Koszyk 0
Opis:
Kolejne sny Bartka, jak zwykle barwne i pełne niesamowitych przygód. Tym razem w życiu chłopca następują duże zmiany - mama na kilka dni wybiera się do szpitala, a on w tym czasie mieszka u cioci i wujka, którzy nie mają dzieci. Gdy wróci do domu, czeka go niespodzianka tak niesamowita. że Bartkowi przychodzi do głowy: Ja chyba śnię! Joanna Wachowiak: Doktor nauk humanistycznych, wykładowca na uniwersytecie. Pierwsze utwory pisała w dzieciństwie, dla brata. Potem o pisaniu na długo zapomniała ... aż znów pojawił się ktoś, kto domagał się opowieści. Mieszka pod lasem z mężem, córką i psem. Latem lubi zimę, zimą lubi lato, tylko wiosnę - zawsze. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Bis
  • twarda
Mniej Więcej
  • Joanna Wachowiak
  • 2014
  • 104
  • 205
  • 205
  • 978-83-7551-381-3
  • 9788375513813
  • ZBDYG
  • 4-6 lat, 7-10 lat

Recenzje czytelników

Ja chyba śnię

Ocena:
Autor:
Data:
Joanna Wachowiak, Ja chyba śnię, il. Jola Richter – Magnuszewska, Warszawa „bis” 2014
„Ja chyba śnię” to książka dość sprytnie skonstruowana przy pomocy wykorzystania motywu snu. Nie wszystko da się dzieciom wyjaśnić w prosty sposób, a sny są jak bajki z udziałem przedszkolaka Bartka (czasami innych osób) i pomagają mu lepiej zrozumieć świat. Zastanawiałam się, która z opowieści – snów jest najlepsza ... aby Wam ją opowiedzieć i po długim zastanowieniu się nad plusami wszystkich doszłam do wniosku, że u mnie wygrała „Fioletowa owca”.
Bartek, jak każdy przedszkolak, chce być lubiany. Co robią dzieci, aby przypodobać się rówieśnikom? Nagle zmieniają wszelkie upodobania, albo ukrywają własne, a wszystko po to, by inni ich lubili. Jak kilka dzieci ma „super” sprzęt czy zabawkę to opowiadają o nich takie bajki, że inni też koniecznie chcą posiadać tą niezwykłą rzecz. W większości przypadków nie są one ani ładne, ani pożyteczne, ani takie wymarzone, jak się dzieciom wydaje, a rodzice muszą być cierpliwi i ciągle od nowa tłumaczyć, dlaczego nie kupią nowej konsoli do gier, kiedy stara działa, albo super figurki, którą dziecko pobawi się chwilę i rzuci w kąt, czy „super paskudniaka”, który stał się hitem wśród kolegów i koleżanek Bartka. Przez zachciankę chłopca i jego konieczność małpowania tata nazywa przedszkolaka „stadną owcą”. Później przychodzi czas na długie tłumaczenie, dlaczego Bartek wcale tego paskudniaka nie potrzebuje. Oczywiście dziecko potwierdza, że już rozumie, ale w gruncie rzeczy chodzi o zakończenie rozmowy, aby rodzice „już nie nudzili”. Idzie spać i śni mu się, że jest…OWCĄ! Musi jeść obrzydliwą trawę, stado nie daje mu spokoju i budzi się przerażony, że nie może być inny niż wszyscy, że cokolwiek zrobi zawsze będzie podobny do wszystkich członków stada. Bartek przestaje chcieć naśladować swoje przedszkolne stado. Stwierdza, że może, a nawet chce być inny. Odkrywa, że inność jest wspaniała.
całość: http://annasikorska.blogspot.com/2014/05/joanna-wachowiak-ja-chyba-snie.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena