Koszyk 0
Opis:
Wstrząsająca wizja Ameryki w niedalekiej przyszłości, w której przyroda stała się ważniejsza od wolności Jedno pokolenie wcześniej miejsce to nazywało się Ameryką. Teraz, po wprowadzeniu na całym świecie sterowanego przez ONZ programu pod nazwą Agenda 21, jest to po prostu Republika. Bez prezydenta. Bez Kongresu. Bez Sądu Najwyższego. I bez wolności. O wszystkim decydują Spolegliwi ... Przed obywatelami nowej Republiki stają dwa główne cele: wytwarzać czystą energię i stworzyć ludziom nowe życie. Osiemnastoletnia Emmeline zna tylko życie ponure, monotonne i ubogie. Codziennie maszeruje po desce energetycznej i akceptuje mężczyzn, których Zarząd Spolegliwości  wyznacza na sparzenie z nią. Jak większość obywateli, chodzi ze schylona głową i spuszczonymi oczami. Aż pewnego dnia przychodzą po jej matkę. Na skutek wstrząsu Emmeline zaczyna dostrzegać brutalną rzeczywistość i zadawać sobie pytania. Dlaczego wszyscy obywatele muszą się gnieździć w identycznych,  ciasnych betonowych Mieszkalnikach? Dlaczego jedzenie, woda i energia są racjonowane? A przede wszystkim: dlaczego dzieci zaraz po urodzeniu są zabierane matkom? Kiedy Emmeline zaczyna rozumieć prawdziwe intencje Agendy 21, uświadamia sobie, że jest o wiele więcej rzeczy, z którymi się nie zgadza. Podejmuje więć próbę ocalenia swojej rodziny i zdemaskowania Republiki… Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Glenn Beck, Harriet Parke
  • 2015
  • 1
  • 338
  • 206
  • 146
  • 978837785-728-1
  • 9788377857281
  • ZCWMY

Recenzje czytelników

Totalitaryzm w przyszłości

Ocena:
Autor:
Data:
Naprawdę uwielbiam podgatunek sci-fi jakim jest dystopia. Mimo, że od kilku lat na rynku wydawniczym pojawia się dużo książek opowiadających o jednej z możliwych wizji przyszłości, do której zmierza świat, to i tak chętnie sięgam po te powieści. Trafiają się różne: te gorsze, które ani nie wnoszą nic nowego, ani nie mają ciekawych bohaterów, ani choć trochę zaskakującej lub szokującej fabuły, te które są naprawdę ciekawe, choć właściwie nic nowego nie pokazują i te ... które zapierają dech w piersiach poprzez ciekawą akcję lub postacie. Nie ukrywam, że jeszcze przed premierą "Agendy 21" wiele od niej oczekiwałam...

Agenda 21 to dokument programowy, który przedstawia sposób opracowania i wdrażania programów zrównoważonego rozwoju w życie lokalne. Jednak Agenda 21 nie jest fikcją, została naprawdę wprowadzona z inicjatywy ONZ na konferencji w Rio de Janeiro w 1993 roku. Program ten jest realizowany przez 170 krajów, wliczając w to Polskę. Jest to jednym zdaniem: program ratowania planety, mający na celu między innymi oszczędzanie energii. Jednak co się może wydarzyć, gdy program wymknie się spod kontroli i gdy do władzy dojdą nieodpowiedni ludzie to jedynie fikcja literacka duetu Glenna Becka i Harriet Parke. Ale czy jest to jedynie fikcja, czy może hipoteza i zapowiedź tego, co w przyszłości może stać się ze światem? Oby była to jedynie wyobraźnia autorów...

Emmeline żyje wraz z matką na jednym z Osiedli w Mieszkalniku, jak nazywane są w ich czasach dawne domy. Stanów Zjednoczonych, Europy ani innych kontynentów już nie ma, są po prostu Wspólnoty, które konkurują między sobą o ilość pozyskanej energii, o liczbę narodzonych dzieci, o zebrane plony itp. Większość mieszkańców ma obowiązek codziennego dostarczania energii do Wspólnoty za sprawą długiego marszu na desce energetycznej, a nagrodą są za to podawane dwa razy dziennie posiłki. Jeśli rząd kontroluje jedzenie ma wielką władzę, jeśli kontroluje jedzenie i energię ma władzę całkowitą. Wielu ludzi jest bezpłodnych, więc przeprowadzane są specjalne testy reprodukcyjne, a obywatelom dobierani są partnerzy, nie mają oni wolnego wyboru. Emmeline rodzi córeczkę, jednak może nawet jej zobaczyć, gdyż dzieci nie należą do swoich rodziców, lecz do Centralnego Zarządu Spolegliwości, głównych władz Wspólnoty. Bohaterka zaczyna dostrzegać niesprawiedliwość świata i postanawia się temu przeciwstawić.

Jest to w pewnym stopniu powieść młodzieżowa, nie powiem, że nie. Główna bohaterka jest niespełna osiemnastoletnią dziewczyną, przeżywa swoje pierwsze uczucia. Jednak ta powieść ma w sobie o wiele większy przekaz i historię do opowiedzenia. To naprawdę szokująca i wstrząsająca wizja świata, w której ekologia jest na pierwszym miejscu, a ludzie zamiast być najważniejszymi istotami na świecie stają się jedynie pionkami ratującymi środowisko. Zamiast żyć pełnią życia, po prostu istnieją, aby świat mógł przetrwać. Są ciągle kontrolowani, nie mogą sami podejmować żadnych decyzji, bo tylko Republika wie, co jest dla nich dobre. Czy jest to naprawdę cena warta uratowania świata? Jeśli tak ma wyglądać życie ludzi do końca świata, to czy naprawdę warto żyć? Bez możliwości spędzenia wolnego czasu, tak jak się ludziom podoba, bez możliwości wyboru partnera na całe życie, bez możliwości ujrzenia własnego dziecka.

Czy powieść mnie zaskoczyła? Jak najbardziej tak. Miałam duże wymagania i zostały one spełnione. Jest tutaj realność, historia, która warto opowiedzieć, nieowiązane zagadki i ciekawa postać głównej bohaterki. Naprawdę polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Strach się bać

Ocena:
Autor:
Data:
http://ravenstarkbooks.blogspot.com/2015/10/agenda-21_24.html

Wielkie bum na dystopie już za nami. Opadło napięcie wokół Igrzysk Śmierci, czy Niezgodnej. A jednak książek z tego gatunku wcale nie ubywa. Autorzy ciągle dostarczają nam kolejnych historii osadzonych w alternatywnej przyszłości. Jak to się dzieje, że gatunek ten zyskał czytelniczą stabilność? Co skłania czytelników do sięgania po dystopie? Chęć rozrywki? Zamiłowanie do tego rodzaju opowieści? A może coś głębszego ... Dystopie mają to do siebie, że są także pewną przestrogą dla ludzi. Czarne wizje mogą się urzeczywistnić, jeśli ludzie będą postępować tak, a nie inaczej, czy jeśli świat spotkają katastrofy podłoża naturalnego. Wszystkie mają z pewnością jedno wspólne przesłanie. Uważajcie.

Jestem skonfundowana, ponieważ nie mam zielonego pojęcia jak składnie przedstawić Wam Agendę 21. Książka wprawiła mnie w osłupienie i nie jestem pewna, czy potrafię się z tego otrząsnąć. Zacznijmy może od tego, że Agenda 21 nie jest tak do końca powieścią. Nazwałabym ją opowiadaniem, opowieścią z morałem. Tym ciężej mi ją oceniać, bo wiem, jaki cel mieli autorzy - który to notabene został osiągnięty - pisząc tę książkę.

Emmeline jest absolutnie niedoedukowaną, naiwną i właściwie też nierozgarniętą nastolatką. Ale jeśli całe życie spędziła w Mieszkalniku, nie chodziła do szkoły, nie spotykała się z innymi dziećmi, czy w ogóle ludźmi (nie licząc mieszkających wraz z nią rodziców), tylko chodziła po desce energetycznej, by dostarczać potrzebnych zasobów Republice, to ciężko się dziwić. Glenn Beck i Harriet Parke przedstawiają nam wizję Ameryki (o pozostałej części świata nie wiele wiadomo) okaleczonej przez ONZ. Agenda 21 doprowadziła do upadku społeczeństwa, ludzi traktuje się jak odrażające karaluchy, podle racjonuje się im jedzenie. Bez wątpienia można stwierdzić, że zniewoliła ona ludzkość. Z wyrachowaniem, podstępnie zabrała jej wolność.

Do książki zabierałam się z uśmiechem, bo w zasadzie dystopia jest jednym z moich ukochanych gatunków. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Ale już na samym początku lektury zauważyłam, że coś tu nie gra, że coś jest nie tak. Pominięte zostało przyjrzenie się zachowaniu jednostki, uczucia Emmeline, jej relacje tylko z grubsza zostały opisane. Nie było zagłębiania się w szczegóły, co dało mi podstawy, by sądzić, że ta historia jest czymś innym, że autor chce przekazać coś ważnego, a nie tylko, czy ta w końcu była z tym, czy ten i ten przeżył, czy żyli długo i szczęśliwie. Tytułem jest Agenda 21 i to ona jest głównym wątkiem.

Autorzy pokazują jak niebezpiecznym tworem jest Agenda 21, do czego może ona doprowadzić. Bardzo dobrze w posłowiu objaśnia to Glenn Beck, współautor książki. Byłam bardzo zdumiona postanowieniami Agendy 21, szczerze, to wcześniej słyszałam o niej jedynie jakieś strzępki zdań. Na szczęście trafił się ktoś taki jak Beck.

Wciąż jestem oszołomiona i pełna podziwu, nie spodziewałam się, że autorami kryją takie pobudki. Zaskoczona, ale jednocześnie zaintrygowana. Bo jeśliby oceniać powieść, jako po prostu powieść, to nie jest ona najwyższych lotów. Sztuczne dialogi, nagłe skakania sobie na szyję, nielogiczne reakcje. Ale pośród tego wszystkiego, to jest najmniejszym zmartwieniem. Bo mamy w książce przesłanie. Sensowne. Myślę, że autorom udało się przekazać to, co zamierzali przekazać.

Jeśli sięgając po Agendę 21 oczekujecie normalnej powieści, umilającej czas, darujcie sobie. Ale jeśli chcecie czegoś naprawdę o poważnym temacie, zawartym w fikcyjnej powieści, absolutnie polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.