Koszyk 0
Opis:
Edward to pisarz nieudacznik, który pisze romanse dla kur domowych i marzy o osobistej psychofance. Jego żona Maria panicznie boi się, że na starość nie będzie miał jej kto podać szklanki wody, nie mówiąc już o szklance, za pomocą której będzie mogła odrysować sobie brwi. Jej ojciec Eugeniusz to właściciel zakładu pogrzebowego, skarżący się, że przez kryzys w branż ... y będzie musiał pochować sam siebie. Jego córka Nina nie tylko zna całą encyklopedię chorób, ale jest w stanie napisać ją od początku, co weryfikuje podczas codziennych wizyt u swojego lekarza Jakuba, niepamiętającego, kiedy ostatni raz spał, nie mówiąc już o tym, kiedy spał z kimkolwiek. Cała piątka – chcąc nie chcąc – będzie musiała zacieśnić więzi, a wszystko przez kryzys w branży funeralnej…. Bo jak na złość, w całym mieście nikt nie chce umierać! „I tu jest bies pogrzebany” to niezwykła, nieprzeciętna i zabawna opowieść, która porwie nawet największego malkontenta i sceptyka. Bo jak się czasami okazuje… wszystko co dobre zaczyna się w zakładzie pogrzebowym. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Karina Bonowicz
  • 2016
  • 288
  • 205
  • 145
  • 9788379763733
  • 9788379763733
  • ZD4V2

Recenzje czytelników

Kryzys w takiej branży?

Ocena:
Autor:
Data:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

Rewelacyjna, nieprzeciętna, pełna humoru opowieść o zwykłej niezwykłej rodzinie, żyjącej problemami dnia codziennego, stającej w obliczu kryzysu z powodu załamania w branży funeralnej.


Nasi bohaterowie

Mama - Uniwersytecki wykładowca, uwodzicielka i odpowiedzialna, lubiąca seks. Znienawidzona za to przez chyba wszystkich proboszczów na świecie.

Edward - pisarz nieudacznik, piszący romanse dla kur domowych. Zakochany i pogrążony w swojej pracy ... Marzy o osobistej psychofance.

Eugeniusz - ojciec Marii jest właścicielem zakładu pogrzebowego. Oddany swojej profesji, z przyjemnością malował swoim klientkom usta szminką z Rossmana. Niech chociaż ładnie wyglądają po śmierci...

Nina - hipochondryczka, córka Eugeniusza, znająca niemalże wszystkie choroby świata, uwielbiająca wizyty lekarskie u doktora Jakuba.

Jakub - sfrustrowany doktorek, seksualny abstynent, marzący o kobiecie i szybkich numerkach. Swoje pragnienia zapija alkoholem.

W czym tkwi problem?

"Ja musiałam, oczywiście, związać się z Edwardem! Dobrze,że przynajmniej nie pisze wierszy...Gdyby pisał, do łóżka poszlibyśmy pewnie w następnym wcieleniu, bo Edward na pewno NIGDY nie znalazłby rymu. Ja rozumiem, że pisarz musi obowiązkowo być zneurotyzowany, ale gdyby był dla odmiany ZEROTYZOWANY, to chyba nic by się nie stało, prawda?"


Wspólny cel

Co łączy tę całą piątkę? Śmierć. Oni żyją dzięki śmierci i ze śmierci. Interes się kręci...ale konkurencja nie śpi. Tłusty Albert czuwa. Istny wyścig szczurów w pozyskaniu każdego nowego klienta.


Interes ponad wszystko

Dla Eugeniusza zakład pogrzebowy jest całym światem. W pracowniczym uniformie spędza cały dzień i noc. Córki śmieją się z niego, że jest przygotowany do pracy 24 godziny na dobę. Mężczyzna marzy o przejęciu interesu przez córki i rozwinięciu rodzinnej firmy. One z zakładem związane są od zawsze.

"Ojciec podwoził nas do szkoły karawanem. Karawanem też nas odbierał. Na wywiadówki też zajeżdżał karawanem. I karawanem zawiózł Marię na studniówkę".



Jak wszyscy zgodnie podkreślają - to nieśmiertelny interes.

"Kryzys? Na Boga! Jaki znowu kryzys? Ludzie sami zaczęli się grzebać czy co?"

A jednak, nerwowa atmosfera wkrada się w życie bohaterów. Czy i jak poradzą sobie z zaistniałą sytuacją?

"I tu jest bies pogrzebany" to lektura, przy której ubawicie się do łez. Dziwne, prawda! Motyw śmierci przewijający się przez wszystkie kartki książki autorka "wywróciła" do góry do nogami. Dla tej zwariowanej rodzinki i jej otoczenia ostatnie pożegnanie to czysty interes, chociaż trzeba przyznać, że bardzo dbają o swoich martwych klientów. Wpadki i wypadki, które im się przydarzają podporządkowują całe ich życie osobiste "trumiennemu biznesowi". A żyć z takim brzemieniem nie jest wcale łatwo.
Polecam gorąco książkę Kariny Bonowicz. Ten typowo polski, lekki, zabawny styl pisania z pewnością pokochacie! Realia z naszego codziennego podwórka zagwarantują Wam wspaniałą chwilę relaksu i dobry humor. Zapraszam do czytania! :)

Izabela Nestioruk
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Czarny humor w świeżym wydaniu

Ocena:
Autor:
Data:
Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było pracować w zakładzie pogrzebowym? Jestem pewna, że taka praca musi mieć wpływ na życie prywatne i ciężko tak po prostu po 8 godzinach zamknąć biuro i wrócić do domu. Nigdy jednak, nie pomyślałabym, że skutki mogą być tak daleko idące, a samo prowadzenie zakładu pogrzebowego, aż tak zabawne!

Bohaterami „I tu jest bies pogrzebany” są postacie niebanalne. Eugeniusz jest właścicielem domu pogrzebowego, prowadzonego z córką Niną ... która pomaga ojcu w prowadzeniu interesów, a w wolnych chwilach szuka sobie chorób, które mogłaby skonsultować na codziennych wizytach u lekarza Jakuba. Ten z kolei, cierpi na bezsenność i brak seksu, który omawia z nowopoznanym sąsiadem Edwardem – pisarzem w stanie twórczej i seksualnej niemocy, a prywatnie mężem niezwykle pięknej, acz nieustannie martwiącej się starością Marii, która, tak się składa, jest córką Eugeniusza i siostrą Niny. Uff… nieco to wszystko skomplikowane, ale chyba udało mi się opisać niecodzienne rodzinne relacje. Teraz wyobraźcie sobie, że każda z cech bohaterów, o jakiej wspomniałam powyżej, jest zwielokrotniona i przerysowana do granic absurdu, a pomiędzy postaciami nieustannie dochodzi do tarć i interakcji… i et voilà – mamy ogólny zarys fabuły.

Książka to zbiór zabawnych wewnętrznych monologów bohaterów i dialogów między nimi, zgrabnie wplecionych w miarę nieskomplikowaną fabułę. Obsesje i obsesyjki bohaterów to doskonałe pole do popisu dla autorki, która udowadnia, że czarny humor się jej trzyma. Opowieść o grupie lekko ześwirowanych i mocno zdesperowanych ludzi, którzy muszą na dodatek opanować kryzys w branży funeralnej, to doskonała odskocznia od szarej codzienności i spora dawka absurdu w lekkim i komicznym wydaniu.

Karina Bonowicz to kolejna autorka, która wydała książkę pod szyldem Czwartej Strony i udowodniła, że to wydawnictwo „ma nosa” do młodych, zdolnych autorów. Co prawda, początkowo nieco raził mnie styl pisania autorki, która w pierwszych rozdziałach lekko nadużywała wtrąceń w nawiasach (z czym i ja walczę!), a następnie zdecydowanie zbyt często wyróżniała słowa na pomocą drukowanych liter. Jak wspomniałam jednak powyżej, irytowało mnie to wyłącznie na początku książki, później bowiem tak wkręciłam się w kolejne zwariowane pomysły bohaterów, że zupełnie nie zwracałam na to uwagi.

„I tu jest bies pogrzebany” to solidna dawka czarnego humoru i doskonała rozrywka na wieczór po ciężkim dniu. Książkę, dzięki krótkim rozdziałom i narracji pierwszoosobowej w wykonaniu aż czterech postaci, czyta się szybko i przyjemnie, a dzięki niezwykłej fabule i bohaterom, stanowi ona ożywczy powiew świeżości wśród tegorocznych nowości wydawniczych.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.