Koszyk 0
Opis:
Nicco jest młody, ironiczny, dowcipny i bystry. Ma tylko jeden problem: jego dziewczyna, Alessia, odeszła od niego, mówiąc na pożegnanie jedynie „Przykro mi”. Nicco nie może się z tym pogodzić: rok wspaniałego, radosnego i intensywnego związku przekreślony bez słowa wyjaśnienia. Na szczęście jest Gruby, dawny kumpel z liceum, trochę nieokrzesany, ale bardzo sympatyczny, pełen energii, który ciąga Nicca po imprezach, barach i kolacjach. Od roku jest zakochany w dwóch dziewczynach naraz ... pracuje przez internet i sprzedaje pirackie płyty z muzyką i filmami. To człowiek, który odnajdzie się w każdej sytuacji. Nie ma żadnych skrupułów, by wykorzystywać okazje, które życie serwuje mu na srebrnym półmisku. Zupełnie inaczej niż Nicco, który wszędzie widzi problemy i ma do siebie żal za wiele zdarzeń z przeszłości, na przykład obwinia się o to, że za rzadko mówił ojcu, jak go kocha. Wymyśla sobie od kretynów za każdym razem, kiedy wspomina chwile, w których czuł, jak bardzo kocha Alessię, ale nie znajdował słów, by jej o tym powiedzieć. Pewnego wieczoru w Rzymie w jego poobijanym życiu pojawiają się dwie turystki z Polski. Gruby i Nicco nadskakują im, jak tylko Włosi potrafią. Gorące lato, Rzym, wszechobecne piękno i pragnienie, by spełniły się marzenia. Każdy z bohaterów otrzyma szansę na szczęście. Czy Nicco otworzy swoje serce przed cudzoziemką? Czy zabrać głos nowemu uczuciu? Czy będzie w stanie definitywnie rozliczyć się z przeszłością i cieszyć nowym rozdziałem swojego życia, nawet jeśli ten będzie trwać tylko chwilę? Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Federico Moccia
  • 2014
  • 1
  • 320
  • 205
  • 145
  • 978-83-7758-625-9
  • 9788377586259
  • ZBDF3
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

Lekka lektura na lato

Ocena:
Autor:
Data:
Nicco to młody mieszkaniec Rzymu. Na co dzień pracuje w kiosku z prasą i jako agent nieruchomości. Właśnie został porzucony przez dziewczynę, Alessię. Nie może w to uwierzyć. Cały czas myśli, że dziewczyna jeszcze wróci do niego. Poza tym nasz bohater tęskni za nieżyjącym już ojcem, obwinia się za to, że nie zdążył mu powiedzieć za życia, że go kocha. Na szczęście jego kolega - Gruby, próbuje go rozweselić na różne sposoby ... I w trakcie ich wspólnych eskapad nieoczekiwanie poznają dwie polskie turystki...

Styl pisarza ułatwia utożsamienie się z bohaterami. Postacie są szczegółowo scharakteryzowane. W książce poznajemy Grubego, kochliwego lekkoducha, wielu dość specyficznych klientów kiosku Nicca, jego siostry wraz z ich ogromnymi problemami, Pepe - niebezpiecznego byłego partnera jednej z sióstr i oczywiście dwie wesołe Polki. Jesteśmy świadkami jak główny bohater - Nicco w każdej wolnej chwili wspomina zakończony już związek z Allesią. Momentami jest to odrobinę drażniące.

Wielką zaletą tej pozycji jest to, że w książce pisarz zawarł ważną maksymę, która głosi, że miłość składa się z głupich, bezsensownych drobiazgów, które czynią nas szczęśliwymi, a spostrzegamy to dopiero wtedy, gdy ich zabraknie. Uważam, że ta myśl sprawia, że powieść staje się powodem do głębszych refleksji.

Plastyczne i obrazowe opisy miejsc zapraszają odbiorcę do wizyty w słonecznej stolicy Włoch - Rzymie. Pisarz ukazał to miasto jako doskonałe miejsce romantycznych porywów serca. Autor używa tu również dość specyficznego słownictwa, zaczerpniętego z języka młodzieży - moim zdaniem dokonał w tej materii dobrego wyboru. Napotkałam tu dość nieskomplikowaną fabułę, dzięki czemu powieść jest lekka i przyjemna. W sam raz na plażę. Polecam tę pozycję wszystkim miłośnikom gatunku i fanom Federica Moccii. Z uwagi, że to moje pierwsze, bardzo udane spotkanie z twórczością tego autora, w niedługim czasie zamierzam przeczytać pozostałe jego książki.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Chwila szczęścia?

Ocena:
Autor:
Data:
„Miłość składa się właśnie z takich drobiazgów, czasami pozbawionych sensu, które wzbudzają śmiech lub niedowierzanie, a w danej chwili są dla nas najpiękniejsze. Miłość to te z pozoru nic nieznaczące wiadomości, które jednak mówią wszystko, i kiedy dostajesz je codziennie, nie zwracasz na nie uwagi, ale kiedy zaczyna ci ich brakować, stają się obsesją.”*

W życiu każdego człowieka pojawiają się chwile szczęścia, jedne są dłuższe, a drugie krótsze i zdarza się ... że bardzo często nie potrafimy ich dojrzeć, złapać w odpowiednim momencie co sprawia, że ulatują bezpowrotnie. Bywa też, że nie doceniamy tych momentów, nie potrafimy się z tego cieszyć czy też wyrazić tego co czujemy. Ty właśnie tak miałeś, byłeś szczęśliwy, miałeś wszystko co powodowało tą radość, ale nie potrafiłeś tego docenić, pokazać tego co czujesz i myślisz, a teraz… teraz musisz na nowo nauczyć się łapać te ulotne fragmenty życia.

Młody Włoch, Nicco pracuje w firmie rodzinnej, a popołudniami w biurze nieruchomości. Ma też dziewczynę, Alessię, którą bardzo mocno kocha, ale jak dotąd nie był w stanie jej tego wyznać. Postanowił, że zrobi to w dzień urodzin ukochanej. Gdy się spotykają wręcza prezent kobiecie, który ma wyrazić jego uczucia. Niestety nie spodziewał się tego co się wydarzyło, słyszy tylko jak ta mówi „przykro mi” i odchodzi. Bez słowa wyjaśnienia, bez żadnego znaku co ma robić. Zagubiony i załamany mężczyzna nie wie co ma robić, na szczęście jego przyjaciel Gruby nie pozostawia Nicco samego, zapewnia mu różne rozrywki. Podczas jednej z nich na ich drodze stają dwie Polki - Ania i Paula. Od tego momentu większość czasu spędzają razem, Gruby mimo. Że ma już dwie dziewczyny nie wacha się poderwać Pauli, a Nicco chociaż cały czas myśli o Alessi, daje się oczarować urokowi Ani. Co będzie dalej?

„Przyjaciół nie musisz rozumieć, akceptujesz ich.”**

To moje trzecie spotkanie z twórczością Federico Moccii i niestety nie było ono tak owocne jak mogłabym sobie tego życzyć. Nie zdarzyło się to pierwszy raz, ten Włoski pisarz bez wątpienia potrafi pięknie pisać o uczuciach, przedstawiać malowniczo miejsca wydarzeń, ale brakuje mi czegoś w jego twórczości. Po przeczytaniu „Chwili szczęścia” obejrzałam dwie ekranizacje innych jego książek i zdecydowanie bardziej wolę jego filmy niż książki. Ale mimo to i tak będę sięgała po kolejne pozycje, bo jednak jest w nich coś co przyciąga.

„Wydaje nam się, że znamy ludzi, którzy żyją wokół nas, ale jesteśmy w błędzie. Nie znamy ich myśli, lęków, obaw. Często mylnie ich oceniamy, porównujemy do siebie samych, przymierzamy do swoich zwyczajów, do własnego postrzegania świata.”***

Jak już wspominałam powyżej Moccia ma niesamowitą umiejętność dobierania słów, jego zdania są bardzo celne i zapadają w pamięć (stąd tyle cytatów w tekście). Jego historie są ciekawe, po trochu zaskakujące, ale i czasem przewidywalne. Trochę to zagmatwane, wiem, ale tak właśnie jest z twórczością tego autora. Nie mogę mu też zarzucić braku kreatywności, w życiu bohaterów cały czas dużo się dzieje, może nie zawsze to do mnie trafia, ale nie ma czegoś takiego, że nie wiedzą co z sobą zrobić. Fabuła jest przemyślana, akcja toczy się w zależności od tego co akurat się dzieje. Wydarzenia następują po sobie w odpowiedniej kolejności, a wątki poboczne zgrabnie się łączą z głównym wątkiem. Plusem jest też, że przedstawia realny świat młodych ludzi, opisuje wszystko bez koloryzowania, taki jaki jest. Niestety jego tendencja do nadmiernego sentymentalizmu i rozkładania wszelkich emocji na czynniki pierwsze nie koniecznie do mnie trafia. Wiadomo lubię, jak każdy zresztą, gdy w książce czuć emocje bohaterów, ale ich nadmiar potrafi przytłoczyć.

„(…) nasze życie to ciągłe łapanie równowagi. Kiedy wydaje ci się, że już ją osiągnąłeś, wydarza się coś, co sprawia, że ponownie ją tracisz. Upadasz do przodu lub do tyłu i znowu próbujesz ją złapać. Czasami nie jest to możliwe, więc musisz zmienić swoje życie, a to z kolei bywa trudne. Zanim się obejrzysz, wygląda ono zupełnie inaczej.”****

O ile podobały mi się przemyślenia Nicco i trafne uwagi Grubego, o tyle nie mogę powiedzieć, że polubiłam któregokolwiek. Już dawno nie spotkałam się z tym, że nie zapajałam sympatią do żadnego „ważnego” bohatera. Gruby drażnił mnie swoim sposobem życia i nie raz miałam ochotę poużywać starej żeliwnej patelni. Nicco nie był lepszy, niby kocha, tęskni, a jednak podrywa inną, a gdy już jest z tą drugą myśli o tej „ukochanej”, nie ładnie… Z drugiej jednak strony jestem w stanie zrozumieć, że to mimo dwudziestki karku, młodzi ludzie, którzy muszą się wyszumieć, znaleźć swoją drogę. Rozumiem, ale nie akceptuję i mam prawo ich nie podziwiać. Świadoma jestem jednak tego, że ich romantyczne porywy sprawią, że nie jedno czytelnicze serce może dla nich zabić szybciej. To jest po prostu moja subiektywna opinia.

„(…) życie to film z jednym tylko ujęciem, nie ma dubli.”*****

Czytałam ją dość długo, jeszcze dłużej zastanawiałam się co o niej napisać. Prawdą jest, że nie zachwyciła mnie ona, nie sprawiła, że niecierpliwie przewracałam kolejne strony. Nie. Ale też nie nudziłam się w trakcie śledzenia fabuły, lekka, niezobowiązująca, pozwalająca się zrelaksować, w wyobraźni przejść uliczkami Rzymu, zajrzeć do barów i restauracji. Nie zżyłam się z bohaterami, ale ciekawiło mnie co będzie dalej. Na brak emocji narzekać też nie mogę, co prawda więcej było zgrzytania zębami na zachowanie Nicco, ale w pewnych momentach i ja dałam się ponieść jego czarowi. Spodobało mi się zakończenie, napaja niepewnością, sugeruje kontynuację lub też daje możliwość wymyślenia własnego dalszego ciągu. Jednego jestem pewna, jeśli powstanie kontynuacja to z pewnością sięgnę

Reasumując. Dla mnie „Chwila szczęścia” jest trochę nie równa, bywały chwile gdy się z czyś nie zgadzałam, gdy coś mnie irytowało. Ale pamiętać trzeba, że komuś innemu może przypaść do gustu, wszystko zależy od punktu widzenia czytelnika. Bardziej na upalne lato lub majówkę. Typowo młodzieżowy język, lekka forma przekazu. Źle nie jest.

„Straciłem coś i to spowodowało, że przestałem marzyć, a jednego jestem pewien: bez marzeń nigdzie nie dojdziesz.”******

*str. 14
**str. 16
***str. 79
****str. 80
*****str. 208
******str. 313

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2014/03/chwila-szczescia.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.