Koszyk 0
Opis:
Wyobraź sobie, że już nigdy nie musisz się martwić o pieniądze. Twoja praca jest czystą przyjemnością, a twoje życie niekończącym się pasmem sukcesów. Mieszkasz w największym, najbardziej zaawansowanym technologicznie mieście na świecie, kilometr nad ziemią, skąd rozciąga się zapierający dech w piersiach widok na wszystkich tych nieszczęśników daleko w dole, któ ... rzy muszą brać kredyty i stać w korkach.Wyobraź sobie, że za chwilę do nich dołączysz.Robert Welkin nie jest przygotowany na to, co czeka go poza murami Ketry. Całe życie spędzone w kokonie perfekcyjnie zorganizowanego systemu nie pozwoliło mu wyrobić w sobie instynktu przetrwania. Ale Robert nie zamierza się poddawać. Wspierany przez przydzieloną z urzędu psychoterapeutkę podejmie próbę uporządkowania swojego życia… i zrobi to w najgorszy z możliwych sposobów.„2049” to inteligentna i oryginalnie napisana proza, która bawi się konwencjami i porusza poważne tematy, unikając przy tym patosu i moralizatorstwa. To świat absurdalnych reality shows, wirtualnych celebrytów, taniej rozrywki i jeszcze większych podziałów społecznych, w którym zapewne odnajdziemy się szybciej, niż sugeruje to tytuł powieści.   Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Rafał Cichowski
  • 2015
  • 284
  • 195
  • 121
  • 978837942-520-4
  • 9788379425204
  • ZCL2C

Recenzje czytelników

Dobra

Ocena:
Autor:
Data:
Gdy przeczytałam opinię Małgorzaty Gwary na temat tej książki (KLIK) pomyślałam, że koniecznie muszę poznać tę historię. Dlaczego? Ponieważ wspomniana wyżej blogerka nie owija w bawełnę i w każdym swoim tekście dokładnie uzasadnia swój osąd. Dlatego właśnie bardzo często zaglądam na jej bloga i muszę przyznać, że jeszcze ani razu nie zawiodłam się na lekturze, którą polecała. A wyżej wspomnianej książce Małgorzata Gwara przyznała wysoką ocenę (aż 8 na 10 punktów), co dość rzadko się jej zdarza ... Zatem z niecierpliwością czekałam na przesyłkę. Przyznaję się, że książkę przeczytałam już jakieś trzy tygodnie temu, ale z powodu przygotowań do odpoczynku i samego wyjazdu wakacyjnego piszę o niej dopiero dziś. Ale jak mówi przysłowie "co się odwlecze, to nie uciecze"...

Z perspektywy czasu mogę stwierdzić bez wahania, że lektura pozostaje na dłużej w pamięci. A przecież na tym autorom zależy. I nie mam na myśli jedynie kreacji głównego bohatera, ale także szczegóły fabuły nie ulatują w zapomnienie. Całość sprawia wrażenie przemyślanej, chwilami dość niestandardowej opowieści. Nawet jak na poruszaną tu tematykę (przyszłość) niektóre pomysły brzmią nieodtwórczo. A przecież nie tak łatwo jest wymyślić coś nowego, gdy zewsząd odbiorca zalewany jest coraz to bardziej nieprawdopodobnymi wizjami naszego przyszłego świata. Muszę jednak przyznać, że to co przedstawił tu Rafał Cichowski brzmi nader realnie. Momentami można nawet odnaleźć liczne podobieństwa do naszej współczesności. Szczególnie jeśli chodzi o obraz sektora B Ketry. Tak. Zapomniałam przecież wspomnieć, że autor stworzył tu świat podziałów. I to nie tylko w sferze miejsc ale także w kwestii ukazania bohaterów czy dywersyfikacji języka, którym się posługują. Wszędzie zauważalna jest dwoistość.

Główny bohater zostaje wyrzucony z "lepszego" świata i w sumie nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że bardzo szybko aklimatyzuje się w nowych warunkach bytowych. Niby "gorsza" część opisanego tu świata to istne piekło, a Robert jakby nigdy nic wnika do niego i nawet nieźle mu się wiedzie. Nasuwa się zatem pytanie dlaczego inni mieszkańcy sektora B nie potrafili dostosować się do codzienności tak jak nasz bohater? Czy posiada on jakieś bliżej niezidentyfikowane zdolności? Wydaje mi się, że właśnie osobie, która została dosłownie wyrwana z "idealnego" świata powinno być o wiele ciężej dostosować się do "gorszych" warunków. A tu spotkała mnie taka niespodzianka...

O życiu w sektorze A dowiedziałam się dzięki zawartości "odtworzonej" tu książki (audiobooka) napisanej przez doktora Waya, której Robert słucha na wygnaniu. Dopiero po przymusowym opuszczeniu idyllicznego miejsca bohater zaczyna zauważać jego wady. Tak. Okazuje się bowiem, że nie ma jednak idealnych miejsc. Opisany twór z kartki na kartkę zaczyna przeistaczać się w coś coraz bardziej nam znajomego. Miejsce, w którym codziennością stają się segregacja, walka o władzę, wysoki wskaźnik przestępczości, rosnące bezrobocie, walka o wolność. Czy to faktycznie tylko utopia? Już w obecnych nam czasach widać zaczątki przedstawionych tu zmian. Aż strach momentami czytać. Coraz lepiej rozwinięte technologie tworzy się w celu ulepszenia naszego życia. Czy faktycznie tak jest?

Lekturę czytało mi się szybko. Narracja jest tu pierwszoosobowa i szkoda, że nie można dowiedzieć się jak widzą ten świat inni bohaterowie. Chętnie poznałabym punkt widzenia mieszkańców sektora B. Momentami czułam zdziwienie natrafiając na kolejne dziwne metafory, ale mimo wszystko nie zmieniły one mojej oceny tej książki. Całość można by nazwać połączeniem kontrastów. Pomieszaniem szybkiej akcji z wolniejszymi fragmentami dotyczącymi rozważań na przeróżne tematy. Na szczęście autorowi udaje się uniknąć moralizowania. Pisarz nie pozostawia czytelnika także bez kszty nadziei w osobie walczących o wolność. Cieszy również fakt, że do końca nie wiadomo jaki będzie finał tej historii. Mimo że "2049" to lektura z gatunku fantastyki można w niej odnaleźć także wiele z powieści gangsterskiej. Zatem łapcie za swą broń i przeżyjcie niejedną, ciekawą przygodę...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Realna wizja przyszłości

Ocena:
Autor:
Data:
Chyba każdy z nas zastanawia się czasem, jak będzie wyglądać nasz świat w przyszłości. Nie stoimy w miejscu, tylko z każdym dniem brniemy do przodu. Jednak do czego zmierzamy? Co nas czeka za kilka, albo kilkanaście lat? Wybierzcie się do roku "2049" i przekonajcie się na własnej skórze, co może nas spotkać...

Robert Walkin, wiedzie szczęśliwe i dostatnie życie w mieście Ketra w Sektorze A, czyli inaczej mówiąc, żyje w chmurach. I to dosłownie ... Jednak nie każdy może dostąpić tego zaszczytu, tylko nieliczni mają możliwość zamieszkania w tym cudownym i utopijnym mieście przyszłości. Wszystko jest tutaj idealne. Ludzie nie chorują, mają dobrze płatne prace, luksusowe apartamenty, a nawet piękną pogodę za oknem. Jednak pewnego dnia, za sprawą nieszczęśliwego splotu wydarzeń, Robert zostaje osądzony o bezprawne przebywanie w Sektorze A. Zmuszony jest wynieść się z miasta i zamieszkać w Sektorze B, gdzie wszystko wygląda zupełnie inaczej niż w mieście przyszłości. Robert jest przerażony, musi stawić czoło nowej, nieznanej rzeczywistości, zwłaszcza że Sektor B, rządzi się swoimi prawami. Szybko jednak odnajduje sprzymierzeńców, którzy pomogą mu uporządkować swoje życie.

Rafał Cichowski napisał książkę która zaskakuje na każdym kroku. Sięgając po "2049", nie spodziewałam się, że będzie ona aż tak rewelacyjna. Sceptycznie podchodzę do debiutów, w których mogę poczytać o wizji świata w przyszłości. Może to dlatego, że wielokrotnie trafiałam na książki, które, krótko mówiąc, pozostawiały wiele do życzenia. Jednak debiut Rafała Cichowskiego jest inny. Wizja którą zaserwował nam autor jest niezwykle realna i prawdopodobna. Przenosimy się 34 lata do przodu, a to co widzimy, choć w pewnym sensie może nas zaskoczyć, to z drugiej strony wydaje nam się niezwykle znajome. Zwłaszcza jeśli przyglądniemy się Sektorowi B, który praktycznie wcale nie różni się od naszej rzeczywistości. Ludzie którzy tu żyją, nie mają lekko. Każdy dzień, to tak naprawdę walka o przetrwanie. Szerzące się bezrobocie, przestępczość i brak perspektyw, sprawiają że ludzie stają się sfrustrowani. Z tęsknotą wznoszę oczy ku niebu, wierząc że któregoś dnia, może to oni dostąpią zaszczytu i będą mogli zamieszkać w mieście w chmurach.

Główny bohater książki, ma taką możliwość. Jako że jego ojciec, był współzałożycielem miasta, Robert ma prawo mieszkać w Sektorze A. Jakież jest jego zdziwienie, gdy okazuje się że, tak naprawdę przebywa na terenie miasta bezprawnie, a co za tym idzie, musi zostać zesłany w dół i zamieszkać w Sektorze B. Odarty z godności, pozbawiony wszelkiego statusu i dóbr, ląduje za murami bezpiecznej przestrzeni. Już nie jest jednym z wybranych, a zwykłym szarym człowiekiem, który tak naprawdę nie posiada nic, nawet tożsamości. Nie ma się co dziwić, że nasz bohater popada w obłęd, zwłaszcza, że tak naprawdę nie ma pojęcia, dlaczego został zmuszony zamieszkać w Sektorze B. Ciężko odnaleźć mu się w nowych realiach, w końcu przez całe życie miał wszystko czego zapragnął i nie musiał się o nic martwić. Tutaj jest inaczej, żeby coś zdobyć, trzeba samemu się o to postarać, zawalczyć o to, żeby zaistnieć. Choć Robert na początku najchętniej zaszyłby się w przydzielonym lokum, to w końcu za sprawą swojej psychoterapeutki Almeidy, oraz niezwykle charyzmatycznego gangstera Leonarda, bierze sprawy w swoje ręce. Wie jedno, nie podda się tak łatwo i będzie walczył o to, co mu się należy.

W gruncie rzeczy, Robert nie jest bohaterem tragicznym. Choć stracił dotychczasowe życie, bardzo szybko udaje mu się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Po części za sprawą przychylnych mu osób, ale także dzięki swojej sile i wytrwałości. Autor przedstawił swoich bohaterów w sposób ciekawy i niezwykle realny, a każda z postaci posiada własną osobowość i charakter.

Rafał Cichowski pokazuje nam niezwykle prawdziwą wizję przyszłości. Technika idzie do przodu, nasz świat zmienia się z dnia na dzień, więc bardzo prawdopodobne że za 34 lata, też będziemy mieli swoją Ketrę. Autor dzieląc miasto na dwa sektory, pokazuje podziały między społeczeństwem. Choć już dziś możemy je dostrzec, to jednak nie są one jeszcze aż tak bardzo wyraźne. Sektor A i Sektor B, dają nam jasny obraz podziału - u góry elita, na dole szara masa. Czy tak będzie wyglądać nasz świat za kilkanaście lat? Oby nie. Choć patrząc, na to co wyprawia się dookoła nas, można spekulować że sami zgotujemy sobie taką rzeczywistość, jaką przedstawił autor w swojej książce. "2049" to również genialnie skonstruowany obraz walki z systemem, który choć wydaje się niezwyciężony, to wyraźnie widać, że posiada pewne braki i wady.

"2049" to nietuzinkowy i genialnie skonstruowany debiut. Ale nie myślcie, że jest to zwykła powieść science-fiction. Nic bardziej mylnego. W tej książce znajdziecie również, thriller, kryminał, a nawet odrobinę powieści psychologicznej i romansu. Jesteście ciekawi? Bo zapewniam was, że naprawdę warto zagłębić się w tą wyjątkową powieść i posmakować na własnej skórze tej niewiarygodnej przygody.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.