Koszyk 0
Opis:
Nie ma znaczenia, kim jest ona ani kim jest jej Ukochany. Liczą się tylko uczucia, emocje i pożądanie… Mieszanka zmysłowych wspomnień, faktów i marzeń zamknięta w zapiskach kobiety zakochanej bez pamięci. Miłość w jej życiu zjawiła się w nieodpowiednim czasie, ale czy w wypadku uczuć to w ogóle ma znaczenie? Kochanka wierzy, że wkrótce osiągnie Pełnię Szczęś ... cia i na zawsze połączy się ze swym Ukochanym. Nim jednak to się stanie, postanawia zapisywać swoje przeżycia, by dać ujście emocjom. Pragnie pokazać prawdziwe – piękne i trudne zarazem – oblicze miłości. Gdy w grę wchodzi zakochanie, nie ma miejsca na racjonalizm. Niepohamowana namiętność przeplata się z zazdrością, a radość z niepewnością i strachem. Czy odważysz się przyjąć zaproszenie do jej intymnego świata? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Karolina Wilczyńska
  • 2016
  • 304
  • 205
  • 135
  • *, 9788379764150
  • 9788379764150
  • ZD9DE

Recenzje czytelników

Recenzja Informatora Czytelniczego

Ocena:
Autor:
Data:
Łatwo jest nam oceniać. Kiedy w jakimś związku pojawia się zdrada, bardzo szybko przypinamy ludziom łatki. Zdradzający mężczyzna (statystycznie panowie robią to częściej, stąd ten schemat), to łotr, który z premedytacją krzywdzi żonę, często dzieci i nie ma serca. A zdradzana kobieta to naiwna sierotka, która w żaden sposób nie zasłużyła na swój los. Jest jeszcze ta trzecia. Ta zołza, franca i żmija - kochanka. I to właśnie o niej pisze Karolina Wilczyńska w swojej najnowszej książce.. ...

Nie ma znaczenia, kim jest ona ani kim jest jej ukochany, na którego zwykła mawiać U. W ich historii liczą się tylko emocje i pożądanie. Kochanka to przeciętna kobieta. Nie nosi wysokich szpilek ani przesadnie o siebie nie dba. Jest zwykła, normalna. Tylko miłość w jej życiu zjawiła się w nieodpowiednim czasie, ale czy w wypadku uczuć to w ogóle ma znaczenie? Ale kochanka wierzy, że wkrótce wszystko się zmieni. Że połączy się na zawsze ze swoim ukochanym i stworzą normalny związek. Nim jednak to się stanie, postanawia zapisywać swoje przeżycia, by dać ujście emocjom. Pragnie pokazać prawdziwe – piękne i trudne zarazem – oblicze miłości. Bo gdy w grę wchodzi zakochanie, nie ma przecież miejsca na racjonalizm. Niepohamowana namiętność przeplata się w jej życiu z zazdrością, a radość z niepewnością i strachem. Bo czy tkwiąc w tak niepewnej relacji, można czegokolwiek być pewną?

"Ja, kochanka", to pierwsza książka Karoliny Wilczyńskiej, w której wychodzi poza ramy ugrzecznionych obyczajówek i daje się poznać czytelnikowi z innej strony. Muszę powiedzieć, że sięgnęłam po tą książkę, żeby zobaczyć, jak autorka, która wspaniale sprawdza się w pachnącej konfiturami serii o Jagodnie, poradzi sobie w mniej sielankowej tematyce. Czy jestem usatysfakcjonowana? Można powiedzieć, że tak. Książka spodobała mi się i nie żałuję czasu poświęconego na jej lekturę, choć, po opisie na okładce, spodziewałam się nieco innej treści.

"Ja, kochanka" to nie jest typowy erotyk. Chociaż pożądanie, rzeczywiście, odgrywa w niej dużą rolę, to nie jest to, w moim odczuciu, książka pikantna. W erze "Pięćdziesięciu twarzy Grey'a", "Ja, kochanka" wydaje się być książką wręcz grzeczną. To nie jest utwór, w którym na każdej stronie czytamy o jednym i tym samym. Autorka nie skupia się w niej na cielesności, ale psychice głównej bohaterki. Bardzo dużo czasu poświęca na jej rozważania, ukazuje jej myśli, emocje, niezaspokojoną potrzebę bliskości i tęsknotę. Ukazuje nam kobietę rozdartą. Z jednej strony szczęśliwą, bo docenioną, czującą się piękną i pociągającą, ale z drugiej - bardzo samotną i żyjącą w niepewności. Bo kochanka ciągle czeka. Przez kolejne dni, weekendy i święta. Na to, aż ukochany znajdzie dla niej czas. Na to, że wpadnie na kilka chwil i będą mogli być razem. Aż w końcu na to, że zostawi dla niej żonę i będzie tak, jak jej obiecywał: spędzą życie ze sobą nawzajem.

Książka Karoliny Wilczyńskiej to bardzo realistyczny i wiarygodny portret kobiety. Gdy w literaturze aż roi się od obrazów cierpiących, porzuconych żon, autorka decyduje się na pokazanie zdrady o tej drugiej, innej strony, co jest, w moim odczuciu, bardzo trafionym zabiegiem. Zdecydowanie największym plusem tego utworu jest właśnie kreacja głównej bohaterki. Czuć w tym tekście, że autorka ma sporą wiedzę z zakresu psychicznego funkcjonowania człowieka i sprawnie wykorzystuje ją, do zaskarbienia sobie uwagi czytelnika. Podoba mi się też sposób opowiadania przez autorkę historii. Pierwszoosobowa narracja pozwala nam wniknąć w głowę kochanki, a bardzo krótkie, pełne emocji rozdziały, sprawiają, że książka wciąga i chce się ją czytać dalej.

Jeżeli więc chcielibyście na chwilę wczuć się w rolę kochanki i poznać temat zdrady od tej drugiej, można powiedzieć "czarnej" strony, "Ja kochanka" to książka, na którą powinniście zwrócić uwagę. Nie jest to typowy erotyk, (ale bardzo dobrze, bo ile można?!) a wnikliwe przedstawienie myśli i emocji głównej bohaterki nadaje tej książce wyjątkowego wydźwięku. Polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Ja, kochanka

Ocena:
Autor:
Data:
Twórczość Karoliny Wilczyńskiej nie jest mi obca. Po historii z Nataszą zostałam fanką Pani Karoliny. Gdy tylko w sieci pojawiła się informacja, że niebawem zostanie wydana jej kolejna książka wiedziałam, że muszę ją mieć w swoich domowych zbiorach...

Kto to jest kochanka? Niby proste pytanie, ale żeby udzielić konstruktywnej odpowiedzi nie jest już tak łatwo. Pierwsze skojarzenie jakie pojawi się w naszej głowie, to tzw. "ta druga". Kobieta ... której pojawienie zwiastuje rozpad małżeństwa. Jednak gdy skupimy się bardziej na samym słowie dojdziemy do wniosku, że mamy do czynienia z kimś kto kocha. Pisarka postanowiła szerzej przedstawić w swojej najnowszej książce to bardziej przyjemne znaczenie.
Żeby było ciekawiej, a może raczej bardziej intymnie nie dowiemy się jak tytułowa KOCHANKA ma na imię, gdzie mieszka, czym się zajmuje na co dzień. Tak naprawdę nie dowiemy się niczego. Jedyną informacją jest to, że Kocha. Miłość do U. jest dla kobiety najważniejsza. Zaraz...zaraz, a kim jest U? Już wyjaśniam. U. to nic innego jak pierwsza litera słowa UKOCHANY. Właśnie w taki sposób został przedstawiony mężczyzna o którym również próżno szukać jakichkolwiek informacji. Pewne jest jedno: on też Kocha...

Książki mają w sobie tajemną moc, a raczej magnez ukryty między kartami, który przyciąga. Każdy miłośnik literatury doświadczył kiedyś czegoś takiego. W moim przypadku wydarzyło się to kilka dni temu za sprawą książki "Ja, kochanka". To nic, że miałam już wychodzić do pracy, ale ciekawość ma przecież swoje prawa. Musiałam przeczytać chociaż kilka stron. Na szczęście nie zaliczyłam spóźnienia :-). Jak wiemy apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc jak ja teraz mam wytrzymać te osiem godzin za biurkiem zamiast wgłębiać się w historię kochanki, która wciągnęła mnie już po przeczytaniu pierwszej strony. Mogłam spakować książkę do torby i ukradkiem czytać. Chociaż byłoby to trochę ryzykowne...
Przepadłam, tyle mogę powiedzieć. Karolina Wilczyńska stworzyła wyjątkową powieść pod każdym względem. Poczynając od samych bohaterów, poruszony w niej temat, po sposób w jaki została napisana. Według mnie jest to literacki majstersztyk. I nie jest to żadne podlizywanie się z mojej strony...

Niestety nie zawsze na swojej drodze spotykamy się z miłością łatwą i prostą. Nasza dwójka bohaterów doświadczyła miłości trudnej, a zarazem pięknej bo odwzajemnionej. Każda z Nas ma nadzieję spędzić resztę życia u boku swojego Ukochanego, taką nadzieję ma również Kochanka. Pisarka zastosowała bardzo ciekawy manewr. Nie ujawnia tak naprawdę co lub kto stoi stoi na przeszkodzie, że ta dwójka nie może być razem. "Ja, kochanka" to istny emocjonalny rollercoaster. Czytelnik ma styczność z wybuchami gorącej namiętności, która przeplata się z drobnymi gestami. Mają one ogromne znaczenie. My kobiety coś możemy powiedzieć na ten temat. Natomiast ukradkowe spotkania, które trwają kilka minut niosą ze sobą radość, a także tęsknotę i ból. W związku z tym kobieta przeżywa liczne momenty zwątpienia.
Najnowszą książkę Karoliny Wilczyńskiej można porównać do pamiętnika, który zawiera w sobie osobiste zapiski płynące prosto z serca. Na uwagę zasługuje ich przedział czasowy. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Pojawiają się również fragmenty, gdzie mamy styczność ze snuciem planów na przyszłość...

Ostatnimi czasy, przede wszystkim wśród miłośniczek literatury bardzo modna stała się tzw. "literatura erotyczna". Osobiście nie przepadam za tego typu książkami, ale miałam dobre przeczucie co do powieści Pani Karoliny. I nie myliłam się. Fragmenty, w których zostały opisane właśnie "te" sceny zasłużyły z pewnością na wysoką notę. Zawierają w sobie ogromną dawkę wyczucia.

Nie wiem czy Karolina Wilczyńska jest przesądna, ale jak widać 13 kwietnia 2016, data premiery przyniosła pisarce szczęście. "Ja, kochanka" to książka, po którą warto sięgnąć.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.