Sto lat samotności Gabriel Garcia Marquez Książka
zamówień od 99 zł
InPost Paczkomat 24/7
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Muza |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | drugie |
| Liczba stron: | 456 |
| Format: | 13.3x20.5cm |
| Rok wydania: | 2023 |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Podobne do Sto lat samotności
O książce Sto lat samotności
Miała to być pierwsza powieść Gabriela Garcíi Marqueza. Dzięki swym dziadkom znał od dziecka historię Macondo i dzieje rodziny Buendía, prześladowanej fatum kazirodztwa. Świat, w którym rzeczy nadzwyczajne miały wymiar szarej codzienności, zwyczajność zaś przyjmowana była jak zjawisko nadprzyrodzone; świat bez czasu, gdzie wiele rzeczy nie miało jeszcze nazw, był też jego światem. Potrzebował aż dwudziestu lat, by wreszcie spisać te rodzinne opowieści z całym dobrodziejstwem i przekleństwem odniesień biblijnych, baśniowych, literackich, politycznych; uświadomił nam, że „plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi”.Szczegółowe informacje na temat książki Sto lat samotności
| Wydawnictwo: | Muza |
| EAN: | 9788328724884 |
| Autor: | Gabriel Garcia Marquez |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | drugie |
| Liczba stron: | 456 |
| Format: | 13.3x20.5cm |
| Rok wydania: | 2023 |
| Data premiery: | 2022-07-06 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | MUZA SA Ul. Sienna 73 00-833 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Inni klienci wybierają również
Inne książki Gabriel Garcia Marquez
Inne książki z kategorii Proza
Oceny i recenzje książki Sto lat samotności
Pomóż innym i zostaw ocenę!
"Gabriel García Márquez jest często kojarzony z wielką falą literackiego realizmu magicznego, choć to nie on jest jej wynalazcą. Ten termin jest stary jak świat i na początku odnosił się do malarstwa. W latach 40. XX wieku, w Ameryce Łacińskiej, autorzy tak jak Miguel Ángel Asturias i Alejo Carpentier, zaczęli łączyć ""magiczne"" zdarzenia (np. lewitacja) z realnymi w tekstach, które nie były ani fantastyczne, ani realistyczne. W jednym z wywiadów Asturias twierdził, że to on był pierwszym realistą magicznym, ale jak to zwykle bywa z wynalazcami, nie był on jedyny. "Sto lat samotności" Márqueza wydaje się mieć swoje początki w pewnym incydencie z dzieciństwa pisarza. Jego dziadek, po wielokrotnych obelgach ze strony pewnego człowieka, stracił cierpliwość i go zastrzelił. Mimo że wszyscy w wiosce poparli dziadka, poczuł on takie wyrzuty sumienia, że opuścił wieś i założył osadę gdzie indziej. Często mówił do swojego wnuka: "Nie wiesz, jak ciężko jest mieć na sumieniu śmierć człowieka". "Sto lat samotności" można przeczytać jako ilustrację słów z Eklezjasty 1:9, które stały się później dewizą Giordano Bruno: "Co było, to będzie, co się działo, to się zdarzy. Nie ma nic nowego pod słońcem". Wielokrotnie powtarzające się sytuacje, repliki, imiona itd., prowadzą do refleksji nad nieuchronnością powtarzania historii, co jest również konkluzją prorokini Pilar Ternera: "Sto lat studiów i doświadczeń nauczyło ją, że historia rodziny to tylko nieuniknione powtórzenia, obracające się koło, które by ciągle się kręciło, gdyby nie nieodwracalne zużycie jego osi"(s. 347). Pilar pozostaje w rodzinie Buendía, niezachwiana jak wieża, czytając w kartach przyszłość, a jeśli to konieczne (kiedy Macondo jest nawiedzone zarazą bezsenności), przeszłość. Jej przepowiednie zawsze się spełniają, dając mieszkańcom Macondo łagodniejszą rzeczywistość. Metaforyczna inwencja Márqueza jest naprawdę zadziwiająca. Bez wątpienia, ""Sto lat samotności"" to książka, która zostawi niezapomniane wrażenia u każdego, kto zdecyduje się na tę niezwykłą podróż przez pokolenia rodziny Buendía.
"Sto lat samotności" autorstwa Gabriela Garcii Marqueza to kolejna książka, której nie mogłem ukończyć, pomimo że jest uważana za klasykę i pochodzi od tego samego autora, który napisał ""Miłość w czasach cholery"". Może dla niektórych jest to genialne dzieło, ale niestety dla mnie było to niewyobrażalnie nudne doświadczenie. Rozgrywająca się na przestrzeni kilku pokoleń historia, pełna narodzin, śmierci, magicznych zdarzeń i mitycznych legend, sprawiła, że trudno było mi utrzymać zainteresowanie. Trzykrotnie próbowałem zagłębić się w tę opowieść, ale za każdym razem przestawałem czytać na około 250 stronie, nie mogąc zmusić się do dalszej lektury. Nie ukrywam, że styl językowy Marqueza jest niezwykle interesujący, a pierwsza linijka "Sto lat samotności" mogłaby być materiałem do analizy na zajęciach z literatury na uniwersytecie. Niemniej jednak, nie jestem zwolennikiem idei, że książka powinna być uwielbiana tylko dlatego, że jest trudna do zrozumienia i oznaczona mianem "klasyki". Cenisz sobie wolność wyboru i czytania tego, co naprawdę Cię interesuje, to być może "Sto lat samotności" nie jest dla Ciebie. Tak jak nie podjąłem próby palenia, z podobnych powodów nie zmuszę się do polubienia tej książki. Gdy zasypiałem już na drugiej stronie "Sto lat samotności", wiedziałem, że to sposób mojego umysłu na powiedzenie:"Szukaj lepszego sposobu na spędzanie czasu"". Jeśli jednak jesteś fanem skomplikowanych, pełnych alegorii powieści, być może ta książka będzie dla Ciebie strzałem w dziesiątkę.
"Sto lat samotności" autorstwa Gabriela Garcii Marqueza to kolejna książka, której nie mogłem ukończyć, pomimo że jest uważana za klasykę i pochodzi od tego samego autora, który napisał ""Miłość w czasach cholery"". Może dla niektórych jest to genialne dzieło, ale niestety dla mnie było to niewyobrażalnie nudne doświadczenie. Rozgrywająca się na przestrzeni kilku pokoleń historia, pełna narodzin, śmierci, magicznych zdarzeń i mitycznych legend, sprawiła, że trudno było mi utrzymać zainteresowanie. Trzykrotnie próbowałem zagłębić się w tę opowieść, ale za każdym razem przestawałem czytać na około 250 stronie, nie mogąc zmusić się do dalszej lektury. Nie ukrywam, że styl językowy Marqueza jest niezwykle interesujący, a pierwsza linijka "Sto lat samotności" mogłaby być materiałem do analizy na zajęciach z literatury na uniwersytecie. Niemniej jednak, nie jestem zwolennikiem idei, że książka powinna być uwielbiana tylko dlatego, że jest trudna do zrozumienia i oznaczona mianem "klasyki". Cenisz sobie wolność wyboru i czytania tego, co naprawdę Cię interesuje, to być może "Sto lat samotności" nie jest dla Ciebie. Tak jak nie podjąłem próby palenia, z podobnych powodów nie zmuszę się do polubienia tej książki. Gdy zasypiałem już na drugiej stronie "Sto lat samotności", wiedziałem, że to sposób mojego umysłu na powiedzenie:"Szukaj lepszego sposobu na spędzanie czasu"". Jeśli jednak jesteś fanem skomplikowanych, pełnych alegorii powieści, być może ta książka będzie dla Ciebie strzałem w dziesiątkę.
"Gabriel García Márquez jest często kojarzony z wielką falą literackiego realizmu magicznego, choć to nie on jest jej wynalazcą. Ten termin jest stary jak świat i na początku odnosił się do malarstwa. W latach 40. XX wieku, w Ameryce Łacińskiej, autorzy tak jak Miguel Ángel Asturias i Alejo Carpentier, zaczęli łączyć ""magiczne"" zdarzenia (np. lewitacja) z realnymi w tekstach, które nie były ani fantastyczne, ani realistyczne. W jednym z wywiadów Asturias twierdził, że to on był pierwszym realistą magicznym, ale jak to zwykle bywa z wynalazcami, nie był on jedyny. "Sto lat samotności" Márqueza wydaje się mieć swoje początki w pewnym incydencie z dzieciństwa pisarza. Jego dziadek, po wielokrotnych obelgach ze strony pewnego człowieka, stracił cierpliwość i go zastrzelił. Mimo że wszyscy w wiosce poparli dziadka, poczuł on takie wyrzuty sumienia, że opuścił wieś i założył osadę gdzie indziej. Często mówił do swojego wnuka: "Nie wiesz, jak ciężko jest mieć na sumieniu śmierć człowieka". "Sto lat samotności" można przeczytać jako ilustrację słów z Eklezjasty 1:9, które stały się później dewizą Giordano Bruno: "Co było, to będzie, co się działo, to się zdarzy. Nie ma nic nowego pod słońcem". Wielokrotnie powtarzające się sytuacje, repliki, imiona itd., prowadzą do refleksji nad nieuchronnością powtarzania historii, co jest również konkluzją prorokini Pilar Ternera: "Sto lat studiów i doświadczeń nauczyło ją, że historia rodziny to tylko nieuniknione powtórzenia, obracające się koło, które by ciągle się kręciło, gdyby nie nieodwracalne zużycie jego osi"(s. 347). Pilar pozostaje w rodzinie Buendía, niezachwiana jak wieża, czytając w kartach przyszłość, a jeśli to konieczne (kiedy Macondo jest nawiedzone zarazą bezsenności), przeszłość. Jej przepowiednie zawsze się spełniają, dając mieszkańcom Macondo łagodniejszą rzeczywistość. Metaforyczna inwencja Márqueza jest naprawdę zadziwiająca. Bez wątpienia, ""Sto lat samotności"" to książka, która zostawi niezapomniane wrażenia u każdego, kto zdecyduje się na tę niezwykłą podróż przez pokolenia rodziny Buendía.