Koszyk 0
Opis:
Zelda - towarzyszka życia wiecznie w niej zakochanego Scotta Fitzgeralda, autora Wielkiego Gatsby'ego - stała się symbolem swoich czasów. Była kobietą wyzwoloną. Niezwykle atrakcyjną i ambitną. Prawdziwą ikoną swoich czasów - to właśnie lata dwudzieste stworzyły współczesny model gwiazdy towarzystwa, ekranu, sceny. To ona - wciąż na nowo portretowana na łamach jego książek - stała się królową epoki jazzu. Nancy Milford, zafascynowana historią Zeldy, zebrała dziesiątki listów, wspomnień ... notatek swoich bohaterów, by utkać z nich jedyną taką powieść-biografię. Nancy Milford tworzy niezapomniane obrazy bohaterki: Zelda - niesforna dziewczynka, zadziorna nastolatka, niepokorna narzeczona Scotta. Zelda - żona błyszcząca na salonach, towarzyszka podróży, matka ich wymarzonej córeczki. Zelda - niespełniona artystka. Marząca o sławie. Konkurująca w pisaniu z mężem, to znów szukająca zapomnienia podczas wielogodzinnych lekcji tańca. Zelda zdradzająca. I Zelda zdradzana. W końcu Zelda po kolejnej próbie samobójczej - malująca kwiaty pacjentka kliniki psychiatrycznej. I Zelda-wdowa, prosząca odwiedzających ją młodych ludzi, by nigdy nie pili tyle co Scott i by nie marnowali życia. Jaka była ta kobieta, bez której i z którą F. Scott Fitzgerald nie mógł żyć? - opowiada Nancy Milford w swojej powieści Zelda. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Nancy Milford
  • 2013
  • 1
  • 496
  • 220
  • 145
  • 978-83-63656-48-5
  • 9788363656485
  • ZB0Y9

Recenzje czytelników

Zelda. Wielka miłość F. Scotta Fitzgeralda

Ocena:
Autor:
Data:
Prawie każdy słyszał o powieści „Wielki Gatsby” Francisa Scotta Fitzgeralda, zwłaszcza po ostatniej ekranizacji z Leonardo DiCaprio. Autor znany zwłaszcza społeczeństwom anglosaskim, klasyk literatury amerykańskiej żonaty był z niezwykłą kobietą Zeldą Fitzgerald. Biografka Nancy Milford stworzyła jej doskonały portret w książce „Zelda. Wielka miłość F. Scotta Fitzgeralda”.

Zeldę Sayre poznajemy od dnia jej narodzin jako żywą, pełną energii i szalonych pomysłów dziewczynę. Mimo ... że ma kilkoro rodzeństwa, to właśnie ona jest najukochańszym dzieckiem matki, która pozwala jej właściwie na wszystko. Zelda nie jest pięknością z Południa, której stereotyp po niedawnej wojnie secesyjnej jest jeszcze silnie zakorzeniony w Alabamie, gdzie mieszka. Jej uroda jest niekonwencjonalna, a maniery nie mają nic wspólnego z dobrym wychowaniem, milczeniem i uległością. Ale Zelda ma coś więcej – ten błysk w oku, diabelskie ogniki, energię i odwagę, która przyciąga mężczyzn. Miała wielu wielbicieli, ale właściwie od początku liczył się tylko jeden Francis Scott Fitzgerald. Żołnierz, pisarz i w końcu mąż Zeldy. Autor „Wielkiego Gatsby’ego” i „Pięknych i przeklętych”, zwłaszcza ten ostatni tytuł idealnie pasuje do wizerunku tej pary. Szli przez życie z impetem, z łatwością pokonywali wszelkie przeszkody, nie przeszkadzał im brak pieniędzy, bo mimo, że potrafili bardzo szybko roztrwonić każdą kwotę, to równie szybko potrafili ją zarobić. Podróżowali po Ameryce i Europie, młodzi, piękni i szaleni.

Nancy Milford bardzo pieczołowicie odtworzyła życie swojej bohaterki. Rzetelnie przedstawiła jej charakter, sposób postrzegania przez innych i opisała wszystkie jej przygody, bo myślę, że spokojnie można użyć tego słowa w odniesieniu do Zeldy. Dla niej życie było przygodą, wielką, niekończącą się przygodą. Poznajemy szczegóły jej rozstania z mężem, przyglądamy się jak schizofrenia powoli niszczy niezwykłą osobowość Zeldy, choć jednocześnie wydobywa na wierzch cechy, której zawsze musiały w niej tkwić. Właściwie możemy zobaczyć dwie Zeldy, tę młodą, piękną, szaloną, będącą natchnieniem dla Scotta Fiztgeralda, który w swoich książkach czerpał nie tylko z osobowości żony, ale również cytował fragmenty jej listów, wkładając ich treść w usta swoich bohaterek, jak choćby Daisy Buchanan w „Wielkim Gatsby’m”. Druga Zelda, to marzycielka, niespełniona pisarka, dopiero w 1934 roku wydała autobiograficzną powieść „Zarezerwuj mi walca”, literacka podpora męża, matka, kochająca córkę na swój własny sposób i niezwykłe kobieta. Określana jako pierwszy podlotek Ameryki, przez długi czas prowadziła życie, jakiego wielu jej zazdrościło. Jednak za fasadą szczęścia i kłótni kryły się małe i wielkie tragedie, a największa z nich zakończyła życie Zeldy. Sądzę, że Zelda była zadowolona ze sposobu w jaki zmarła, niezwykłe życie jakie prowadziła, zasługiwało na odpowiedni finał.

„Zelda. Wielka miłość F. Scotta Fitzgeralda” to doskonale napisana, wciągające lektura, pełna faktów, fragmentów listów, opowieści przyjaciół. Książkę czyta się nie jak biografię, ale niezwykłą powieść o latach dwudziestych, o ludziach tej epoki, a przede wszystkim o kobiecie, która stawiła czoła konwenansom i żyła tak jak chciała. Polecam Wam tę niezwykłą historię, którą niewielu zna, a którą z pewnością warto poznać.


Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Muza F. Scotta Fitzgeralda

Ocena:
Autor:
Data:
Nancy Milford jest cenioną amerykańską autorką biografii. Największą sławę przyniosła jej biografia Zeldy Sayre, żony F. Scotta Fitzgeralda, autora ,,Wielkiego Gatsby’ego’’ i właśnie na jej przykładzie Polacy wreszcie mogą się zapoznać z piórem pani Milford.

Zelda Fitzgerald była wyjątkową kobietą, nie można temu zaprzeczyć. Piękna, niezwykle śmiała, nieokrzesana i do bólu szczera. Nie znała ogłady i nie dało się jej zamknąć w żadnych ramach. Kochała F. Scotta Fitzgeralda, to jest pewne ... Jednak rządziła się swoimi zasadami, często sprawiając przykrość innym, w tym swojemu ukochanemu. Z jednej strony podziwiana za śmiałość i urodę, a z drugiej tępiona za niedojrzałość i nieodpowiedzialność. Zelda lubiła szokować i prowokować. Na dodatek, gdy jej mąż zaczął zarabiać coraz większe sumy pieniędzy, w domowym budżecie wcale ich nie przybywało. Oboje żyli rozrzutnie, wydając fortunę na alkohol, którego sobie nie skąpili. Byli bohaterami skandali, ale raczej się tego nie wstydzili. Żyli po prostu swoim bogatym, nowojorskim życiem i mieli w nosie opinie innych, szczególnie Zelda.

Nie jest tajemnicą fakt, jak wiele żona Fitzgeralda wniosła w jego dzieła. Każda kobieta, którą stworzył była w jakimś stopniu samą Zeldą. Była jego muzą, natchnieniem. W jego książkach możemy znaleźć niemal dokładnie przytoczone jej słowa, czasem trochę przeredagowane; czy to fragmenty jej listów do niego, czy z jej dzienników. Nie tylko Scott miał talent pisarski, Zelda także, ale ukryła się w tle swojego sławnego męża. Na dodatek świetnie rysowała. Była utalentowana i kreatywna. Oznaki jej niestabilności psychicznej można jednak zauważyć już we wczesnej młodości, zanim poznała Scotta. Oboje jednak nieuchronnie dążyli do upadku.

,,Zelda’’ pozwala nam zagłębić się w lata, w których przyszło żyć Fitzgeraldom i poznać poruszającą historię ich miłości. Mimo bogactwa i popularności los nie poskąpił im przykrych doświadczeń. Najgorszym z nich była choroba psychiczna Zeldy, która sprawiła, że zaczęli się od siebie oddalać i w zasadzie już nigdy nie było im dane być szczęśliwymi. Więź, która połączyła ich w młodości straciła na sile, jednak wciąż troszczyli się o siebie nawzajem i utrzymywali ze sobą stały kontakt. Mimo wszystkich nieporozumień i niesnasek Scott był gotów przychylić Zeldzie nieba. Nawet, jeśli nie widzieli się przez długi czas, starał się zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa i nie zostawił jej na pastwę chorego umysłu. Robił co mógł i dopóki mógł, żeby dać jej choć cień szansy na normalne życie i nie pozbawiał jej nadziei, nawet jeśli sam już ją stracił.

Pani Milford osiągnęła coś, co nie każdy potrafi, a mianowicie napisała biografię w taki sposób, że jej czytanie jest przyjemne. Na dodatek w książce można znaleźć bardzo dużo fragmentów listów Fitzgeraldów i ich przyjaciół, cytaty z ich utworów i wypowiedzi ludzi, którzy ich znali, co naprawdę działa na korzyść biografii. Są też ilustracje i zdjęcia, ale jak dla mnie, to mogło ich być trochę więcej. Miejscami autorka opisuje jakieś fotografie, jednak nie znajdujemy ich w książce. Czasem też zbyt obszernie rozpisywała się na temat osób, których Fitzgeraldowie spotykali na swojej drodze, co nie było zawsze konieczne, a przynajmniej nie w takiej ilości. Z reguły właśnie te fragmenty były trochę nużące i w pewnym momencie gubiłam wątek.

W ogólnym rozrachunku jest to naprawdę dobra biografia i to bardzo interesującej postaci. Jeśli ktoś czytał choć jedną książkę F. Scotta Fitzgeralda, to ,,Zelda’’ na pewno go zainteresuje i pozwoli poznać kulisy powstawania jego dzieł, pochodzenie inspiracji , a także realia w jakich przyszło mu żyć. Lata, które pani Milford poświęciła na zbieranie materiałów do książki zdecydowanie się opłaciły i dały niezwykle rzetelną i szczegółową historię Zeldy.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.