Koszyk 0
Opis:
Pierwszy tom najśmieszniejszej serii od czasów „Dziennika cwaniaczka”! Andy i Terry mieszkają w trzynastopiętrowym domku na drzewie. A ten domek jest najfajniejszy na świecie! Znajdziecie tu kręgielnię, oczko wodne pełne rekinów, tajne podziemne laboratorium oraz inteligentny piankomat, który podąża za człowiekiem krok w krok. Naprawdę, życie byłoby piękne, gdyby nie to, że dwaj kumple mają ... jeden dzień na napisanie nowej książki dla swojego wydawcy, Nochalskiej Księgarni… W dodatku ciągle coś im przeszkadza: latające koty, gigagoryle, milutkie syrenki, potwory morskie udające milutkie syrenki… Domek na drzewie po prostu pęka w szwach od niezapowiedzianych gości! No, na co czekacie? Właźcie! Andy Griffiths pochodzi z Melbourne. Jego ulubione kolory to niebieski, fioletowy, żółty, zielony, pomarańczowy, czerwony oraz czarny. Pracował przez jakiś czas jako taksówkarz i nauczyciel angielskiego, ale zawsze chciał zostać gwiazdą rocka (nawet mu się nie śniło, że będzie znanym pisarzem). Zaczął pisać na poważnie, kiedy uczniowie powiedzieli mu, że książki są okropnie nudne. Terry Denton też pochodzi z Melbourne. Zaczął studiować architekturę, ale zorientował się, że go to unieszczęśliwia, więc rzucił uniwersytet i zajął się innymi sprawami. Próbował prawie wszystkiego – parał się teatrem, malarstwem, rzeźbą, zaklinaniem koni, budowaniem gór lodowych i doradzaniem pterodaktylom, aż odkrył, że chce ilustrować książki dla dzieci. Dziś ma ich na koncie ponad czterdzieści, z których wiele stworzył wraz z Andym Griffithsem. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Andy Griffiths
  • 2015
  • 1
  • 256
  • 197
  • 130
  • *, 9788310-12850-8
  • 9788310128508
  • ZCMTR
  • 7-10 lat, 10-13 lat

Recenzje czytelników

Gdy wyobraźnia nie ma granic

Ocena:
Autor:
Data:
Ogrom absurdu, który może narodzić się w głowie małych dzieci potrafi przejść najśmielsze oczekiwania. Im starsi jesteśmy, tym więcej w nas racjonalizmu, a przynajmniej takie jest założenie. Czy jednak warto pozbawiać się pewnej dozy paradoksalnych pomysłów w życiu? Dlaczego zaprzestajemy wyobrażania sobie domku na drzewie, który ma nieskończoną ilość pięter i w dodatku posiada basen z rekinami?

Terry i Andy mieszkają w 13. piętrowym domku na drzewie, który ma w sobie ogromny potencjał ... Ma nie tylko basen z łagodnymi rekinami, lecz także laboratorium oraz kręgielnię! Mnóstwo pomysłów, które przychodzą im do głowy, przeszkadza w pisaniu książek, na które mają wyznaczone terminy (kto z nas nie ma problemów z deadline’ami?). Jest cała masa zajęć, które można robić zamiast tego…można hodować małpy morskie albo tworzyć mega banana, który jest znacznie lepszy niż standardowy banan!

„Trzynastopiętrowy domek na drzewie” to genialna książka nie tylko dla dzieci. Mam prawie trzydzieści lat, a uśmiałam się przy niej co nie miara. Co jeszcze sprawia, że jest wyjątkowa? Ilustracje, które szczerze mówiąc, już częściowo pokolorowałam (herezja, bo książek się nie maluje, ale jak zobaczycie jak wygląda ta pozycja, zmienicie zdanie). Zatem Wasze dzieci albo Wy nie tylko doskonale będziecie się bawić czytając ją, ale przede wszystkim oglądając jak śmieszną kreskówkę, której obrazki są idealnie dopasowane do treści.

Andy Griffiths to australijski twórca książek dla dzieci, a Terry Denton to ilustrator jego publikacji (wydawca Andy’ego miał niesamowitego nosa – obrazki są idealnym odwzorowaniem wyobraźni autora). Napisał już ponad 27 książek, które są uwielbiane przez Australijczyków i miejmy nadzieję, będą tłumaczone dalej na język polski. Seria o domku na drzewie ma cztery tomy, więc przed nami znacznie więcej przygód Andy’ego i Terry’ego (widzicie podobieństwo do imion twórców, prawda?), bo to urocze książki, wypełnione wyobraźnią i zapewniające wspaniałą zabawę dla dzieci i nie tylko.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wspaniały świat

Ocena:
Autor:
Data:
Ostatnio w księgarniach pokazało się dużo książek będących pewną formą komiksu. Nie są one klasycznymi przedstawicielami tego gatunku, lecz na pewno zawierają wiele elementów tak dla niego charakterystycznego.„13 piętrowy domek na drzewie” jest właśnie książką tego typu. Jest to pierwszy tom serii uważanej za jeszcze bardziej śmieszną niż „Dziennik Cwaniaczka.” Głównymi bohaterami są autorzy; Andy Griffiths odpowiedzialny za tekst i Terry Denton ... którego rysunki możemy podziwiać na każdej stronie. Przedstawiają oni czytelnikom swój wspaniały, trzynasto piętrowy dom, pełen atrakcji, w którym mieszkają, tworzą i przeżywają moc przygód. Są one świetnie zobrazowane, przy czym nieraz trzeba bardzo dokładnie przyglądnąć się, aby nie przeoczyć jakiegoś szczegółu, który byłby istotny dla treści.
Na pewno dom w którym znajdują się baseny, fontanna z oranżadą, znikacz do warzyw, kręgielnie czy też inteligentny piankomat, który podąża w ślad za człowiekiem krok w krok i karmi go, są to rzeczy zdecydowanie atrakcyjne dla młodego czytelnika. Gdy mamy jeszcze możliwość przyjrzeć się im i zobaczyć ich ciekawą konstrukcję, to naprawdę jesteśmy pełni podziwu dla graficznej strony tej pozycji. Zdecydowanie widać, że ilustrator, mało że wykonał ogrom pracy to musiał się przy niej niebywale bawić. Muszę przyznać, że mój syn niekoniecznie lubi czytać, owszem jest jak najbardziej zwolennikiem opcji „poczytaj mi mamo”, lecz jemu samemu zdecydowanie to dużej frajdy nie daje. Dlatego też mam pewne mieszane odczucia do tej powieści, bo nie przekonują mnie teksty dotyczące bekania, oślizgłe odory morskiego potwora czy tez postać Superpalca, to jednak mają one tę zaletę, że młody czytelnik bardzo dobrze to odbiera, bo jakby nie było treść jest dla niego przeznaczona. Poprzez pewien zabieg jaki wykorzystują autorzy, udzielania szczątkowych informacji przy rysunkach, co automatycznie powoduje pewna ciekawość dotyczącą dalszego ciągu, otrzymują duże zainteresowanie odbiorcy. Wszystko to spowodowało, że syn przeczytał całość bardzo szybko, przy czym widać było, że świetnie się przy tym bawi, Najlepszą jednak rekomendacją w jego wydaniu było stwierdzenie, że jak tylko wyjdzie druga część to mam OBOWIĄZKOWO mu ją kupić.
Tak, że ewidentnie to co się podoba jemu, niekoniecznie do końca musi podobać się mnie i musimy my, dorośli pamiętać o tym, że młodych ludzi często bawi co innego niż nas. Ja osobiście żałuję, ze ilustracje są tylko czarno białe, kolor dodał by im jeszcze więcej atrakcyjności, co zresztą widać po okładce. Reasumując- książka świetna dla młodego czytelnika, mocno zwariowana i pełna humoru. I jakby nie było obowiązkowo kupię drugą część.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.