Koszyk 0
Opis:
Wspaniała powieść, w której pobrzmiewają echa klasyków literatury hiszpańskiej Galisja, lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku. Dwie siostry po wieloletniej nieobecności wracają do małej wioski Tierra de Chá. Wiąże je przysięga milczenia – muszą zachować w tajemnicy pewien mroczny czyn, którego dopuściły się w przeszłości – oraz zainteresowanie kinem i ż ... yciem hollywoodzkich gwiazd. Wracają do domu dziadka, z którego musiały uciekać jako małe dziewczynki. W Tierra de Chá niby nie zmieniło się wiele, a jednak zmieniło się wszystko. Z jakiegoś niewyjaśnionego powodu powrót sióstr kładzie się cieniem na spokojnej egzystencji mieszkańców wioski. Dlaczego nikt nie chce rozmawiać z nimi o ich dziadku, don Reinldzie? Co takiego wydarzyło się podczas wojny? Czemu nikt nie powie im prawdy? Powoli siostry odnajdują jednak swoje nowe miejsce. W toku opowieści, prowadzonej w atmosferze na poły baśniowej, gdzie przeszłość i teraźniejszość krzyżują się i zlewają w jedno, dowiadujemy się, kim był don Reinaldo, co zrobił i dlaczego jego wnuczki musiały uciekać. Odkrywamy również tajemnicę sióstr, która skłoniła je do powrotu do zabitej dechami rodzinnej wioski.  Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Cristina Sanchez-Andrade
  • 2016
  • 1
  • 320
  • 200
  • 130
  • 978-83-287-0110-6
  • 9788328701106
  • ZD6TF

Recenzje czytelników

Całkiem całkiem

Ocena:
Autor:
Data:
Jestem trochę jak sroka, gdy tylko urzeknie mnie jakaś okładka książki, muszę ją mieć. Tak właśnie było z powieścią Cristiny Sanchez- Andrade. Piękne, soczyste figi zachęcają do tego by zagłębić się w historię jaką w sobie skrywają. Fabuła na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo ciekawa i interesująca, dlatego postanowiłam zapoznać się z tą powieścią. Przeważnie mam nosa do dobrych książek, większość z nich spełnia moje oczekiwania jakie im na początku postawiłam, więc jak jest tym razem z , ... Zimowymi Pannami"?

Życie w wiosce upływa w spokoju, harmonii, mieszkańcy spędzają czas w wspólnym towarzystwie. Nie przejmują się tym, że to zapadła dziura, czy to, że są biedni jak mysz kościelna. Cieszą się tym co mają. Do pewnego czasu, gdy do miasta po niespełna trzydziestu latach nieobecności powracają dwie siostry Seladina i Dolores (Zimowe Panny) do domu dziadka don Reinaldo. Ich powrót kładzie się cieniem na spokojnej egzystencji lokalnej społeczności.

Pewnego dnia na światło dzienne wypływają sekrety, które skrywał ich dziadek. Każdy z mieszkańców zawarł ze staruszkiem tajemniczą umowę, którą teraz chcieliby unieważnić, jednak nie będzie to takie proste. Nie tylko ich dziadek pod powłoką skrywał najrozmaitsze sekrety, ale także dwie siostry, które dawno temu uciekły. Co takiego się wydarzyło, że kobiety uciekły ze wsi? Jak mieszkańcy je przyjmą z powrotem? Jakie sekrety skrywa każda z nich? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Nie wiem jak mam ocenić tę powieść. Do teraz mam mieszane uczucia pisząc dla was tych kilka krótkich zdań. Z jednej strony historia zawarta w książce jest ciekawa, interesująca, autorka przedstawia nam każdego mieszkańca, ich historię, przeżycia, zmagania, ich wspólne spotkania, z drugiej jest dla mnie niezrozumiała jako całokształt, dziwna, a zarazem tajemnicza. Nie wiem co skłoniło mnie do przeczytania całej powieści: jest dobrze napisana, wręcz szybko się ją czyta, jednak z każdą kolejną stroną coś było dla mnie nie tak. Przeskoki z przeszłości do teraźniejszości myliły mi się co chwila, niektóre wydarzenia wręcz mnie dziwiły i odpychały. Jednak ta konkretna powieść ma coś takiego w sobie, że pochłonęłam ją w jeden dzień pomimo, że w większości była dla mnie nie do zrozumienia..

Nie mogę powiedzieć, że się z nią męczyłam bo tak wcale nie było. Czytało się ją bardzo szybko, tekst jest zrozumiały, lekki z czego historię pochłania się w mgnieniu oka z ciekawości co takiego chciała nam przekazać autorka poprzez tę książkę. Patrząc jednak na całokształt to dla mnie jedna wielka niewiadoma. Powieść jest dobra dla tych którzy poszukują lekkiej książki, którą w miarę szybko się pochłania, a także dla tych, którzy poszukują różnych odpowiedzi na zadane pytania, albo tajemnice. Dla mnie historia nie była ani dobra, ani zła. Od zwykła lekka opowieść, która nie wniosła nic nowego do mojego życia. Dobra na zapomnienie o zwykłych codziennościach. Polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Oczarowana, a może zaczarowana

Ocena:
Autor:
Data:
"Któregoś ranka przemknęły jak szept szerszenia, szybsze niż mgnienie oka.
One.
Zimowe Panny.
Mężczyźni pochyleni nad ziemią wyprostowali się, by popatrzeć. Miotły kobiet zastygły w miejscu. Dzieci przerwały zabawę – dwie kobiety, wysokie i szczupłe, trochę przygarbione jakby zmęczone życiem, przechodziły przez rynek."

Tak zaczyna się powieść Zimowe Panny hiszpańskiej pisarki ... okrzykniętej jednym z najwspanialszych głosów kobiecych głosów we współczesnej literaturze hiszpańskiej. I przychylam się do tego stwierdzenia. Nie znałam wcześniej dokonań Cristiny Sánchez-Andrade, nawet nie wiedziałam, że gdzieś w Hiszpanii jest pisarka, która tak potrafi czarować słowem. Tak, czarować, bo ja po przeczytaniu tej książki czuję się zaczarowana i zastanawiam się, co się stało, że nic o niej nie wiedziałam. Teraz mam ogromną ochotę na kolejne powieści, mając nadzieję, że będą lepsze a przynajmniej tak samo dobre.

Bo powieść Zimowe Panny jest jak powiew wiatru w upalny dzień lub lekki deszczyk, gdy ziemia łaknie wody. Czytałam jak jedną z najpiękniejszych baśni, których do tej pory nie znałam. Język, jakim posługuje się autorka, nie jest skomplikowany, raczej powiedziałabym, bardzo przystępny, jednak książka przedstawia się jak poetycka opowieść, przepiękna, głęboka i bardzo interesująca. A wszystko toczy się w malutkiej mieścinie, żeby nie powiedzieć wiosce, Tierra de Chá.

Zimowe Panny, tak nazywają je mieszkańcy tej zapomnianej przez Boga i ludzi wiosce. Faktycznie nazywają się Saladina i Dolores. Właśnie wróciły po wielu latach nieobecności i zamieszkały w domu swojego, nieżyjącego już, dziadka Reinalda. Od początku onieśmielają i budzą pewną nieufność. A może i strach… Skąd ta nieufność, tego niestety zdradzić nie mogę, bo zepsułabym ucztę potencjalnym czytelnikom.

Zimowe Panny czyta się po prostu wyśmienicie. Zapomniałam o całym świecie i nawet nie docierały do mnie zwykłe odgłosy domu. Tak jak napisałam wcześniej, zostałam zaczarowana prozą Cristiny Sánchez-Andrade. Porwała mnie ta niecodzienna historia. Zachwycił mnie stworzony przez autorkę zadziwiający świat. Zafascynowali bohaterowie książki. Jeżeli chcecie przeżyć coś naprawdę wyjątkowego, coś, co zapamiętacie na długo, sięgnijcie po Zimowe Panny. Gorąco polecam.

http://monweg.blogspot.com/2016/04/zimowe-panny-cristina-sanchez-andrade.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.