Koszyk 0
Opis:
Słynny, dwukrotnie ekranizowany thriller, w którym po raz pierwszy pojawia się postać doktora Hannibala Lectera, kanibala i seryjnego mordercy. Maniakalny zabójca, przezwany przez policję Zębową Wróżką, w odstępie miesiąca zabija dwa małżeństwa z kilkorgiem dzieci w ich własnych domach. Morderstwa dokonywane są w czasie pełni księżyca, a ofiary pośmiertnie okaleczane kawałkami rozbitych luster. Zbrodniarz, Francis Dolarhyde, uważa, że dokonując zabójstw ... przemienia się w czerwonego smoka ze znanej akwareli Williama Blake''a Wielki Czerwony smok i niewiasta obleczona w słońce; na plecach nosi nawet tatuaż smoka z ogonem oplatającym nogę. Stojący na czele grupy dochodzeniowej agent Jack Crawford wciąga do śledztwa wyjątkowo utalentowanego specjalistę od tropienia seryjnych zbrodni, byłego profilera FBI Willa Grahama. Przed trzema laty Graham, zwolniony ze służby na własną prośbę, wsławił się demaskowaniem najbardziej niebezpiecznego mordercy, z jakim policja kiedykolwiek miała do czynienia - wyjątkowo przebiegłego i inteligentnego psychopaty, doktora Hannibala Lectera, zamkniętego potem bezterminowo w stanowym szpitalu dla umysłowo chorych przestępców. Graham dość szybko zdaje sobie sprawę, że jedynym człowiekiem, który jest w stanie naprowadzić go na trop Zębowej Wróżki, jest właśnie psychopatyczny lekarz. Odwiedza go w szpitalu z prośbą o pomoc. Nie wie, że Hannibal kontaktuje się z zabójcą rodzin za pośrednictwem ogłoszeń zamieszczanych w prasie i bez większego trudu antycypuje posunięcia policji... Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Thomas Harris
  • 2013
  • 1
  • 446
  • 195
  • 125
  • *, 97883-7885-7723?
  • 9788378857723
  • ZAZFL

Recenzje czytelników

Czysty geniusz

Ocena:
Autor:
Data:
Ręce mi drżą, nie potrafię nawet poprawnie wybierać liter na klawiaturze, nie mówiąc już o układaniu zdań. Tak chyba można najkrócej opisać wrażenia po dotarciu do ostatniej strony Czerwonego smoka.

Na tę książkę polowałam już od dawna, tęsknie patrząc na podobno genialny film o tym samym tytule, jednocześnie zapierając się, że najpierw przeczytam oryginał. Czas poświęcony na jego poszukiwanie można przełożyć na tygodnie, miesiące, może nawet lata ... bezustanne krążenie po księgarniach nie przynosiło rezultatów - dlatego w momencie, w którym chwyciłam pozycję w dłoń, zaczęłam traktować ją jak świętość. Czy słusznie?

Francis Dolarhyde, zwany Zębową Wróżką, w czasie pełni księżyca w niewielkim odstępie czasu dokonuje zabójstw na dwóch rodzinach, nie szczędząc kobiet, dzieci czy zwierząt domowych. Twierdzi, iż jest to niezbędne do dokonania się przemiany w czerwonego smoka z akwareli Williama Blake'a. Śledztwo prowadzi agent FBI, Jack Crawford, który zwraca się z prośbą o pomoc do Willa Grahama, specjalisty od seryjnych morderstw, zwolnionego przed laty na własną prośbę po schwytaniu niebezpiecznego psychopaty, doktora Hannibala Lectera. W myśl, iż tylko psychopata może złapać psychopatę, Graham szuka pomocy u Lectera, nie zdając sobie sprawy, że ten na własną rękę poczyna kroki w stronę Zębowej Wróżki.

„W każdym racjonalnym społeczeństwie zostałbym albo zabity, albo zwrócono by mi książki.”

Sam Hannibal Lecter nie pełni co prawda w pierwszej części tetralogii większej roli, choć trzeba przyznać, że autor doskonale ukazuje nam jego niepowtarzalny charakter i styl. Postać jest wykreowana znakomicie, sama nie wiem, czy nie wywołuje on u mnie więcej pozytywnych emocji niż obrzydzenia - jego bystrość umysłu, irracjonalny system wartości, rozmowa z Grahamem czy chociażby wysyłanie Willowi kartek świątecznych (co skomentowałam czymś w rodzaju „ooh, to uroocze”) spowodowały, że jestem jak najbardziej nim zaintrygowana i z pewnością sięgnę po kolejne książki z udziałem Lectera. Ba! - na półce już czeka Milczenie owiec, które to rzekomo jest najlepsze z serii.

Choć nie do większości psychopatów można czuć zafascynowanie (ekhem), żal czy współczucie, tak barwnie przedstawiona historia Francisa Dolarhyde zmienia nieco statystyki. Wiem, wiem, nie ma żadnych okoliczności łagodzących dla ludobójstwa, jednakże, zaglądając w nieco czarno-biały życiorys Dolarhyde'a, jesteśmy w stanie go zrozumieć i pożałować, pomimo iż i tak będziemy się cieszyć, jeśli czarny charakter przegra. Psychologicznie jest to dobrze stworzona postać, po której faktycznie można spodziewać się wszystkiego.

Natomiast nie mogę sobie wyrobić zdania na temat Willa Grahama. Jako fanka serialu Hannibal stacji NBC, skłamałabym, mówiąc, że w ogóle nie podstawiałam pod jego osobę twarzy Hugha Dancy'ego i graną przez niego postać. Przez to zapewne podświadomie szukałam tego mojego, serialowego Willa, i trochę się zawiodłam - wszak książka traktuje o wydarzeniach, które następują po, aktualnie, pierwszym sezonie. O samych jednak nawiązaniach Czerwony smok-Hannibal można by napisać wiele i tym samym ukłonić się w stronę scenarzystów, którzy z niepozornych kilku wypowiedzi stworzyli coś naprawdę wielkiego. Ale to temat na inne posiedzenie.

„W czasach gdy nasza wrażliwość uległa stępieniu pod wpływem wszechobecnej wulgarności i wyuzdania, warto przekonać się, co wciąż może nami wstrząsnąć.”

Książka niezaprzeczalnie wciąga, Harris świetnie buduje napięcie i trzyma w niepewności aż do samego końca. I nawet, gdy wszystko wydaje się być skończone, a sprawa rozwiązana, gdy czytelnik zaczyna dochodzić do siebie po pełnym rozwianych niepewności śledztwie, akcja rusza z kopyta i praktycznie do ostatniej strony, do ostatniego dialogu nie wiadomo, co tak naprawdę jest prawdą, a co fikcją. Bo, trzeba przyznać, zamykając książkę, przez moment wpatrywałam się w tylną okładkę z błądzącym wzrokiem, próbując poukładać myśli.

Mimo wszystko pozycja ma wady, być może z winy tłumaczenia, nie wiem, tego stwierdzić nie mogę. Szczególnie irytowało mnie chwilowe kurczowe trzymanie się wąskiego zakresu słownictwa. Jestem w stanie przytoczyć cały akapit, gdzie na zmianę używane są nazwiska Graham i Crawford - Graham wstał. Crawford usiadł. Graham otworzył usta. Crawford mrugnął. Cóż to za blokada, niemoc użycia choćby imion, by uniknąć powtórzenia? A jeżeli miał to być specjalny zabieg, to, niestety, nie spełnił swej roli. Podobnie było z grypsem; póki Crawford go miał, był na okrągło grypsem, przyszedł Will i nazwał go listem, podziękujmy Grahamowi.

Ogólnie pod względem technicznym czasem coś kulało i miejscami nie do końca trzymało się kupy, jednak to potknięcia czysto estetyczne, w rzeczywistości nie dają o sobie tak drastycznie znać.

Cóż mogę więcej powiedzieć, poza tym, że i tak powiedziałam już za dużo? Zdecydowanie polecam tę książkę, może dlatego, że historia Hannibala jest po prostu unikatowa, może dlatego, że jest to dobrze zrobiony thriller, a może dlatego, że jako kryminał faktycznie zaskakuje rozwiązaniem.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

świetna

Ocena:
Autor:
Data:
Świetna , arcydzieło...... jak zwał tak zwał. Książka moim zdaniem obowiązkowa dla miłośników kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.