Koszyk 0
Opis:
Przypominam w każdej roli Gajosa - powiedział w wywiadzie w 2001 roku jeden z najwybitniejszych i najbardziej lubianych, a zarazem najskromniejszych i najskrytszych polskich aktorów. Chłopak z Zagłębia wszystko co osiągnął, zawdzięcza uporowi, pracy i wielkiemu talentowi. Od ponad pięćdziesięciu lat wszyscy chcą go oglądać więc każdy chce z nim pracować. I podziwiać kolejne role na deskach teatrów, w kinie, telewizji i na estradach. Kreacja Gajosa jest, bez przesady, rewelacją ... Jan Józef Szczepański „Tygodnik Powszechny” 1977 Gajos (zupełnie inny niż w Czterech pancernych) gra, można powiedzieć, ponad stan filmu. Tadeusz Sobolewski, „Film” 1977 Tadeusz Łomnicki do Kazimierza Kutza, 1987 rok Gajos to jest wieeeelki aktor!!! To właśnie pokazał Janusz Gajos w roli, która jest uwieńczeniem wszystkich jego dotychczasowych sukcesów. Grzegorz Sinko, „Teatr” 1988 Znowu Gajos – cóż za wspaniały czas przeżywa ten aktor. Jacek Sieradzki, „Polityka” 1990 Olga Lipińska Mało o sobie mówi, nie pcha się nigdy na pierwszy plan, ale pracuje fantastycznie. To już nawet nie wirtuozeria. To magia. Janusz R. Kowalczyk „Rzeczpospolita” 2004 Jerzy Pilch w wywiadzie dla „Kuriera Wydawnictwa Literackiego” 2002 Gajos pochodzi niestety z małej kinematografii [...], a jest aktorem, który powinien grać o najwyższe stawki kinematografii światowej. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Elżbieta Baniewicz
  • 2013
  • 0
  • 424
  • 240
  • 170
  • *, 97883-63656881
  • 9788363656881
  • ZB7SY

Recenzje czytelników

Stara sztuka życiopisania

Ocena:
Autor:
Data:
Czy w epoce tzw. zdrowego egoizmu i bezstresowego wychowania, w czasach opanowanych przez korpo-młodzież skupioną wyłącznie na sobie i swojej karierze, jest jeszcze popyt na prawdziwe biografie?

Prawdziwe – bo stworzone na bazie zaawansowanych badań źródłowych, a nie szybkiego researchu w serwisach plotkarskich.
Prawdziwe – czyli o ludziach z krwi i kości, a nie sezonowych gwiazdkach produkowanych taśmowo przez popkulturę...
Prawdziwe – to znaczy rzetelne i dobrze, zajmująco napisane ...

Książka Elżbiety Baniewicz przywraca wiarę w sens starej i zapomnianej sztuki życiopisania, o której pojęcia nie mają młode gwiazdy, wydające biografie albo autobiografie po roku lub dwóch latach intensywnie głupiej działalności. A dzieje się tak dlatego, że Autorka znalazła i w odpowiedni sposób zmiksowała wszystkie niezbędne przy tworzeniu dobrej biografii składniki.
Zacznijmy od bohatera, który w tytule potraktowany został bez ceregieli – bo wyłącznie po nazwisku. Kto spodziewa się peanów na cześć pancernego ze znanego serialu, ten może poczuć... no właśnie. Nie zawód. Zdziwienie. I miłe rozczarowanie. Książka zaczyna się bowiem sekwencją migawek, w których poznajemy kolejne filmowe i teatralne wcielenia aktora. Szeroki wachlarz postaci uzupełniony zostanie później kolejnymi opisami mającymi taką moc oddziaływania, że aż chce się biec do wypożyczalni (wybaczcie, jestem niewiastą starej daty – czy wypożyczalnie video jeszcze funkcjonują?) i szukać tych wszystkich filmów oraz zarejestrowanych spektakli, żeby na własne oczy przekonać się o geniuszu pana Janusza. A przecież tych zachowanych dla potomności wcieleń jest mnóstwo – jak zresztą na pracowitego i utalentowanego aktora przystało...
Ale o rzetelnym podejściu autorki do bohatera nie świadczą tylko jej relacje z kolejnych obejrzanych filmów, lecz również obfity materiał źródłowy, który udało się jej zgromadzić. Składa się na niego nie tylko zapis rozmów z Januszem Gajosem, lecz również solidna bibliografia recenzji, wywiadów, opracowań okraszona równie przyjemnie prezentującą się porcją rozmów z kolegami po fachu i znajomymi z filmowo-teatralnego świata.
Szczególnie jednak ujął mnie takt pani Baniewicz, który pozwolił jej umiejętnie przebrnąć przez tzw. tematy osobiste. O życiu prywatnym Janusza Gajosa wiadomo niewiele, bo sam aktor nie życzy sobie tego. Autorka biografii skupia się więc na opowieści o karierze pana Janusza i jego pasjach, czyniąc to w tak zgrabny sposób, że czytelnik nie czuje się oszukany brakiem smaczków z życia prywatnego Wielkiego Artysty. W dobie portali plotkarskich wyrastających niczym grzyby po deszczu jest to postawa tyleż szlachetna, co niepopularna. Ale jak to miło choć przez jedno popołudnie spędzone na lekturze zapomnieć o istnieniu tych wirtualnych szmatławców, wywlekających na światło dzienne brudy, śmieci i wszelakie nieczystości z życia „gwiazd”!
Jako osoba zawodowo związana od jakiegoś czasu z teatrem muszę przyznać, że szczególną wartość miały dla mnie odniesienia do ról scenicznych pana Gajosa i jego wypowiedzi o tej dziedzinie sztuki. Przyjemnie było (ależ to egoistyczne...) wyłapać kilka znajomych nazwisk i przez chwilę poczuć, że obracamy się z bohaterem w podobnych (tu – mały atak megalomanii...) kręgach. ;) Że o anegdotkach teatralnych i innych smakowitych kąskach, które wyłapać potrafią jedynie ludzie na co dzień obcujący ze sceną i światem aktorów, nie wspomnę...
No, ale dość już tych próżnostek, zwłaszcza, że samego Gajosa trudno nazwać próżnym. Z opowieści pani Baniewicz wyłania się powoli obraz wszechstronnego aktora, wrażliwego mężczyzny i wciąż – mimo mnóstwa laurów – skromnego człowieka. Jaka to miła odmiana wobec powszechnego mniemania o nieprzystępności i, hmm, trudnym charakterze ludzi sceny...
Jeśli do tych zalet dodamy całkiem przyzwoity warsztat pisarski autorki i sporą dozę sympatii okraszonej dowcipem, a także – wzrokowcy, gratka dla was! – przyjemny wybór ilustrujących tekst fotosów, otrzymamy w efekcie mieszankę, którą powinno się częstować każdego początkującego biografa. Niech się uczy. Niech się zaraża stylem. Może uda nam się dzięki temu przywrócić szlachetnej sztuce opisywania życia innych właściwe jej miejsce na odpowiednio wysokiej półce? „Gajos” Elżbiety Baniewicz jak mało która biografia nadaje się na takie lekarstwo.

Polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.