi wywodzących się ze szlacheckich domostw. Z zainteresowaniem wnikałam w przytaczane anegdoty, wspomnienia z czasów powstań, z licznych bali, w opisy "dziwnych" sukien. Poznając kolejne noty o kobietach Kossaków trzeba przyznać, że pamięć o każdej z nich trwa nadal. W postaci ich dzieł lub w umysłach potomków. Niektóre z nich były wsparciem finansowym dla swych utalentowanych mężów. Nie wszystkie spełniały się jedynie w roli matki i żony pilnującej domowego ogniska. Zatem postawiły na samorozwój.

Moim zdaniem tytuł ma wydźwięk dyskryminujący te kobiety. Sugeruje ich przynależność do ich mężczyzn. Niektórzy mogą odczytać go jako uprzedmiotowienie płci pięknej. Dziwi mnie, że autorka zdecydowała się na taki właśnie tytuł. Jest przecież jedną z przedstawicielek niewiast. Może zrobiła to celowo. Chcąc uwypuklić rolę płci pięknej w opisywanych tu czasach. A może pragnęła poprzez użycie sławnego nazwiska zainteresować potencjalnego czytelnika. Trudno zgadnąć. Żeby poznać prawdę należałoby zapytać o to autorkę tejże książki - historyk literatury Joannę Jurgałę-Jureczkę.

Styl autorki powoduje, że kartki bardzo szybko jakby same się przewracają. Urozmaiceniem tej publikacji są przytoczone tu fragmenty z wcześniej nieznanych źródeł: Pamiętnika spisanego przez Anielę z Kurnatowskich Gałczyńską, licznych listów oraz zebranych informacji przez Zofię Kossak. Lekturę umilały mi także stare czarno-białe fotografie, kolorowe reprinty obrazów rodzinnych autorstwa Witkacego i Wojciecha Kossaka. Bardzo użyteczne okazało się zamieszczone na początku drzewo genealogiczne. Dodatkowo autorka każdej z bohaterek przydzieliła znak rozpoznawczy. To pomagało mi w identyfikacji konkretnych osób, ponieważ powtarzające się imiona wprowadzały nie małe zamieszanie. Przypisy na dole stron spełniły swoją rolę. Może tylko czcionka sprawia wrażenie zbyt dużej... Mimo wszystko muszę przyznać, że spędziłam miło czas w jej towarzystwie...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Pomnik pamięci dla polskiej arystokracji

Ocena:
Autor:
Data:
Pozycja przybliża nam sylwetki kobiet związanych z rodziną malarzy, począwszy od nestorki Anieli z Kurnatowskich Gałczyńskiej, teściowej Juliusza, która skrupulatnie w swym modlitewniku zapisywała wszystkie ważne daty - urodzenia, śmierci, wesel - a także spisała swe wspomnienia dla potomnych, na Zofii Kossak-Szczuckiej, autorce Dziedzictwa kończąc,
Publikacja pełna jest faktów ... fragmentów dzienników i listów wymienianych między członkami rodziny i przyjaciółmi oraz anegdot dotyczących losów przedstawicieli rodu. Kobiety przedstawione na kartach książki żyły w burzliwych czasach zmian politycznych, powstań, wojen, ale również czasach rozkwitu polskiej sztuki - zetknęły się osobiście z takimi nazwiskami jak Chopin, Asnyk, Witkacy (którego żona, Jadwiga, była wnuczką samego Juliusza Kossaka) i wieloma innymi wielkimi naszego kraju. Los ich nie oszczędzał, przeżyły wiele osobistych tragedii i zmartwień, a jednak były kobietami silnymi, umiejącymi walczyć o swoje i utalentowanymi.

W opracowaniu tym przedstawionych jest wiele kobiet, stąd nota o każdej z nich ma ograniczoną długość. Chwilami można czuć niedosyt. Wiele o rodzinie Kossaków zostało już jednak napisane, stąd dla mnie praca autorki jest swoistym uzupełnieniem tego, co już na ich temat czytałam. Przypisy i odniesienia w tekście pozwolą czytelnikom nieobeznanym w temacie znaleźć literaturę, która zaspokoi ich głód.

Lekki styl autorki jest dużym plusem - książkę czyta się szybko i z ogromną przyjemnością; cieszą plastyczne opisy miejsc czy strojów. Znalazło się tu również kilka zdjęć i reprodukcji obrazów. Duża czcionka osobiście mnie ucieszyła - po całym dniu pracy na komputerze stała się atutem pozycji.

Lektura Kobiet Kossaków nie tylko pozwala przyjrzeć się życiu kobiet (i ich mężczyzn) z arystokratycznego rodu na tle ważkich wydarzeń historycznych, ale dotknąć magii przeszłości, minionego świata, tradycji, obyczajów, mody.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena