Koszyk 0
Opis:
Książka zaskakuje przewrotnością oraz sporą dawką inteligentnej ironii, z jaką autor przedstawia swoją – jakże oryginalną- wizje nadchodzącego końca świat. Temat, można by rzec, wyjątkowo aktualny i stale obecny w zbiorowej świadomości – zbliżająca się apokalipsa niepokoi, fascynuje i rozbudza wyobraźnię od początku dziejów. Pradawne przepowiednie Majów sugerują wyraźnie, że czas wielkiego Potopu i końca historii właśnie staje się faktem ... Co wspólnego z tym doniosłym i budzącym grozę wydarzeniem może mieć stary Fryderyk Pauszke i zrodzony z gąszczu jego brody, syn? Okazuje się, że bardzo wiele. Ten przedziwny duet, wraz z garstką równie jak oni osobliwych postaci, może ocalić ludzkość, realizując przy okazji budowy Arki najbardziej absurdalne i nieprawdopodobne plany zbicia niemałej fortuny. Powieść, mimo, że współczesna do granic możliwości, pełna jest subtelnych kulturowo- literackich aluzji – poczynając od sugerowanej przez sam tytuł Biblii, poprzez surrealizm rodem z najdziwniejszych fabuł Bruno Schulza oraz cyniczny komizm niczym u mistrza Jarosława Haska. Sacrum miesza się z błotem, woda z Sulistrowiczek może być święta, a odpusty i bilet na arkę można nabyć na internetowej aukcji. Cóż – taki świat. Rok 2012. Wrocław. Przeddzień końca świata … Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Stanisław Karolewski
  • 2012
  • 1
  • 218
  • 196
  • 125
  • 978-83-929352-8-5
  • 9788392935285
  • ZB2RZ

Recenzje czytelników

Zabawna, mądra, inna niż wszystkie książka.

Ocena:
Autor:
Data:
Zabawna, mądra, inna niż wszystkie książka. Nawet nie wiem jak ją opisać: jest i akcja rodem z klasyki literatury sensacyjnej i wątek miłosny, pomysły na zarobienie grubej kasy(nie realizowane dotąd w Polsce acz obiecujące), ale z pewnością nie jest to thiller, romans ani tym bardziej poradnik. Jestem zachwycona, oszołomiona, rozbawiona. Absolutnie polecam.

Anna Maria Sadowska
Czy ta recenzja była przydatna?

Wizja apokalipsy...

Ocena:
Autor:
Data:
Czy przed potopem uda nam się zgromadzić potrzebne do przeżycia zapasy żywnościowe? Zdążymy wybudować arkę, która zapewni nam bezpieczeństwo? Czy w ogóle jest się czym przejmować? Pewnie nie powinniśmy się tym zamartwiać, ale po przeczytaniu „Biletu na Arkę” zaczynam coraz poważniej myśleć o potopie.

Pradawne przepowiednie Majów sugerują wyraźnie, że czas wielkiego Potopu i końca historii właśnie staje się faktem ... Co wspólnego z tym doniosłym wydarzeniem może mieć stary Fryderyk Pauszke i zrodzony z gąszczu jego brody syn? Okazuje się, że bardzo wiele. Ten przedziwny duet, wraz z garstką równie jak oni osobliwych postaci, może ocalić ludzkość, realizując przy okazji budowy Arki najbardziej absurdalne i nieprawdopodobne plany zbicia fortuny.

Stanisław Karolewski jest antykwariuszem, który na swoim koncie ma już cztery powieści. W 2006 r. stworzył we Wrocławiu antykwariat Szarlatan, co umożliwiło mu wydanie swoich książek. Rok 2009 był dla Karolewskiego bardzo ważny, ponieważ wtedy ukazała się jego debiutancka powieść „W piaskownicy światów. Epos wrocławski”.

Co się tyczy okładki… Jakoś mnie nie zachwyca, a nawet mi się nie podoba. Tło powstałe z kilku wymieszanych kolorów nie jest pomysłem udanym. Chociaż umieszczenie tytułu książki w bilecie jest ciekawe i oryginalne.

Historia z początku była nudna i miałem ochotę odłożyć książkę na bok i zająć się czymś innym. W ten sposób męczyłem się przez dwa dni. Jednak kiedy doszedłem do połowy, coś zaczęło się dziać. Ciekawe opisy i zabawne sytuacje pochłonęły mnie bez reszty. Czytało się miło, a finał był bardzo dobry.

Czasami autor opisywał zdarzenia w ten sposób, że w ogóle nie wiedziałem, o co chodzi. Najpierw czytałem historię poznania Z., a na następnej stronie dowiedziałem się, w jaki sposób ojciec i syn chcą zarobić na budowę Arki. Czasami akcja jest tak zagmatwana, iż chyba sam autor nieco się pogubił.

Styl, jakim posługuje się Karolewski, jest lekki, dzięki czemu książkę czyta się bardzo przyjemnie. Nawet jeżeli autor przedstawia nam wizję końca świata, to miło o tym czytać. Ale, ale! Nie wszystko wygląda tak pięknie! Układ tekstu jest beznadziejny. Między dialogami są niepotrzebnie opuszczane linie, na których można by już zapisywać, co autor miał na myśli. Nie wiem, czy wyraziłem się jasno, bo to trochę trudne, ale powiem tak: układ mi się nie podobał.

Komu polecam? Osobom, które nie boją się sięgać po coś nowego. W tym przypadku będą albo zachwycone, albo zniesmaczone. Wszystko zależy od gustu.


Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.