Atlas: Doppelganger

Dominika Słowik

Atlas: Doppelganger

34,90 zł

2443

Oko, które bacznie obserwuje hipnotyczną rzeczywistość

Transowy, mocny, znakomity debiut, w którym to, co pospolite, brudne, tandetne na naszych oczach przeobraża się w metafizyczne i fantastyczne. W szarym blokowisku Śląska czasów transformacji odradza się Macondo i zarazem Ulica Krokodyli. Zdegradowany świat podwórek i magicznych labiryntów klatek schodowych opisany jest ostro, sugestywnie – tak dobrze znanym autorce językiem blokowego kosmosu.
Przez swoje bogactwo i wielość perspektyw powieść ta może być interpretowana na wiele sposobów. Tylko od nas zależy, który z nich wybierzemy.

Doppelganger. Oko, które bacznie obserwuje hipnotyczną rzeczywistość. Ucho, które wsłuchuje się w pulsujący rytm miejskich legend. Ręka, która kreśli opowieść jak nikt przed nią.

Znak
Broszurowa ze skrzydełkami

Wydanie: pierwsze

Data pierwszego wydania:
2015-03-02

ISBN: 978-83-240-3389-8

Liczba stron: 352

Znak

Format: 140x205

Cena katalogowa: 34,90 zł

Paweł Huelle

Cóż może być porywającego w postsocjalistycznych blokowiskach? Pomiędzy którymi – na czarnych hałdach – zjeżdżają na tornistrach dzieciaki? Nic – zdawałoby się – zgoła nic. Pospolitość skrzecząca do bólu, banalizm obserwacji socjologicznych, typowość do zdechu. Dominika Słowik wyczarowuje z tego – siłą swojego talentu – epikę niezwykłą, pełną czystej magii, urody, niezwykłości. Od wielu lat czekaliśmy na taki debiut.

Karolina Sulej, Wysokie Obcasy

Debiutantka Dominika Słowik jest ode mnie młodsza o trzy lata, myślę jednak, że jej opowieść jest nasza wspólna – dzieci drugiej połowy lat 80., które dorastały w psychodelicznym krajobrazie polskiej transformacji, kiedy na świątecznym stole obok wódki królowała cola, dresiarze zakochiwali się w wielbicielkach solarium z pasemkami jak droga szybkiego ruchu, w spożywczaku wypatrywało się czipsów, a w maju śledziło defilady dziewcząt w komunijnych sukienkach, drepczące wśród szarości bloków. Tak – wpadam w pretensjonalny ton, bo Dominice udało się opisać obrazy, przedmioty, odkopać słowa, które moim zdaniem budują mitologię lat 90. To takie moje magdalenki.

Sylwia Chutnik, Wysokie Obcasy

Bardzo smaczne.

Zdzisław Pietrasik, Polityka

Książka – objawienie! I książka do czytania.

Michał Chaciński, Tygodnik Kulturalny TVP Kultura

Wygląda na to, żeśmy się w tej książce zakochali.

Jacek Wakar, Dwójka Polskie Radio

Nieprawdopodobny jest język tej opowieści.

Leszek Bugajski, Newsweek

Debiutująca autorka bawi się tworzona przez siebie opowieścią, a czytelnikowi nie przeszkadza to, że pod koniec narratorka gubi się w labiryncie fabuły i nie za bardzo wie, jaką puentą zamknąć rozpędzona przez siebie opowieść. Radość opowiadania i manifestacja wyzwolonej wyobraźni. Na dyscyplinę przyjdzie czas.