Koszyk 0
Opis:
Joanna to czterdziestoletnia nauczycielka samotnie wychowująca nastoletnią córkę Lusię. Zmęczona pracą zawodową postanawia iść na urlop zdrowotny i zacząć realizować swe marzenia. Zamiast odpoczywać, musi jednak wyjechać, by zaopiekować się chorą ciocią. Pobyt w Starogardzie Gdańskim okazuje się pełen niespodzianek: Joanna zaczyna pisać, prowadzi "śledztwo" dotyczące przystojnego sąsiada i udziela się w hospicjum, przede wszystkim jednak wskutek tych doświadczeń całkowicie odmienia swe życie ... Złodziejka marzeń to napisana żywym językiem, utrzymana w ciepłym, zabawnym, optymistycznym, a niekiedy poważnym tonie powieść obyczajowa, która realistycznie oddaje atmosferę niewielkiego miasta, łamie stereotypy i pokazuje, że nigdy nie jest za późno, by zacząć nowe życie. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Anna Sakowicz
  • 2014
  • 1
  • 240
  • 210
  • 135
  • 97883-64312281
  • 9788364312281
  • ZBN51

Recenzje czytelników

Nie pozwólmy okraść się z marzeń

Ocena:
Autor:
Data:
Moje kochane kobietki dziś zapraszam Was na lekturę o nas kobietach,dla nas kobiet. Zanim jednak opowiem o książce na spotkanie z którą serdecznie zapraszam chcę skierować gorące słowa podziękowań dla jej autorki Pani Anny Sakowicz za umożliwienie mi spędzenia wielu wspaniałych, zabawnych ale również wzruszających i refleksyjnych chwil ze swą książką "Złodziejka marzeń", bo to właśnie o niej będzie dziś moja recenzja ...
Moje drogie jak wspomniałam na wstępie jest to książka o nas ponieważ losy głównej bohaterki powieści mogłyby być losami każdej z nas.
Jakże często my kobiety poświęcamy swoje marzenia oddając się rodzinie,pracy,dzieciom bo przecież to jest dla nas najważniejsze,a wszystko inne odkładamy na dalece nieokreślone później. Niestety życie potrafi dotkliwie nas doświadczyć zamykając nasze serca na miłość i szczęście. Tak właśnie dzieje się w przypadku Joanny naszej bohaterki. Kobieta jest czterdziestolatką po przejściach oddaną swej córce Lusi,którą wychowuje samotnie oraz pracy nauczycielki którą wykonuje najlepiej jak potrafi lecz czuje,że nie przynosi jej ona już tak wiele satysfakcji i zadowolenia jak dawniej. Postanawia odejść z pracy na roczny urlop, by móc wreszcie spełnić swoje odkładane w czasie marzenia. Życie niestety również i tym razem zmusza ją, by poświęciła siebie dla dobra innej osoby. Tym razem musi porzucić wszystko,by wyjechać do innego miasta gdzie zaopiekuje się chorą ciotką. Asia czuje się tak jakby ktoś okradł ją z marzeń. Czy istotnie tak się stanie,a może będzie to początek czegoś nowego,co pozwoli jej zacząć wszystko od nowa i zburzyć mosty przeszłości?Zachęcam was do tego,abyście sami zechcieli się o tym przekonać bo naprawdę warto. Jest to idealna książka jeśli chcecie przeczytać coś zabawnego ale jednocześnie poruszającego poważne skłaniające do przemyśleń i refleksji wątki. Powieść bawi,chwilami wzrusza,a co najważniejsze uświadamia,że wiek nie jest przeszkodą do tego,by zacząć żyć na nowo. Kochane pamiętajcie puki żyjemy wszystko jest możliwe musimy tylko dać sobie szansę. Kochane nie pozwólmy ukraść sobie marzeń :)

Moja ocena to: 9/10

Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować

Ocena:
Data:
„Złodziejka marzeń” to pierwsza powieść Anny Sakowicz z jaką miałam okazję się zapoznać. Główna bohaterka ma na imię Joanna, jest nauczycielką samotnie wychowującą nastoletnią córkę Lusię. Od kilku lat jest rozwiedziona, a jej życie toczy się utartym torem pomiędzy pracą, domem, a wychowaniem nastolatki ... Jak więc nietrudno się domyślić w codzienność Joanny wkrada się rutyna i poczucie wypalenia – zwłaszcza zawodowego – w związku z powyższym kobieta myśli o wzięciu rocznego urlopu dla poratowania zdrowia.

Jednakże regeneracyjne plany Joasi biorą w łeb, gdy do akcji wkracza jej niezwykle przedsiębiorcza rodzicielka organizując jej wyjazd – o zgrozo – na cały rok, bo przecież ktoś musi pomóc schorowanej, samotnej ciotce, która mieszka w Starogardzie Gdańskim czyli de facto na drugim końcu Polski…

Tak oto zaczyna się ciepła i niesamowicie zabawna opowieść o tym, że zmiany choć niekiedy na początku wydają się nam katastrofą mogą jednak przynieść całkiem nieoczekiwane pozytywne rezultaty.

Asia jest bardzo sceptyczna co do czekających ją przymusowych zmian, jednakże po długich perturbacjach z matką i ku ogromnej radości córki w końcu godzi się na to przymusowe zesłanie… Wynajmuje mieszkanie, pakuje cały swój dobytek włącznie z kotem ;) i rusza w nieznane.

Oprócz naszej nieco postrzelonej Joasi (przekonacie się o tym w trakcie lektury) na uwagę zasługuje także postać Piotra, bardzo przystojnego, uroczego lecz także niesamowicie skrytego 40-latka mieszkającego w dalszym ciągu ze swoją matką w sąsiedztwie nowego lokum Asi. Zaznaczyć jednak należy, iż relacje między panią Prażmowską, a jej synem w żadnym wypadku nie są toksyczne jak to niekiedy w takich sytuacjach bywa.

Jaką tajemnicę nosi w sobie Piotr? – tego dowiecie się z kart książki.

W powieści poruszone zostały bardzo różne tematy. Przyglądając się chociażby na pierwszym planie perypetiom naszej bohaterki, która jest czterdziestolatką po przejściach. Pomimo wielu niełatwych życiowych doświadczeń nadal ma ona głowę pełną marzeń i choć nie do końca sama to sobie uświadamia nadal mimo obaw poszukuje miłości i akceptacji, chce także czuć się potrzebna angażuje się więc w różne akcje organizowane w miasteczku, a koniec końców trafia jako wolontariuszka do dziecięcego hospicjum. Miejsce to jeszcze bardziej otwiera jej oczy na wiele ważnych aspektów. Asia uświadamia sobie między innymi, że nie warto odkładać realizacji swoich marzeń na jakieś bliżej nieokreślone potem…
Poprzez wyglądającą diametralnie inaczej niż początkowo zakładała Joasia sytuację Piotra, gdzie autorka w sposób bardzo wyrazisty pokazała, iż w życiu bardzo często bywa tak, iż nie wszystko jest takie jakie wydaje się na pierwszy rzut oka.
Aż po energiczną staruszkę która miała być trudna w obyciu, a okazała się można rzec miodem na serce zarówno dla głównej bohaterki i jej córki, jak też dla całego otoczenia.

Książka ta jest przepełniona humorem i lekka w odbiorze, co wcale nie przeszkadza jej nieść w sobie głębsze przesłanie o człowieku – jego pragnieniach, marzeniach i niejednokrotnie mocno zaskakujących kolejach ludzkiego losu.

Na koniec dodam jeszcze, że już niebawem (2 lutego) ukaże się tom drugi tej historii, na który czekam z niecierpliwością. Druga odsłona będzie nosić tytuł „To się da!”


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2016/01/tak-kochamy-marzenia-ze-boimy-sie-je.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.