Koszyk 0
Opis:
Gorzka i ironiczna opowieść o alkoholowym uzależnieniu zdegradowanego dziennikarza. Jedyną wartością, która może ocalić bohatera z pijackiego piekła, jest miłość. Tylko czy w alkoholowym zatraceniu, wśród wielu spotykanych przypadkowo kobiet, bohater potrafi odnaleźć tę jedną, którą naprawdę pokocha? Niektórzy tego doświadczyli, mało kto miał odwagę opisać z taką szczerością. Przejmujący i błyskotliwy zarazem zapis walki z nałogiem, odarty z otoczki przyjemności doznań i fałszywego mistycyzmu ... Abstynenci powinni przeczytać ku przestrodze, uzależnieni - jako ostatnie ostrzeżenie. Jakub Porada, dziennikarz telewizyjny Chociaż "Biały Kafka" jest przesycony alkoholem i papierosowym dymem, to autorowi daleko do pochwały nałogu. Wódka, wino, kobieta, przypadkowy seks - do pewnego momentu jest miło, nawet zabawnie, ale rano zawsze czeka kac. Ta przewrotna książka to lustro, w którym powinien się przejrzeć każdy, kto pije "tylko dla zabawy", a potem zapytać samego siebie: mnie to nie dotyczy? Na pewno? Marcin Wikło, publicysta. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Grzegorz Kozera
  • 2014
  • 208
  • 196
  • 125
  • 978-83-64184-13-0
  • 9788364184130
  • ZBM3V

Recenzje czytelników

Biały Kafka

Ocena:
Autor:
Data:
Nigdy nie wiesz, kiedy ten moment nadchodzi. Nie wiesz, czy jesteś jeszcze facetem, który tylko lubi się napić, czy już stałeś się upadłym menelikiem, który pić musi.


Teoretycznie każdy z nas wie, jak cienka jest granica między piciem dla przyjemności, a uzależnieniem od alkoholu. Alkoholizm już przestał być tematem tabu, przynajmniej dla mediów. Ale wcale nie jest łatwo samemu przed sobą przyznać się do tego, że jest się alkoholikiem. I choć to choroba ... to jednak świadczy o słabości charakteru, więc wzbudza wstyd wśród osób z najbliższego otoczenia, a co za tym idzie nie ułatwia samoświadomości u chorego.

„Biały Kafka” Grzegorza Kozery to zapis drogi, jaką bohater powieści, dziennikarz, przechodzi począwszy od nadmiernego picia, poprzez zupełne zniewolenie alkoholem, aż po próbę walki z nałogiem. Alkohol dosłownie płynie z tej książki, mężczyzna jest nim wypełniony do ostatniej komórki, a czytelnik ma wrażenie, że nic innego nie rządzi życiem bohatera. Wszystko podporządkowane jest zdobyciu jakichkolwiek procentów, w pewnym momencie przestaje mieć znaczenie, jaką i czego przybiorą postać, byle tylko były. Tytułowy bohater ma jeszcze jedną pasję, kobiety. Zdobywa je zupełnie niechcący, jakby mimochodem, nawet wtedy, kiedy jest na samym dnie Kobiety i alkohol, dupy i gorzała, oto one, „te dwie są miłości i dwie śmierci moje”. To Lechoń (...). Dla kontrastu autor ukazuje bohatera jako mężczyznę bardzo oczytanego, znającego liczne dzieła literackie, posługującego się wieloma odniesieniami do literatury, bardzo inteligentnego.

Książka jest na wskroś prawdziwą drogą, jaką większość uzależnionych od alkoholu przechodzi lub za chwilę będzie przechodzić. Kozera opisuje wszystkie fazy picia, od przyjemności płynącej z lekkiego upojenia, aż do całkowitego upodlenia, od zabawnych, chwilami groteskowych sytuacji związanych z alkoholowymi wyczynami bohatera, po historie wzbudzające zażenowanie, a chwilami zniesmaczenie. Ta książka to bolesny, ale bardzo prawdziwy i szczery opis życia osoby zniewolonej przez nałóg. To również zapis walki, jaką przyjdzie stoczyć dziennikarzowi, aby wyzwolić się z alkoholizmu.
Całość recenzji http://ksiazkapolapkach.eu/bialy-kafka-grzegorz-kozera/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

biały kafka

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy u mężczyzn zaczyna się przygoda z kobietami i alkoholem? U każdego jest to kwestia dość indywidualna, ale jeśli spojrzymy na sprawę z punktu emocji, a nie cielesności to jest to już dziecięca zdobycz. Im bardziej „inna” tym lepiej dla chłopięcego ego, które wzrośnie podczas chwalenia się przed kolegami nową „znajomą” i wakacyjnym „chodzeniem ze sobą”. Z wiekiem owe kontakty ewoluowały i zostały zakropione sporymi ilościami alkoholu aż do stoczenia się ... Świetlana przyszłość zaczyna znikać z horyzontu. Pojawiają się jedynie porażki i śmierdzące uryną bramy. Życie wówczas zmienia się w klatki trzeźwości, w których bohater zastanawia się, kiedy to wszystko się zaczęło. Niepewność co do swojego miejsca w świecie, znajdowania się w jakimś miejscu może skojarzyć nam się z Putmanowskimi mózgami w słoikach (naczyniach), które pod wpływem bodźców wytwarzają obraz rzeczywistości. Człowiek całkowicie stoczony nie wie, gdzie jest granica między prawdą a złudzeniem: leży w bramie czy przechodzi obok niej. Jak znalazł się w takim stanie? Gdzie była granica, którą niezauważenie przekroczył?
„Biały Kafka” Grzegorza Kozery to opowieść o mężczyźnie, który zbyt łatwo przekroczył granicę umiaru przez słabość do kobiet. Autor doskonale pokazuje jak wielką władzę ma płeć piękna nas swymi partnerami/ kolegami/ mężami. Nawet nie trzeba tu walczyć o uczucia, bo instynkt samca jest zgubnym pędem. Do życiowej tragedii dochodzi, pożądanie zostaje połączone ze skłonnością popadania w nałogi. Już nawet instynkt staje się nieważny tylko ilość wypitych drinków. Do ich wchłaniania i sączenia nie potrzeba okazji. Każdy powód jest dobry. Brak powodu to nawet podwójne szczęście do zalewania alkoholem i staczania się.
Leżenie w bramie we własnych wymiocinach kojarzy nam się z niewykształconymi żulami. A co jeśli leży tam człowiek oczytany, wykształcony, pracujący w jednej z dobrych redakcji? Alkoholizm jest problemem tylko ludzi słabo wykształconych? Kozera daje nam szczery obraz człowieka, który przekroczył granice niepostrzeżenie przechodząc przez kolejne fazy picia, które może zacząć się od jednego piwa czy drinka, a skończyć na alkoholach różnorodnych kolorach i wzbogacanych siarką, bo ciało domaga się jakiegokolwiek alkoholu.
„Biały Kafka” dobrze pokazuje sposób myślenia mężczyzn i postrzegania świata oraz obraz powolnego upadania, z którego trzeba się kiedyś podnieść lub umrzeć. Po książce spodziewałam się dziełka nasyconego wulgarnością na miarę Masłowskiej, której poalkoholowe i po narkotykowe wizje bohaterki zagubiły sensowność i realność. Postać wykreowana przez Grzegorza Kozerę może i momentami też się gubi w świecie, ale przez obycie kulturalne przejawiające się estetyzmem i oczytaniem jest o wiele bardziej subtelna, przez co bliska temu, co znamy z książek Pilcha.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena