Koszyk 0
Opis:
"Żona tygrysa" jest opowieścią, którą po prostu należało opowiedzieć. Aura tajemniczości, bałkański folklor i posępny obraz wojny domowej wplecione w pasjonującą sagę rodzinną. Téa Obreht intuicyjnie wyczuwa, jak poprzez mit dotknąć najciemniejszych zakamarków ludzkiej duszy i jej lęków, i jak z całą mocą pisać o życiu i śmierci. Jeśli w dzieciństwie czytaliście bajki, pokochacie tę książkę. Téa Obreht (rocznik 1985) to najmłodsza w historii Orange Prize laureatka tej nagrody ... Okrzyknięta przez prasę amerykańską spadkobierczynią Singera i Marqueza. Pierwsza powieść Téi Obreht, "Żona tygrysa", byłaby wyjątkowym osiągnięciem w każdych okolicznościach, ale fakt, że autorka ma zaledwie 25 lat sprawia, że wydaje się czymś nadprzyrodzonym. - Marie Claire Jej daru subtelnego splatania wątków nie powstydziłby się pisarz dwa razy od niej starszy, a jej talent epicki graniczy z geniuszem. - Wall Street Journal. Każde słowo, każda scena, każda myśl żyją w tej wielowątkowej, urokliwej powieści o śmierci, ocaleniu i pamięci. - Booklist Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Tea Obreht
  • 334
  • 205
  • 128
  • 978-83-89933-28-7
  • 9788389933287
  • ZAK7G

Recenzje czytelników

Magia bałkańskiego świata i ludzkiej duszy...

Ocena:
Autor:
Data:
Tea Obreht ustami Natalii opowiada nam fascynujaca sagę – sage swojej wielopokoleniowej rodziny oraz sagę swojej wielokulturowej ojczyzny. W ksiażce nie brak także opowieści o samej Natalii, ale jest ona zaledwie tłem do ukazania historii rodziny i ojczyzny jednocześnie. Historia Jugosławii poprzeplatana jest mitami, wtrętami kulturowymi, nawet kulinarnymi. Taki bałkański misz masz, który o dziwo idealnie ze sobą współgra. Autorka pisze prostym językiem, który sprawia ... że powieść się po prostu pochłania, nie można się od niej oderwać. Trzeba autorce oddać sprawieliwość, mimo iż książka jest kilku wątkowa wszystkie wątki prowadzone są doskonale, nic się nie myli, nic się nagle nie kńczy, nie urywa; wszystkie tematy i wątki doprowadzone są do końca, tylko czy naprawdę poznajemy koniec opowieści, czy wręcz przeciwnie?
Ogromnym plusem są niezwykle dokładne opisy miejsc, ludzi, obyczajów. Kolejnym plusem są sami bohaterowie – prości, naturalni, szczerzy i bardzo tajemniczy.
Bardzo spodobały mi się opisy zwykłych, codziennych czynności i miejsc.Niby nic takiego, a jednak... Opisy oraz sposób prowadzenia narracji mnie zachwyciły i sprawiły, że lektura była prawdziwą wyprawą po bałkańskich drogach i dróżkach, które prowadzą zarówno przez historię, jak i współczesność. Magia historii i magia dnia codziennego, zwykłych, normalnych obowiązków, jakie pochłaniają większość z nas. Wszystko to autorka serwuje nam w sposób prosty, a jednocześnie magiczny. Podróżując z Teą Obreht miałam wrażenie, że znajduję się obok niej na bałkańskich bezdrożach.Jest to na pewno opowieść inna niż dotychczas przeze mnie czytane. Opowieść pełna magii i tajemnicy oraz bólu; opowieść, w której można się zanurzyć i zapomnieć tak jak w całych Bałkanach.
Jeżeli szukacie ksiażki z szybką ala amerykańską akcją tu jej nie znajdziecie. Jeżeli natomiast szukacie czegoś innego, a do tego znacie i lubicie Bałkany koniecznie musicie przeczytać Żonę tygrysa. Jeżeli nie znacie tego regionu, tym bardziej musicie zapoznać się z debiutanckim utworem Tei Obreht.
Żona tygrysa to książka, która niekoniecznie musi wam się spodobać, ale na pewno nie pozostawi was obojętnych.
Niezwykle udany debiut, chociaż porównanie jednego z krytyków do Marqueza czy Singera wydaje mi się w tym momencie lekko na wyrost. Niemniej autorka ma potencjał i to ogromny, ale postawiła sobie poprzeczkę niezwykle wysoko i ciężko jej będzie ją przeskoczyć w kolejnej książce.





Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Żona tygrysa

Ocena:
Autor:
Data:
Bałkany to rejon bardzo egzotyczny dla nas: odmienna kultura i problemy, z jakimi mierzą się ludzie. Tygiel tak niebezpieczny jak tygrys. Tylko głupcy i szaleńcy są na tyle odważni, by włożyć ręce między kraty, za którymi czyha niebezpieczeństwo. Prawdziwe czy prawdopodobne wydarzenia są tu wymieszane z magią tak samo, jak przeszłość z teraźniejszością. Podróż do klasztoru ... w którym zorganizowano szczepienia dzieci oraz śmierć dziadka stają się pretekstem do opowiedzenia i nieprawdopodobnych wydarzeniach z życia staruszka, który był dla Natalii bardzo bliski. Opowieść znajdująca się na pograniczu fantazji i biografii wydaje się namacalnie prawdziwa, a z drugiej strony odczuwamy, że jest w niej dużo irracjonalnych wydarzeń, które mogą być tylko próbą zabawienia małej, ciekawej świata dziewczynki, która chłonęła wszystkie opowieści.
Wojna i ciągłe jej oczekiwanie sprawiają, że ludzie inaczej patrzą na świat. Życie jest zbyt ulotne, a otoczenie nieprzyjazne, przez co ludzie bardziej starają się żyć po swojemu i jednocześnie służyć innym. Idealnie sprawdza się w tym zawód lekarza, który pozostaje tu wolnym ptakiem szybującym od jednego sierocińca do kolejnego, a po drodze zderza się z niezrozumiałymi gusłami, które swoje źródła mają w rodzinnych zwyczajach i obowiązkach.
Religijny folklor wyłaniający się z cudownych opowieści dziadka sprawia, że przeszłość zostaje nagięta do granic niemożności sprawia, że zaczynamy zadawać sobie pytanie ile w tych wspomnieniach opowieści jest prawdy, a ile kreacji staruszka, który opowieściami bawił wnuczkę. Kiedy echo tej magii przebija do teraźniejszości, z którą zderza się Natalia zaczynamy się zastanawiać nad naszymi spostrzeżeniami świata, spojrzeniem na zabobony, uleganiu masowym olśnieniom i wizjom cudownych widzeń czy uzdrowień. Racjonalna młoda lekarka, która zawodowo poszła w ślady dziadka, nie podważa magicznej siły przeszłości, a potrafi podważyć sensowność wiary w szukanie zwłok zmarłego członka rodziny, któremu nie wyprawiono odpowiedniego pogrzebu.
Téa Obreht płynnie przenosi nas z przeszłości do teraźniejszości, których granice dobrze zamazuje. Istnienie jest tu całością, w której nie ma podziałów na obecne i minione. Legenda dziadka ciągle żyje razem z jego wnuczką, dla której rytuały wspólnych chwil okażą się bardzo ważnym elementem kształtującym jej dorosłe życie.
Wielowątkowa powieść miejscami posiada budowę szkatułkową, z którą autorka delikatnie eksperymentuje, by samej nie zagubić się we wątkach. „Żona tygrysa” to książka na pograniczu tego, co znamy z Gabriela Garcíi Márqueza, Marcela Prousta, Jana Potockiego i Laurenca Sterne’a. Książkę polecam miłośnikom wielowątkowych powieści, w której podróż ta realna i sentymentalna przepleciona zostaje z cudami.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.