Koszyk 0
Opis:
„Każdego popołudnia sterczę pod ogrodzeniem w nadziei, że zjawi się znowu. Czekam na nią do szóstej, licząc, że wyjdzie do lasu. Ale nie ujrzałem jej już nigdy więcej, choćby wyglądającej przez okno. Czasem słyszę jakieś gwizdy i wtedy ogarnia mnie wzruszenie, bo myślę, że to znak od niej, ale gwizd oddala się, niknie gdzieś mię ... dzy drzewami i dochodzi z coraz to innego miejsca.” Izolda mieszka w dziwacznym i zarazem fascynującym zamku, zupełnie nieprzystającym do miasta Medellín, nad którym góruje. Przytłoczona nierealnością otaczającego ją świata ucieka od samotności w gęstwinę zamkowego lasu. Do środka, przez gałęzie drzew rosnących wokół zamku wkradają się niepostrzeżenie zagrożenia świata zewnętrznego. Stopniując napięcie, Jorge Franco kreuje w swojej powieści mroczną baśń, która przeradza się w obłąkańczą historię pewnego porwania. Zarówno w twierdzy jak i poza nią, miłość, „ta dzika bestia”, przybiera postać obsesji, uzurpuje sobie prawo do sprawowania kontroli nad drugim człowiekiem, rozpala żądzę zemsty i można się od niej uwolnić jedynie akceptując śmierć jako przeznaczenie. Powieść zdobyła Nagrodę Wydawnictwa Alfaguara w 2014.„Dzika bestia”, mieszanka fantazji i okrucieństwa, mająca coś z baśni braci Grimm i atmosfery filmów braci Cohen, kryje w sobie smakowitą niespodziankę.Laura RestrepoJest to jeden z tych kolumbijskich autorów, który może być moim następcą.Gabriel García MárquezJest niewielu pisarzy, którzy swoim pisarstwem wzbudzają we mnie taki podziw jak Jorge Franco.Almudena GrandesFascynująca i zaskakująca powieść. Zaczyna się jak bajka, a kończy jak film Tarantino.Sergio Vila-SanjuanJorge Franco urodził się w Medellín (Kolumbia) w 1962 r. Ukończył studia na wydziale literatury bogotańskiego Pontificia Uniwersidad Javeriana oraz filmowe w The London Film School. Zbiorem opowiadań zatytułowanych „Maldito amor” wygrał Konkurs Prozatorski Pedro Gómez Valderrama, natomiast jego powieść „Mala noche” zdobyła pierwszą nagrodę w XIV Konkursie Literackim na Powieść Ciudad de Pereira i została finalistką w Konkursie na Powieść Kolumbijskiego Instytutu Kultury. Kolejna powieść Jorge Franco, „Rosario Tijeras”, zdobyła stypendium kolumbijskiego Ministerstwa Kultury, nagrodę międzynarodową w dziedzinie powieści Dashiell Hammett 2000 (Gijón, Hiszpania) i została przetłumaczona na ponad piętnaście języków, jak również przeniesiona z powodzeniem na duży ekran i zaadaptowana na potrzeby telewizji. Filmowa adaptacja powieści „Paraíso Travel” (2001) stała się jednym z najbardziej kasowych obrazów kolumbijskiego kina. Na podstawie powieści „Melodrama” (2006) powstał spektakl teatralny pod tym samym tytułem. Jego przedostatnią powieścią jest „Santa suerte” (2010). Jorge Franco opublikował wiele opowiadań i artykułów w prasie kolumbijskiej i zagranicznej. Został zaproszony przez Gabriela Garcíę Márqueza do Międzynarodowej Szkoły Filmowej i Telewizyjnej w San Antonio de los Baños na Kubie, gdzie u boku mistrza prowadził warsztaty „Cómo se cuenta un cuento” (Jak opowiedzieć opowiadanie). Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jorge Franco
  • 2016
  • 1
  • 376
  • 195
  • 125
  • 978-83-8069-421-7
  • 9788380694217
  • ZDDQZ

Recenzje czytelników

Czego nie robi się z miłości?

Ocena:
Data:
Realizm magiczny – te dwa słowa wystarczą, by skłonić mnie do lektury. Bo nie ma nic bardziej kuszącego od mieszanki tego, co szare i zwyczajne z tym, co potrafi zmienić życie w piękną (bądź straszną) baśń. Za to kocham Garcíe Márqueza, tym urzekł mnie Rushdie i to właśnie skusiło mnie do sięgnięcia po świeżo wydaną powieść Franco.


Don Diego został porwany. Uprowadzono go w biały dzień niedaleko miejsca zamieszkania. Dlaczego? Oczywiście dla pieniędzy – mężczyzna jest przecież bogaty ... Na tyle bogaty, by pozwolić sobie na budowę bajecznego zamku dla kobiety swojego życia. To jednak tylko część historii, którą rozsnuwa przed nami Franco. Cała reszta kryje się w nieprzyjaznej, przeciekającej chacie, lesie otaczającym zamek i umyśle zakochanego szaleńca.


"Jest to jeden z tych Kolumbijskich autorów, który może być moim następcą" – takie zdanie, wygłoszone przez noblistę Gabriela Garcíe Márqueza, czyha na nas już na okładce Dzikiej bestii. Jak więc miałam nie nastawiać się na czysty geniusz literacki, który zachwyci mnie magią, soczystymi zdaniami i niesamowitą fabułą. Otrzymałam coś zgoła innego, choć nie mogę powiedzieć, bym była zawiedziona. Franco przedstawia mroczną i niepozbawioną niespodzianek historię, w której króluje szaleństwo i miłość.


Szalony zdaje się już sam świat przedstawiony. Mamy w nim bowiem piękny, bajkowy zamek, w który mieszka jedynie don Diego, Dita i Izolda – córka tej dwójki, ich oczko w głowie, dziewczynka niepohamowana i dzika jak małe zwierzątko. Choć zamek mieści się w bogatej dzielnicy, wśród rozbudowanych willi, zdaje się królować nad nimi wszystkimi, wyróżniając się, ale także odgradzając jego mieszkańców od świata zewnętrznego. Dom, który miał być bezpiecznym schronieniem dla ukochanej rodziny, staje się jednym ze źródeł nieszczęść, które spotykają don Diega i jego najbliższych. Szalony okazuje się także Małpa, mężczyzna stojący za porwaniem. Beznadziejnie zakochany w Izoldzie, cytujący swojemu więźniowi ulubione wiersze, próbujący trzymać rękę na pulsie, choć z biegiem czasu wydaje się to coraz mniej możliwe. Małpa zmierza ku zagładzie, prowadzony przez pragnienia niemożliwe do spełnienia i wielkie namiętności, które próbuje kupić nie licząc się z konsekwencjami. To człowiek przegrywający z samym sobą na każdym kroku, choć z łatwością może to dostrzec jedynie czytelnik.


Choć Franco tworzy świat złożony z nieprzystających do siebie elementów, wyróżnia jeden z nich, najbardziej tajemniczy i najsilniej związany z magiczną stroną życia . Jest nim Izolda, dziewczynka o wybujałej wyobraźni, nieposkromiona i całkowicie odbiegająca od oczekiwań rodziców. Ubierana w pastelowe, koronkowe sukienki, Izolda przypomina prawdziwą księżniczkę z bajki. Jednak jej pragnienia są dużo bardziej przyziemne. Na lekcjach pianina chce grać Beatlesów, u krawcowej zaś pragnie sprawić sobie ubrania przystające do współczesnej mody. Tańczy i tapla się w błocie, spóźnia się na ważne obiady i nienawidzi haftowania. Przed nudą próbuje uciec w głąb lasu, gdzie mieszkają jej przyjaciele – almiraje. Te mityczne stworzenia, przypominające króliki z jednym rogiem, bawią się z nią i ozdabiają jej włosy. Mają w sobie jednak coś przerażającego, obcego, czego naiwna dziewczyna nie jest w stanie zauważyć.


Chociaż "Dzika bestia" jest utworem pięknie opowiadającym o szaleństwie i bezsensownej przemocy, zabrakło mi w niej owej magiczności, na którą tak się nastawiłam. Owszem, niesamowitość osnuwa ją niczym delikatny welon, jednak spodziewałam się po niej czegoś dużo bardziej sugestywnego, niż kilka napomknięć o mitycznych stworzeniach i tajemniczym lesie. Szumny realizm magiczny jest tu tylko cieniem, delikatnie padającym na historię, która momentami jest realistyczna aż do bólu.


Pomimo niewielkich mankamentów, lektura "Dzikiej bestii" okazała się prawdziwym powiewem świeżości. Ta mroczna, ukazująca skazy ludzkiej duszy baśń, jest piękną historią o wielkim szaleństwie, miłości i pragnieniach nieprzystających do znanej rzeczywistości. Z ciekawością będę wypatrywać kolejnych utworów Jorge Franco.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

http://www.mechaniczna-kulturacja.pl/2016/08/recenzja-ksiazki-dzika-bestia.html

Ocena:
Data:
Jeżeli lubicie takie pozornie niepasujące do siebie połączenia, jak zestawienie baśni z brutalną i krwawą otoczką, to Dzika bestia Jorge Franco powinna być powieścią dla was. Realizm magiczny miesza się tutaj z grozą w jak najbardziej realnym wydaniu, a o przemocy i szaleństwie opowiada się poetyckim językiem.

Główną bohaterką powieści jest Izolda, księżniczka z bajkowego zamku (jak chciałaby o sobie myśleć). Naprawdę mieszka w centrum Medellin (miasta ... którym przed laty trząsł Pablo Escobar), choć zamek jest jak najbardziej prawdziwy. Jej ojciec Diego jest bowiem na tyle bogaty, że stać go było na wybudowanie dla żony i dziecka domu jak z baśni. Niestety, jak wiadomo - pieniądze szczęścia nie dają. Naszym bohaterom dostarczają raczej trosk i problemów, spychając ich powoli lecz nieubłaganie na skraj szaleństwa. Pewnego razu don Diego zostaje porwany przez mężczyznę, który beznadziejnie kocha się w Izoldzie. Obaj doprowadzają się do sytuacji, z której nie ma już wyjścia i od której nie ma odwrotu, wpadając w pułapkę autodestrukcji.

A Izolda? To postać barwna i wyjątkowa, choć także naznaczona piętnem tragedii. To dziewczyna o nieposkromionej wyobraźni, ubiera się w kolorowe pastelowe sukienki, w lesie spotyka się z mitycznymi almirajami. W rzeczywistości jednak jest uwięziona w tym pięknym zamku, przez co zaczyna tworzyć w swojej wyobraźni swój własny świat.

Rzadko zdarza mi się w recenzji poruszać kwestię okładki, bo jest to ostatnia rzecz, na jaką zwracam uwagę decydując się na jakąś lekturę, a poruszam temat przede wszystkim, gdy trafia się już okładka wyjątkowo brzydka. Tymczasem do tej pory nie mogę wyjść spod wrażenia okładki Dzikiej bestii, która nie tylko wspaniale prezentuje się pod względem konceptualnym i estetycznym, ale też znakomicie koresponduje z treścią książki.

Dzika bestia stanowiła moje pierwsze spotkanie z prozą Jorge Franco. Mimo że na polskim rynku były już prezentowane dwie inne, bardzo ciepło przyjęte, powieści autora, to jego porównania z twórczością Gabriela Garcii Marqueza traktowałem z dużym dystansem. Nie lubię tego typu zestawień. Oczywiście twórczość obu zakorzeniona jest w charakterystycznym dla literatury iberoamerykańskiej realizmie magicznym, niemniej Dzikiej bestii, będącej mroczną, a niekiedy brutalną baśnią, bliżej do filmowego del Toro, niż epickich, wieloaspektowych historii Marqueza.

Dla Franco niesamowitość jest jeszcze bardziej pretekstowa niż dla twórcy Miłości w czasach zarazy. Przez opowieść o miłości, porwaniu, szaleństwie, przemocy i ucieczce, Franco czyni zapowiedź tragicznych wydarzeń, które miały miejsce w Medellin w latach 70-tych, próbując w pewnym sensie odkryć źródło bezsensownej spirali przemocy, która zdominowała Kolumbię. Warto przeczytać.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.