Koszyk 0
Opis:
Przeprowadzka może zmienić całe życie! Misia zostaje właścicielką uroczego domku i dużego ogrodu, ale musi zakasać rękawy i sama zająć się remontem. Niestety nie może liczyć na swojego ukochanego, bo ten ma mnóstwo pracy. Za to do pomocy jest chętny nowy sąsiad – Luk, wyśmienity kucharz, z pochodzenia Francuz. Misia chciałaby mu wynagrodzić starania, dlatego przygotowuje uroczystą ... kolację. Poda żaby i ślimaki, ale najpierw musi je złapać… Jakby tego było mało, przygarnia pod swój dach byłą kochankę swojego byłego męża i odtąd na Akacjowej zaczynają się dziać dziwne rzeczy… Tymczasem przyjaciółka Misi, Zuza, usiłuje zdobyć prawo jazdy, nie zamierza jednak zdawać kolejnego egzaminu! Schodzi więc na drogę przestępstwa. Nie ona jedna w tym towarzystwie… Coq au vin czy trup podany sauté? Kuchnia francuska i przestępcy, a do tego tajemnica starego domu – mieszanka co najmniej pikantna! Komedia kryminalna Marty Obuch to obowiązkowy punkt każdego dobrego menu. Mniam! Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Filia
  • miękka
Mniej Więcej
  • Marta Obuch
  • 2016
  • 360
  • 205
  • 135
  • 978838075-162-0
  • 9788380751620
  • ZDFNU

Recenzje czytelników

cóż ty wiesz o panierowaniu!!!

Ocena:
Autor:
Data:
FRANCUSKI PIESEK – Marta Obuch. Wyd. FILIA.
Recenzja absolutnie nieobiektywna .

Czy była żona może zaprzyjaźnić się z kochanką? Czy pod samym nosem wysoko postawionych policjantów może dojść do prawdziwego morderstwa? Czy bardzo trudne jest zakupienie „lewego” prawa jazdy w naszym praworządnym kraju?

Misia – Zuza- Ryszarda – trzy równoważne wierzchołki wyważonego trójkąta. Różni je wszystko – wygląd, praca, spojrzenie na świat , mężczyzn , marzenia i gusty kulinarne ... Jak trzy pasma warkocza wiejskiej dziewoi losy ich przeplatają się harmonijnie i barwnie a pomiędzy owe sploty , w miejsce kwiatów (choć w tle i one się pojawiają) autorka radośnie i z fantazją iście ułańską powtykała marchewy, pietruchy , buraczki tudzież... ślimaki z żabimi udkami .

Dopełnieniem tych barwnych kobiecych osobowości są oczywiście i mężczyźni – częściowo stanowią tło , częściowo uzupełniają akcję, wprowadzają element zaskoczenia i dodatkowego humoru. W facetach wybieramy więc do woli – mamy i policjantów i złodziei , kucharza, malwersanta, mafioza czy instruktora. No i zwłoki oczywiście. Korpus męski w charakterze dowodu zbrodni? Zdecydowanie nie tylko ....

Nie sądźcie jednak ,że partnerzy owych śląskich gracji są safandułowaci i robią za podnóżki u pań. Absolutnie. Panowie generalnie fajni, różnie podchodzący do partnerstwa i miłości, wspierający swoje damy , działający wg zasady „ufaj i kontroluj” a raczej chroń – gdyż wiedzą co po prostu w domu mają lub mieć pożądają.... Panie z niezwykłą wręcz nonszalancją potrafią ładować się w przedziwne sytuacje .

A tak z grubsza to chodzi o to ,że ....

Zuza nasty raz zdaje egzamin na prawo jazdy i skutek jest wiadomy... Kobietą ci jest porywczą, co w sercu to i na języku więc... publicznie daje upust swym uczuciom wobec pana egzaminatora i rusza w świat z pomysłem zakupienia takowego dokumentu nielegalnie– bo że świetnym kierowcą jest , dusza i ciało krzyczą na odległość .

Ryszarda – po zapuszkowaniu partnera -mafioza, pozbawiona źródła utrzymania i miejsca zamieszkania – z dobrem inwentarza dostaje po partnerze długi wobec umiłowanej w Polsce instytucji o dźwięcznej nazwie ZUS – obiegowo nazywanej ( słusznie) Zakładem Utylizacji Składek . Udaje się więc po wsparcie do byłej żony partnera , a że Misia ( trzecia gracja) miękkie serce ma , to przygarnia byłą kochankę byłego już męża i razem z Zuzą , we trzy , próbują zaczarować rzeczywistość otworzyć się na nowe możliwości i generalnie szukać pozytywów na obrzeżach Parku Kultury w Chorzowie , wśród kwiatów, warzyw i obornika ...

Jednak...

Były mafiozo długie ręce ma.
Sąsiad dziwnie zainteresowany jest ich miejscem zamieszkania.
Narzeczony Misi nabiera wody w usta.
Marchewa vel Pietruszka, drugi absztyfikant odsunięty od śledztwa w policji
U drugiego sąsiada , francuskiego kucharza przypadek goni przypadek.
Pada trup
Jest napad.
Pożar .
Nadciągają koty.......

Mało wam? No to poczytajcie.
Dużo wątków i pozorny chaos ale Marta Obuch wielokrotnie pokazała, że nad tym wszystkim potrafi zapanować. Finał jest wybuchowy ale logiczny, zaskakujący i z przytupem,

Dwie ma dla mnie Marta niezwykłe cechy wyróżniające ją wśród innych pisarzy.

Jak pisze o jedzeniu to widzisz barwy, czujesz zapach, smak i ...ssanie w żołądku.
Uwielbiam jej opisy gotowania, przyrządzania potraw, oprawiania mięsa, siekania warzyw, podawania do stołu .
Jest estetką i świetną kucharką prywatnie. Lubi to robić, lubi dbać o dom i rodzinę . Czuć to w każdej potrawie., O jedzeniu pisze pięknie i plastycznie . Z taką lekkością i swobodą, naturalnie . Prawda w każdej książce jest wyczuwalna i się broni.

Drugą cechą charakterystyczną jest bardzo specyficzne poczucie humoru. Takie w stylu Joanny Chmielewskiej, z pazurem. Nie śmiejesz się rubasznie i do rozpuku, wyczuwasz wysmakowaną ironię, satyrę, inteligentne acz lekko skrzywione spojrzenie na bohaterów, groteskowe opisy i niepowtarzalne porównania . Humor sytuacyjny, językowe lapsusy i przedziwne zawirowania akcji. Uwierz mi , mam dość niestandardowe poczucie humoru a Marta Obuch mnie zaskakuje i bawi ;-)

Polecam to jako literaturę lekką , łatwą i przyjemną lecz nie jest to trywializowanie literatury. Potrzebujemy odskoczni, potrzebujemy rozrywki w najlepszym wydaniu. Zdecydowanie wszystkie te potrzeby zaspokoi nam Marta Obuch – nasza rodzima, współczesna Chmielewska .

Nie ukrywam ,że dla mnie osobiście ważne jest , że akcje jej dotychczasowych książek dzieją się w miejscach mi znanych . Rodzi się dopiero grupa pisarzy osadzających akcje powieści tutaj. I cieszy mnie ogromnie , bo Wrocław, Kraków, Warszawa czy Gdańsk mają swoich autorów i swoje wydawnictwa ich wspierające. Ufam ,ze Śląsk też się takich dorobi .


I jeszcze jedno ... Kobiety, kobietki , dziewczyny , kuchareczki – nie macie pojęcia , co Marcie udało się we „Francuskim piesku” OPANIEROWAĆ........
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

francuski piesek

Ocena:
Autor:
Data:
Najnowsza powieść Marty Obuch to gwarancja doskonałej zabawy. Z humorem jest różnie, albo trafia do kogoś, albo nie. Poczucie humoru Marty Obuch to moje poczucie humoru, dlatego podczas lektury chichotałam pod nosem, a nawet zdarzało mi się głośniej parsknąć. We Francuskim piesku znajdziecie mnóstwo zabawnych porównań i odniesień, przepełnionych śmiechem dialogów i śmiesznych perypetii, w które non stop pakują się bohaterki. I cóż, że nie wszystkie są zupełnie prawdopodobne? To książkowy świat ... który rządzi się własnymi prawami i w którym wszystkie chwyty są dozwolone. Nawet panierowanie nieboszczyka w cynamonie!

Zdecydowanym atutem powieści są jej bohaterki. Każda z nich jest inna, ale razem tworzą niesamowite, szalone trio. Mieć takie w bliskim sąsiedztwie, znaczy nie przespać spokojnie ani jednej nocy. Polubiłam je do tego stopnia, że będę chciała cofnąć się w twórczości autorki i zetknąć z nimi na kartach wcześniejszej powieści. Bohaterowie zresztą też są niczego sobie, a na przypomnienie językowych łamańców pewnego Francuza śmieję się sama do siebie!

Powieść pisana prostym, ale fajnym, ładnym językiem. W treści znać, że Marta Obuch od dawna obcuje ze słowem i nie boi się nim bawić. Czyni to ładnie, zgrabnie i sympatycznie. Powieść ideał? Nie do końca. Jak dla mnie akcja troszkę mało wartka. Owszem, jak się dzieje, to się dzieje, ale są momenty, gdzie nie dzieje się tak bardzo, że ma się ochotę parę kartek przerzucić. I pod koniec czułam się już troszkę znużona lekturą, nie mogłam doczekać się rozwiązania zagadek - więc dla mnie jak na komedię ociupinkę za długa. Ale nie szkodzi, bo i tak polecam. To lektura, dzięki której się uśmiechniecie. Idealna na ponure jesienne i zimowe wieczory!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena