Ja, potępiona
Katarzyna Berenika Miszczuk
Książka
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Mięta |
| Seria: | Ja, diablica |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 3 |
| Rok wydania: | 2025 |
O książce Ja, potępiona
Chcesz świętego spokoju? Lepiej unikaj Tartaru!
Problemy z komunikacją mogą popsuć nawet najlepszy związek. Beleth, zamiast mnie wysłuchać, zniknął. A ja? Zupełnie „przypadkiem” trafiłam do Tartaru – zaświatów tak strasznych, że nie mają tam wstępu ani diabły, ani anioły. Do Podziemi trafiają najczarniejsze dusze, które nie zasługują nawet na cień radości po swojej śmierci. Nie ma tam kolorów, a do jedzenia są tylko ziemniaki.
Nie tak wyobrażałam sobie miejsce, w którym będę mieszkać przez wieczność. Dodajcie do tego starszego brata Śmierci – Charona, owładniętą manią wielkości Elżbietę Batory, która słynęła z kąpieli w krwi dziewic, Kubę Rozpruwacza, Hitlera i Nerona.
Czy uda mi się znaleźć drogę w labiryncie, który otacza Tartar? I gdzie jest Beleth?
Szczegółowe informacje na temat książki Ja, potępiona
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Mięta |
| EAN: | 9788368608229 |
| Autor: | Katarzyna Berenika Miszczuk |
| Seria: | Ja, diablica |
| Numer tomu: | 3 |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 3 |
| Rok wydania: | 2025 |
| Data premiery: | 2026-02-11 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Mięta Tadeusza Borowskiego 2 lok. 210 03-475 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Inne książki z serii Ja, diablica
Podobne do Ja, potępiona
Inne książki Katarzyna Berenika Miszczuk
Inne książki z kategorii Fantastyka
Oceny i recenzje książki Ja, potępiona
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Sploty okoliczności bywają zaskakujące i całkowicie zmieniające to, czego raczej zmieniać nie chce się. No cóż zapobiec im trudno, a czasem bywa to wręcz niemożliwe. Wystarczy jedno małe nieporozumienie albo brak informacji i dokonuje się nieoczekiwana zmiana. Pogodzić się z sytuacją czy próbować odwrócić sytuację? Jeśli jedno i drugie jest niemożliwe to trzeba znaleźć trzecie wyjście, a gdy go nie ma? Nie pozostaje nic innego jak poruszyć niebo oraz piekło i je znaleźć! Diablica, anielica i … potępiona. Jak na jednego człowieka to trochę dużo, nawet można by rzec, że dużo za dużo. Jednak jest małe, nie takie małe, „ale” i ma na imię Wiktoria. To już powinno wiele powiedzieć lub przynajmniej dać do myślenia, kto był zamieszany w taki obrót spraw czy to naprawdę za wiele. Niebo i piekło było do zniesienia albo nawet więcej niż to, lecz Tartar jest punktem na niecodziennej mapie peregrynacji śmiertelniczki z pewną iskrą nie do przyjęcia. Co jak co, ale tu są potrzebne zdecydowane kroki czyli ucieczka, tyle, że nikt nie uciekł z tego miejsca. Tak, to nie był dobrowolna podróż, trzeba więc być znowu tą, która wyznaczy nowy szlak. Zaprzyjaźnione diabły, aniołowie również, powinni być pomocni w tym temacie, lecz czy będą? Pytanie może powinno być brzmieć co z tego wyniknie, zwłaszcza, iż Tartar to adres obecnego zamieszkania między innymi Nerona, Stalina i Elżbiety Batory. Towarzystwo bardzo mocno kontrowersyjne, a upływ czasu wcale nie podziałał na ich charaktery, i co więcej mordercze zapędy, łagodząco czyli łatwo już było. Pozostaje więc działanie niestandardowe, pomoc Beletha byłaby co najmniej wskazana, ale gdzie on się podziewa? Sprawę należy załatwić po swojemu i trzymać kciuki za powodzenie, gdyż Wiktoria zdążyła podpaść pewnej krwiożerczej damie i chyba nie jedynie jej. Piekło już było, w niebie zamieszanie zrobione, cóż więc pozostało? Tartar pozostał, a główną rolę odgrywa Wiktoria, bohaterka o wielu przymiotach i talentowi do wpadania w kłopoty, za sprawą własnych i diabelskich wpadek. Nowa odsłona perypetii śmiertelniczki i jej diabelskich oraz anielskich znajomych. Podobno gdzie diabeł i jak wiemy już anioł nie mogą sprawić zamieszania tam pojawia się bohaterka spod pióra Katarzyna Bereniki Miszczuk. Tu nie ma miejsca na spokój, chociaż refleksje pojawiają się, lecz dominuje akcja i reakcja, a gdzieś w tle, między wierszami coś o wiele potężniejszego. Doskonała zabawa gwarantowana, dialogom daleko do nudy, a czarny humor jak najbardziej obecny, tak samo jak i ten sytuacyjny. Oprócz głównej bohaterki mamy również całą plejadę postaci, wcale nie anonimowych, ale ich przedstawienie z nowej perspektywy okazuje się naprawdę kreatywne. Zresztą trzeci tom to prawdziwa „jazda bez trzymanki”, tu nie ma czegoś takiego jak „nie da się” i „ nie można”. Owszem da się i można, Katarzyna Miszczuk pokazuje, że nawet niebo i piekło nie są granicą, pozostaje teraźniejsza destynacja bohaterów, ta okazuje się równie intrygująca i daleko jej do tego, czego moglibyśmy przypuszczać. W „Ja, potępiona” nie ma przewidywalności, rozrywka i owszem oraz pewna łamigłówka do rozwiązania, od niej wiele zależy i tu pisarka rzuca wszystkim niezłą zagwozdkę. Czy zostanie rozwiązana? Z pewnością nie jest tak oczywista jak by się wydawało i widać to w fabule, lecz oczywiście na pierwszym miejscu zgodnie z tytułem jest postać skupiająca na siebie uwagę wszystkich i z tej roli nie wychodzi ani na moment. Jak czyta się tę lekturę? Szybko, chociaż chce się wydłużyć, lecz pojawia się nieustannie pytanie „co jeszcze wydarzy się?”, ze śmiechem i bez zbędnych przerw.