Koszyk 0
Opis:
Matka Maika po raz kolejny trafia do kliniki odwykowej, a ojciec wyjeżdża służbowo ze swoją młodą kochanką. Pierwszy dzień wakacji chłopiec wita samotnie w ogromnym domu. Wtedy zjawia się Czik – Rosjanin o niemieckich korzeniach, nowy uczeń odstający od reszty klasy, który jest w posiadaniu starej Łady. Niebawem chłopcy wyruszają na Wołoszczyznę, do rodziny Czika, choć nie wiedzą, gdzie to jest. Podróż w nieznane uczy ich nowego spojrzenia na otaczający świat i samych siebie ... Najnowsza książka Wolfganga Herrndorfa to historia niezwykłej przyjaźni dwóch chłopców; to powieść drogi pełna melancholii i humoru. Wolfgang Herrndorf (ur. 1962) urodził się w Hamburgu. Studiował sztukę, współpracował m.in. z niemieckim magazynem satyrycznym Titanic. Mieszka w Berlinie. Pisać zaczął stosunkowo późno, debiutował w 2002 roku powieścią Velvet Thunder. W 2010 ukazał się Czik, który szybko stał się bestsellerem, a autor otrzymał za tę powieść nagrodę im. Clemensa Brentano (2011), Deutscher Jugendliteraturpreis (2011) i Hans-Fallada-Preis (2012). Czytaj dalej >> << Zwiń
  • WAB
  • miękka
Mniej Więcej
  • Wolfgang Herrndorf
  • 1
  • 232
  • 201
  • 133
  • 978-83-7747-946-9
  • 9788377479469
  • ZB69Y

Recenzje czytelników

Stara łada, dwa tygodnie na dojrzewanie i najszczersza męska przyjaźń!

Ocena:
Autor:
Data:
To książka o tym, jak rodzi się przyjaźń – taka, która znaczy więcej nawet, niż impreza urodzinowa u najgorętszej laski w szkole. To książka o tym, że czasem trzeba zapomnieć o oddychaniu, żeby odetchnąć pełną piersią. I o tym, że tylko raz ma się szansę wskoczyć do kradzionej łady i wyruszyć na podbój świata – bez mapy, z pięknym planem, żeby skręcać zawsze tylko w prawo, albo tylko w miejscowości na literę M. I tylko raz ma się 14 lat i tyle szczęścia ... żeby nawet dachująca łada nie zabiła w tobie sensu życia.
To powieść drogi, a ta droga nie jest tylko od punktu A do B, bo to skąd się zaczyna i dokąd się dąży nie ma tu najmniejszego znaczenia. Najważniejsze kto siedzi obok i czy będzie się w stanie pokonać własne lęki, ograniczenia, sztucznie narzucone bariery – czy z pełną świadomością da się wjechać rozklekotaną ładą w zastały i zatęchły porządek świata?
Świetna książka, dziejąca się powoli, nieśpiesznie, a jednocześnie pędząca sześćdziesiątką, osiemdziesiątką, setką! O tym, że zmiana wymaga po prostu przekręcenia kluczyka w stacyjce. I że nawet, jeśli nie ma się kluczyka, to zawsze znajdzie się piłka tenisowa.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Perła wśród literatury młodzieżowej!

Ocena:
Autor:
Data:
Książka, o której będę dziś pisać dołączyła do grona moich tych najulubieńszych, najbardziej zostających na dnie serducha, tych wyzwalających w człowieku dobre emocje, świadczące o pierwiastku wrażliwości który gdzieś w nas tkwi. Tak, jest to młodzieżówka. Choć w sumie powinna być obowiązkową lekturą nie tylko dla dzieciaków w szkole, ale dla każdego, kto umie wycisnąć z książki, to co najistotniejsze. Tak, jest to powieść skreślona ręką niemieckiego autora (nigdy nie czytałam nic ... co napisał Niemiec!). Ale jest to książka tak wyjątkowa, że wcale nie dziwię się, że w Niemczech staje się już klasykiem.

"(...) bo po pierwsze, da się mówić o wszystkim. A po drugie, kichaj na to, co ludzie sobie pomyślą".

Książka ta tak przypadkowo wpadła mi w ręce, że to aż niemożliwe. Wygrałam ją w jakimś wakacyjnym konkursie na facebook'owej stronie swojej uczelni. Później kompletnie o tym zapomniałam, i gdyby nie wiadomość od dziewczyny z samorządu - pewnie tak by zostało. Ale szczęśliwym trafem publikację pół roku (!) po wygranej odebrałam i... W niej przepadłam.

Tytułowy Czik to czternastoletni chłopiec, Rosjanin o mongolskim wyglądzie, który ma starą ładę i pomysł, jak ją wykorzystać. Po prostu wyruszyć nią w niezapomnianą wakacyjną podróż życia. Ale, jeśli myślicie, że Czik to główny bohater powieści... Jesteście w błędzie. Główną postacią jest Maik. Mama Maika przebywa właśnie na "farmie piękności", czyli po prostu na odwyku, ojciec wyjeżdża w "podróż służbową" wraz ze swoją długonogą "asystentką", a osamotniony chłopak... Zostaje w domu w pierwszy dzień wakacji. I przeżywa. Przeżywa fakt, że jak męska część klasy jest zakochany w Tatjanie - superdziewczynie; przeżywa, że jako jeden z bardzo nielicznych nie został zaproszony na jej imprezę urodzinową; przeżywa, że jest nudziarzem, nielubianym w klasie. Co z tego, że ma dom z basenem, w którym może czuć się jak król, skoro nic nie jest w stanie zastąpić przyjaciół. Do momentu, gdy zjawia się Czik wraz ze swoją ładą.

"Teraz, kiedy wiedziałem, że nie chce mi wlać, natychmiast nabrałem odwagi. Tak jest niestety zawsze. Jeśli ludzie są nieprzyjemni, ze zdenerwowania prawie odejmuje mi nogi. Ale jak tylko zrobią się odrobinę milsi, zaraz zaczynam ich obrażać".

Nagle wszelkiego rodzaju problemy przestają mieć znaczenie, gdy dwoje nastolatków postanawia wybrać się na wycieczkę do Siedmiogrodu (gdzie ponoć Czik ma rodzinę), która staje się jednym z najlepszych życiowych wspomnień. Historia, wydawać by się mogło, banalna, ale nic bardziej mylnego. Zostają tu poruszone chyba wszystkie problemy młodego człowieka; jego samotność wśród tłumu, niezrozumienie, wrażliwość, emocje, które nim targają w nastoletnim wieku, odrzucenie, brak bliskości ze strony najbliższych, motyw bezdomności, przyjmowania pomocy od obcych, czy nawet homoseksualizmu i poszukiwania własnej tożsamości.

A to wszystko biegnie z prędkością 80km/h starą, kradzioną (no dobra, pożyczoną) ładą!

Nie spodziewałam się, że ta tak niepozornie wyglądająca książka okaże się dla mnie tak wartościowa. Był czas, gdy zaczytywałam się jak opętana w młodzieżówkach, czy to tych obyczajowych, czy fantastycznych. Jak wiecie, niekwestionowanym numerem jeden dla mnie jest Harry Potter, ale, ale... Czik zajmuje już teraz stanowisko zaraz za nim. Nie pamiętam, kiedy tak głośno parskałam śmiechem nad książką (a tak się działo w pociągu!), bo teksty bohaterów kładły mnie na łopatki, po prostu. Jest zabawnie, ale i wzruszająco. Jest żartobliwie, ale i melancholijnie. Po tej lekturze każdy z Was zastanowi się nad tym co ważne, doceni to, a przy okazji do uśmiejecie się do łez ;).

PS. Nie wiem jak to wygląda w oryginale, w każdym razie polski tłumacz spisał się lepiej niż rewelacyjnie! No i okładka. Okładka w formie pocztówki... Urzeka od razu!

//Po więcej recenzji zapraszam na www.wirtualnaksiazka.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena