Koszyk 0
Opis:
 Tajemniczy mężczyzna wyrusza w podróż. Kim jest Leon W. i dokąd się udaje?Kim jest dziewczyna, którą spotyka w samolocie? Czy Luiza jest naprawdę dziennikarką? Co znajduje się w skrypcie, który przekazuje jej nieznajomy? Dlaczego nagle znajdujemy się w hotelu?Książka nie jest kryminałem, ani thrillerem. Nie jest również romansem, choć z pozoru tak ją można odczytać. W ż ... artobliwym i poważnym tonie opisuje niestereotypowe zachowania i zwyczaje gości oraz pracowników hotelu. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Maria Cecylia Rajchel
  • 2016
  • 212
  • 195
  • 121
  • 978838083-143-8
  • 9788380831438
  • ZDB82

Recenzje czytelników

Dwie dusze, a jakby jedna

Ocena:
Autor:
Data:
Dawno nie dzieliłam się z wami tym, co przeczytałam, a nazbierało się tego trochę. Było i filozoficznie, i fantastycznie, i kryminalnie. Dzisiaj na pierwszy ogień pójdzie literatura obyczajowa z rozmyślaniem nad sensem rzeczy, czyli gatunek, który ciężko ugryźć, a jeszcze trudniej zrobić to dobrze. Lubię czytać podręczniki do psychologii i odkrywać meandry ludzkiej psychiki. Czy Marii Rajchel udało się mnie zauroczyć i zaskoczyć swoimi rozważaniami ... Zapraszam :)



Maria Cecylia Rajchel nie jest debiutantką. Dotychczas napisała trzy książki – „Sypienie”, „Psikusy Tigusa” oraz właśnie „Dwie dusze”, którymi dzisiaj się zajmiemy. Niestety nie wiemy zbyt wiele o samej autorce. Zarówno na stronie wydawnictwa jak i w czeluściach Internetu nie odnalazłam jakiejkolwiek noty biograficznej.

Tajemniczy mężczyzna wyrusza w podróż. Kim jest Leon W. i dokąd się udaje? Kim jest dziewczyna, którą spotyka w samolocie? Czy Luiza jest naprawdę dziennikarką? Co znajduje się w skrypcie, który przekazuje jej nieznajomy? Dlaczego nagle znajdujemy się w hotelu? Książka nie jest kryminałem, ani thrillerem. Nie jest również romansem, choć z pozoru tak ją można odczytać. W żartobliwym i poważnym tonie opisuje niestereotypowe zachowania i zwyczaje gości oraz pracowników hotelu.

W czasie czytania dotykały mnie bardzo mieszane uczucia. To, co miało być siłą książki – nieszufladkowanie gatunku – stało się jej słabością. Było trochę romansu, nieco kryminału i filozofii, ale niczego przewodniego. W przypadku fabuły, którą przedstawiła nam autorka, to nie wypaliło. A szkoda, bo można było stworzyć ciekawy miks. Jeśli jesteśmy już przy historii, jest ona całkowicie oderwana od rzeczywistości [a skoro sygnuje się powieść kategorią „literatura obyczajowa” to tej realności oczekuję]. Po krótce: kobieta stwierdza, że nieznany mężczyzna powinien z nią lecieć samolotem, a nie jej współpracownik, z którym miała ważną pracę do zrobienia u celu podróży. Potem za nim idzie w nieznane i rzuca się w wir wydarzeń. O co chodzi? Przecież to nie miałoby miejsca w normalnym świecie… Bohaterowie są mocno wyblakli – dowiadujemy się o nich nieco, ale najważniejsze są idee, które głoszą. Wielkie słowa przytłaczają te postaci. Nie podoba mi się przelewający się hektolitrami patos, epickość i nadmierna poetyckość. Owszem, niektóre obserwacje są trafne, ale ciężko poszukiwać ich w morzu bełkotu i oczywistości, które serwuje nam Maria Rajchel. Sama nie wiem, co sądzić. Z jednej strony ewidentne minusy i potknięcia, a z drugiej – gdyby powieść odciążyć z nadmiaru tej podniosłości opisów i porównań – można stworzyć coś ciekawego. Nie jest to lektura wybitna, ale jeśli ktoś lubi klimaty filozoficzne w stylu Paolo Coelho, to na pewno powieść dla niego. Ja osobiście preferuje bardziej ironiczne podejście do filozofii [nie umniejszam absolutnie jej znaczenia dla literatury i nauki], ponieważ zbyt epickie i wyniosłe opisywanie rzeczy wielkich i próby ich charakteryzacji są z reguły zakończone niepowodzeniem.

Polecam na wieczory, kiedy jesteście zmęczeni codziennością i chcielibyście pogrążyć się w głębszych rozważaniach, ale ostrzegam – tylko dla dużych wielbicieli gatunku.



„Tłum kłębił się we wszystkich kierunkach i trzeba by niezłego matematyka, żeby stworzyć algorytm lub objąć rachunkiem prawdopodobieństwa możliwości zmian ich toru poruszania się. Ich nieprzewidywalne ruchy przypominają stado much – narzuciło mi się samoistnie.”
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dwie dusze

Ocena:
Autor:
Data:
Znajdujemy się w nieznanym czasie i miejscu. Z pobieżnych informacji wiemy tylko, że jest to prawdopodobnie współczesność i miasto.

Tajemniczy człowiek o imieniu Leon, przechadza się na początku po mieście, widać, że styl ubierania nie podchodzi mu do gustu. Za kolorowo, jak mówi. Uważa, że ciało w którym się znajduje jest następne w kolejce, zwykłe ciało, którego oczy wcale nie otworzyły się po urodzinach.
Wchodząc do mieszkania Leon W. w skrzynce na listy znajduje dwuzdaniową notę ...
Wiedziony poczuciem obowiązku i jednym wyrazem w liście „Dwie Dusze” postanawia szybko przenieść się do innego miasta, do innych ludzi i kultury. Cichaczem wsiada do najbliższego samolotu bez wiedzy gdzie ten leci. Zajmuje miejsce obok pięknej dziennikarki, jednocześnie zapełniając cały komplet na pokładzie. Osoba, która właśnie miała siedzieć na tym samym krześle co Leon, musi niestety lecieć następnym lotem.
Leon po pewnym czasie i zdobytym już zaufaniu, opowiada kobiecie historię swoich przodków sprawiając wrażenie, że to on sam brał w nich udział. Później tylko dowiaduje się, że leci do Francji.
Na miejscu oczywiście zabiera młodą dziennikarkę ze sobą i rezerwuje najdroższy hotel. Dziewczyna jest bardzo zdziwiona, ponieważ mężczyzna porusza się po mieście jakby znał każdy jego zakamarek na pamięć.
W hotelu dzieją się bardzo dziwne rzeczy. Obsługa wykonuje swoje zadanie, a potem niezwykle szybko znika, jedzenie i rozrywki dostarczane przez hotel są bezpłatnie.

Niby zwykły mężczyzna, a kim jest i co robi?
Niby zwykła kobieta, a co się z nią w pewnym momencie stanie?
Co jest nie tak, w tak zwyczajnym luksusowym hotelu?
I co znajduje się a tajemnej skrytce?

Dość nietypowa książka, dlaczego? Już mówię. Mianowicie fabuła nie jest ani kryminałem, ani romansem. Bohaterzy dziwnie się zachowują, a miejsca są niespotykane i straszne. Pomimo tego, że króciutka historia, to mamy takie wrażenie, że ciągnie się i ciągnie jak tomowa historia.

Myślę, że same zadane pytania powyżej zdradzają tajemniczość książki, w której autorka chciała zawrzeć mrok i odpowiedzi, których nie ma.

Ocena: 9/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.