Koszyk 0
Opis:
Kontynuacja międzynarodowego multimedialnego fenomenu Endgame. Wezwanie Klucz Ziemi został już odnaleziony. Pozostały jeszcze dwa. I dziewięciu Graczy. Tylko jeden może zwyciężyć. Toczy się gra o istnienie ludzkości. Aisling Kopp wierzy w niemożliwe: Endgame może zostać powstrzymane. Zanim jednak dociera do domu, przechwytuje ją CIA. Wiedzą o Endgame. I mają własny pomysł ... jak powinno zostać rozegrane. Pomysł, który może zmienić wszystko. Hilal ibn Isa al-Salt ledwo przeżył atak, który potwornie go okaleczył. Teraz wie o czymś, o czym pozostali gracze nie mają pojęcia. Aksumowie są w posiadaniu sekretu, który może ocalić ludzkość, a nawet pokonać istoty stojące za Endgame. Sarah Alopay zdobyła pierwszy klucz. Niestety kosztowało ją to zbyt wiele. Jedyną rzeczą, która pozwoli jej utrzymać demony z daleka, jest udział w grze. Gra, żeby wygrać. Klucz Niebios – gdziekolwiek jest i czymkolwiek jest – będzie następny. Pozostałych przy życiu dziewięciu graczy nic nie powstrzyma przed jego zdobyciem. Określenie tego multimedialnego, wykorzystującego rzeczywistość wirtualną projektu książką może być krzywdzące.Antyweb.pl Ogromny potencjał, aby stać się wielkim popkulturowym fenomenem.CDP.pl Ruch. Walka. Gra. Na pewno pomagają w jednym. Zapomnieć. Czytaj książkę. Szukaj wskazówek. Rozwiązuj łamigłówki. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • James Frey, Nils Johnson - Shelton
  • 2015
  • 1
  • 512
  • 205
  • 140
  • 9788379244-94-2
  • 9788379244942
  • ZCYS4
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

Dlaczego warto przeczytać Klucz niebios?

Ocena:
Autor:
Data:
1. Pędząca akcja i nagłe jej zwroty
W recenzji Endgame wspomniałam coś o pościgach i katastrofach lotniczych, ale to był pikuś.
W Kluczu niebios mamy do czynienia z ciągłym przemieszczaniem się, z akcjami służb specjalnych, z zastawianiem pułapek...(długo można wymieniać), za to słowo pościg nabiera w tej książce zupełnie nowego znaczenia.
Jeśli zaś chodzi o fabułę - sporo rzeczy dotyczących reguł gry zostaje (nareszcie) wyjaśniona, jest też sporo nowych (bardzo) ciekawych wątków i ... .. powinnam już skończyć, żeby nie zacząć spoilerować. ;)

2. Niesamowici bohaterowie
Jako że liczba głównych bohaterów zmalała, gracze przestali mi się mieszać i mam już swoich faworytów, a kiedy mamy komu kibicować czytanie staje się jeszcze bardziej emocjonujące.
Dodatkowo dzięki rozdziałom z perspektyw różnych osób możemy się sporo dowiedzieć o bohaterach, nie mówiąc już o tym, że tworzą się ciekawe sojusze, a w pewnych momentach mamy do czynienia z nowymi bohaterami...

3. Technologia i gadżety o których Bond może tylko marzyć
Totalnie nie znam się na rodzajach broni, ale opisy tych wszystkich pistoletów, karabinów, granatów, wyrzutni itd. były tak szczegółowe, że jestem pod wielkim wrażeniem i chylę czoło przed autorami, za to jak starannie przygotowali się do napisania tej książki.

4. Brawurowe akcje
W Kluczu niebios aż roi się od scen walk, które tak samo jak opisy broni - są bardzo szczegółowe, a do tego bardzo... krwawe. Brutalność w tej powieści jest dość spora, dlatego nie polecam jej ludziom o słabych nerwach

5. Nowe wątki
Jest ich naprawdę mnóstwo - wątek romantyczny, religijny, rozważania na temat popełnionych zbrodni i trudna do podjęcia decyzja - czy można poświęcić jedną osobę, aby ocalić miliony?
Jednak według mnie najciekawsze jest uświadamianie "normalnych ludzi" o Endgame i pościgi FBI za graczami oraz reakcje tłumów na nadchodzące "Zdarzenie"... (Paulina nie spoileruj!)

Więcej pieniędzy na książki?
Zapomniałam o najważniejszym - w Kluczu niebios ukryte są pewne wskazówki. Ten, komu uda się rozwiązać zagadkę zawartą w książce, może wygrać 250 tysięcy dolarów. Udział w grze mogą brać osoby powyżej 13 roku życia, które zakupiły książkę.
Więcej informacji: www.endgamerules.com

No to co? Biegnijcie do księgarni! :)
http://regalnapoddaszu.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zasady uległy zmianie, czyli "Klucz niebios"

Ocena:
Autor:
Data:
Jeśli chcecie zobaczyć mnie jeszcze kiedyś w całości, będzie musieli pozbierać moje kawałki. Kawałeczki, na które rozbiłam się po przeczytaniu drugiej części serii Endgame.
Pamiętacie pierwszą recenzję? "Endgame. Wezwanie" rozwaliło system i słowo: apokalipsa wzniosło na całkiem nowy poziom. Późniejszy zbiór opowiadań "Endgame. Początek" skutecznie zaostrzył mi apetyt na część drugą, o której myślałam praktycznie codziennie. Czy będzie dobra? Lepsza ... A może natknę się na porażkę epickich rozmiarów?
Postawię Was przed faktem. Brzmi on: Ja. Pierniczę. Cudo.
Powinnam to tak zostawić, bo te trzy słowa wyrażają więcej niż tysiąc wypowiedzianych na marne zdań. Jednak nie jestem aż tak niedobrą zołzą.

Oto Endgame

Przypomnijmy sobie zakończenie części pierwszej:
Klucz Ziemi został zdobyty. Trzech Graczy zginęło. Dziewięcioro przetrwało. Nadciąga apokalipsa, pytanie: w jakiej formie?
"Klucz niebios" jest całkowicie zaskakującą kontynuacją. Postawiłabym na wszystko, ale nie na bunt, dziecko, Ea i Arkę. Autorzy z niezwykłą zręcznością wpletli nowe wątki w znaną nam już historię. Stworzyli coś, co razi wyjątkowością. Stwórcy, ludy, Endgame-to naprawdę coś niesamowitego.
Bohaterowie są jeszcze bardziej wyraziści niż w części pierwszej. Ponadto, wiele stron ich osobowości przestaje być dla nas tajemnicą. Odkrywamy, zdobywamy i pojmujemy. Do Gry wchodzą całkiem nowe osoby, nawiązują się niespotykane sojusze, a krew leje się strumieniami. Strumienie. Poważnie. Wszędzie śmierć.
Autorzy każdą sytuację opisują bardzo pragmatycznie, logicznie, do bólu szczerze. Nie cackają się z naszymi umysłami czy poczuciem dobrego smaku. Czy czytamy o zabójstwie czy też o czynności fizjologicznej, wszystko wyłożone jest czarno na białym. Czasami budzi to niesmak, ale jeszcze bardziej urzeczywistnia fakt, że świat, który znamy, w książce przestał istnieć.

Ale śmierć nie nadchodzi. Głowa Alice wykręca się nagle dziwacznie, jej ciało unosi się o 12 centymetrów i upada pod kątem 100 stopni na bok, uderzając z łoskotem o podłogę. Krew tryska na wszystkie strony. Nóż spada ze szczękiem.

To, czego najbardziej się boimy, czego najbardziej pragniemy, co w nas drzemie, i co wyrywa się na zewnątrz... wszystko zostało skrupulatnie opisane. Możemy się łudzić, że tylko czytamy, że nie przeżywamy. Tak naprawdę, utożsamiamy się z bohaterami. Stajemy się ich decyzjami, myślimy razem z nimi. Pragniemy krwi i mordu. Gdy zaczęłam czytać, stałam się marionetką w dłoniach pisarzy. Niczym więcej.

Gdy tylko palce Ea dotykają drewna, laski ożywają i węże skaczą naprzód. (...) Jael próbuje złapać kobry, ale ta, która należała do Mojżesza, jest dla niego zbyt szybka. Gad wpycha się do otwartych ust Vyctory'ego i znika w ułamku sekundy, przedzierając się przez jego gardło. Drugi wąż, ożywiona laska Aarona, owija się trzykrotnie wokół szyi Ea i ściska, rozkładając kaptur. Jego obnażone, ociekające śliną kły, co rusz kąsając twarz mężczyzny.

Zawiłość intrygi, złożoność czynników, realność całości... miałam wrażenie, że to wszystko dzieje się dookoła mnie. Akcja rozgrywała się pod moim nosem, byłam jej uczestnikiem. Niemym, bezwolnych, ale uczestnikiem.
Wielki kunszt autorów sprawił, że zatraciłam się w książce. Wciąż nie mogę wyjść z podziwu nad tym, jak zręcznie można operować słowem. Tak naprawdę nie trzeba być hipnotyzerem, by zaczarować ludzki umysł. Wystarczy świetnie skonstruowana akcja i nieprawdopodobna dawka realność.

-Ale to nie wszystko. Stwórcy się boją, mój Graczu. Boją się, że jeśli dadzą nam kolejne sto pięćdziesiąt lat, co jest dla nich ledwie niepełnym nawet mrugnięciem, zdołamy...
-Osiągnąć ich poziom technologiczny. Staniemy się im równi.

Bo czy nie o tym myślimy w dzisiejszych czasach, gdy kosmos przestaje być dla nas tajemnicą? Czy nie zastanawiamy się nad prawdopodobieństwem spotkania innych form życia? Skąd wiecie, może to wszystko prawda? :)
Na dodatek, czytelnik zostaje postawiony przed poważnym, moralnym problemem. Czy zabójstwo może, w jakimś momencie, być etycznym rozwiązaniem? Czy możemy dopuścić się tak okropnego czynu, by uratować świat?
Całość wymiata. Niektórym może przeszkadzać fakt, że grupka nastolatków jest wyszkoloną armią zabójców, którzy pokonać mogą praktycznie każdego. Według mnie wszystko jest możliwe. Przeczuwam też, że podobne opinię obierzecie po przeczytaniu "Endgame. Początek".
W każdym razie, każda z tych książek jest bestsellerem. Są, według mnie, literackim fenomenem. Książki, które wytyczają nowe trendy i zmieniają perspektywę. Świeżo, oryginalnie, przerażająco, krwawo i bezlitośnie, czego chcieć więcej?
Pochłonęłam "Klucz niebios" i jeszcze mi mało. Ostatnia część będzie musiała być czymś fantastyczno-wspaniałym, aby sprostać oczekiwaniom. Przed autorami trudne zadanie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.