Koszyk 0
Opis:
Mikołaj w przedziwny sposób trafia ze współczesnej Warszawy w sam wir dramatycznych wydarzeń powstania warszawskiego. Jego starszy brat Wojtek decyduje się na podróż, która zakończy się kilkadziesiąt lat wcześniej, aby wydostać Mikołaja z powrotem. W walczącej Warszawie chłopcy poznają na przemian smak zwycięstwa i gorycz porażki, dowiadują się, czym jest męstwo ... prawdziwa przyjaźń i wielka miłość. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Egmont
  • miękka
Mniej Więcej
  • Monika Kowaleczko-Szumowska
  • 2014
  • 356
  • 208
  • 140
  • 9788323779667
  • 9788323779667
  • ZBL1J
  • 14-16 lat, 17-99 lat

Recenzje czytelników

powrót do początku

Ocena:
Autor:
Data:
Mam przed sobą książkę nietypową. Galop44 Moniki Kowaleczko-Szumowskiej.
Już okładka zwraca naszą uwagę, ponieważ jest po prostu ciekawa.

Sama książka przedstawia losy dwóch braci, którzy podczas uroczystości w Muzeum Powstania przenoszą się w czasie w sam środek roku 1944 i historia wciąga ich w powstanie.
Książka swoją niezwykła opowieścią bierze we władanie czytelnika i nie odpuszcza do ostatniej strony.
Mamy tu strach, łzy, niezwykłe bohaterstwo, poświęcenie, śmiech i miłość ...
Książka w swojej prostocie językowej powinna trafić do każdego, a mówi o sprawach ważnych i ważkich.
Autorka w piękny sposób przedstawiła swoją wizję tamtych czasów, starając się trafić do młodego czytelnika, bo myślę, że ta książka właśnie do młodzieży powinna trafić przede wszystkim, ale nie tylko.

Na uwagę zwraca również wiedza autorki o miejscach i czasach które wplotła w swoja opowieść.
Zakończenie książki powinno zrobić wrażenie na każdym, autorka w piękny sposób pożegnała się ze swoimi bohaterami.

Tyle ode mnie.
Polecam każdemu, kto ma chęć na prostą opowieść o wielkich sprawach.
Wydawnictwu Egmont dziękuję za udostępnienie mi tej pozycji.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

A IMIĘ JEGO CZTERDZIEŚCI I CZTERY

Ocena:
Autor:
Data:
Co byś zrobił, gdybyś znalazł się w powstaniu? Walczyłbyś?
Takie pytanie zadaje nastoletni Mikołaj swojemu starszemu o cztery lata bratu, Wojtkowi. Pytanie nie jest bezzasadne. W trakcie rocznicowej wycieczki do Muzeum Powstania Warszawskiego, wchodząc do repliki kanału, odkrywa, że może w ten sposób przenieść się w sam środek walk powstańczych roku 1944. Mikołaj uważa, że by walczył, Wojtek najchętniej by uciekał. Kiedy jednak pewnego dnia trafia za bratem w przeszłość ... a potem zmuszony jest powrócić po raz kolejny, by go odnaleźć, po tym, jak chłopiec znika, życie konfrontuje jego poglądy.
Co znajdzie w samym środku powstania? Czy w szaleństwie walk i wszędobylskiej, bezsensownej śmierci, w jałowej ziemi napojonej krwią poległych, może narodzić się miłość i zakwitnąć szczęście?

Moda na powstańcze opowieści to domena ostatnich lat. Można wręcz mówić o przesycie rynku tym tematem, ale pośród zalewu pozycji znaleźć można także takie, które wciąż potrafią się wyróżnić. „Galop ‘44” jest jedną z nich, choć właściwie można zapytać: Dlaczego? Co w nim jest innego? Mało to książek o wędrówkach w czasie, mało opowieści o dzieciach, które zagubieni w niesprzyjających okolicznościach muszą sobie poradzić, dojrzewając przy tym? Najwyraźniej mało, a na pewno mało takich, które oferowałyby coś o wiele więcej ponad samą rozrywkę. To co zaś stanowi o sile powieści Moniki Kowaleczko-Szumowskiej, to prawda. Fikcyjną fabułę osnuła bowiem na prawdziwych historiach powstańczych, wspomnieniach o prawdziwych ludziach, z których wielu nie zdołało przeżyć pamiętnego zrywu, i uświadomienie sobie tego kluczowego faktu, jest dla czytelnika jak kontakt głowy z obuchem siekiery. Poza tym zamiast skupiać się na relacji historycznej, która jako prezentacja ogółu, mimo całego tragizmu, straciłaby na sile wyrazu, zastosowała świetnie sprawdzający się od dawna motyw koncentracji na wybranych bohaterach, których emocjami żyje czytelnik.

Wyszła z tego wspaniała i mądra książka, pięknie wydana, która wciąga poprzez operowanie atrakcyjnymi dla młodzieży motywami, i która znakomicie sprawdza się jako żywa lekcja historii. Wydana na 70-lecie powstania, warta jest przypomnienia teraz, w sierpniowych dniach, kiedy to w 44 roku toczyły się walki. I warta polecenia, nie tylko jako lektura, ale także i zachęta by wraz z nią przejść się ulicami Warszawy i odnaleźć opisane miejsca, łącząc je z zapamiętanymi ze stronnic wydarzeniama.

Mi zaś, w ramach podsumowania, cisną się na usta słowa naszego wieszcza, spisane pod wpływem nękającej go liczby, od których nie mogłem się uwolnić w trakcie czytania:
Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca!
Wskrzesiciel narodu,
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

I pozostaje mi jeszcze złożyć wydawnictwu Egmont serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza „Galopu…” do recenzji.

W recenzji wykorzystano fragment trzeciej części „Dziadów” Adama Mickiewicza.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.