Koszyk 0
Opis:
Nazywam się Sam Kingston. Jestem popularna, mam przystojnego chłopaka i szalone przyjaciółki, z którymi świetnie się bawię. Czuję się lepsza od nudnych kujonów i śmieję się z dziewczyn, które nigdy nie dostały liściku miłosnego. Robię, co chcę i kiedy chcę. Nie obchodzi mnie, czy kogoś zranię, bo i tak wszystko uchodzi mi na sucho. Aż do dzisiaj… Wychodzę z imprezy ... Oślepiają mnie światła samochodu jadącego z naprzeciwka. Czuję niewyobrażalny ból. Spadam w niekończącą się pustkę. Umarłam? A jednak budzę się w swoim łóżku. Tylko że znów jest piątek 12 lutego, a ja od nowa przeżywam ten sam dzień. Czy naprawdę zasłużyłam na tak surową karę? Chcę tylko odzyskać moje idealne życie. Bo przecież było idealne, prawda? Lauren Oliver ukończyła filozofię i literaturę na uniwersytecie w Chicago oraz kurs creative writing na Uniwersytecie Nowojorskim. Rzuciła posadę asystentki redaktora w ogromnym wydawnictwie, by w pełni poświęcić się pisaniu (a pisze nieustannie, wszędzie i na wszystkim). Zadebiutowała powieścią 7 razy dziś, jest także autorką trylogii Delirium i nawiązującego do niej zbioru opowiadań, thrillerów młodzieżowych, książek dla dorosłych i dla dzieci. Jej powieści zostały przetłumaczone na ponad 30 języków i wielokrotnie trafiały na listy bestsellerów „New York Timesa”. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Otwarte
  • miękka
Mniej Więcej
  • Lauren Oliver
  • 2015
  • 2
  • 384
  • 205
  • 138
  • 978837515-344-6
  • 9788375153446
  • ZCL8M
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

Niektóre chwile trwają całą wieczność

Ocena:
Autor:
Data:
Lauren Olivier podbiła moje serce trylogią „Delirium” i historią Leny. Sięgając po jej debiutancką powieść „7 razy dziś” miałam nadzieję, że perypetie Sam dostarczą mi niepowtarzalnych literackich doznań, ale nie przypuszczałam, że autorka tak pozytywnie mnie zaskoczy.

Główną bohaterką powieści „7 razy dziś” jest nastoletnia uczennica liceum Sam Kingston. Dziewczyna, która wraz ze swoimi przyjaciółkami wspięła się na szczyt hierarchii popularności. Czuje się lepsza od innych ... a jej horyzont kończy się z czubkiem własnego nosa. Nie przeszkadza jej, ze swoim zachowaniem rani innych i chętnie wciela się w przypisaną zajmowanej pozycji rolę. I pewnie dalej wiodłaby swoje idealne życia, gdyby w dniu Kupidyna nie doszło do pewnego wypadku, który sprawił, że piątek 12 lutego stał się jej przekleństwem. Ale czy pusta i zadufana w sobie nastolatka będzie umiała wyciągnąć wnioski z lekcji jaką zafundował jej los?


Sam przeżywa ten sam dzień siedem razy i mimo że nikt nie odebrał jej prawa do podejmowania decyzji oraz dokonywania wyborów traci kontrolę nad własną egzystencją. Początkowa dezorientacja przeradza się w walkę o odzyskanie własnego życia, ale czy na naprawienie niektórych błędów nie jest już za późno? W czasie tych kilku dni bohaterka przechodzi długą i krętą drogę, która nie tylko przynosi jej prawdę o samej sobie, ale też pozwala spojrzeć na własne życie z dystansu. Przeszacować system wartości i dostrzec to, co od dawna było poza zasięgiem jej wzroku. Uświadomienie jest bolesne, ale dziewczyna nie poddaje się i podejmuje trud rozwiązania równania będącego wypadkową wielu zmiennych.

Autorka w bardzo obrazowy sposób pokazuje przekrój szkolnego środowiska i panujące w nim zależności. Od elit w których królują miss popularności po sam dół, gdzie znajdują się mniej piękni i słabsi, z których można drwić i robić im głupie żarty. Gdzie brak akceptacji, ocenianie drugiego człowieka po pozach i szufladkowanie to chleb powszedni. Okazuje się że liceum to arena, na której nieustannie dochodzi do demonstracji władzy, wyższości i podłości, a przyjaźń opiera się na bardzo kruchych fundamentach.

Lauren Oliver stworzyła negatywną bohaterkę i dała jej szansę na wydoroślenie i zmiany we własnym życiu. Pozwoliła czytelnikowi obserwować zachodzące w niej zmiany i pokazała, że zachowanie i osobowość każdego człowieka jest sumą jego charakteru, pragnień, przeszłości, a także środowiska w jakim przyszło mu żyć. Młodzi ludzie z natury nie są źli, a czasem gubią się i brakuje im odwagi by zawrócić ze źle obranej ścieżki.

Fabuła powieści oparta jest na ciekawym choć nienowatorskim pomyśle, którego potencjał został w pełni wykorzystany. Autorka już w prologu wyciąga asa z rękawa, a potem sprytnie mami czytelnika, sprawiając, że do samego końca powieści nie ma pewności czy przedstawione wydarzenia są jawą, snem lub urojeniem. I choć nie dzieje się dużo i pewne elementy stale powtarzają się, to każdy dzień niesie za sobą kolejne informacje, które z biegiem czasu tworzą spójną całość.

„7 razy dziś” to intrygującą opowieść dostarczająca różnorodnych wrażeń i emocji. Pisarka w interesujący sposób splata losy bohaterów by zwrócić uwagę czytelnika na wiele ważnych kwestii. I choć pozornie w tej historii nie ma nic odkrywczego, bo przecież każdy z nas wie, że podejmowane decyzje niosą za sobą konsekwencje, a przyczyny i skutki są nieodzownym elementem egzystencji człowieka, to po lekturze książki pozostaje niedosyt i retoryczne pytanie: po co to wszystko?

Dla mnie przygoda z debiutancką powieścią Lauren Oliver była ciekawym doświadczeniem wywołującym skrajne odczucia. Pozornie prosta i lekka historia stała się trampoliną pobudzającą do refleksji, przemyśleń i wyciągania wniosków. Okazuje się, że literatura młodzieżowa wcale nie musi być naiwna, nudna i skupiająca się wyłącznie na wątku miłosnym. Książkę polecam każdemu, kto lubi podróże literackie kończące się niedowierzaniem i rozdartym sercem.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

7 razy dziś

Ocena:
Autor:
Data:
7 razy dziś to książka, która od swoich pierwszych stron wciąga i interesuje czytelnika. Historia, którą pragnie nam przedstawić Lauren Oliver jest niezwykła, główna bohaterka mimo że jest wredna dla innych, ma w sobie coś czego nie można nie lubić. Już w pierwszym rozdziale można zauważyć, że autorka świetnie pisze i ma niebanalne pomysły. Ma typowy młodzieżowy styl, więc bez problemu można się przenieść w ten świat. Jest dużo dialogów co też niewątpliwie ułatwia szybkie czytanie ... Mimo że ta historia w książce jest opisywana wiele razy, to z każdym rozdziałem jest inna i zadziwiająca. W tej powieści każdy ukrywa jakieś sekrety, jednak niektórzy bohaterowie są w stanie zrobić wiele, by nigdy nie ujrzały światła dziennego. Kłamać, ranić, niszczyć przyjaźń; to wszystko pokazuje, że tajemnice to motyw przewodni tej opowieści.
Sam Kingston to dziewczyna, którą w szkole albo się kocha i szanuje, albo schodzi się jej z drogi. Jako, że jest jedną z
najpopularniejszych osób w szkole może robić co chce i nic jej za to nie grozi. Jednak po zwariowanej imprezie i wypadku wszystko się zmienia, ona również. Samantha ponownie przeżywa ten sam dzień, na początku uznaje to, co się wydarzyło jako tylko sen. Lecz gdy po raz kolejny wraca do dnia wczorajszego zdaje sobie sprawę, że ma za zadanie coś zrobić. Ale nie ma pojęcia o co takiego chodzi, więc postanawia za każdym razem uczestniczyć w tym jednym dniu inaczej.Jednak po krótkim okresie dowiaduje się rzeczy, które nigdy nie miały mieć miejsca, a noc kończy się zawsze tak samo; czyjąś śmiercią. Sam przechodzi niezwykłą metamorfozę z wrednej i złośliwej dziewczyny staje się w dobrą, uczynną i pomocną osobą. Zaczyna bardziej szanować to co ma oraz cenić życie innych osób bardziej niż swoje. Mimo że na początku książki nie lubiłam tej bohaterki, to z każdym kolejnym rozdziałem uwielbiałam ją coraz bardziej. Lauren Oliver wykonała kawał dobrej roboty przy wymyślaniu tej postaci.
Lindsay, Elody i Ally to najlepsze przyjaciółki Sam, jak to nastolatki są zwariowane, dosyć często wredne i bardzo popularne. Jedna z nich ukrywa tajemnicę, która jeśli ujrzy światło dzienne sprawi, że wszystko co do tej pory było wspomnieniem, odżyje na nowo. Rob to chłopak Samanthy, który jest beznadziejną osobą i zawsze musi postawić na swoim. Natomiast Kent to przyjaciel z dzieciństwa głównej bohaterki i jest zupełnym przeciwieństwem Roba. Jest mądry, wrażliwy i uczuciowy i mimo że Sam niejednokrotnie go obraża, on i tak z niej nie rezygnuje.Jest to chyba jedyna postać, do której nie mam żadnych zastrzeżeń i niewątpliwie jest to mój ulubiony bohater tej opowieści.
Debiut Lauren Oliver jest obłędny, ale jestem rozczarowana polskim tytułem, ponieważ przez niego doskonale wiemy jak długo będzie trwać tytułowe DZIŚ. Before I Fall brzmi zdecydowanie lepiej. Ale spokojnie zakończenie i tak Was zaskoczy. Jeśli mam być szczera, to ostatnie strony mnie załamały i do tej pory nie mogę uwierzyć, że tak się skończyła ta historia. W tej powieści uświadamiamy sobie jak przewrotne może być życie, raz jest się na szczycie, a raz na samym dnie. Pokazuje, że najważniejsze jest to, by być szczęśliwym i otaczać się osobami, które Cię kochają i szanują. I cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak przeczytać kolejne książki Lauren Oliver. Mam nadzieję, że równie dobre jak ta.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.