Koszyk 0
Opis:
Krzysiek Orłowski poznaje szokującą przeszłość swojej nowo poślubionej żony, ale dla dobra syna stara się być przykładnym mężem i ojcem. Robert i Renata, wciąż zakochani w sobie, są zauroczeni wnukiem. Pewnego dnia poukładane życie Orłowskich wali się w gruzy. Jedno tragiczne zdarzenie zmienia diametralnie życie obu małżeństw – już nic nie bę ... dzie takie jak wcześniej. Los stawia przed bohaterami trudne wybory i zmusza do podejmowania niełatwych decyzji. Czy rodzina Orłowskich przetrwa ciężkie chwile? Czy uda im się odbudować miłość i przywrócić szczęście? Motto Orłowskich brzmi: W miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Prozami
  • miękka
Mniej Więcej
  • Danka Braun
  • 2016
  • 360
  • 205
  • 145
  • *, 9788365223-42-5
  • 9788365223425
  • ZD6VE

Recenzje czytelników

Ogłowscy znowu w akcji

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy kilka miesięcy temu, za sprawą „Zabójczego uroku blondynki” (>recenzja<) zapoznałam się z twórczością Danki Braun, nie mogłam doczekać się, żeby ponownie zagłębić się w historię klanu Orłowskich. Na szczęście autorka nie kazała czekać Nam zbyt długo i już w marcu, w moje ręce trafiła „Historia pewnej rozwiązłości”.
Tym razem autorka skupia się przede wszystkim na relacji Renaty i Krzysztofa, choć nie zabraknie tu również życiowych perypetii Krzyśka, Agi i Wiki ...


Życie Orłowskich płynie swoim tempem, promykiem radości w ich domu staje się wnuk- Eryk, który podbił serca całej rodziny. Jednak pewnego dnia ich poukładane życie wali się niczym zamek z piasku. Jedno tragiczne zdarzenie zmienia diametralnie życie obu małżeństw. Los stawia przed bohaterami trudne wybory i zmusza do podejmowania niełatwych decyzji. Czy uda im się pokonać przeciwności losu i odbudować rodzinne szczęście? A może najwyższa pora, by każdy poszedł w swoją stronę? Jedno jest pewne: W miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone.



Cóż mogę powiedzieć? Takich książek Nam trzeba! Danka Braun po raz kolejny udowodniła, że jest mistrzynią gatunku. Zaciekawia czytelnika już od pierwszych stron, wciąga go w wir wydarzeń i nie pozwala oderwać się od lektury aż do samego końca.

Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze, odrobina sarkastycznego poczucia humoru jest dokładnie tym co uwielbiam, a co niestety jest bardzo ciężko znaleźć w polskiej literaturze.


Na osobną uwagę zasługują bohaterowie, których kreacja jest perfekcyjna. Czytając o nich mamy wrażenie spotkania z prawdziwymi ludźmi z krwi i kości. Razem z nimi cieszyłam się, smuciłam, złościłam się na nich, a czasem współczułam.

W tej części wyjątkowo ciężko jest znaleźć absolutnie kryształowego bohatera, który nie miał by na swoim wizerunku żadnej skazy. Każdy z nich ma coś na sumieniu i chyba właśnie to sprawia, że są tak ludzcy, bo przecież w prawdziwym świecie nie ma ideałów.


Najbardziej skrajne uczucia budzi Robert. O ile wcześniej miałam w głowie jego wizerunek jako odpowiedzialnego statecznego męża i ojca, w „Historii pewnej rozwiązłości” odzywa się w nim butny, szukający przygód 20-latek. Mimo że sam zniszczył rodzinę, ciągle obarczał winą wszystkich dookoła, a szczytem były jego tłumaczenia odnośnie zdrady: „bo wszyscy mężczyźni zdradzają”, „takie prawa biologii”, „przecież w niektórych społeczeństwach do dziś funkcjonuje poligamia”-gotowałam się czytając te pokrętne tłumaczenia, choć muszę przyznać, że jego późniejsze poczynania kiedy skończył mówić, a zaczął działać, były naprawdę imponujące.

Ciekawie ewoluowała postać Renaty. Dotychczas oddana strażniczka domowego ogniska nagle powiedziała „dość”. Zawalczyła o siebie, czym wprawiła w osłupienie nie tylko męża, ale całą rodzinę. I zdecydowanie wyszło jej to na dobre.
Jedynym elementem, który spowodował mój lekki niedosyt przeszłość Agi, która według mnie za bardzo przypomina życiorys Anki z „Zabójczego uroku blondynki”.


„Historia pewnej rozwiązłości” to książka, która uzależnia, kiedy już zacznie się czytać, chce się więcej i więcej. Niebanalni bohaterowie, szybka akcja i świetny styl sprawiają, że ani przez sekundę nie pożałujecie czasu spędzanego z tą lekturą.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Ocena:
Autor:
Data:
„[…] w życiu nie chodzi o posiadanie samych dobrych kart, ale umiejętne granie tymi, które się już ma.”

Na półkach księgarń i bibliotek leżą spokojnie rodzinne sagi, po które sięgają zagorzali wielbiciele treści o wybitnych i wartych uwagi rodach. Są jednak i takie, które porywają nawet tych na co dzień stroniących od wkraczania w progi klanowych historii. Danka Braun, ukryta pod pseudonimem polska autorka, tchnęła życie w Orłowskich - rodzinę o losach tak zakręconych ... absorbujących i pochłaniających, że podchwycając uwagę rzeszy czytelniczek z sukcesem i pełnym powodzeniem częstowała je kolejnymi częściami, a każda następna okazywała się lepsza od poprzedniej. Nadszedł czas na czwarty tom i Historię pewnej rozwiązłości. Czy ta kontynuacja sagi jest warta naszej uwagi? Czy okaże się równie zagadkowa, kontrowersyjna i niejednoznaczna, jak kobieta na okładce?

W życiu Roberta i Renaty panuje zasłużony spokój. Cieszą się miłością, niegasnącą namiętnością i wnukiem, często ulegając jego urokowi.

Tymczasem zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku małżeństwa Krzysztofa i Agi, gdzie tłumione pretensje i brak jakiegokolwiek pozytywnego uczucia odbierają im szansę na prawdziwe szczęście. Mężczyzna, żyjąc ze świadomością niechlubnej przeszłości żony, tkwi u jej boku wyłącznie ze względu na łączące ich dziecko. A jednak los lubi stawiać ludzi w obliczu wyzwań i jedno z nich właśnie szykuje dla całej rodziny Orłowskich.

Katastrofalny w skutkach wypadek miesza wszystkim pozornie wypracowany ład i porządek. Niektórzy zaczynają dostrzegać swoje błędy, inni podążają za drogowskazami pokazującymi zły kierunek - mogący sprowadzić ich na manowce. Czy Orłowscy będą na tyle silni, by przetrwać tak silny cios? Co ich spotka i jak wiele będą musieli poświęcić w drodze do własnego spełnienia?

Jak na rodzinną sagę przystało, ta część, podobnie jak i pozostałe, bogata jest w wielu powiązanych ze sobą, a jednak niosących własny bagaż doświadczeń bohaterów. Taka paleta różnorodnych charakterów rzadko kiedy wychodzi książce na dobre. Jednak nie tym razem. Danka Braun stworzyła postaci z przytupem, wyraziste, kolorowe, mające swoje własne, odrębne miejsce. Nie osiągnęłaby jednak efektu klarowności gdyby nie umiejętne i przemyślane poukładanie treści w oznakowane imionami działy, dzięki czemu zawsze mamy świadomość tego, z kim w danym momencie będziemy mieli do czynienia.

Jest Robert, szanowany pan doktor, który wydaje się kochać swoją żonę ponad życie. Należy jednak mieć na uwadze to, że u tej autorki tropy lubią bywać mylące. Starszy pan, pomimo swoich lat, potrafi sporo nawywijać, a jego niektóre wyskoki nijak mają się do wieku. Pojawia się Krzysztof, rozpamiętujący przegraną i utraconą miłość, żyjący pod jednym dachem z kobietą nieakceptowaną przez jego rodzinę. Wreszcie jest także Agnieszka, budząca skrajne emocje, napiętnowana grzeszną młodością, wyzywająca, ale i skrywająca w swoim sercu pragnienie bycia kochaną. Nie tak łatwo wydać tutaj opinie na czyjkolwiek temat, a z uprzedzeniami i sympatią radzę wstrzymać się do samego końca. Już dawno nie czytałam tak ognistej i przeładowanej wydarzeniami powieści. Wielkie brawa dla polskiej autorki.

Danka Braun z rozmachem rozpoczęła tworzenie losów rodziny Orłowskich, a jej zapał i pomysły nie gasną nawet na chwilę. Kontynuacja rodzinnej sagi pełna jest napięć, zwrotów akcji i skrajnych emocji. Wciągający kalejdoskop losów, w połączeniu z doskonałym wyczuciem stylu autorki i prostym, plastycznym, dopasowanym do sytuacji językiem, tworzą lekturę będącą w stanie poprawić humor każdej kobiecie. Jest miłość, ukryta i uzewnętrzniona namiętność, poczucie niesprawiedliwości, smutek, nadzieje i jest rozwiązłość – a ta niejedną ma twarz.

Myślę, że pod powierzchnią wydarzeń rozegranych na łamach powieści kryją się problemy często dotykające ludzi w realnym świecie. Zdrady, spory dotyczące wychowania dzieci czy kontrowersyjny seks za pieniądze, będący kuszącą opcją wzbogacenia dla wielu młodych dziewczyn. Autorka nie ograniczyła się do jednego bohatera, toteż i zadbała o różnorodność tematów. Nie obawiajcie się jednak chaosu akcji, bo tutaj wszystko dzieje się w odpowiednim miejscu i czasie. Koniecznie tylko zacznijcie czytanie od pierwszej części, by móc posmakować dziejów rodziny Orłowskich niczego nie pomijając. Bo warto.

Wzloty i upadki, rozstania i podarowane szanse – „Historia pewnej rozwiązłości”, wciągająca bez reszty i zachęcająca do brnięcia dalej w głąb twórczości tej autorki, musi koniecznie znaleźć się w rękach tych, którzy zapoznali się już z Historiami o pewnym związku, niewierności czy z Historią pewnego narzeczeństwa. Jeżeli zaś dotąd owa saga nie miała sposobności Was zaszczycić, szybko nadróbcie straty. Dobra zabawa gwarantowana i uwierzcie, zaczniecie baczniej przyglądać się temu, czy też aby Wasza rodzina nie skrywa jakichś interesujących sekretów.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.