Koszyk 0
Opis:
Powieść rozgrywa się w czasach biblijnych, w okresie wypraw krzyżowych i współcześnie, bohaterami jest troje ludzi, których losy wiąże wspólna tajemnica. W Niebiosach szykuje się wojna. Po buncie Samaela, który nie mógł się pogodzić z wywyższeniem przez Boga ludzi i został strącony w piekielną otchłań, kolejni aniołowie podważają odwieczny ład. Zazdroś ... ni o bożą miłość planują zagładę ludzkości. Podczas najazdu wojsk Nabuchodonozora na Królestwo Judy ze świątyni jerozolimskiej zostaje wywieziony tajemniczy artefakt, którym zbuntowane anioły chciały się posłużyć, by zerwać przymierze ludzi z Bogiem. Buntownicy rozpoczynają poszukiwania, ślad jednak rozwiewa się jak dym… Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Rebis
  • miękka
Mniej Więcej
  • Dariusz Domagalski
  • 2016
  • 1
  • 408
  • 202
  • 132
  • 978838062-011-7
  • 9788380620117
  • ZDDAA

Recenzje czytelników

Aniele Boży, Stróżu mój

Ocena:
Data:
Aniele Boży, Stróżu mój....Tymi słowami zaczyna się jedna z pierwszych modlitw jakiej uczy się każdy młody katolik. Dla wierzeń chrześcijańskich od dawien dawna ochrona Anioła Stróża jest czymś oczywistym. Co było by jednak, gdyby wizja aniołów ukazana przez kościół i przekazywana w tradycji z pokolenia na pokolenie, okazała się całkiem inna? Do tego stopnia, że nie jednego człowieka potrafiła by nawet przerazić ... Ciekawą wariację na ten temat serwuje nam Dariusz Domagalski w swojej najnowszej powieści Angele Dei, która niedawno ukazała się na rynku wydawniczym nakładem Domu Wydawniczego Rebis.

Historia ukazana w powieści Domagalskiego skupia się wokół poszukiwań tajemniczego artefaktu, który może przyczynić się do zniszczenia przymierza Jahwe zawartego z ludźmi. Pikanterii temu nadaje fakt, że to zazdrośni o miłość Boga aniołowie są sprawcami tych działań. Nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdyż na przestrzeni tysiącleci dochodziło już do wojen między aniołami. Pierwszym buntownikiem był Samael, który nie zgodził się służyć Adamowi, po tym jak został on stworzony przez Boga. Kolejnym był Lucyfer, któremu także nie powiódł się bunt. Obecnie następni aniołowie podważają panujący ład i w imię bożej miłości planują zagładę ludzkości. W czasach obecnych szykuje się zatem kolejna wojna w Niebiosach.

Powieść Domagalskiego rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych na przestrzeni prawie 2500 lat, a elementem wiążącym całość w założeniu jest osoba Strażnika, który odpowiedzialny jest za ochronę poszukiwanego artefaktu. Piszę - w założeniu, bo to do końca się nie udało. Niestety tak naprawdę w czasie lektury odnosi się wrażenie czytania trzech zupełnie różnych historii, które łączy jedynie pożądany przedmiot. Przyznać jednak trzeba, że same w sobie te opowieści są ciekawe i dobrze rozbudowane. Nie tylko przedstawiają wydarzenia bieżące, lecz ukazują także historie z zamierzchłych czasów dotyczące powstania ludzi i wojny aniołów.

Niestety sama fabuła, mimo że ciekawa i intrygująca, nie sprawi, że całość będzie miała pozytywny wydźwięk. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Żeby dobrze zrozumieć, co autor chciał ukazać, należy przede wszystkim odnieść się do źródeł, na których bazował. Pierwsze, co rzuca się w oczy to nawiązanie do cyklu filmów Armia Boga. Sądzę jednak, że z tego mógł być tylko zaczerpnięty pomysł. Prawdziwą inspiracją była raczej księga Henocha - apokryficzne pismo, które nie weszło do kanonu Pisma Świętego. Poza tym zauważyć można wiele elementów zaczerpniętych z mitów i legend hebrajskich, jak mit o Lilith, pierwszej kobiecie, czy Samaelu, pierwszym upadłym aniele.

Analizując te elementy, zaczynają się przysłowiowe schody. Pierwszy zarzut i chyba najpoważniejszy, ponieważ stawia pod znakiem zapytania logikę całej książki, to fakt, że autor słowami jednej z bohaterek opisuje anioły jako twory nie posiadające duszy i wolnej woli. Stwierdza ona, że są jedynie narzędziami w rękach Pana. No cóż. Jeżeli nie mają wolnej woli, to nie mogliby się zbuntować, co przekreśliłoby sens całej powieści. W pewnym momencie autor stara się wytłumaczyć ten paradoks w rozmowie dwóch bohaterów, twierdząc, że wszystko jest jedynie bożym planem, ale nie jest to w żaden sposób przekonujące. Kwestia ta jawi się jako błąd logiczny, który stawia pod znakiem zapytania podstawę fabuły.

Kwestię braku duszy nie traktuję jako zarzut, niemniej takie postawienie sprawy także nieco mi zgrzytało. Wydaje mi się, że autor bazując na hebrajskich mitach powinien wziąć pod uwagę fakt, że stworzeniem cielesnym bez duszy był golem, podczas gdy aniołowie były postaciami typowo duchowymi.

Negatywnym elementem jest za to brak wyraźnego rozróżnienia czasów, w których dzieje się akcja. I nie chodzi mi tu o informacje o miejscu i czasie akcji, bo tym elementem dokładnie opatrzony jest każdy podrozdział. Domagalski ma problem z rozdzieleniem i dostosowaniem dialogów do czasów, w których żyją jego bohaterowie. Wiem, że nie jest to łatwa sztuka, ale takie elementy świadczą o warsztacie autora. W tym jednak przypadku starożytny hebrajski prorok, średniowieczny rycerz, amerykański biznesmen i młody chłopak z Polski posługują się niemal identycznym słownictwem. Pomijam już fakt budowania wielkich dialogów z nastawieniem na wręcz teatralne kwestie, które w sytuacji napięcia i pośpiechu w ogóle nie powinny mieć miejsca.


Przyznać jednak trzeba, że Angele Dei czyta się ze sporym zainteresowaniem, być może przede wszystkim ze względu na samą historię, która jest ciekawa i sugestywna. Autor serwuje czytelnikom wiele intrygujących opisów związanych z hebrajskimi legendami. Szkoda tylko, że ludzcy bohaterowie, którzy kreują tę historię, zostali odrobinę zmarginalizowani i spłaszczeni. Siłą rzeczy znacznie lepiej na ich tle wypadają aniołowie, pośród których znajdziemy kilka naprawdę barwnych postaci.

Historia na której bazował Domagalski miała ogromny potencjał, który tylko w pewnym stopniu wykorzystany został przez autora. Niestety ciekawa i intrygująca problematyka sama w sobie nie jest w stanie zapewnić powieści sukcesu. A reszta - warsztat autora, język, prowadzenie trójpłaszczyznowej narracji, potrafią niekiedy mocno rozczarować. W rezultacie Angele Dei jawi się jako przeciętna powieść fantasy z hebrajską mitologią w tle i zaskakującym finałem.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

.

Ocena:
Autor:
Data:
Odwieczna walka dobra, ze złem, fascynuje ludzi od zarania dziejów, można by powiedzieć.Walka toczy się na naszych oczach, jednak nie wszyscy są godni tego, aby ją ujrzeć, bądź nawet wziąć udział.Oczywiście, cały ten wstęp, to górnolotne zapowiedzi, co rusz wydawanych powieści, które za cel obrały sobie opisanie takiej walki, w sposób, możliwie jak najbardziej zajmujący.

"Angele Dei", jest właśnie taką książką.W Niebiesiech trwa wojna.Jest to niekończąca się walka, w wyniku której ... galaktyki gasną, a gwiazdy zmieniają się w pył.Bóg odszedł, a jego miejsce zajmuje Metatron-główny skryba Najwyższego, który uważa, że tylko on jest godzien, aby zastąpić Ojca.Zamieszanie wywołuje także odwieczne prawo, które nakazuje wielbić istoty ludzkie.Nie tylko upadli mają z tym problem.Koalicja zmierza, do zniszczenia tablic, które przed wiekami, Mojżesz otrzymał od Boga, a tym samym wymazać, jakiekolwiek wzmianki o przymierzu.W tym celu, rozpoczynają się, zakrojone na szeroką skalę poszukiwanie Arki Przymierza i jej zawartości.W całą tą, niewesołą sytuację, zostaje wciągnięty pewien pisarz-Karol Burzyński, który, dowiaduje się, że jest jednym ze strażników.Problem, w tym, że nie ma pojęcia, co by to mogło znaczyć.

Aniołowie i ich epickie bitwy, od dawna były wdzięcznym tematem, licznych powieści i opracowań.Autor w swojej wersji stworzył książkę, którą dobrze się czyta, to trzeba przyznać.Jednak niektórym osobom, mogą się nie spodobać sugestie autora, że Jezus, to tak na prawdę syn Gabriela, ze związku z Marią.Kontrowersyjna teza, trzeba przyznać.

Poza tym, historia Boga który znika, aby nagle objawić się wśród aniołów, pod postacią pewnego...Ale to, pozostawiam czytelnikom.Mnie, ta scena skojarzyła się ze sceną, w jednym z odcinków serialu Supernatural.Być może autor się wzorował, nie wiem.

Mnie się podobała, więc wypada polecić.Na pewno nie jest to lektura idealna.Świetny pomysł został nie w pełni wykorzystany.Autor sprawił na mnie wrażenie, osoby, która wpadła na dobry pomysł, ubrała go w słowa i postanowiła, jak najszybciej zakończyć swoją opowieść.

Książkę otrzymałem, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Rebis.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.