Koszyk 0
Opis:
Grzegorzewska — najgorętsze nazwisko polskiego kryminału Intelektualista o patologicznej przeszłości i kobieta, która wolałaby zapomnieć o tym, co kiedyś się wydarzyło. Nowy „władca” osiedla oraz seryjny morderca, który postąpił o krok za daleko. Wszyscy uwikłani w śledztwo, które szybko staje się polowaniem, prowadzącym do najbardziej ponurych części miasta i najmroczniejszych zakamarków ludzkiej psychiki. Kiedy Profesor powraca w rodzinne strony ... nie zamierza ponownie wchodzić do bandyckiego półświatka, z którego wyrwał się dwa lata wcześniej. Przekroczona trzydziestka, nowe lokum, trochę kasy i odzyskany samochód wydają się dobrym punktem wyjścia, by zacząć od początku. Miasto również jest dużo spokojniejsze niż przed jego ucieczką, kiedy na czele osiedla stał sadystyczny Król. Atmosfery nie jest w stanie zmącić nawet pojawienie się trzynastoletniej prostytutki, która — nie wiadomo kiedy — wprowadziła się do jego mieszkania oraz coraz liczniej docierające informacje o brutalnie zarzynanych ofiarach seryjnego mordercy. Gdy jednak znika Sophie — żona Opiekuna, nowego administratora osiedla — bandycka przeszłość Profesora szybko daje o sobie znać. Podobnie jak widmo byłej kochanki, z którą łączą go także więzy rodzinne… Wspólnie rozpoczynają poszukiwania, od których zależy również ich życie. Betonowy pałac to najodważniejsza powieść w dorobku laureatki Nagrody Wielkiego Kalibru, łącząca w sobie elementy kryminału, powieści detektywistycznej i thrillera psychologicznego. Książka, w której świetnie skonstruowana fabuła, konsekwentnie zawiązana intryga i głęboka psychologizacja postaci łączą się z brutalnością świata oraz językiem ostrym jak maczeta. Grzegorzewska — od dziś najgorętsze nazwisko polskiego kryminału. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Gaja Grzegorzewska
  • 2014
  • 0
  • 480
  • *, 9788308053751
  • 9788308053751
  • ZBJZM

Recenzje czytelników

Betonowy pałac – Kraków, którego nie chcecie zwiedzać

Ocena:
Autor:
Data:
Profesor wrócił. Posiedział na tych swoich Wyspach Dziewiczych trochę czasu i stwierdził, że pora wrócić. Kraków, który na niego czekał to nadal brzydkie miasto, ale jednak już trochę inne. Julia ma faceta na stałe, a na Osiedlu, w Betonowym Pałacu pojawił się nowy szef. Opiekun, bo tak każe się tytułować, to człowiek zupełnie inny niż poprzedni boss. Profesor niby nic nie jest mu winien, ale „zameldować” po powrocie się trzeba. Wizyta na starych śmieciach okazuje się brzemienna w skutkach ... nasz bohater otrzymuje za zadanie odnalezienie pięknej żony Opiekuna, Sophie. Zlecenie nie jest łatwe, a kiedy pojawiają się dodatkowe problemy, jedyną osobą, która możne rozwiązać zagadkę wydaje się Julia. Wspólne śledztwo zaprowadzi tę dwójkę w naprawdę nieciekawe miejsca w moim mieście, a Opiekun okaże się sprytniejszy niż ktokolwiek przypuszczał. To tych miejsc właśnie nie chcecie zwiedzać.

Pierwsza książka Grzegorzewskiej, którą czytałem, była taka sobie, druga okazała się lepsza, trzecia jest znakomita. Zagadka kryminalna jest zakręcona, a rozwiązanie zaskoczy nawet dość wyrobionego czytelnika mrocznych historii. To najważniejsze w kryminale. Jednak w Betonowym pałacu mamy dwa absolutne bonusy, które powodują, że książka wywarła na mnie ogromne wrażenie.

Po pierwsze, autorka tworzy galerię szalenie interesujących postaci. Parę głównych bohaterów łączy bardzo pogmatwana i niezbyt przyjemna przeszłość, emocje między nimi aż iskrzą. Uczucia, jakimi ta dwójka się darzy, to naprawdę zaskakujące połączenie miłości, nienawiści, pożądania i poczucia winy. W Betonowym pałacu mają dodatkowo bardzo różnorodne tło, gangstera z wysokiej półki i obleśnego kolesia bijącego dziwki, starych i nowych wrogów, przeciwników inteligentnych i brutalnie szalonych. Pomocników autorka też wybrała im nieźle zakręconych, naprawdę jest w czym wybierać.

Po drugie, to książka dla tych, co znają Kraków i go lubią i dla tych, którzy go nie lubią. O Wrocławiu pisze Krajewski, o Lublinie Wroński, o Warszawie pewnie cała kopa pisarzy. Kryminalny Kraków do tej pory nie miał swojego piewcy. Choć może źle się wyraziłem, bo to nie pierwsza książka Pani Gai. Miał, ale wydaje mi się, że dopiero teraz będzie szansa, że tak utalentowana autorka przebije się do szerszej publiczności. Ale wracając do Krakowa. Jeśli go nie lubicie, to będziecie mieli świetny powód do tego, żeby go nie lubić bardziej. Jeśli go lubicie i znacie, to książka daje znakomitą okazję, aby zerknąć na te mniej znane, nieprzyjemne miejsca bez konieczności wybierania się tam. Ogromną frajdę daje też próba odgadnięcia, w jakiej dokładnie części miasta w dzieją się opisywane wydarzenia. Ja osobiście miałem dwa specjalne krakowskie momenty. Adres pewnego nieprzyjemnego typa to moja ulica, mam nawet przypuszczenia, kto z mieszkających w okolicy mógłby się wpisać świetnie w rolę skurwiela bijącego dziwki. Druga sprawa związana jest z żartem jednego z bohaterów. Mówi on, że prędzej wybudują na Osiedlu sklep pewnej marki postrzeganej jako droga, niż wydarzy się pewna sytuacja. Życie spłatało autorce figla, ten sklep niedawno powstał po sąsiedzku ( jeśli dobrze odgadłem, czym jest Osiedle ).

Podsumowując

Betonowy pałac to kryminał znakomity, ciekawa zagadka, świetne tło, genialne postacie. Przyczepić się idzie tylko do jednego rozwiązania fabularnego, bo choć ma ono sens, to mnie nie przekonuje. Na okładce jest napisane, że to filmowa opowieść, gotowy scenariusz na prawdziwie męskiego kino. Ja się na filmach za bardzo nie znam, ale gdyby na podstawie książki udało się takowy nakręcić, to idę od razu do kina.

Oczywiście zaraz pojawią się teksty w stylu: „Polska ma swoją królową kryminału” albo „narodziła się prawdziwa gwiazda mocnej literatury”. To wierutna bzdura! Gaja Grzegorzewska nie pojawiła się znikąd, więc nie można mówić o jej „narodzinach” jako pisarki. To, że dopiero teraz staje się znana naprawdę szerokiej publiczności nie znaczy, że wcześniejsze książki były słabsze. Tak więc, odcinając się od takich frazesów, chcę tylko napisać: kupcie i przekonajcie się sami, naprawdę warto!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Ufff... gorąco!

Ocena:
Autor:
Data:
Miałem szczęście przeczytać ją jako pierwszy i jestem zachwycony :D. Jest to w mojej opinii jej najlepsza książka. Prawie na każdej stronie chichotałem zachwycając się oryginalnym językiem, pierwszorzędnymi dialogami i zaskakującymi twistami. Mocna powieść dla ludzi, którzy lubią przeczytać coś zupełnie nowego. Polecam wszystkim, którzy mają już dosyć sztampowej literatury kryminalnej.

Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena