Koszyk 0
Opis:
Jak wyglądało prywatne życie dzieci dyktatorów? Alina Castro musiała do swojego ojca mówić: Comandante, a jej brat Fidelito był trzykrotnie porywany przez własnych rodziców! Syn Mao Zedonga dostał od taty płaszcz jako prezent ślubny, a córka Stalina Swietłana była tak „zachwycona” swoją ojczyzną, że 13 lat po śmierci ojca uciekła na Zachód. Kim Dzong Un godnie zastą ... pił swego protoplastę, stając się najkrwawszym dyktatorem XXI wieku. Przeróżne osoby, miejsca, charaktery i losy. Mianownik ten sam – ojciec despota. Niektóre dzieci zmuszono, by poświęciły swoją niewinność. Reżim widział w nich kontynuatorów rządzącej dynastii. Inne, dla odmiany, traktowano nie lepiej niż resztę społeczeństwa. Musiały stać w blasku fleszy w służbie propagandy lub ukrywać się przed wzrokiem nieprzystępnego ojca, który się ich wyrzekł i skazał na wygnanie. Część z nich przyznaje się do dziedzictwa swoich ojców. Dla innych ten ciężar jest nie do udźwignięcia. Te ostatnie będą ze wszystkich sił starały się przeciąć więzy łączące je z ludźmi, z którymi przyszło im dzielić życie. Prawda o Dzieciach dyktatorów leży gdzieś między prywatną opowieścią o losach pojedynczych ludzi a wielką panoramą dziejów. Pora ją odkryć. I zrozumieć. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • twarda
Mniej Więcej
  • Jean-Christophe Brisard, Claude Quetel
  • 2015
  • 1
  • 364
  • 233
  • 165
  • 97883240-3420-8
  • 9788324034208
  • ZCUWD

Recenzje czytelników

Potomkowie potworów

Ocena:
Autor:
Data:
Literatury faktu z reguły nie czytam, bo nieszczególnie lubię historie przedstawione w głównej mierze za pomocą faktów, bez szczególnej fabuły, jak to się odbywa w powieściach. Jednak "Dzieci dyktatorów" wzbudziły moje zainteresowanie, zwłaszcza, że książka ta jest wydana w serii Wydawnictwa Znak - "Prawdziwe historie", a seria ta zbiera wiele pozytywnych opinii.

Mussolini, Stalin, Franco, Castro - te nazwiska chyba znają wszyscy i wiedzą, co one oznaczają. Bokassa ... Ceausescu, Pahlavi może są mniej znane, ale wierzcie mi - powinny wzbudzać grozę w taki sam sposób, jak te bardziej kojarzone przez społeczeństwo. Kto by pomyślał, że nawet te bestie mają w sobie ludzie uczucia? W książce można przeczytać wiele scen, w których ci okrutni władcy bawią się ze swoimi dziećmi lub im doradzają - krótko mówiąc: są oni normalnymi rodzicami. Więc dlaczego dla swojego społeczeństwa są tak bezwzględni i nieludzcy? Niestety nie jest to wyjaśnione w książce, gdyż dyktatorzy są w niej tłem, a prym wiodą ich potomkowie.

Dzieci dyktatorów często nie zdają sobie sprawy z tego, jacy faktycznie są ich ojcowie. Według nich wszystko co mówią inni po prostu nie może być prawdą, bo przecież tato jest takim dobrym człowiekiem. Gdy dorastają zaczynają inaczej na to patrzeć. Niektórzy całkowicie popierają idee swoich ojców, niektórzy nawet ich przewyższają w swym okrucieństwie i stają się jeszcze bardziej brutalni w swych rządach. Są też tacy, którzy nie mogą sobie poradzić z brzemieniem córki lub syna dyktatora i zmieniają nazwisko. Co najciekawsze, większość dyktatorów przedstawiona w zbiorze opowiadań to władcy panujący pod koniec XX wieku i w XXI wieku. Mogłoby się wydawać, ze świat ciągle zmierza ku lepszemu i w tym demokratycznym świecie nie ma już miejsca na dyktaturę, ale jednak nie jest to prawdą. Zachowały się takie państwa, w których od wielu pokoleń panują despotyczni władcy i na dzień dzisiejszy nie ma szansy na zmianę. Zwłaszcza, jeżeli władzę dziedziczą ludzie z tymi samymi okrutnymi genami i wychowaniem. Myślę, że dzieciństwo żadnego z bohaterów tej zbiorowej pracy nie było łatwe, jednak nie potrafię wszystkim współczuć. Nie wszyscy na to zasługują...

Każde z opowiadań ma coś w sobie i każde jest wyjątkowe. Ale jeśli miałabym wybrać najlepsze - wygrałaby historia o córce Stalina. Po śmierci ojca, Swietłana ucieka na Zachód i umiera zapomniana przez wszystkich jako Lana Peters. Historia jej dzieciństwa i młodości przy boku jednego z największych zbrodniarzy XX wieku była według mnie najciekawsza.

„Dzieci dyktatorów” to zbiorowy twór, a każdy rozdział został napisany przez innego eksperta. Łączy je jednak jedno - wszystkie opowiadają o potomkach okrutnych ludzi. Jest to pozycja na pewno warta uwagi, choćby po to, aby poznać współcześnie panujące reżimy. Kilka zdjęć umieszczonych przy każdym z rozdziałów to dodatkowy plus.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Latorośle morderców

Ocena:
Autor:
Data:
Książka składa się z 17 rozdziałów. Każdy z nich przedstawia inną dynastię. Począwszy od europejskich wywodzących się z krajów komunistycznych, po azjatyckie i afrykańskie. Zarówno z początków XX wieku jak i te, które jeszcze w XXI wieku mają się (lub miały) dobrze. Możemy zatem poznać historie znanych z kart historii władców jak Stalin, Mussolini, Mao Zedong, Franco, Kim. Dynastie epoko komunistycznej: Ceaușescu, Castro, Pinochetów. Bliskowschodnie: Husajnowie, Al-Asadów, Kadafich, Mubaraków ... Afro-amerykańskich: Bokassów, Mobutu, Duvalierów. A całość uświetnia portret ostatniego dyktatora Europy - Aleksandra Łukaszenki i jego syna Koli.

Opowieści autorów różnią się od siebie diametralnie. Czasem są to zrekonstruowane ze znanych wydarzeń biografie na temat konkretnej osoby. Podanie w bardzo ogólnej formie. Inne z kolej to rozszerzone artykuły obejmujące czasem i dalszą część rodziny dyktatora. Niektóre z nich przypominają bardziej wywiad, bazujący na wspomnieniach żyjących jeszcze dzieci. Wiele z nich, które po upadku reżimu przetrwały, zajęły się własnych życiem. Część z nich opuściła rodzinne gniazda jeszcze przed upadkiem rodziców, aby rozpocząć życie z dala od fleszy i prasy lub aparatów bezpieczeństwa. Większość jednak trwała u boku rodzicieli i kontynuowała ich dzieło. W przypadku tych reżimów, które niedawno upadły - zakończyło się to krwawą rozprawą.

Wydanie "Dzieci dyktatorów" w formie reportaży to ciekawe posunięcie. Publikacja przybliża potężnych ludzi, których wspólnym mianownikiem jest zdobycie ponadprzeciętnej władzy dającej im możliwość decydowania o losie kraju i mieszkających w nim ludzi. Mandat ten często został nadany w wyniku demokratycznych wyborów i również w ten sam sposób odebrany. Gdy jednak dyktatorzy nazbyt gorliwie wykorzystywali swoje uprawnienia lud powstał i strącił ich z tronu. Zaledwie garstka z nich jeszcze panuje. Nie ulega wątpliwości, że cały czas powstają nowe reżimy, o których wiemy jeszcze niewiele. Jednak zadaniem tej publikacji było zebranie i przybliżenie czytelnikowi najbardziej kuriozalnych przypadków dyktatur światowych od początku XX wieku. Ku przestrodze, mam nadzieję.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena