Koszyk 0
Opis:
Rodziny się nie wybiera. Czasem się lubimy, czasem nie, ale gdy dzieje się coś złego, staramy się wspierać naszych bliskich. Ulica Różana to spokojny zakątek ze starymi domami i wspaniałymi ogrodami. Tutejsi mieszkańcy są jak rodzina – lubią się i nienawidzą, intrygują i plotkują, kłócą się i godzą, poszukują miłości i szczęścia ... Ciche wille na przedmieściu niewielkiego miasteczka pulsują emocjami mieszkających w nich kobiet. Maria, żyjąca wspomnieniami młodzieńczego uczucia, w tajemnicy przed matką pisze płomienne poezje. Leokadia, która wiele lat temu straciła ukochanego męża, teraz usiłuje ratować małżeństwo wnuka. Marta już nie potrafi rozmawiać z Olgierdem, ale trudno jej żyć bez niego. Agata zakochuje się w żonatym mężczyźnie. Karolina, nie umiejąc się odnaleźć w roli żony i matki, postanawia odmienić swoje życie. W dodatku po wielu latach nieobecności na Różaną wraca Wanda, a jej przyjazd może bardzo skomplikować sytuację dawnych przyjaciółek. Każda z tych kobiet jest inna, łączą je marzenia o szczęściu i miłość do ogrodnictwa. Co łatwiej pielęgnować – róże czy uczucia? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Kasia Bulicz-Kasprzak
  • 2015
  • 416
  • 195
  • 125
  • 9788379611775
  • 9788379611775
  • ZCGMD

Recenzje czytelników

Na ulicy Różanej…

Ocena:
Autor:
Data:
„- Ludzie się nie zmieniają, to życie ich zmienia. Radość, smutek czy cierpienie otwierają drzwi do tych miejsc w naszej naturze, których istnienia sami nie podejrzewaliśmy”.*

W pewnym mieście Rubinie na ulicy Różanej jest pełno starych domów otoczonych ogrodami, których właściciele oddają im swoje serce i czas. Mieszkańcy ulicy doskonale się znają i jak bywa czasem w rodzinach, lubią nienawidzą, snują intrygi, kłócą się i godzą. Nad przyszłością ciąży przeszłość i niedomówienia ... Świeżo rozwiedziona Marta wraca do domu, by pomyśleć i nabrać dystansu, zamierza też wrócić do biegania. Karolina, młoda matka dwójki synów nie radząca sobie z codziennością. Maria będąca starą panną w dalszym ciągu mieszkającą z matką, kochająca skrycie miłość z dawnych lat i pisząca wiersze. Tych osób i historii jest wiele więcej, każdy ma swoje tajemnice, pragnienia i marzenia.

Przyszło mi trochę czekać na najnowszą powieść Kasi Bulicz – Kasprzak, ale teraz już wiem, że było warto. W przypadku jej twórczości wystarczy mi samo nazwisko na okładce, nie muszę czytać blurbu czy też czekać na pierwsze opinie, po prostu wiem, że się nie zawiodę.

Po raz kolejny polska powieściopisarka ujęła mnie językiem, jakim została napisana książka, swoją spostrzegawczością i przenikliwością jeśli chodzi o zachowania ludzkie. Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów, ukazuje również w jaki przeszłość może oddziaływać na teraźniejszość i jakie szkody wyrządzić, szczególnie kiedy nie stać nas na szczerość czy chociażby pozbycie się dumy i wyciągnięcie ręki. Tworzenie pozorów jest skuteczne na jakiś czas, ale w końcu na niby idealnym życiu pojawiają się rysy i może się ono rozpaść jak domek z kart. Plącze losy bohaterów i z pewnością nie ułatwia im niczego.

To pierwsza powieść Kasi, w której głównym bohaterem jest więcej niż jedna osoba, ale bez problemu sobie z tym poradziła. Fabuła jest dopracowana w najmniejszym stopniu, wątki są przemyślane i na tyle rozpisane, by ciekawiły, troszkę rozjaśniły sytuacje, ale ich koniec na pewno jeszcze nie nastąpił, autorka pozostawiła mnie z mnóstwem pytań i domysłów. Akcja toczy się niespiesznie, ale za to zaskakuje, nigdy nie wiadomo z kim spotkamy się w kolejnym akapicie i czego tym razem dowiemy się o danej osobie. Pomimo dużej ilości bohaterów wszystko w głowie się układa i nie ma mowy, by się pogubić w tym kto jest kim. Ponadto w tym tytule ujawnia się miłość autorki do ogrodnictwa, każdy nowy rozdział jest zapoczątkowany opisem jednego gatunku róży, a i w samej treści jest dużo o uprawie ogródków. Osobiście się tym nie interesuje i troszkę poszczególne fragmenty mi się dłużyły, ale nie mogłam nie zauważyć tego, jak Bulicz-Kasprzak umiejętnie splotła prace w ziemi z życiem, całość idealnie ze sobą współgra i się wzajemnie uzupełnia.

Kolejnym plusem jest fakt iż każda postać jest dopieszczona. Dopracowani, realnie przedstawieni, różniący się jak tylko to możliwe, pełni kontrastu, potrafili zaskoczyć. Posiadają wady oraz zalety, nie są idealni, popełniają błędy, robią głupie rzeczy i czasem trzeba dużo czasu, by zaczęli się na nich uczyć. Są tacy realni i wielowymiarowi, widać, że autorka poświęciła im dużo uwagi. Każdy zapadł mi w pamięć, jeden bohater mniej, drugi bardziej zdobył moją sympatię, ale wszyscy mieli swoje przysłowiowe „pięć minut”.

Lubię twórczość Kasi, bo porusza tematy dobrze znane zwykłym ludziom, bohaterowie nie są szaleńczo bogaci i niezwykle piękni, ą jak ja i setki innych osób. Autorka pisze… swojsko. Bez problemu zagłębiłam się w treść, z ciekawością przewracałam kolejne strony i chłonęłam zdanie po zdaniu. Zżyłam się z bohaterami, przeżywałam wraz z nimi ich wzloty i upadki. Powoli odkrywałam kolejne tajemnice, pragnienia i intrygi. Książka jest też skarbnicą zdań skłaniających do zadumy, niezwykle trafnych i jakby o nas samych. Do tego te zakończenie, jak można było postawić ostatnią kropkę w takim momencie? No jak? Nie wiem jak przetrwam do premiery „Szlachetnych pobudek”, już tupie i podskakuje niecierpliwie.

„Dom na skraju” to niewątpliwie bardzo udany początek sagi o losach mieszkańców ulicy Różanej. Ludzi z krwi i kości, których losy z biegiem lat wzajemnie się ze sobą splotły. Powieść wielowątkowa, o codziennych troskach, miłości, przyjaźni, przeszłości, teraźniejszości i przeszłości.

„Bo życie jak rzeka – płynie tylko w jedną stronę i nie sposób go zawrócić”.**

*Kasia Bulicz-Kasprzak, „Dom na skraju”, s. 84
**Tamże., s. 195

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2015/03/na-ulicy-rozanej.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Szczytowa forma Kasi Bulicz-Kasprzak

Ocena:
Autor:
Data:
Są tacy autorzy, w których twórczości zakochujemy się od ich pierwszej książki. Tak było ze mną i prozą autorstwa Kasi Bulicz-Kasprzak. Każdą jej opowieść witałam z sercem mocno bijącym z podekscytowania, czym tym razem mnie zaskoczy, ale i z niezbitą pewnością, że czeka mnie czytelnicza uczta, z karuzelą emocji i dobrej zabawy. Z takim samym nastawieniem podeszłam do „Domu na skraju”, do premiery którego odliczałam niecierpliwie dni, a gdy niespodziewanie tak szybko zagościł w mych progach ... z radością oddałam mu się na cały dzień. Jestem zachwycona, ale jak tu teraz żyć, w oczekiwaniu na drugą część...?

Niniejszym zdradziłam, że „Dom na skraju” jest pierwszym tomem serii „Po sąsiedzku”, który zapowiada nową jakość w twórczości Kasi, choć oczywiście to nadal jest styl, który ubóstwiam: pełen wdzięku, lekkości i poczucia humoru, a który jest znakiem rozpoznawczym autorki. Ale „Domem na skraju” pisarka jeszcze szerzej rozpostarła skrzydła, pokazując, że nie tylko nowych pomysłów jej nie brakuje, że jest bystrą obserwatorką świata, ale także to, że stale pracuje nad tym, by czytelnik odkładał jej książki z myślą: ależ to było dobre! Takie doświadczenie stało się moim udziałem, a dodatkowo, gdy przewróciłam ostatnią stronę, musiałam ochłonąć, gdyż na około dwadzieścia stron przed końcem zaczęłam poddawać się napięciu, co będzie dalej, z czym autorka nas zostawi. No i „wykombinowała”... Zamieszała, trochę wyjaśniła, jeszcze więcej skomplikowała, a ty teraz, człowieku, zastanawiaj się, jak potoczą się losy bohaterów...

W niniejszej powieści pisarka pokazała, że nie straszna jej duża liczba postaci, bo każdą potrafi obdarować wyrazistym charakterem, wyposażyć ją w coś, co zapadnie w pamięć, osobowość, która wzbudzi sympatię lub wręcz przeciwnie, chęć natychmiastowej ucieczki, gdyby spotkało się – i poznało bliżej – taką osobę w rzeczywistości (we mnie takie uczucia stopniowo wywoływała Janina, matka Marty). Ale tacy właśnie są wszyscy mieszkańcy Różanej – życiowi i tak naturalni, że mogliby być naszymi sąsiadami. Ich problemy mogłyby być naszymi problemami, a to, co ich spotyka, jest nam pewnie dobrze znane. Na Różanej w Rubiniu, jak w życiu, rozkwitają miłości, rodzą się przyjaźnie; niektórzy plotkują, inni knują, by zaszkodzić drugim, a tak naprawdę każdy chce być zwyczajnie szczęśliwy.

W fabułę „Domu...” Bulicz-Kasprzak wpisała jedną ze swoich pasji, a obok biegania i czytania jest nią także ogrodnictwo. A wiecie, jak to jest - jeśli ktoś oddaje się czemuś z pasją, to po prostu da się to wyczuć. Kasia miłość do natury, do tego, co można stworzyć własną ręką, oddała w powieści całą sobą. A zrobiła to tak, że nawet ja – twierdząca, że nie ma ręki do kwiatów posiadaczka słownie jednego domowego kwiatka, w małym ogródku mająca tylko trawę i tuje, podziwiająca kolorowe ogrody innych – zapragnęła czegoś więcej. A to chyba najlepiej świadczy o talencie pisarki.

„Domem na skraju” Kasia Bulicz-Kasprzak oczarowała mnie i podbiła moje serce do reszty, a byłam przecież przekonana, że nastąpiło to już dawno, po lekturze pierwszej jej powieści. Obdarowała mnie historią ciepłą, życiową, mądrą, w którą włożyła wiele uczucia i pracy. Udowodniła tym samym, że jej pisarska droga absolutnie nie jest przypadkiem, choć to też wiedziałam już wcześniej. Serdecznie zachęcam, byście zajrzeli do świata mieszkańców ulicy Różanej – gwarantuję, że po przeczytaniu „Domu...” razem ze mną będziecie czekać na „Szlachetne pobudki”, drugi tom tej wspaniałej, sąsiedzkiej sagi.



Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.