Koszyk 0
Opis:
Pierwszy wywiad rzeka z Jerzym Pilchem W książce Zawsze nie ma nigdy Jerzy Pilch, mistrz opowiadania, którego styl i poczucie humoru czytelnicy rozpoznają bez pudła, wraca do wiślańskich i krakowskich czasów, studiów, pracy w „Tygodniku Powszechnym”, wyprowadzki do Warszawy. Za bohatera opowieści wybiera sobie często szczegół, biurko, pudełka czy ołówki, niemo przypatrujące się ... burzliwym kolejom Pilchowego żywota. To przejmujące sprawozdanie z życia, jak na Pilcha przystało, przesiąknięte jest miłością do literatury, pisania, czytania, do pisarzy i pisarek wreszcie. Wywiad ten pozwala też się przekonać, jak prawdziwe jest obiegowe powiedzenie – tyle że w odwróconej wersji – że na inteligentne pytanie padnie inteligentna odpowiedź. Ewelina Pietrowiak – reżyserka teatralna i operowa, scenografka – okazuje się wytrawnym rozmówcą. Pyta o rzeczy ważkie i banalne, podnosi kwestie filozoficzne i podpytuje o bieżące wydarzenia. Wydobywa z Pilcha tę gorzką intymność, która zachwyca i przejmuje każdego, kto miał okazję się z nim zetknąć. Zawsze nie ma nigdy to nie tylko świetna lektura, obowiązkowa dla fanów Pilchowej frazy, ale też prawdziwy album. Książka zawiera kilkadziesiąt nigdy wcześniej niepublikowanych fotografii – z czasów studenckich, okresu krakowskiego, warszawskiego i oczywiście z dzieciństwa. Na okładce pierwsze z nich – mały Jurek jest pochłonięty dziełem wstrząsającym i ostatecznym, czyli numerem „Przeglądu Sportowego”. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jerzy Pilch
  • 2016
  • 1
  • 356
  • 207
  • 145
  • 9788308-06082-7
  • 9788308060827
  • ZD3UM

Recenzje czytelników

Wspaniały wywiad

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy usłyszałem, że Wydawnictwo Literackie wydaje wywiad rzekę przeprowadzony przez Eweline Pietrowiak z Jerzym Pilchem pomyślałem, że to tylko chwyt marketingowy przed ukazujacą sie juz w maju biografią Pilcha. Szybko posypalem glowe popiolem, botak rewelacyjnej kksiążki dawno nie czytalem.
Czy ta recenzja była przydatna?

Polecam!

Ocena:
Autor:
Data:
Pilch to taki pisarz, którego albo się uwielbia, albo też kompletnie nie trawi. Takie przynajmniej są moje doświadczenia, kiedy słucham opinii osób, którym chciałem go polecić, albo sami mi go odradzali. Ja należę do tych, którzy go uwielbiają. Wprawdzie nie miałem okazji czytać wielu jego pozycji, natomiast to co padło moim łupem zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Zawsze cenię sobie poczucie humoru, odwagę i dystans do siebie i otaczającego świata ... a Jerzy Pilch zdecydowanie te cechy posiada. Jeżeli dodamy do tego jeszcze prawdziwą maestrię w operowaniu formą, to jak dla mnie koktajl gwarantujący ucztę literacką. Gdybym miał wybrać najlepszego w tym temacie pisarza światowego to zdecydowanie będzie to Salman Rushdie, a w Polsce prym wiedzie właśnie Jerzy Pilch



"Zawsze nie ma nigdy" to tzw. wywiad rzeka. Nie ukrywam, że jestem pod tak pozytywnym wrażeniem tej książki, że żałuję iż objętościowo nie jest on zbyt obszerny. Z pewnością można było rozwinąć wiele wątków poruszanych przez Pilcha, ale z drugiej strony może właśnie to, iż wywiad ten miał tak naprawdę charakter luźnej, przyjacielskiej rozmowy wpłynęło na to, iż jest on tak przyjemny w odbiorze. W związku z tym nie ma co narzekać, a warto się podelektować póki rozmowa trwa, bo kiedy dobiega końca to pojawia się uśmiech na twarzy. No przynajmniej ja tak miałem :)



Pisarz dzieli się z nami refleksjami dotyczącymi całego życia, począwszy od dzieciństwa po czas obecny. Wpuszcza nas dość blisko do swojego intymnego świata, opowiadając nam o relacjach rodzinnych, koleżeńskich, a zwłaszcza o relacjach z kobietami, bo przecież temat ten jest dość mocno obecny w jego twórczości. opowiada nam o swoim stosunku do obecnej sytuacji społecznej w Polsce, zdradza wiele faktów ukazujących współpracę z "Tygodnikiem Powszechnym", czy też "Polityką". Cofa się do czasów młodości, ukazując kto i co go ukształtowało jako człowieka, a przez to również jako pisarza. Ponadto, rzecz bardzo interesująca, zwłaszcza dla mnie, opisuje wiele anegdot ukazujących relację pomiędzy środowiskiem literatów na przestrzeni dziesięcioleci. Zdradzę tylko, że nazwiska takie jak Herbert, Miłosz, Szymborska pojawiają się tu w trochę nowej, nieznanej może wszystkim odsłonie, jak choćby Szymborska organizująca towarzyskie "loteryjki" czy też serwująca zupki z proszku na imprezach.


Opowieść w której towarzyszy Jerzemu Pilchowi Ewelina Pietrowiak prowadzona jest ze wspomnianym wcześniej dużym dystansem i przeogromnym ładunkiem humoru. Sprawia to, iż potwierdziła mi się wizja Jerzego Pilcha, jako człowieka 'swojskiego' , choć może to określenie głupio zabrzmi,, ale sam zainteresowany wspomina kilkakrotnie właśnie w tym wywiadzie, że nie lubi tego etosu pisarza nadludzkiego, odrealnionego. On jest zwykłym człowiekiem, który w wolnym czasie popatrzy nawet na durny program w TV celem rozrywki, ale za to kiedy zasiada do pisania to staje się ( przynajmniej dla mnie ) literackim idolem :) Polecam szczerze!

Osinskipoludzku.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.