Koszyk 0
Opis:
Tak często traktujemy matczyną miłość jak coś oczywistego, naturalnego, danego na zawsze. Wydaje nam się, że zawsze będzie jeszcze mnóstwo czasu, żeby się za nią odwdzięczyć. A kiedy nagle okazuje się, że jest już za późno, oddalibyśmy wszystko za jeszcze jeden dzień. Jeszcze jeden dzień, żeby powiedzieć, jak ważna jest dla nas matczyna miłość. Taką szansę otrzymał bohater książki, Chick, który dzięki cudownemu splotowi wydarzeń mógł odbyć tę najważniejszą rozmowę.. ... "Bo kiedy patrzysz na swoją matkę, masz przed oczami najczystszą miłość, jakiej kiedykolwiek zaznasz". "Jeszcze jeden dzień" to książka, którą autor dedykował swojej matce. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • twarda
Mniej Więcej
  • Mitch Albom
  • 2014
  • 1
  • 220
  • 191
  • 138
  • *, 9788324025688
  • 9788324025688
  • ZBEUI

Recenzje czytelników

Potęga matczynej miłości

Ocena:
Autor:
Data:
Książka p.t. „Jeszcze jeden dzień”, której autorem jest Mitch Albom to piękna przypowieść o tym, co w życiu ważne. Fabuła nie jest pasjonująca, jednak celem dzieła jest przekaz, jaki ze sobą niesie.

Bohaterem jest Charles Benetto, którego poznajemy w momencie, gdy uświadamia sobie, że został odtrącony przez rodzinę, którą sam już wcześniej odrzucił i zaniedbał z powodu swego alkoholizmu. Pretensje o zaistniałą sytuację ma do innych, nie do siebie. Jakie to prawdziwe ... Czuje się samotny i opuszczony. Na tym życiowym zakręcie Charles spotyka matkę, która jako kochająca opiekunka, uczyła go życia i dawała rady, z których on nie chciał korzystać. Najdziwniejsze jest to, że kobieta ta od dawna nie żyje. Dostają oni od losu jeszcze jeden wspólny dzień.

Mitch Albom w swej książce pokazuje potęgę matczynej miłości. Wszyscy to wiemy, ale nie wszyscy doceniamy. Jest to pozycja i dla dzieci, i dla rodziców. Miło byłoby, gdyby zbuntowani nastolatkowie czytali takie książki. Sama pamiętam czas, gdy negowało się zdanie rodziców, bo co oni tam mogą wiedzieć o dzisiejszym życiu młodego człowieka. A później nie raz w duchu musiałam przyznać, że to oni mieli rację, nie ja. Takie jest życie rodzica właśnie: niezależnie od tego, jak bardzo byśmy swoje dzieci kochali i jak mądrze byśmy je wychowywali, to nie ma stuprocentowej pewności, że pójdzie ono drogą, która zaprowadzi go do tak ułożonego życia, które da mu szczęście.

Książka nie jest magiczna, jak czytam w różnych opiniach. Jest po prostu prawdziwa. Zwraca uwagę na szczegóły w życiu każdego z nas, na które machamy ręką, a które są istotne. Nie zawiera żadnych pseudofilozoficznych rozważań, tylko na przykładzie pokazuje jak rodzice wpływają na życie dziecka. Nie zawsze dają dobry przykład. Ważne, by dokonać prawidłowego wyboru na podstawie sukcesów i porażek naszych rodziców.

„Jeszcze jeden dzień” jest ukłonem autora wobec pamięci jego Mamy.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Jeszcze jedna szansa

Ocena:
Autor:
Data:
„Mam nadzieję, że nigdy nie usłyszycie tych słów: „Twoja matka. Zmarła”. One różnią się od wszystkich innych. Są zbyt wielkie, by zmieścić się w uszach. Są częścią jakiegoś dziwnego, ciężkiego i potężnego języka, który pulsuje z jednej strony głowy, stalową kulą, która uderza w czaszkę raz za razem, aż wreszcie te wyrazy robią wystarczającą dziurę, by zmieścić się w mózgu. A przy tym rozdzierają cię na pół.”*

Dopóki czegoś nie stracimy nie potrafimy tego tak naprawdę docenić ... Nie okazujemy jak nam zależy na tej osobie, jak ważna jest dla nas. Nie zdajemy sobie nawet sprawy, że to ona sprawia, że wierzymy w siebie swoje siły. Uważamy, że jest nadopiekuńcza, wiecznie się wtrącająca, a my się złościmy, kłócimy, nie mamy czasu by z nią porozmawiać. Ale gdy przychodzi dzień, kiedy odchodzi ona z naszego życia, nic wtedy nie jest już takie samo.

Kiedy Chich Benett był dzieckiem miał pełną i w miarę stabilną rodzinę, przynajmniej tak mu się wydawało do pewnego czasu, bo gdy kiedyś wstał w domu została tylko jego mama, siostra, no i on. Zabrakło ojca, który odszedł bez słowa i całkowicie. Nic już wtedy nie było takie samo, ale jakoś żyli, chłopiec dorastał, kończył szkołę za szkołą aż udał się na studia gdzie poznał swoją przyszłą żonę i rozpoczął karierę bejsbolową. Nie trwała ona jednak długo i mężczyzna musiał zacząć nowy etap w swoim życiu. Nie było to takie złe, czas płynął i wszystko byłoby może dobrze gdyby nie śmierć matki Genetta, która okazała się zarazem końcem i początkiem. O tym jednak musicie przekonać się sami.

„Zaklinacz czasu” Mitcha Albom bardzo mi się podobał i gdy tylko ukazała się zapowiedź kolejnej jego książki nie mogłam się doczekać jej lektury. Nie cierpliwie oczekiwałam ładunku emocji, które zawarte są w jego utworach, tego, że prostymi zdaniami oraz zwyczajną, a jednak piękną historią potrafi przekazać tak wiele. I powiem wam, że się nie zawiodłam.

To nie jest książka, którą czyta się szybko, chociaż jest rewelacyjna i wciągająca trzeba ją sobie dawkować, przeczytać parę stron i odłożyć by móc pomyśleć o tym co Autor chce przekazać. A przyznać muszę, że chociaż gdzieś w głębi siebie wie o tym każdy z nas to i tak prawda zawarta na tych kartkach może być jak uderzenie czymś ciężkim. Albom poprzez historię Chicka pokazuje, że nigdy nie można mówić „mam czas”, nie w ważnych momentach, bo może się okazać, że wcale go nie masz, możesz nie zdążyć powiedzieć tego co najważniejsze, poczujesz pustkę oraz straconą możliwość naprawienie błędów, na swój ostatni dzień, w którym będzie miało się szansę… na wszystko. Powieściopisarz ma nietypowe pomysły i jego utwory mogą wydawać się odrobinę nierealne, ale z drugiej strony przez to oraz emocje w nich zawarte są one tak dobre, tak mocno trafiające do serca i zapadające w pamięć. Dla kogoś twardo stąpającego po ziemi może być bajką, ale w końcu ile się słyszy o wydarzeniach, które trudno racjonalnie wytłumaczyć?

„– Szkoda, że tracimy czas. Zawsze wydaje nam się, że mamy go tak dużo.”**

„Jeszcze jeden dzień” to opowieść przemyślana od początku do końca, posiadająca w sobie swojego rodzaju magnetyzm. Fabuła wciąga i intryguje, nie nuży, a sprawia, że cały czas się myśli, przypomina co jest ważne, uświadamia, że mimo pewności, którą czujemy może nie mieć się tego czasu, że może nam zostać odebrane to co najważniejsze i dopiero wtedy docenimy to co utraciliśmy. To też, co w przypadku twórczości Albom nie jest raczej niczym nowym, skarbnica cytatów, które chce się zapamiętać, które trafiają do człowieka bardziej niż nie raz jakaś cała książka. To tak naprawdę próba przypomnienia jak ważna w naszym życiu jest matka, jak istotne jest życie oraz jak ulotny jest czas, którego podobno mamy tak dużo.

Po raz kolejny ten amerykański powieściopisarz sprawił, że snuta przez niego opowieść mnie pochłonęła, sprawiła, że wczytywałam się w tekst i starałam jak najwięcej wyciągnąć z tego co zostało zawarte między słowami. Bo Alom nie pokazuje jednoznacznie co mamy myśleć, nie narzuca swojego punktu widzenia. Nie. On na prowadza i „zmusza” do tego by wyrobić swoje zdanie, by po swojemu, nawet okrężną drogą dojść do właściwych wniosków. Właśnie ten fakt najbardziej podoba mi się w jego twórczości najbardziej, a zaraz po tym jest forma przekazu, prosty język oraz emocje zawarte na każdej stronie. Ostatnio jestem strasznie sentymentalna i nie obyło się bez momentów wzruszeń. Piękna, wzruszająca, zapadająca w pamięć - taka właśnie jest ta powieść.

„Jeszcze jeden dzień” to publikacja, którą trzeba przeczytać. Chłonie się ją całym sobą, sprawia, że zaczyna się myśleć nad poruszonymi w niej tematami i nie można o niej zapomnieć. Do tego jest napisana bardzo dobrze, w sposób przemyślany, jest też dopracowana i śmiem twierdzić, że dla każdego. Polecam, naprawdę warto.

„(…) kiedy patrzysz na swoją matkę, masz przed oczami najczystszą miłość, jakiej kiedykolwiek zaznasz.”***

*str. 189-190
**str. 164
***str. 191

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2014/05/jeszcze-jedna-szansa.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.