Koszyk 0
Opis:
Drugi tom znakomicie przyjętego "Polowania" Trzymasz w rękach jedną z najbardziej błyskotliwych i oryginalnych książek jakie ostatnio czytałam. Andrew Fukuda stworzył obraz świata jednocześnie przerażający i fascynujący. Ta książka gwarantuje ci niejedną bezsenną noc! Richelle Mead, autorka bestsellerowej serii Akademia Wampirów Gene i jego przyjaciele myślą, że są w końcu bezpieczni. To jednak tylko pozory. Wkrótce okazuje się, że polowanie dopiero się zaczyna ... Sam pomysł polowania przywodzi na myśl wydarzenia z "Igrzysk śmierci" - losowanie "szczęśliwców", centrum treningowe, poleganie tylko na sobie, walka o przetrwanie. Monika "Katriona" Doerre. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Andrew Fukuda
  • 2014
  • 1
  • 432
  • 196
  • 126
  • 978-83-7574-971-7
  • 9788375749717
  • ZBJTG

Recenzje czytelników

Polowanie dopiero się rozkręca

Ocena:
Data:
Wampiry… Krwiopijcy… Ssacze… Nosferatu… Strzygi… To zaledwie parę określeń o tych istotach nadnaturalnych, a wszystko zależy od wierzeń danego państwa jak i zamysłu pisarza, czy też scenarzysty. Zresztą to samo tyczy się zarówno ich fizjonomii jak i zachowaniom.

Do tego dość pokaźnego zbioru: od typowych krwiopijców niczym z gotyckich powieści Anny Rice, po błyszczące i wegetariańskie wampiry od Stephanie Meyer, swoje trzy grosze postanowił dorzucić także Andrew Fukuda ... W jego trylogii: Polowanie, poznajmy Zmierzchowców, czyli wampiry – kanibale. Zacznę może jednak od początku.

Z Genem, Sissy i resztą chłopców spotykamy się praktycznie w tym samym momencie, w jakim pozostawiliśmy ich wraz z końcem poprzedniej części. Nadal znajdują się na rzece, próbując uciec przed łowcami, którzy wcale nie dają za wygraną. Nawet palące słońce nie jest w stanie ich powstrzymać. Ich żądza posmakowania krwi i wnętrzności młodych heperów, jest przeogromna. Co więcej, zaczynają być coraz sprytniejsi. Ostatnia pułapka, jaką zastawili mało nie sprawiła, że cała historia miałaby krwawy koniec. Jednak bohaterom, dzięki wyjątkowym zbiegom okoliczności, udało się uniknąć najgorszego.

Mimo wszystkich przeciwności losu, nadal podążają za wskazówkami pozostawionymi przez Naukowca i ojca Gena w jednej osobie. Nawet, jeżeli wiąże się to z pokonaniem niemożliwego… i brakiem wszelkich informacji, co czeka ich u celu podróży. Jednak czy miejsce, w które trafili jest tym, o jakim opowiadał im ich opiekun? Czy mogą czuć się tutaj bezpiecznie? Czy odnajdą spokój?

Przyznaję, książka naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Przy Polowaniu miałam problemy z wczytaniem się w początek historii, natomiast w przypadku tej powieści nic takiego nie miało miejsca. Dużą zasługą takiego stanu rzeczy jest fakt, iż autor od razu wrzuca nas na „głęboką wodę”. Akcja mknie od pierwszych stron, może nie do końca tempem burzliwej rzeki, ale na pewno jest to rwący potok, którego szmeranie sprawia, że odczuwamy ciągły niepokój o to, co może się jeszcze wydarzyć. Jeżeli chodzi o fabułę, to odniosłam wrażenie, iż autor poświęcił jej znacznie więcej czasu niż w przypadku pierwszego tomu. Wszystko zostało dopracowane i „wychuchane”. No i przede wszystkim dostajemy w końcu logiczne wytłumaczenie, z jakiego powodu doszło do takiego stanu rzeczy. Jedyne co mi w zgrzytało w tej konstrukcji fabularnej, to kulawy wątek miłosnych, którego tak na dobrą sprawę w ogóle mogłoby nie być. Wszystko to co dzieje się pomiędzy Genem i Sissy jest sztuczne i płaskie. Najlepsze porównanie jaki mi się nasuwa to do… zdechłej ryby. Nie ma w tym nawet krztyny ikry, a o emocjach nawet nie ma co myśleć.

Właśnie, jeżeli o negatywach mowa. Kolejnym elementem, który zasługuje na wpisanie na sam ich szczyt, jest kreacja głównego bohatera, która nadal „leży i kwiczy”. Jego sztuczność, głupota i użalanie się nad sobą w najmniej odpowiednich momentach, irytowały mnie tak bardzo, że miałam ochotę walić głową w ścianę, odrzucając przy tym książkę na bok i pozwalając, aby pokrył ją kurz zapomnienia. To naprawdę, chyba najbardziej niewydarzony protagonista z jakim miałam okazję ostatnio się zapoznać. Często nie widzi najprostszych rozwiązań! Ba! Pewnie nie widziałby ich gdyby ktoś napisano mu to wielkimi literami! Podstawiając następnie kartkę pod sam nos! Za swoje niepowodzenia potrafi obwiniać innych, w szczególności swojego ojca. Jednak to co najbardziej kłuje w oczy, to fakt, że często ma się za kogoś lepszego od pozostałych swoich towarzyszy.

Na szczęście jakoś udało mi się zacisnąć zęby i przetrwać tego nieszczęsnego protagonistę. Tym bardziej, że zakończenie ciut zrekompensowało moje nadszarpnięte nerwy. Andrew Fukuda wyjaśnił w nim, co prawda kilka poprzednich wątków (chociażby powód takiego, a nie innego funkcjonowania Misji), ale także dodał kilka zupełnie nowych, które mogą zaskoczyć.

Jak więc łatwo zauważyć, Zdobycz to powieść pełna sprzeczności. Jednak to właśnie sprawia, że nie można się od niej oderwać. Wiem sama po sobie, ponieważ zajrzałam do niej, aby tylko sprawdzić jak będzie się czytało, a sama nie wiem, w którym momencie dobiłam do połowy książki. Polecam szczególnie tym osobom, które miały okazję zapoznać się z tomem pierwszym. Pozostali sami muszą zdecydować, czy mają ochotę rozpoczynać przygodę z kolejną trylogią i nowym wcieleniem wampiryzmu.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Polowanie dopiero się zaczyna

Ocena:
Autor:
Data:
Przyznam szczerze, że pierwszy tom serii „Polowanie” mnie nie zachwycił. Miałam zastrzeżenia do kreacji głównego bohatera i realizacji samego pomysłu na fabułę. Do sięgnięcia po kolejny tom zmusiła mnie babska ciekawość, którą autor bardzo skutecznie podsycił tworząc zakończenie poprzedniego tomu. Napisał „The end”, kiedy wreszcie w życiu bohaterów zaczęło się naprawdę dziać.

Akcja powieści rozpoczyna dokładnie w tym samym momencie, w którym zakończyło się „Polowanie” ... Gene wraz z grupą heperów ucieka łodzią przed bandą żadnych krwi łowców. I choć woda daje im przewagę, determinacja myśliwych sprawia, że nie mogą czuć się bezpiecznie. Do tego dochodzi walka z żywiołem i głodem. A kiedy na ich drodze pojawia się wodospad, okazuje się, że pokonanie go to dopiero początek długiej, niebezpiecznej i krętej drogi, jaką zaplanował dla nich naukowiec.

Czytelnik wpada w wir wydarzeń od pierwszych stron i nie ma wytchnienia do samego końca. Dzieje się dużo, dlatego te kilkaset stron pokonuje się w błyskawicznym tempie. Autor nie tylko udziela odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania, odkrywając sekrety i genezę wykreowanej rzeczywistości, ale też zaskakuje i sprytnie wzmaga ciekawość - bo mimo że ujawnia tajemnice, to uzyskane informacje przynoszą więcej pytań niż odpowiedzi. Do tego wprowadza czynnik niepewności i niedowierzania, który sprawia, że odbiorca nie ufa przedstawionym „obrazom” i ma poczucie, że to, co „widzi” to iluzja bądź tylko część prawdy.

Nie zawodzą też bohaterowie, a ich wzajemne relacje ewoluują. I mimo że Gene nie grzeszy błyskotliwością, to coraz częściej i efektywniej robi użytek ze swojego umysłu. Niewątpliwie w tej części dorasta i zaczyna dostrzegać sens niektórych elementów edukacji, które wpoił mu ojciec. Wyciąga wnioski, ale zdarza mu się popełniać błędy i działać impulsywnie. Nauczył się dokonywać wyborów między pragnieniami a powinnościami i nie zawsze ślepo kroczy po ścieżce, którą wyznaczył mu ojciec.

„Zdobycz” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie myślałam, że drugi tom w tak dużym stopniu przewyższy swoją poprzedniczkę, a autor zrobi taki progres. Podczas lektury „Polowania” byłam pod wrażeniem pomysłu na fabułę, ale miałam poczucie, że pisarz nie wykorzystał tkwiącego w nim potencjału. Natomiast „Zdobycz” zadowoliła mnie pod wieloma względami pozwalając na pełną wrażeń przygodę, skrajne emocje, niedosyt i niezaspokojony apetyt po zamknięciu książki. Mało tego - mój mąż, który z daleka omija publikacje, w których pojawia się słowo krwiopijca popłynął na falach książki.

Serię polecam wszystkim, którzy mają ochotę na wycieczkę do przerażającego acz fascynującego świata. Gotowych na oblicze rządnych krwi potworów, którym w głowie nie amory, tylko polowanie i zaspokajanie głodu, motywującego do coraz bardziej przemyślanych działań oraz konsekwentnej i brutalnej polityki. W tym świecie wszystko jest możliwe a losy bohaterów tylko w niewielkim stopniu zależą od nich samych i jeden nierozważny krok może mieć tragiczne w skutkach konsekwencje. Mieszanka fantastyczna – dobrze skomponowana, lekko wstrząśnięta i odpowiednio zmieszana.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.