Koszyk 0
Opis:
"Zgoda na szczęście" to trzeci tom bestsellerowej serii, w której ukazały się już "Alibi na szczęście" i "Krok do szczęścia". Ponad 100 tys. sprzedanych egzemplarzy I i II tomu! Treść książki jest utrzymana w ścisłej tajemnicy. Autorka zapowiada, że to finał opowieści o Hani i Mikołaju. Możemy zdradzić, że Hania jest odważniejsza, nie obawia się swoich wyborów. Jest też przekonana, że bajka, w której znalazła się dzięki Mikołajowi, nie musi się kończyć słowami "i żyli długo i szczęśliwie" ... Wystarczy jej w zupełności "i żyli długo...". Czy zatem nasi bohaterowie staną wreszcie na ślubnym kobiercu? Jak potoczą się losy Dominiki? Co zdarzy się w rodzinie pani Irenki? Co tak naprawdę oznacza zgoda na szczęście? Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • miękka
Mniej Więcej
  • Anna Ficner-Ogonowska
  • 2013
  • 1
  • 566
  • 205
  • 145
  • *, 9788324020348
  • 9788324020348
  • ZB0JV

Recenzje czytelników

Zgoda na szczęście

Ocena:
Data:
Ponad rok temu Pani Anna Ficner – Ogonowska wydała swoją pierwszą powieść „Alibi na szczęście”. Był to chyba najbardziej spektakularny debiut w ciągu ostatnich kilku lat. Książka szybko stała się bestsellerem, przez wiele miesięcy utrzymywała się na szczytach list najlepiej sprzedających się książek. Historia Hani, Dominiki i Mikołaja podbiła serca wielu czytelniczek. Powieść „Krok do szczęścia” będąca kontynuacją „Alibi na szczęście” została równie entuzjastycznie przyjęta ... a „Zgoda na szczęście” była chyba najbardziej oczekiwaną premierą tego lata. Czy jest równie niezwykła, jak poprzednie części?

W życiu Hani nastąpiła istotna zmiana. Dziewczyna zrobiła milowy krok ku odzyskaniu równowagi psychicznej. Już się nie miota, nie zamyka w sobie, nie ucieka w samotność. Dała szansę nowej miłości, która powoli ogrzewa jej skostniałe serce. Mikołaj tchnął w nią nowe życie, a ona chłonie je całą sobą. Staje się silniejsza i bardziej pewna siebie. Jednak życie jest nieprzewidywalne. Czasem nastraja pozytywnie, a czasem zmusza do zmierzenia się z przeciwnościami losu. Hania i jej bliscy również stają przed nowymi wyzwaniami, które czasem wywołują uśmiech, a czasem wyciskają łzy. Jakie nowe niespodzianki czekają na bohaterów „Zgody na szczęście”? Czym jeszcze życie ich zaskoczy? Czy demony przeszłości dadzą im wreszcie spokój?

Miło było znów znaleźć się w świecie stworzonym przez Panią Annę Ficner – Ogonowską. „Zgodę na szczęście” czytało się równie dobrze, jak i poprzednie części. Autorka zgrabnie wprowadziła czytelnika w świat znany nam z „Alibi na szczęście” i „Kroku do szczęścia”. Wszystkie trzy powieści tworzą spójną całość, dlatego czytając powinno się zachować chronologię. Jeśli ktoś zacząłby od części trzeciej, nie do końca odnalazłby się w fabule, a niektóre zachowania głównych bohaterów mogłyby być niewłaściwie zrozumiane. Wszystkie trzy części są pięknie i ciekawie napisane. Nie nudziłam się ani trochę. Nawet nie wiem kiedy zamknęłam książkę na ostatniej stronie.

W powieści prym wiodą uczucia. Fabuła aż kipi od emocji, a trzeba przyznać, że Autorka ma szczególny dar pisania o tym, co skrywamy głęboko w sercu, o emocjach tak silnych, że czasem przytłaczają albo wręcz paraliżują i pozbawiają zdolności działania. Pani Anna Ficner – Ogonowska wykazała się też sporą znajomością ludzkiej psychiki tworząc niezwykle barwne postaci o ciekawej osobowości. Z pewnością będę mało oryginalna jeśli powiem, że największą moją sympatię zyskała pani Irenka, która niestety w „Zgodzie na szczęście” pojawia się rzadziej. Polubiłam też Mikołaja za jego cierpliwość i wytrwałość. Za nic jednak nie mogłam przekonać się do Dominiki. Wiem, że nie miała łatwego życia, ale to nie tłumaczy jej egoizmu i zapatrzenia w siebie. Po prostu nie lubię tego typu ludzi. Zakończenie powieści jest, jak z bajki. Z całą pewnością niejedna dziewczyna marzy o takiej niespodziance przygotowanej przez ukochanego…

Autorka z ogromnym wyczuciem pisze o zwykłym, codziennym życiu utkanym z cieniutkiej, jak pajęczyna nitki wzruszeń zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. „Zgoda na szczęście” to powieść, gdzie miłość, przyjaźń, wybaczenie i rodzinne tajemnice wzajemnie się przenikają, a życie i śmierć idą w parze. Autorka udowadnia, że prawdziwe głębokie uczucie jest w stanie przezwyciężyć wszystko. Serce ogrzane miłością nie czuje już tak wielkiego bólu, pielęgnuje wspomnienia jednak powoli otwiera się na nowe życie.

Gratuluję Autorce ogromnego talentu. Niecierpliwie będę wypatrywać kolejnych jej powieści.

Recenzja pochodzi z mojego bloga http://sladami-ksiazki.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zgoda na szczęście

Ocena:
Autor:
Data:
„Przecież wyznań miłości nie należy się w życiu wstydzić, bo przecież to od miłości zaczyna się życie.”*

Życie składa się z dobrych i złych chwil. Podobno aby docenić te dobre trzeba przetrwać złe. Trzeba nauczyć się też przebaczać, godzić z losem, próbować zrozumieć i cieszyć się z tego co się ma, nie wybiegać zbytnio w przyszłość. A jeśli jest się z kimś, to jeśli tylko naprawdę się kocha, być z nim na dobre i złe, bez względu na to, że czasem ma się dość. Trzeba pokazać ... że kocha się partnera w każdej sytuacji i zawsze da mu wsparcie. I tylko prawdziwa miłość będzie wstanie przetrwać wszystkie burze, których w całym życiu jest i będzie mnóstwo.

Hania zrobiła duży postęp w swoim życiu. Przyjęła pierścionek zaręczynowy od Mikołaja, wpuścił go na dobre do swojego domu i serca. Jego miłość pozwala jej odżyć na nowo i uwierzyć, że może być szczęśliwa i nie zapomnieć przy tym o tym co było. Ba, może o tym myśleć i mówić i nie wywołuje to już bólu. Ich uczucie jest już trwałe, Mikołaj wie, że wygrał najważniejszą bitwę swojego życia, zdobył miłość swojego życia. Jednak w życiu Hanki są jeszcze inni i tu niestety nie jest już tak dobrze. Dominika po urodzeniu Tomaszka nie za bardzo radzi sobie z emocjami, które nią targają, boi się choć na chwilę zostawić synka by ten nie pomyślał, że go opuściła jak ją jej matka. Hania stara się jej pomóc, ale tajemnica, którą ukrywa ciąży jej i zmywa sen z powiek. Nie wie jak siostra zareaguje na to co ma do powiedzenia, boi się odrzucenia. A jak na złość na jej głowę spadają jeszcze inne zmartwienia, bo jak to ona nie potrafi się nie przejmować. Czym tym razem zły los uraczy Hanie? Czy miłość i wsparcie bliskich pomogą jej by przetrwać kolejne przeciwności? Czy jest gotowa na to co ją czeka?

Pierwsza część trylogii, zatytułowana „Alibi na szczęście” pojawiła się na rynku wydawniczym dzięki mężowi autorki, który w tajemnicy przed nią wysłał powieść do wydawcy. Okazała się być tak dobra, że ujrzała światło dzienne i w ekspresowym tempie stała się bestsellerem, który podbił serca wielu czytelniczek i przez długi czas była najlepiej sprzedającą się książką. Książka okazała się być niesamowita, a czytelnikom nie przyszło długo czekać na kontynuację, która była przyjęta równie dobrze jak jej poprzedniczka. Niestety na finałowy tom przyszło czekać czytelniczkom aż do tegorocznych wakacji. „Zgoda na szczęście” pnie się do góry na listach bestsellerów już na długo przed premierą. Czy okaże się być równie dobra jak jej poprzedniczki?

Anna Ficner-Ogonowska podbiła serca swoich czytelników, w tym i moje, swoim stylem pisania oraz tym jak opowiada o zwykłym ludzkim życiu. W jej książkach nie spotka się nagłych zwrotów akcji, przejścia z jednego stanu rzeczy do drugiego. Nagłego rozwiązania wszystkich spraw i zapomnienia o tym co było. Wszystko toczy się powoli, w swoim rytmie. Tak jak w prawdziwym życiu są wzloty i upadki. Autorka w swojej najnowszej powieści nie szczędzi opisów miejsc, wydarzeń i emocji. Pięknym, często poetyckim językiem przedstawia historię kobiety, z którą los obszedł się okrutnie, ale mimo tego przy pomocy bliskich trwa dalej. Która wreszcie wyłoniła się z morza bólu i próbuje żyć tak jakby sobie tego życzyli ci co odeszli. Mogłoby się wydawać, że powieściopisarka stworzyła zwykłą, niczym się nie wyróżniającą powieść, ale tak naprawdę ta na pozór zwykła historia trafia w sam środek serca i tam pozostaje. „Zgoda na szczęście” jak i cała trylogia jest o tym co w życiu cenimy najbardziej - przyjaźni, miłości, zaufaniu, wierze w ludzką dobroć, pamięć o tych co odeszli i tych co żyją. Fabuła jest dopracowana, akcja toczy się miarowo, a bohaterowie trwają na swoich posterunkach i przyciągają jak magnez.

Po raz kolejny i niestety ostatni raz miałam przyjemność spotkać się z bohaterami, których polubiłam całym sercem. Jestem pełna podziwu dla pani Anny za to jak je stworzyła. Są dopracowani w każdym calu, nieszablonowi, każdy jest inny, ale razem się dopełniają, tworząc grupę, której nic nie jest straszne. Rozumieją się i akceptują ze wszystkimi grzeszkami i wadami. Ostatnie wydarzenia nie zmieniły tylko Hanki, ale i wszystkich jej bliskich. Ona sama, choć wie, że jeszcze nie raz będzie ciężko, z nadzieją patrzy w przyszłość. Stała się silniejsza, pewniejsza tego co chce. Dominika w tej części miała mocną szkołę życia, jej nieprzewidywalność wprowadzała duży zamęt. Nadal jest zakręcona i rozgadana, ale macierzyństwo ją zmieniło i to na dobre. Mikołaj okazuje się być nadal mężczyzną, którego nie jedna kobieta mogłaby pozazdrościć Hance. Czuły, opiekuńczy, uparty, zabawny i wyrozumiały. Zakochany bez pamięci w Hani. I tym razem zapunktował u mnie swoim zachowaniem. Oczywiście nie mogło zabraknąć pani Irenki, do której mam szczególny sentyment. Jej życiowa mądrość i przenikliwość była jednym z najważniejszych elementów tej powieści. Zawsze ważna i potrzebna i tym razem miała do odegrania ważną rolę w życiu sióstr.

Bez problemu i od pierwszych stron wczułam się w powieść, która wciąga jak narkotyk. Od niej nie dało się oderwać, a gdy już trzeba było i tak wracałam cały czas myślami do niej i zastanawiałam się co będzie dalej. Przez całą książkę przewijał się masa emocji, które przechodziły w trakcie czytania na mnie. Zżyłam się z bohaterami tak bardzo, że czasem odnosiłam wrażenie jakbym ich znała od bardzo dawna. Z całego serca kibicowałam wszystkim by się im w życiu poukładało i z żalem patrzyłam gdy po raz kolejny na ich drodze wyrastały przeszkody. Anna Ficner-Ogonowska stworzyła historię, która targa emocjami i sprawiła, że czułam się jak na huśtawce. Która pokazuje, że zawsze trzeba mieć nadzieję, wierzyć w ludzi i przeznaczenie, że trzeba ufać. Z jednej strony chciałam poznać zakończenie jak najszybciej, a z drugiej opóźniałam to tak długo jak mogłam. Delektowałam się każdą chwilą, nawet tą smutną, bo wiedziałam, a raczej miałam nadzieję, że potem będzie lepiej. Jestem zachwycona, oczarowana, zakochana… mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Z żalem, żegnam się z Hanią i jej bliskimi, przykro mi, że nie poznam jej dalszych losów, ale czasem lepiej zostawić tak jak jest, no i zawsze można powrócić do tego co było.

„Zgoda na szczęście” jest idealnym podsumowaniem całej trylogii. Autorka po raz kolejny pokazała jak emocjonująco można opisać zwykłe życie. W całej powieści nie zabraknie łez wzruszeń, smutku i radości. Anna Ficner-Ogonowska zawarła w niej wszystko co sprawia, że nie da się o niej zapomnieć przez bardzo długi czas. Książka jest jak życie, czasem smutna, a czasem radosna. Szczerze polecam całą trylogię, ją po prostu trzeba przeczytać. Gorąco liczę na to, że to nie jest ostatnia powieś naszej rodzimej autorki. Czekam na kolejne historie pełne wzruszeń.

*cytat pochodzi z książki „Zgoda na szczęście” A. Ficner-Ogonowska

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2013/07/zgoda-na-szczescie.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.