Książka
Wokulski
Bogumił Wójcik
| Wydawnictwo: | Lira |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 416 |
| Rok wydania: | 2026 |
Inni klienci wybierają również
O książce Wokulski
Co się stało ze Stanisławem Wokulskim po „Lalce”? Bogumił Wójcik podejmuje jedno z najbardziej fascynujących pytań polskiej literatury i prowadzi bohatera polskiej arcypowieści nowymi drogami.
Rok 1879. Stanisław Wokulski próbuje odnaleźć sens życia po utracie wielkiej miłości i rozpadzie dawnych złudzeń. Daleka podróż przez Rosję i Bliski Wschód aż do Japonii staje się dla niego nie tyle ucieczką, ile wyprawą w głąb siebie. Na jego drodze staną też niezwykłe kobiety, z których każda skrywa własną historię i moc tajemnic. Izabela Łęcka, Kazimiera Wąsowska i Anna Siergiejewna nie są jedynie świadkami jego przemiany – one także dokonują wyborów i podążają swoimi ścieżkami…
„Dynamiczna, wiarygodnie osadzona w realiach końca XIX wieku opowieść o odzyskiwaniu wolności, przyjmowaniu odpowiedzialności i prawie do wyboru własnej drogi”.
Aneta Korycińska, „Baba od polskiego”
„Bogumił Wójcik wykonał solenną oraz głęboką pracę. Był od początku do końca etyczny i erudycyjny, do czego dobrym przygotowaniem okazało się jego dotychczasowe powieściopisarstwo. Indywidualna wizja autora to opowieść o dorastaniu Wokulskiego do swojej pierwszej konstruktywnej samotności – narodziny Wokulskiego podróżnika, obieżyświata, nomady, a nawet transkontynentalnego Europejczyka. Gdybym chciał ująć więc treść całej tej opowieści jednym słowem, powiedziałbym: pożegnanie z romantyzmem i powitanie polskości już na nowych, dojrzalszych niżeli kiedykolwiek warunkach. To Wokulski w interpretacji Wójcika – Wokulski przezwyciężony, i dlatego zwyciężający. Zwyciężający, i dlatego przezwyciężony”.
dr hab. Karol Samsel, prof. UW
Podobne do Wokulski
Inne książki Bogumił Wójcik
Szczegółowe informacje na temat książki Wokulski
| Wydawnictwo: | Lira |
| EAN: | 9788368817676 |
| Autor: | Bogumił Wójcik |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 416 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-09-16 |
| Podmiot odpowiedzialny: | LIRA PUBLISHING SP. Z O.O. ul. al. Jana Chrystiana Szucha 11/30 00-580 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Oceny i recenzje książki Wokulski
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Lalka” to jedna z moich ukochanych książek. Wracam do niej co jakiś czas i za każdym razem odkrywam coś nowego, czego wcześniej nie dostrzegłam. Zdecydowanie wolę powieść Prusa od jej filmowych adaptacji. Do najnowszych dopiero się przymierzam, ale nie sądzę, by mogły zmienić moje przywiązanie do literackich bohaterów, którzy od dawna żyją w mojej wyobraźni. I niezmiennie zastanawiam się, co stało się ze Stanisławem Wokulskim. Nie potrafię uwierzyć, że mógł popełnić samobójstwo. To po prostu nie pasuje do człowieka, którego poznałam na kartach „Lalki”. Dlatego po książkę Bogumiła Wójcika zatytułowaną „Wokulski” sięgałam z ogromną ciekawością, ale i z pewną obawą. Mam własne wyobrażenia bohaterów i nie potrzebuję, by inna twarz ostatecznie je zdominowała. Jeszcze bardziej bałam się jednak zderzenia mojej ukochanej powieści z cudzą wizją dalszych losów jej bohatera. Język Prusa, charaktery postaci, realia epoki – czy można do tego dopisać ciąg dalszy, nie naruszając tego, co w „Lalce” najważniejsze? Nie bez powodu pomyślałam, że autor jest niezwykle odważny. Podjął się przecież zmierzenia z literackim pomnikiem, który każdy zna, a przynajmniej tak mu się wydaje. Doskonale pamiętam swoje rozczarowanie kontynuacją „Przeminęło z wiatrem”. Tamta historia nie wciągnęła mnie, nie przeniosła do znanego mi świata i nie pozwoliła uwierzyć, że ponownie spotykam bohaterów, których pokochałam. Bałam się, że tym razem będzie podobnie. Jak dobrze, że się pomyliłam! Powieść Bogumiła Wójcika pochłonęłam niemal w jedną noc. Nie mogłam uwolnić się od Wokulskiego, a co najważniejsze – był to dokładnie ten Wokulski, którego nosiłam w sobie. Z jego siłą, słabościami, charakterem i sposobem patrzenia na świat. Nie miałam poczucia, że ktoś próbuje mi odebrać bohatera i zastąpić go własnym. Przeciwnie, czułam, jakbym po latach rozłąki mogła znów usiąść z nim przy jednym stole i posłuchać, co ma do powiedzenia. Akcja rozpoczyna się w 1879 roku. Wokulski, po utracie miłości i rozpadzie dawnych złudzeń, wyrusza w podróż przez Rosję, Bliski Wschód i Japonię. To nie tylko przemieszczanie się po mapie, lecz przede wszystkim próba odnalezienia siebie i sensu dalszego życia. Na jego drodze pojawiają się kobiety, które nie są jedynie dodatkiem do historii mężczyzny. Izabela Łęcka, Kazimiera Wąsowska i Anna Siergiejewna mają własne tajemnice, ambicje i pragnienia. Podejmują decyzje, prowadzą interesy, zaczynają coraz odważniej decydować o sobie. I właśnie ten aspekt szczególnie przypadł mi do gustu. Autor z ogromną swobodą prowadzi czytelnika przez świat, który pozostaje wierny epoce Prusa, a jednocześnie otwiera przed bohaterami nowe możliwości. Widać erudycję, doskonałą znajomość realiów historycznych i – co dla mnie najważniejsze – szacunek do literackiego pierwowzoru. Bogumił Wójcik nie próbuje na siłę poprawiać Prusa ani udowadniać, że wie lepiej. Nie narzuca czytelnikowi swojej wizji kosztem tej, którą już znamy. Pozwala bohaterom pozostać sobą, a jednocześnie daje im przestrzeń do dalszego rozwoju. I za to jestem mu szczególnie wdzięczna. Bo kontynuowanie takiej powieści to nie tylko kwestia wymyślenia kolejnych wydarzeń. To przede wszystkim odpowiedzialność za postaci, które dla wielu czytelników stały się kimś bliskim. Trzeba zrozumieć ich motywacje, pamiętać o ich doświadczeniach i nie zgubić tego, co czyni je wyjątkowymi. Bogumił Wójcik pokazuje, że można dopisać kolejny rozdział do znanej historii, nie odbierając jej ducha. Nie oznacza to, że „Wokulski” jest po prostu przedłużeniem „Lalki”. To także opowieść o świecie, w którym zmienia się miejsce kobiet, o niezależności, ambicjach i odwadze wykraczania poza role wyznaczone przez społeczeństwo. Podróże bohatera stają się okazją do poznawania innych kultur i obyczajów, polityki, ale też do spojrzenia na siebie z nowej perspektywy. Czytając, nieustannie zastanawiałam się, jak potoczyłyby się losy Wokulskiego, gdyby Prus rzeczywiście dał mu jeszcze jedną szansę. Nie wiem, czy Bogumił Wójcik odgadłby jego dalszą drogę tak, jak wyobrażał ją sobie sam autor „Lalki”. Wiem natomiast, że jego opowieść przekonała mnie, że warto było spróbować. To jedna z tych książek, przy których czytelnik nie chce rozstawać się z bohaterem, bo wciąż ma poczucie, że nie powiedział on jeszcze wszystkiego. Dziękuję autorowi za odwagę, erudycję i ogromny szacunek dla Prusa. Za to, że nie próbował zawłaszczyć Wokulskiego, lecz pozwolił mu żyć dalej. I za to, że po lekturze „Lalki” mogłam znów zadać sobie pytanie: co dalej? A jeśli ktoś, tak jak ja, kocha powieść Prusa i obawia się jej kontynuacji, powiem tylko jedno: czasem warto podejść do takiej książki z rezerwą. Można się bowiem bardzo przyjemnie rozczarować.