Koszyk 0
Opis:
Wyobraź sobie, że budzisz się na gorącej jak rozżarzony węgiel, wypalonej łące i nie masz pojęcia, dokąd podróżujesz, ani skąd pochodzisz. Nie wiesz nawet jak się nazywasz. Adresatem jedynej wiadomości na poczcie głosowej w twoim telefonie jesteś ty sam: ,,Cokolwiek się stanie, pod żadnym pozorem nie dzwoń na policję." Kim jesteś? Jak tu trafiłeś? "Gorączkowo zagłębiłem ręce w kieszeniach spodni. Obmacałem koszulę i sprawdziłem małą kieszonkę na piersi. Pusto. Żadnego dokumentu, liściku ... zupełnie nic. Wytężałem wzrok, a myśli kłębiły się w głowie. To jakiś żart. Za chwilkę wyskoczy z trawy operator z ukrytą kamerą i szczerząc zęby krzyknie: "Mamy cię!". A może ja nie byłem prawdziwy, istniałem tylko w głowie jakiegoś fantasty? Albo jeszcze gorzej: ja sam zwariowałem. Opuściłem głowę i pięściami powstrzymywałem napływające łzy. To nie mogła być prawda. To wszystko mi się śni, zaraz się obudzę. Ale kiedy podniosłem wzrok, wciąż siedziałem w tym samym miejscu, w palącym słońcu. Uświadomiłem sobie, że mam dwa wyjścia: spalić się tutaj żywcem albo szukać pomocy." Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Mirjam Mous
  • 2012
  • 1
  • 248
  • 205
  • 138
  • 978-83-933831-9-1
  • 9788393383191
  • ZATP8

Recenzje czytelników

Gdy przeszłość jest zagadką

Ocena:
Autor:
Data:
Przejdę od razu do konkretów. Ta książka jest świetna! Przyznać się bez bicia, kto z Was jeszcze jej nie zna? Pewnie prawie nikt. Ale dlaczego?! Otóż brakuje Wam odpowiedniej motywacji, którą zaraz postaram się wykrzesać. No to jazda.

Troszkę z fabuły. Dosłownie troszkę, bo każda próba opowiedzenia Wam choć odrobinę bardziej szczegółowo o co w ogóle chodzi skończyłaby się bardzo brzydkim spojlerem. A ja nienawidzę psuć ludziom czytania, bo to zwykłe świństwo. No tak miało być o fabule ... Otóż wyobraź sobie, że budzisz się na pustkowiu, w palącym słońcu niedaleko drogi. Problem pierwszy: nie masz pojęcia co się dzieje: co tu robisz? Jak się tu znalazłeś? I właściwie dlaczego? Problem drugi: wkoło nic tylko łąki i droga długa jak spaghetti. Końca nie widać, a Twoja kostka jest zwichnięta i nie ma mowy o spacerze. Problem trzeci i chyba najistotniejszy: nic nie pamiętasz. Kompletnie nic. Nawet swojego imienia. Jedyne co wiesz to, że najprawdopodobniej stało się stać coś bardzo złego. A Ty musisz się jak najszybciej dowiedzieć co konkretnie i odzyskać utraconą tożsamość. Jednak jedyna wskazówka jaką masz to nagranie z poczty głosowej, której adresatem jesteś właśnie Ty, a brzmi ona tak: „Cokolwiek się stanie, pod żadnym pozorem nie dzwoń na policję”.

W takiej opresji znalazł się główny bohater powieści Mirjam Mous „Boy 7”. Mając do dyspozycji jedynie plecak wyposażony w kilka pozornie nieistotnych przedmiotów i pomoc przejeżdżającej przypadkiem drogą dziewczyny, postanawia stawić czoło przeszłości, której nie zna i odkryć jej sekrety za wszelką cenę. Szybko jednak okazuje się, że nie będzie to wcale proste. Stopniowo odkrywane fragmenty układanki ukazują coraz wyraźniejszy obraz tego co się wydarzyło. Jednak dramatyczny finał, tej historii ma się dopiero rozegrać.

Mirjam Mous bazuje na starym jak świat, oklepanym schemacie, który już nie raz można było dostrzec nie tylko w książkach ale też w filmach. Schemat schematem, jednak pani Mous zrobiła wszystkim sporego psikusa, gdyż początkowo może się wydawać, że nie zostaniemy jakoś szczególnie zaskoczeni. I może właśnie dlatego, że autorka uśpiła moją czujność, byłam tak pozytywnie zaskoczona.

Czytając początek nie mogłam się pozbyć wrażenia, że ta książka powinna trafić raczej w ręce trzynastolatka. Krótkie zdania, paniczne, dziecinne zachowanie bohatera, pobieżne opisy. Ale swoją drogą, nie sądzę, żebym była w stanie recytować zdania złożone i opisywać naturę leżąc na pustkowiu z wykasowaną pamięcią. Dlatego czytałam dalej, zwłaszcza, że całe te moje filozoficzne rozmyślania trwały jakąś minutę. Nie było czasu myśleć! Krótkie zdania są jak małe kawałeczki czekolady, które łycha się zachłannie, rzucając się niemal na każdy kolejny fragment. Akcja pędzi tak szybko, że miałam wrażenie jakbym biegła w maratonie. Pytania piętrzą się i wprowadzają czytelnika w coraz większy zamęt, by w końcu odkryć przed nim swą zaskakującą tajemnicę. Bohater próbuje odkryć co się stało i poznać na nowo samego siebie. Walczy o prawo do utraconego życia i walczy z wrogiem, którego nawet nie widzi. Sekret jaki odkryje jest naprawdę intrygujący i stawia przed czytelnikiem szereg pytań dotyczących przyszłości.

Ta cieniutka, niepozorna książeczka to tak naprawdę bardzo dobry intrygujący thriller, od którego nie sposób się oderwać. Nie zabraknie tu wciągającej, szybkiej akcji z masą zwrotów. Czytając miałam wrażenie, że ciągle wstrzymuję powietrze i wiedziałam, ze nie odłożę jej jeśli nie skończę czytania. Książka nie jest jednak pozbawiona wad. Autorka zbyt pobieżnie potraktowała niektóre wątki i zbyt szybko pokazała o co chodzi. Tempo jest więc też w połowie wadą, ale może uważam tak dlatego, że lubię grube książki z obszernymi opisami, podczas gdy „Boy 7” to pozycja mizerna pod względem ilości stron, za to wypakowana akcją po brzegi. Jeśli czytacie nałogowo thrillery, możecie poczuć się rozczarowani. Poleciłabym ją raczej na początek przygody z tym gatunkiem. Jest to jednak przede wszystkim książka w której można zatracić się na kilka godzin i naprawdę przyjemnie zrelaksować po ciężkim dniu. Jest jednocześnie lekka i intrygująca i chociażby dlatego warto się z nią bliżej zapoznać. W każdym razie ja nie żałuję.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

...

Ocena:
Autor:
Data:
Wszem i wobec wiadomo, czym wyróżnia się gatunek ludzki. Posiada on umysł, a co za tym idzie rozum oraz wolną wolę. Dzięki tym cechom wybijamy się spośród pozostałych stworzeń i można powiedzieć, że świat stoi przed nami otworem. Możemy wszystko…

Poznajcie Boya 7. To nastolatek, który nic nie pamięta. Ani swojego imienia, ani swojej rodziny, a nawet tego, jakim sposobem znalazł się na tym pustkowiu. Pustkowiu? Jakim pustkowiu? Boy 7 ma chaos w głowie i wydaje mu się ... że zaraz rozpadnie się ona na milion drobnych kawałeczków. Jednak przy sobie, na tym bezkresie ma plecak z metką. Boy 7. Znajdują się w nim różne przedmioty, które okazują się dla nastolatka nie tylko wybawieniem, ale również nadzieją. Stają się one punktem zaczepienia, od których zacznie swoją wędrówkę ku prawdzie. Droga rysująca się przed Boyem 7 okazuje się być nie tylko bardzo zawikłana, ale i przerażająca. Z każdym kolejnym krokiem przybliża się do spotkania z demonami z przeszłości. Czy Boyowi 7 uda się rozwiać mgłę zasnuwającą jego umysł i jaką rolę odegra w tym wszystkim kluczyk z numerem 31? Tego dowiecie się z Boy 7 Mirjam Mous.

Za lekturę tej książki zabrałam się w przerwie między egzemplarzami recenzenckimi. Początkowo, kiedy na rynku pojawił się Boy 7 nie zwracałam na niego szczególnej uwagi. Pozycja ta, jak wiele innych, trafiła na listę przyszłych lektur. Nie pomyślałabym, że ta przyszłość okaże się tak bardzo teraźniejsza.

Mirjam Mous wykreowała tak dobrze znany nam świat, XXI wiek, w którym technologia staje się być nieodzownym elementem naszej cywilizacji. Technologia sama w sobie nie jest zła, niekiedy ułatwia funkcjonowanie oraz sprawia, że duże problemy okazują się małym kłopotem, z którym można sobie poradzić w niecałe kilka minut. Czasami i sekund. Ale… Właśnie, technologia źle użyta staje się bardzo niebezpieczna. I właśnie tą ciemną stronę autorka porusza w swoim młodzieżowym thrillerze. Technologia jako środek manipulacji drugim człowiekiem, mająca na celu przyporządkować go według określonego zamysłu i planu. Ma sprawić, by człowiek stał się przedmiotem w rękach innej osoby bądź organizacji. Zniewolenie na rzecz władzy. Cooperationx

Boy 7 wciąga od samego początku i trudno się od jej lektury oderwać, a to za sprawą nie tylko przemyślanej i ciekawej fabuły, ale również kreacji głównego bohatera. Akcja powieści ani się nie dłuży, ani nie pędzi na złamanie karku. Miałam wrażenie, że moje gałki oczne włączyły piąty bieg, bo mój umysł bardzo chciał wiedzieć, jak dalej potoczą się losy tytułowego bohatera. W Boyu 7 znalazłam oprócz tajemnic, trochę sensacji, a przede wszystkim wiele emocji i prostych rozważań psychologicznych, które nie przygniatają czytelnika. Są rzucone, jak piasek na wiatr. Przez chwilę kołują w powietrzu, po czym opadają na ziemię. A ten obraz lecących drobinek zostaje. Dużym plusem książki jest także jej prosty przekaz. Lektura jej staje się dzięki temu odskocznią dosłownie od wszystkiego.

Jeśli chodzi o kreację bohaterów, to nie mam żadnych zastrzeżeń. Moim zdaniem autorka wykonała kawał dobrej roboty i z pewnością zajrzę do innych jej książek. Bardzo spodobał mi się nie tylko jej sposób prowadzenia akcji, ale również styl i zawarte emocje, które niekiedy kapią z kart Boya 7.

Zdecydowanie, wśród literatury dla młodzieży jest to coś nowego, świeżego i interesującego. Thriller młodzieżowy… Nie wiedziałam, że taki gatunek istnieje. Jeszcze kilka książek pani Mous, a ten gatunek stanie się jednym z moich ulubionych. Czas pokaże!

~*~

Dzięki wytrwałości nawet ślimak dotarł do Arki Noego. [1]

Nawet w towarzystwie można się czuć niezwykle samotnie. [2]

Jaki sens ma życie, jeśli nie do końca jest twoim własnym życiem? Jeśli twoje poczynania wyznacza ktoś inny. Jeśli ktoś inny dokonuje wyborów i za ciebie myśli. Wypełniasz rozkazy jak żołnierz, nawet jeśli są głupie lub niebezpieczne. Wolę być roślinką niż marionetką. Chcę sam decydować o sobie i popełniać własne błędy. Chcę odkryć, kim jestem, i kim mogę być. Chcę rosnąć, i oddychać, i płakać, i śmiać się, i czuć, że żyję. [3]

___
[1] MOUS M.: Boy 7. Rzeszów: Dreams 2013, s. 5.
[2] Op. Cit., s. 48.
[3] Op. Cit., s. 199.

[http://dzosefinn.blogspot.com/2013/10/mous-mirjam-boy-7.html]
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.