Koszyk 0
Opis:
 Przesycona magicznym realizmem i humorem, trzymającaw napięciu powieść autora Pacjentki z sali numer 7 – jednejz najszerzej komentowanych książek zeszłego roku.Polskie wydanie jednocześnie z francuskim.„U autora Pacjentki z sali numer 7 cudowność życia zawsze zwycięża i pozwala zacząć wszystko od nowa”.„LE MONDE”BAPTISTE BEAULIEU, młody, pełen empatii i poczucia humoru lekarz ... w powieści Pacjentka z sali numer 7 opisał siedem dni życia szpitala. Walki o życie i zdrowie pacjentów i rozmów z chorymi, które okazują się czasami ważniejsze niż medycyna.Nowa powieść Już nigdy Pan nie będzie smutny to też historia siedmiu dni walki o życie jednego człowieka.Kiedyś Doktor miał marzenia. Kochał swoich pacjentów, w każdym widział dobro, a jak go nie znajdował, to szukał usprawiedliwienia. Teraz ma czterdzieści lat i nie umie już leczyć. Umarła jego ukochana żona, a on stał się chodzącym smutkiem.Doktor postanawia popełnić samobójstwo dziś wieczorem…Nieoczekiwane ekscentryczna starsza dama proponuje mu pakt: on da jej siedem dni, a ona odwiedzie go od samobójstwa.Kim jest? Skąd wie? Dlaczego i jak chce go ratować? – te pytania będziemy razem z Doktorem zadawać sobie do końca książki…Przez kolejne dni dama, w kolejnych bajecznych wieczorowych kreacjach będzie odkrywać przed nim sens życia, wystawiając Doktora na najbardziej drastyczne, szokujące, wzruszające, czasami wręcz sadystycznepróby.„Zawsze możesz powiedzieć NIE osobie, którą się stałeś, a dzięki nadziei zmienić się po to, by spotkać prawdziwego siebie” – mówi mu na koniec.A koniec jest nieoczekiwany, podniosły, dramatyczny i piękny. Tak jak cała powieść o cudowności życia, które musi zwyciężyć i pozwolić zacząć wszystko od nowa. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Amber
  • miękka
Mniej Więcej
  • Baptiste Beaulieu
  • 2015
  • 1
  • 270
  • 206
  • 130
  • 9788324153572
  • 9788324153572
  • ZCJIR

Recenzje czytelników

Www.swiatmiedzystronami.blogspot.com

Ocena:
Autor:
Data:
Baptista poznałam czytając jego pierwszą książkę pt. "Pacjentka z sali numer 7". Książka zauroczyła mnie tak, że oderwałam się od niej dopiero po przełożeniu końcowej okładki. Nie było szans by odłożyć ją na dłużej niż zaspokojenie potrzeb fizjologicznych ;) Po czymś takim nie mogłam przejść obok powyższej pozycji obojętnie i bez emocji. Czy dorównała "Pacjentce..."? Czy spełniła wygórowane jednak oczekiwania jakie wobec niej miałam?

Zacznę od tego ... że książka to niesamowite połączenie humoru z jakże poważnym tematem jakim jest śmierć, ale też ukazuje nam czym dla człowieka było, jest i może być życie! Doktor to człowiek, który miał marzenia i plany. Kochał swoich pacjentów,a w każdym znajdywał dobro. Teraz mając czterdzieści lat nie umie leczyć. Stracił żonę, sens życia i stał się czystym smutkiem. Ale pewnego dnia na jego drodze pojawia się ekscentryczna starsza dama, która proponuje mu niecodzienny pakt. Doktor chce popełnić samobójstwo - dzisiejszego wieczoru. Ona chce 7 dni na to by przynajmniej spróbować go od tego zamiaru odciągnąć. Czy jej się uda? Kim w ogóle jest i skąd wie o zamiarach Doktora? Co mu pokaże, do czego nakłoni i czego będzie oczekiwać?
Dama na koniec mówi mu: "Zawsze możesz powiedzieć NIE osobie, którą się stałeś, a dzięki nadziei zmienić się po to, by spotkać prawdziwego siebie"
Jednak to koniec opowieści jest najbardziej nieoczekiwany, podniosły i dramatyczny. Ale jest też piękny jak cała powieść o cudzie jakim jest życie. Życie, które musi zwyciężyć i pozwolić zacząć wszystko od nowa!

I choć książka tak wspaniała w swojej okazałości, ukazująca nam to co mamy najcenniejszego czyli życie, napisana realistycznie, ale z wesołością - nie całkiem spełniła moje oczekiwania. Chyba były zbyt wielkie. Czegoś mi zabrakło. Ale proszę - jeśli zobaczycie na swej drodze tę książkę nie wahajcie się po nią sięgnąć! Jeśli już poznaliście Baptista - trwajcie u jego boku. Jeśli nie - poznajcie go. Warto mieć go w zasobie swoich książek!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

"Magia istnieje, trzeba tworzyć ją samemu"

Ocena:
Autor:
Data:
Uwielbiam książki, które wywołują u mnie uśmiech na twarzy. Ta chwila, gdy jedzie się autobusem pełnym ludzi, często zmęczonych, zdenerwowanych, spieszących się gdzieś, a ja cieszę się do siebie, nie przejmując się, co myślą sobie inni. Naprawdę bezcenny moment. Tak właśnie miałam przy lekturze „Już nigdy Pan nie będzie smutny” Baptiste Beaulieu.

Doktor postanowił popełnić samobójstwo. Stracił żonę, marzenia, radość życia. Nie pozostało mu nic, co zatrzymałoby go na świecie ... Wsiadając do taksówki, aby załatwić ostatnią papierkową robotę w pracy, nie spodziewał się, że za kierownicą będzie siedzieć staruszka, która postanowi zmienić jego podejście. Ekscentryczna Sara wytarguje u niego siedem dni, w ciągu których postara się odwieść go od samobójstwa. Kim jest kobieta, która zdaje się czytać mu w myślach? Czy swoimi szalonymi próbami wpłynie na jego decyzję?

Od pierwszych stron wiedziałam, że będzie to dobra lektura. Nie odrywałam się od niej, przyciągana jak magnes przez nieustępliwą staruszkę, jedną z najbarwniejszych postaci, jakie miałam okazję poznać. Jej nieustający optymizm i zaskakujące poczucie humoru sprawiały, iż uśmiechałam się do siebie. Czasem jej wypowiedzi wydawały się być oderwane od rzeczywistości, a jednocześnie tak prawdziwe, szczere. Milionerka jeżdżąca taksówką w sukni wieczorowej, pachnąca francuskimi perfumami i cynamonem, podbiła moje serce.

Mężczyzna zastanawiał się wielokrotnie, dlaczego poddaje się próbom wymyślanym przez szalony umysł staruszki. Jako osoba honorowa nie mógł złamać danego słowa. Obiecał, musiał zatem spełniać jej zachcianki. Nie rozumiał jej próśb, ale nie chciał sprawiać jej przykrości. Skoro zamierzał umrzeć, co miał jeszcze do stracenia?

Powieść Beaulieu jest o smutku, utracie bliskiej osoby, straceniu sensu życia, zagubieniu się. Wydawać by się mogło, iż będzie przygnębiająca, dołująca. Owszem, oczy kilka razy zwilgotniały mi od łez, czułam otępienie bohatera, jego obojętność na świat po śmierci żony. Jednak po każdej burzy wychodzi słońce. I ta książka była właśnie takim połączeniem, zawierała w sobie melancholię, żal, tęsknotę, ale również pogodę ducha, optymizm, siłę do walki. Momentami była abstrakcyjna, aż zastanawiałam się czy to nie sen bohatera.

„Już nigdy Pan nie będzie smutny” to piękna, przesycona magią historia o tym, że życie trwa. Między zabawnymi cytatami, szalonymi pomysłami, Beaulieu ukazuje nam piękno tego życia, składające się na nie drobnostki, których nie dostrzegamy. To opowieść o tym, iż zawsze można zacząć od nowa, musimy tylko chcieć i uwierzyć, przyjąć pomocną dłoń. „Magia istnieje, trzeba tworzyć ją samemu”.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.