Koszyk 0
Opis:
Przy wejściu do praskiego getta wznosi się pomnik, którego nie odważyli się zniszczyć ani naziści, ani Rosjanie. To posąg Maharala, największego kabalisty wszystkich czasów, tego, który z błota stworzył Golema, byt na ludzkie podobieństwo… Pod koniec XVI wieku getto w Pradze znów płonęło i spływało krwią podczas kolejnego pogromu. Wnuczka Maharala, gdy zamordowano i poćwiartowano na jej oczach męża, zaczęła prosić dziadka, by stworzył siłę zdolną uratować Żydów od zagłady. Kabała ... tajemna droga do mądrości, powiada, że człowiek cnotliwy może – na równi z Bogiem – stworzyć życie jedynie dzięki sile Słowa. Maharal, po usilnych błaganiach ukochanej wnuczki i kobiet z getta, zgodził się stworzyć Golema, istotę z błota, mającą niezwykłą siłę. Czy jednak stosowanie siły może naprawdę doprowadzić do pokoju? W ożywionym tchnieniem Maharala Golemie ożywają także uczucia. A kiedy uświadomi sobie swoją kondycję – zwróci się przeciwko tym, którzy wydobyli go z nicości. W tej fascynującej powieści, przesyconej erudycją i emocjami, Marek Halter przenosi czytelnika do świata Żydów Europy środkowej okresu renesansu, ówczesnych odkryć astronomicznych i wojen religijnych. Łącząc fikcję z rzeczywistością i z najbardziej współczesnymi problemami, zapoznaje nas z tajemnicami Kabały, z opowieściami i legendami, przekazanymi ludzkości przez naród żydowski. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Marek Halter
  • 2014
  • 1
  • 298
  • 206
  • 143
  • *, 9788375069365
  • 9788375069365
  • ZBEUR

Recenzje czytelników

Bliskie spotkanie trzeciego stopnia z Golemem

Ocena:
Autor:
Data:
Słyszeliście legendę o wielkim Golemie stworzonym ze słowa, który obronił praskich Żydów: najpierw przed falą wojen religijnych, a długo później przed atakami nazistów i stalinistów? Swą posągową posturą rzucił cień na wrogów chcących wedrzeć się siłą do wydzielonego w mieście getta. Dziś przy praskim ratuszu stoi majestatyczna rzeźba Tego, który dał początek Golemowi – Maharala – słynnego Głównego Rabina, mistrza kabały ... W „Kabaliście z Pragi” poznamy tę niezwykłą historię i zdarzenia jej towarzyszące z przekazu Dawida Gansa, ucznia Maharala, który przyznaje, że zmarł przed czterema wiekami. Marek Halter zabiera nas zatem w podróż do szesnastowiecznej Europy pogrążonej w wojnach religijnych i zapowiada opowieść równie realną, co w pewien sposób magiczną. Zdecydowanie jednak inną niż te, które do tej pory poznałem.

Przede wszystkim należy wspomnień o jednym: Golem pojawia się w książce zaledwie na ostatnie kilka rozdziałów, a zaczyna być istotny, gdy druga połowa lektury rozwinie się już na dobre. Do tego momentu poznajemy codzienność Żydów w praskim getcie, ukazaną naprawdę barwnie i stroniącą od nudy. Przy pierwszych rozdziałach przytłoczyć może nomenklatura używana przez autora, a odwołująca się do wszelkich tradycji judaistycznych, na szczęście z pomocą przychodzi glosariusz, który czyni z książki małe źródło rzadko spotykanej wiedzy. Fabuła natomiast bazuje na bohaterze dzielącym się z nami swoim życiem, pozornie zwykłym, a więc nie od początku historii zapadającym w pamięć, ale umiejętnie zapowiadającym żywsze elementy opowieści. Zaczyna się od edukacji Dawida Gansa, pewnej istotnej przysięgi, którą złożyli sobie jego przyjaciele i od poznania nowego mistrza – Maharala. Potem natomiast…

Akcja „Kabalisty z Pragi” obejmuje XVI wiek, a Halter sprawnie wywodzi motywy dla swojej powieści z tła historycznego. Rzecz dzieje się w czasach panowania Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, a obejmuje rządy cesarza Rudolfa II, syna Maksymiliana II Habsburga sprzyjającego mniejszości żydowskiej w Pradze. Sporo mówi się o Rudolfie z perspektywy owej mniejszości, dzięki czemu książka bywa chwilami dobrą lekcją historii. W pewnym etapie opowieści Dżuma nawiedza otoczone murem miasto nad Wełtawą i zaraza zostaje w niej intrygująco zarysowana. Jeszcze później Dawid Gans wyjeżdża w kilkuletnią podróż po krajach europejskich i opowiada o największych renesansowych ośrodkach nauki. Bohater przybywa do Wenecji, gdzie trybunał Inkwizycji zamyka w więzieniu Giordano Bruno, słucha wykładów Galileusza i zamienia z nim słowo na korytarzu Uniwersytetu w Padwie, odwiedza też obserwatorium Tychona Brahe i poznaje Johannesa Keplera. Tym wyliczeniem chcę unaocznić wam, jak wieloma odniesieniami Marek Halter nasycił swą powieść. Niektórzy mogą uważać, że te częste odejścia od głównej osi fabuły nużą i nie wnoszą wiele do książki, ale dla mnie są jej ciekawym urozmaiceniem. Choć fakt, czasem trudno właściwie określić, co składa się na wspomnianą fundamentalną oś fabularną.

Autor operuje oryginalnym stylem, żywo związanym ze światem opowieści, wypełnionym odniesieniami do wcześniejszych rozdziałów i budującym domową niemal atmosferę, która na czas powieści towarzyszy nam we wszystkich odcieniach. Warto dodać, że „Kabalista z Pragi” może być dla czytelnika intelektualną gratką, ale raczej w tonie judaistycznego mistycyzmu i duchowych wcieleń, które w naszej kulturze spotykają się z niezrozumieniem. Nic dziwnego, bo to wiedza dla wtajemniczonych, my zaś, czytając dzieło Haltera, mamy okazję poznać jej skrawek, wycinek zaledwie z tajemnej całości.

To jednak tylko interesująca otoczka, która przez większość lektury towarzyszy typowo obyczajowej treści. Czytamy o skazanej na niepowodzenie miłości, o przemyśleniach Gansa związanych z burzliwymi zdarzeniami i jego wewnętrznym moralnym konflikcie. Motyw zagrożenia Żydów lękających się ataków gojów jest stale obecny, ale nie mniej niż rozwój głównego bohatera i jego osobiste bolączki. Golem to swoisty deser i zwieńczenie opowieści, mądre i przemyślane, mówiące o tym, jak łatwo z ofiary stać się ciemiężycielem. Jednocześnie wprowadzenie pożądanej istoty nie spełnia pokładanej w tym motywie nadziei. Gdy przez bite dwieście stron wypatruje się tego olbrzyma, gdy napięcie podnoszą zdawkowe informacje o sile kabały Maharala, oczekuje się czegoś olśniewającego. „Kabalista z Pragi” nie jest taką literaturą i mam wrażenie, że przez swą zwyczajność i pewien rodzaj wycofania wiele traci.

Marek Halter oferuje nam świat w obliczu najżywszej reformacji i wojen religijnych katolików z luteranami. Jeśli ktoś szczególnie upodobał sobie ten etap w historii, a dodatkowo interesuje go tematyka żydowska, niech kupuje w ciemno! Trudno jednoznacznie sklasyfikować tę powieść. „Kabalista z Pragi” nie tyle robi sobie swobodną przebieżkę po znanych konwencjach, co szuka własnego stylu i przyznać trzeba, bez względu na wrażenia, że udaje jej się być książką unikalną. Marek Halter zawarł na pierwszych stronach „Kabalisty…” pewną myśl: „Pamięci tego minionego świata, zniszczonego nieodwracalnie, którego blask staram się w tej książce zachować”. Ja zapewniam z czystym sumieniem, że blask ten autor znakomicie pielęgnuje i zachowuje dla nas, czytelników.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.