Koszyk 0
Opis:
Tajemnice Telewizji Polskiej i arkana pracy dziennikarzy. Przejmująca opowieść o czasach pielgrzymek Papieża Jana Pawła II do Polski, ceremonii pogrzebowej i beatyfikacji. Sentymentalna podróż z programem Kawa czy herbata? Relacje z planów filmowych. Leczenie duszy i ciała. Burzliwa kariera dyrektora największej polskiej anteny. Gorzkie słowa o polityce i przyczynach rezygnacji z pracy w TVP. Iwona Schymalla, dziennikarz Telewizji Polskiej ... w rozmowie z Małgorzatą Talarek opowiada o 20 latach przed kamerą. „W Polsce trwał stan wojenny… Żyliśmy swoim życiem, kiedy w 1983 roku Jan Paweł II złożył drugą wizytę apostolską w Ojczyźnie. Z lotniska na Okęciu w Warszawie jechał do Katedry św. Jana, odwiedzając po drodze różne miejsca, m.in. siedzibę Klubu Inteligencji Katolickiej na ulicy Kopernika. Katedra była niedostępna – obowiązywały ścisłe, indywidualne zaproszenia. Czekano na placu Zamkowym – Andrzej wspomina, że trwało to ponad sześć godzin. Tłum ludzi wokół kolumny Zygmunta III Wazy gęstniał z godziny na godzinę. Kiedy w wąski szpaler, utworzony przez trzymających się za ręce wolontariuszy, wjechał papamobile – po zamachu Papież podróżował przeszklonym, kuloodpornym mercedesem – na placu zabrzmiał jeden krzyk: SOLIDARNOŚĆ!” Fragment rozdziału: Między ziemią a niebem. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Filia
  • miękka
Mniej Więcej
  • Iwona Schymalla
  • 2014
  • 1
  • 276
  • 206
  • 145
  • 978-83-7988-039-3
  • 9788379880393
  • ZBERY

Recenzje czytelników

Tym razem wolę herbatę

Ocena:
Data:
Z przyjemnością sięgam po różnego rodzaju wspomnienia, autobiografie, biografie, wywiady, reportaże itp. dotyczące znanych osób świata kultury i sztuki, a także mediów. Ślady tych lektur widnieją w moich blogowych zapiskach, mam też wiele jeszcze w planach.

Niestety, muszę przyznać, że sięgnąwszy po książkę "Zawód spikerka" sygnowaną nazwiskiem dziennikarki, redaktorki, prezenterki telewizyjnej ... pełniącej przez pewien czas funkcję dyrektora TVP1 Iwony Schymalli nieco się rozczarowałam. Sugerując się zapowiedzią na okładce liczyłam na barwną, pełną anegdot opowieść o kulisach pracy przy "Kawie czy herbacie", relacjach z wizyt papieskich i innych ważnych wydarzeń, na wspomnienia, ciekawostki, pokazanie "od kuchni" pracy po drugiej stronie ekranu. To wszystko niby jest, ale po pierwsze -w moim odczuciu wcale nie barwne, a suche, rzeczowe i sztuczne, po drugie - przytłoczone przez treści "rozrachunkowe" dotyczące politycznych spraw w kadrach Telewizji Polskiej.

Całość w ogóle ma formę wywiadu, i ta forma jako taka wcale mi nie przeszkadza, jednak razi jej realizacja. Na przodzie okładki nie ma informacji o tym, że jest to rozmowa, nie widnieje nazwisko osoby, która ją przeprowadziła, dopiero z tyłu okładki wspomniano o Małgorzacie Talarek, na końcu tekstu zaś umieszczono o niej kilka słów. Spodziewałam się wspomnień, zupełnie innej narracji, a okazało się, że to wywiad, w dodatku bardzo sztywny i sztuczny. Owszem, bywają pasjonujące wywiady-rzeki, ale nie w tym przypadku! Tutaj ta sztuczność wyłazi z każdej strony. Kto bowiem wymieniając osoby, z którymi się spotkał, wylicza je w kolejności alfabetycznej? Kto mówiąc o już nieżyjącej osobie dodaje na końcu wypowiedzi literki R.I.P? To nie jest wywiad "mówiony", naturalny, to wywiad ułożony "pod linijkę", pod to, co główna bohaterka chce przekazać, czy raczej "zakomunikować". W niektórych wypowiedziach miałam wrażenie, że czytam notkę z encyklopedii. Trafiały się ciekawsze fragmenty, ale nie uważam, by była to "przejmująca opowieść", jak głosi rekomendacja na okładce.

Nie chciałabym zostać źle zrozumiana. Nie mam zastrzeżeń co do profesjonalizmu pani Schymalli, jej kompetencji, wiedzy, doświadczenia itp. Nie uważam, że jej decyzje i działania były nieodpowiednie. Daleka jestem od tego, by przyznawać rację którejkolwiek ze stron w problematycznej sytuacji na linii ówczesne władze- Iwona Schymalla. Po prostu nie znam się tym, nie wnikam w to. Patrzę z perspektywy zwykłego telewidza i czytelnika i właśnie z tej perspektywy stwierdzam, że książka "Zawód spikerka" brzmi jak jakaś próba usprawiedliwienia się, wytłumaczenia, (obrony?), pokazania szerokiemu gronu swojej racji. Owszem, była dyrektor anteny jak każdy ma do tego prawo. Ale czy człowieka, który z ciekawości sięgnął po wspomnienia o pracy w telewizji interesuje przedstawianie kolejnych punktów wypowiedzenia wręczonego p.Schymalli i ich komentarz? Może i kogoś to interesuje, ale nie sądzę, by to dotyczyło większości odbiorców.

Szczerze powiem, jak odebrałam znaną spikerkę na postawie tej książki. Otóż, jako osobę ambitną, pracowitą, konsekwentną, ale przemądrzałą, dumną, sztywną, chłodną. W wywiadzie na każdym kroku podkreślała swój profesjonalizm, słuszność racji, merytoryczność decyzji. Piętnowała układy polityczne w zarządach, dyrekcjach, nepotyzm. Skądinąd to słuszne, ale czy musiało być tak nachalne w książce o kulisach "Kawy i herbaty"? Czy o tym chcemy czytać? Ta warstwa "rozliczeniowa" położyła się cieniem na całej publikacji, zdominowała treści anegdotyczne, prywatne, związane bezpośrednio z pracą dziennikarską.
Dziwną rzeczą jest umieszczenie na końcu książki wywiadu, który nie ukazał się w prasie, a raczej jego połowy - samych odpowiedzi udzielonych przez p. Schymallę, gdyż wydawcy nie posiadają praw autorskich do tamtych pytań.

Nie będę udawać, że jestem tą książką zachwycona, bo nie jestem. Zdecydowanie bardziej trafiały do mnie fragmenty dotyczące tego jak wyglądała praca spikera i przygotowanie porannego, prekursorskiego w Polsce, programu "Kawa czy herbata", czy dziennikarskich relacji niż te wszystkie "rozrachunki", które jednak przesłoniły wszystko inne. Może to była "kawa na ławę", ale ja w takim razie wolę herbatę. Styl tej publikacji nie przypadł mi do gustu. Co ciekawe, mało opinii o niej pojawia się na portalach i blogach. Warto jednak wiedzieć o istnieniu tej książki, a nawet po nią sięgnąć, by przekonać się samemu, czy podzielacie moje zdanie, czy macie zgoła inne....

Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.