Koszyk 0
Opis:
Nowa książka Marka Owena — autora światowego bestsellera Niełatwy dzień i członka oddziału Navy SEAL — w której ujawnia, jak mężczyzna staje się żołnierzem SEAL Team Six. Niełatwy dzień: pierwsza i jedyna relacja komandosa sił specjalnych Navy Seal, które doprowadziły do śmierci Osamy Bin Ladena szturmem zdobył pierwsze miejsce listy bestsellerów „The New York Times’ ... a”. Poprzednia książka Marka Owena przyciągała głównie za sprawą elitarnych, znanych z pierwszych stron gazet, misji, w których brał udział autor — żołnierz z trzynastoletnim stażem. Zwykły bohater — jego nowa książka — to coś zupełnie innego: intymny rachunek sumienia i wspomnienia misji, które — choć nie trafiały na nagłówki — pomogły mu poznać prawdę zarówno o sobie samym, jak i o kolegach z jednostki, z którymi dzielił sukcesy i porażki.  „Chciałbym, aby Zwykły bohater dostarczył czytelnikom to, czego brakuje w większości książek militarnych — wgląd w osobistą lekcję życia, jaką daje ciężar codziennej walki” — wyznaje Owen. —Historie, które przedstawiłem w nowej książce, są spuścizną moich kompanów oraz wszystkich, którzy służyli w  jednostce SEALS, oddając swoje życie w walce o wolność. W naszych szeregach na stałe wpaja się, by być przykładem dla młodszych kolegów oraz przekazywać im wartości i doświadczenia, tak by pewnego dnia oni mogli podzielić się nimi z facetami, którzy z czasem dołączą do jednostki. Mam nadzieję, że właśnie to udało mi się przekazać”. Zapierające dech w piersiach sceny akcji, dorównujące znanym z Niełatwego dnia, oraz towarzyszące im opowieści z poligonu sprawiają, że Zwykły bohater dostarcza czytelnikowi elitarnego, dotychczas niedostępnego spojrzenia na treningi i wartości, które pozwoliły Owenowi oraz jego towarzyszom wykonywać zadania, o których stale donoszą największe media. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Mark Owen, Kevin Maurer
  • 2015
  • 1
  • 324
  • 207
  • 146
  • 9788308055052
  • 9788308055052
  • ZCGXX

Recenzje czytelników

Życie na krawędzi

Ocena:
Autor:
Data:
Co jakiś czas dochodzą nas słuchy o udanych, bądź też zakończonych klęską akcjach przeprowadzonych przez siły specjalne, na terytoriach zamieszkiwanych przez Talibów. Niejednokrotnie czytamy w sieci, że dany oddział wojskowy rozgromił kolejną, niebezpieczną siatkę terrorystów. Myślimy wtedy o ogólnym sukcesie grupy i o sprawiedliwości, która się wypełnia. Jednak mało kto ma wtedy na uwadze to, co podczas takiej operacji czuje każdy uczestniczący w niej człowiek ... Jak wiele emocji ogarnia jego psychikę i ciało? Jak bliska niego wtedy okazuje się śmierć i jak dalekosiężnie wyciąga ona swoje zgrabiałe palce, niejednokrotnie nie na daremno? Co myślą ci, którzy dla ojczyzny i bezpieczeństwa braci mierzą się z tak niebezpiecznym wrogiem? Czy czują się bohaterami, którymi w rzeczywistości są? Chociaż wojna z terrorystami wydaje się nam tematem znanym, tak naprawdę nie wiemy o niej nic, bo by móc pojąć jej przerażający wymiar, należy wniknąć do jednostki, do umysłu człowieka, który na nią wyrusza. Tym razem to Mark Owen, były członek Navy SEAL, wychodzi naprzeciw z książką, w której zabiera czytelnika na mroczny spacer po piekle. Bo pośród świstu kul, prowadzi go do samego jądra przerażającej, śmiertelnej walki.

Nadchodzi zwykły dzień. Dla większości Amerykanów taki, jak wszystkie inne. Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych siedzą w swoich domach oglądając wiadomości czy też pijąc kawę. A jednak właśnie wtedy Mark Owen otrzymuje informację o zestrzelonym śmigłowcu, w którym ginie spora grupa jego przyjaciół, ludzi walczących w imię narodu. Jemu ten dzień na zawsze pozostanie w pamięci. Tragiczne wydarzenie skłania go do refleksji. Stawia mu przed oczyma cały dotychczasowy los, życie na krawędzi – w doskonale szkolonej jednostce Navy SEAL. By zostać wcielonym w jej szeregi, każdy kandydat musi przejść katorżnicze egzaminy, podczas których nikt nie troszczy się o jego samopoczucie . Tak naprawdę to jednak misje, to właśnie sama czająca się za rogiem śmierć, podczas niebezpiecznych operacji, staje się rekrutem, który weryfikuje tych słabych i tych, którzy nie wahają się stanąć twarzą w twarz z wrogiem i wyjść z tego starcia zwycięsko. Mark Owen, będący dowódcą sekcji szturmowej podczas operacji zakończonej śmiercią bin Ladena, odkrywa przed nami tajny świat, o którym nie mówi się na co dzień. Wcielając czytelnika w szeregi oddziału amerykańskiej marynarki wojennej, pokazuje inną twarz życia – jego śmiertelne i krwawe oblicze.

„Nigdy nie pojmą tego, jak wiele codziennego poświęcenia wymaga służba wojskowa. Nic nie mogło tego zmienić, a dziś tak naprawdę nie miało to żadnego znaczenia. Danina krwi została złożona. Od nas teraz zależało, żeby nie została zapomniana.”

„Zwykły bohater” to zbiór poruszających wspomnień, które nieraz wydają się nieprawdopodobnymi, a jednak z fikcją nie mają nic wspólnego. Mark Owen, a właściwie człowiek kryjący się pod takowym pseudonimem, analizuje kolejne etapy, których doświadczył w związku z członkostwem w Navy SEAL. Przeczytamy tutaj o tym, jak bezwzględne wydają się początkowe egzaminy, a jak wielką błahostką okazują się w porównaniu z tym, co czeka żołnierzy podczas prawdziwej walki, kiedy naboje, z kolorowej farby, stają się ostrą amunicją. Autor książki, z nie do końca pewnego siebie i niedoświadczonego żółtodzioba, przekształca się w dowódcę, prowadzącego swoje szeregi na operacje, których finał i sukces wstrząśnie całym światem. Zaś jego młodzieńcze marzenia zetkną się z krwawą rzeczywistością, w której jeden błąd może mieć cenę kilkudziesięciu ludzkich istnień.

Mark Owen pokazuje żołnierzy walczących w Iraku czy Afganistanie od tej innej, nieznanej nikomu strony. Dzięki temu stają się oni dla nas nie tylko doskonałymi i wyszkolonymi bojownikami, ale po prostu ludźmi, których pomimo odporności, wspomnienia nieustannej śmierci nie oszczędzają. To właśnie tam, podczas niepewności istnienia, w brutalnej scenerii dramatycznych wydarzeń, członkowie Navy SEAL rwą się do walki, by móc chronić swój naród czy też oddać życie za towarzyszącego kompana. Czy ci bohaterowie czują strach? Jak radzą sobie ze stresem? Jak istotne okazuje się tutaj zaufanie i jak ważną rolę odgrywa odpowiedzialność za drugiego człowieka? Odpowiedzi na te pytania możecie znaleźć w książce „Zwykły bohater”, a jest ona nieznaną dotąd nikomu relacją codzienności jednostki wojennej, bo o koszmarach życia na granicy śmierci nie mówi się często.

Owa książka pisana jest twardym, męskim językiem człowieka, dla którego jednostka wojenna nie była tylko pracą. Była stylem życia i jego sensem, bo by móc prawidłowo wypełniać wszystkie obowiązki, trzeba zawierzyć walce całego siebie. Krwawe obrazy prawdziwego świata, które wciąż barwnie powracają w myślach Marka Owena, przelane na papier ujrzały światło dzienne, by ludzie mogli zrozumieć, jak wiele robią dla nas ci zwykli bohaterowie stojący nad przepaścią, z której w każdej chwili mogą zlecieć w wieczną otchłań. Czytelnik znajdzie tutaj wiele wrażeń, a takowe z pewnością długo nie odejdą. To jedna z tych książek, o których pamięta się nawet wtedy, kiedy odłożona na półkę leży tam już kilka lat. Oprócz autentycznych wydarzeń, przebiegu akcji, opisu przygotowań i ludzi, znajdziemy sporo uczuć, bo autor postanowił skupić się także na nich. Co towarzyszy członkom armii w chwili, kiedy stoją za drzwiami pokoju pełnego terrorystów? Co myślą wtedy, kiedy znajdują się w centrum rozgrywającej się walki? Czy widok zmasakrowanych ciał jakkolwiek na nich wpływa? I co tak naprawdę najbardziej ich porusza?

„W czasie pracy lub służby zawsze chce się mieć kogoś, kto będzie szczery i da ci do zrozumienia, że gadasz bzdury. Ale swim buddy to nie tylko gość, który cię skrytykuje, ale też bez wahania stanie za tobą murem, jeżeli sprawy zaczną wymykać się spod kontroli. Nie odwróci się od ciebie, jeśli popełnisz błąd. Nie zostawi, gdy będziesz potrzebował pomocy. Jest przyjacielem, mentorem i ostatnim psychicznym bezpiecznikiem. Możesz mu bezgranicznie ufać i tak jak w trakcie kursu BUD/S możesz być pewien, że kiedy kule zaczną latać, będzie blisko ciebie.”

Dla kogo jest ta książka? Mogłabym powiedzieć, że dla mężczyzn i to w szczególności takich, którzy lubią zagłębiać się w świat realnej walki. Jednakże ja jestem kobietą i od tematu wojny raczej się wzbraniam, a „Zwykły bohater” tak bardzo mnie poruszył, że bez wahania polecę tę książkę także wszystkim paniom, by mogły docenić poświęcenie tych, którzy ocierają się o śmierć każdego dnia i jak nikt inny, zdają sobie sprawę z tego, że ta doba może być ich ostatnią.

„Doświadczenia, które wyniosłem ze służby, to dziedzictwo po ludziach, których straciliśmy, takich jak Ray, wszystkich obecnych oraz byłych SEALsów, którzy poświęcili swoje życie dla kraju. Wiele z tych nauczek było bolesnych – przyjaciele zapłacili za nie życiem. Książkę tę dedykuję swoim braciom.”
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

No hero?

Ocena:
Autor:
Data:
Był sierpień 2011 roku, kiedy do mediów przedostała się informacja, że w Afganistanie spadł CH-47 Chinook. Katastrofa śmigłowca, w której zginęło 38 osób, w tym 12 SEALsów jest punktem wyjścia do snucia wspomnień z okresu szkoleń oraz akcji, w których brał udział Owen. Zwyczajny bohater jest drugą książką tego autora (marko wen to pseudonim Matta Bissonnette), poprzednia - Niełatwy dzień, jest relacją z akcji mającej na celu unieszkodliwienie wroga numeru jeden, Osamy Bin Ladena ...
Wychowany w alaskańskiej wiosce Mark Owen niemal od dziecka marzył o karierze w Marines. Na początku lat 90-tych odbył pierwsze kursy, następnie przeszedł słynny BUD/S i jako operator sił specjalnych uczestniczył w wielu niebezpiecznych misjach bojowych w Iraku i Afganistanie. Autor opisuje swoje pierwsze zadanie, które choć szkoleniowe wykonywane był całkiem na serio.
Każda odprawa tak przed jak i po akcji jest szczegółowo omawiana przez zdemokratyzowany Team – nie tylko mile widziane, ale przede wszystkim pożądane jest zabieranie głosu. Co ciekawe, do wyczerpujących raportów z akcji dołącza się nagrania z dronów. Kiedy coś idzie nie tak, SEALs nie zawaha się wytknąć komuś błędu lub przyznać się, że sam „dał ciała”: „Choć krytykowanie działań kolegów oraz przyjmowanie cudzych uwag jest bardzo trudne, to konstruktywna krytyka stanowi jedno z najważniejszych narzędzi, które pozwalają operatorom nabyć większej skuteczności.” Szkoleni do samodzielnego podejmowania decyzji stanowią ekipę odpowiedzialną nie tylko za swoje bezpieczeństwo, ale i za życie innych profesjonalistów, wchodzących w skład Teamu. Najważniejsze – podkreśla w wielu miejscach Owen – jest zaufanie. Bycie SEALsem opiera się na przekraczaniu swoich limitów, walce ze słabościami, bo najważniejszy jest zespół, który jest tak silny, jak najsłabsze jego ogniwo.
Oczywiście nie brak wspomnień z robiącego wrażenie chyba na każdym BUD/Się, czyli morderczym, „demolującym psychę” 25-tygodniowym "podstawowym kursie niszczenia podwodnego”. „Pływanie pod wodą – pisze Owen – jest elementem pierwszej części szkolenia BUD/S, podobnie jak wycieńczający Piekielny Tydzień (Hell Week) trwający pięć i pół dnia. Wtedy każdy z kandydatów śpi maksymalnie cztery godziny, przebiega ponad trzysta kilometrów i poddawany jest wysiłkowi fizycznemu przez dwadzieścia godzin na dobę.” W dalszej części autor pisze: „Dla osób z zewnątrz kurs BUD/S wygląda jak chory sen sadysty, ale właśnie podczas niego nie tylko uczymy się adaptacji do trudnych warunków, ale też zaczynamy je doceniać.” Przekraczanie limitów wytrzymałości psychicznej i fizycznej podczas ćwiczeń pozwala później na opanowanie ogromnego stresu podczas prawdziwego niebezpieczeństwa, kiedy jest się odpowiedzialnym za życie swoich braci, oraz ludności cywilnej: „zasady zaangażowania” nie pozwalają na wykorzystywanie siły w niewłaściwy sposób i pomagają uniknąć pomyłek skutkujących śmiercią cywili. Mordercze szkolenia mają również tę zaletę, że szlifując psychikę żołnierza pozwalają mu na zapanowanie nad własnymi lękami, oraz zwiększają limit tolerancji, poza którym jest narażony na zespół stresu pourazowego, który wyniszcza weteranów mocniej niż szrapnele. „Zamiast skupiać się na lęku i strachu, nauczyłem się koncentrować na sprawach, nad którymi mam kontrolę. Kontrola nad sprzętem. Kontrola nad treningami. Kontrola nad umysłem i podejmowanymi decyzjami.”
Owen również łamie stereotypy dotyczące żołnierzy tej jednostki: „Kiedy ludzie słyszą o SEALsach, wyobrażają sobie bohaterów wyskakujących z samolotów i strzelających do złych typów. Owszem, robimy obie te rzeczy, ale to nie one nas definiują. Jeśli popełnimy błędy, to powtarzamy wszystko, aż osiągniemy perfekcję w tym, co robimy. Nie jesteśmy superherosami. Jesteśmy po prostu całkowicie oddani naszej robocie. Nie ma tu żadnego "magicznego składnika" - jest natomiast mnóstwo ciężkiej pracy, poświęcenia i pasji.” W każdej książce o SEALsach, którą czytałam, mogłam natrafić na podobne stwierdzenie; nawet w czasie pauzy pomiędzy akcjami, żołnierz ma za zadanie ćwiczyć. Nie dostaje odgórnych wytycznych co do tego, ale chcąc być cennym dla Teamu specjalistą stale musi podnosić swoje kompetencje, musi inwestować w swoje umiejętności.
Książkę polecam z czystym sercem – nie tylko mężczyznom, ale tym wszystkim, których interesuje temat współczesnej wojskowości. Przeczytałam w jeden wieczór; temat wciąga jak najlepszy film sensacyjny, a pióro Owena jest szybkie i lekkie, chciałoby się powiedzieć – jak refleks SEALsa.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.