Fiko i trzmiel
Marek Maruszczak
Książka
| Wydawnictwo: | Znak Koncept |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 24 |
| Format: | 170 x 170 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Fiko i trzmiel
W ogrodzie Fika pachnie truskawkami a wśród grządek czai się… mały, puchaty rozbitek! Znaleziony na listku trzmiel zamiast wesoło bzyczeć, cichutko wzdycha.Czy Fiko zdoła uratować nowego kolegę i dowie się, czego potrzebują zapylacze? Ma przecież supermoc rozumienia zwierząt i plan słodkiej pomocy!
Książeczki z serii Fiko i przyjaciele zachęcają do rozmowy, jak dbać o zwierzaki.
Zabawne i mądre – idealne dla małych odkrywców i ich dorosłych opiekunów.
Szczegółowe informacje na temat książki Fiko i trzmiel
| Wydawnictwo: | Znak Koncept |
| EAN: | 9788384276648 |
| Autor: | Marek Maruszczak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 24 |
| Format: | 170 x 170 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-06 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Fiko i trzmiel
Inne książki Marek Maruszczak
Inne książki z kategorii Dla dzieci 3-5
Oceny i recenzje książki Fiko i trzmiel
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Jako rodzic zawsze szukam wartościowych książek dla dziecka i Fiko i trzmiel okazała się naprawdę trafionym wyborem. To ciepła, mądra opowieść o przygodach Fiko – chłopca, który rozumie zwierzęta i uczy, jak je szanować. Historia o zmęczonym trzmielu w prosty sposób pokazuje dzieciom, jak ważne są zapylacze i dlaczego powinniśmy o nie dbać . Czytając ją z moim dzieckiem, miałam poczucie, że to nie tylko bajka, ale też świetny punkt wyjścia do rozmów o przyrodzie i empatii. Dużym plusem są piękne ilustracje i krótkie, przystępne teksty – idealne nawet dla młodszych dzieci. Z perspektywy rodzica doceniam też walor edukacyjny tej książki dla dzieci – uczy poprzez zabawę i angażuje malucha. Jeśli szukasz wartościowej książki o przyrodzie dla dzieci, ta pozycja to zdecydowanie dobry wybór.
Jakiś czas temu na moim.profilu na IG pokazywałam nową serię dla najmłodszych czytelników "Fiko" . Czytelnicy bardzo polubili tego bohatera, więc z ogromną przyjemnością czytałam kolejne części: ,,Fiko i ptaszek" oraz „Fiko i trzmiel" . Jeśli umknęły Wam poprzednie części, to podpowiem, że Fiko nie jest zwyczajnym chłopcem. Ma on niezwykły dar, rozumie mowę zwierząt!Rozmawia ze zwierzętami o ich potrzebach, a następnie przekazuje te nauki nam, ludziom, w bardzo przystępny sposób. W części o ptaszku, Fiko dowiaduje się czym jest podlot. To superważna lekcja dla dzieci, i jak się okazuje dorosłych, dlaczego nie wolno ,ratować" na siłę młodych ptaszków, które siedzą w trawie. One po prostu uczą się latać, a ich ptasi rodzice czuwają w pobliżu. Z kolei w książeczce o trzmielu, bohater dowiaduje się jak wygląda praca tych pracowitych owadów i z jakimi problemami się mierzą. Porównanie do zamykania ulubionych restauracji trafia w punkt. Pokazane zostaje, że kiedy znikają kwiaty, trzmiele nie mają co jeść. To, co uwielbiam w tej serii, to dodatek na końcu w stylu "Czy wiesz, że:". Znajdziecie tam ciekawostki, np. czym nie karmić ptaków oraz jak pomóc zmęczonemu trzmielowi, którego spotkacie. I jak dla mnie nowy, mały hit! W książeczce o trzmielu pojawia się zadanie polegające na szukaniu ukrytego zapylacza. Uwielbiam takie interaktywne elementy, bo one świetnie budują relację dziecka z książką, ćwiczą spostrzegawczość i sprawiają, że czytanie staje się zabawą. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach takich zadań będzie więcej Fajnym akcentem jest też to, że za swoją pomoc Fiko otrzymuje specjalne tytuły i ordery, jak np. „Bzzuper-man" czy „Pierzasty order lotnego druha". To bardzo motywujące dla maluchów. Na koniec muszę wspomnieć o oprawie graficznej. llustracje są bajeczne, duże, wyraźne postaci i przyjemne, nierażące kolory. Tutaj ciekawostka ode mnie. Testowałam te rysunki na dwumiesięcznym maluszku i naprawdę długo potrafił skupić na nich wzrok. To najlepsza rekomendacja, że całość jest idealnie skrojona pod (naprawdę) najmłodszych.