Koszyk 0
Opis:
Dołącz do Zaprzysiężonych - walecznych wikingów, którzy wyruszają na poszukiwanie legendarnego skarbu wodza Hunów, Attyli. Młody Orm, zwany Zabójcą Niedźwiedzia, opuszcza rodzinne strony i zaciąga się do słynnej drużyny wikingów. Życie na pokładzie drakkara okazuje się prawdziwym wyzwaniem. Lecz młodego adepta otaczają wyjątkowi kompani. Zaprzysiężeni związani są bowiem przysięgą na śmierć i życie i nie zawahają się zginąć w obronie swych braci. Nie mają sobie równych w walce i... pijaństwie ... Zwerbowani do odszukania relikwii, wyruszają na poszukiwanie miecza wykutego z włóczni, która przebiła wielbionego przez chrześcijan Chrystusa. Ich droga wieść będzie przez zdradzieckie wody szlaku wielorybów, aż do miejsca, w którym ukryto przeklęty skarb Attyli, władcy Hunów. Tam Zaprzysiężeni zmierzą się z wyzwaniem, które wystawi na próbę ich braterstwo krwi. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Robert Low
  • 2013
  • 320
  • 230
  • 155
  • 978-83-245-8091-0
  • 9788324580910
  • ZAWJ4

Recenzje czytelników

Na wielorybim szlaku

Ocena:
Autor:
Data:
Jak tu zainteresować czytelników wymarłą kulturą wojowników zwanych wikingami? Ano prosta rzecz: trzeba zgłębić historię, kultywować kulturę, na bazie posiadanej wiedzy napisać interesującą powieść przygodową – i gotowe!
Robert Low – emerytowany już teraz korespondent prasowy parał się trudnym zadaniem, jakim było zdobywanie informacji w zapalnych rejonach kuli ziemskiej. Pisał z Wietnamu, Kosowa, Sarajewa, Rumunii. Gdy na stałe wrócił do domu ... postanowił zająć się zgłębianiem wiedzy o wikingach. Książka ta jest właśnie wynikiem jego pracy, trudnego studium nad wymarłą kulturą.
Robert Low nie tylko „interesuje” się kulturą wikingów, przede wszystkim czynnie bierze udział w ich życiu należąc do Bractwa Wikingów z siedzibą w Largs, które to jest bardzo ważne dla historii kultury, bowiem od przegranej na przedpolach tej miejscowości bitwy zaczyna się powolny upadek wikingów i wycofywanie z Brytanii.
Powieść została napisana wg sprawdzonego schematu. Jest to pełna przygód opowieść o dorastającym mężczyźnie, który podróżuje ze swoimi towarzyszami broni po całej Europie, wykonując najróżniejsze zadania, najczęściej mające na celu sprzedaż usług najemnych, ale także poszukiwania skarbów.
Młody Orm Ruryksson, zwany również Zabójcą Niedźwiedzia, dołącza do grupy wojowników zwanych Zaprzysiężonymi pod wodzą bezlitosnego Einara Czarnego. Podczas tułaczki po krainach wschodniej Europy trafiają na opowieść o mitycznym skarbie Attyli, władcy Hunów – tak wielkim, że nie sposób wszystkiego unieść. Orm, dotychczas wychowywany przez stryja w małej wiosce, łaknie przygody i przyłącza się do Zaprzysiężonych, do których należy jego ojciec. Chce żyć pełną piersią i prowadzić życie woja pełne przygód, chwały i bogactw. Chłopiec jednak przekonuje się, że rzeczywistość nie jest wcale taka, jak opowiadają ją przy ognisku. Szybko dowiaduje się co to intrygi, i że śmierć czyha na każdym kroku, a czasami wręcz podąża za nimi na drugi koniec kontynentu.
W powieści szybko odnajdujemy dojrzałą i przemyślaną fabułę autora, który nie skupia się wyłącznie na problemach młodego Orma, ale ukazuje wszystkich bohaterów razem z ich problemami. Od opuszczenia rodzinnej miejscowości, bohaterom towarzyszą problemy na tle religijnym, bowiem wielu z nich odeszło od wiary ojców i przyjęło obrządek Białego Boga, przez co składana przez nich przysięga nie do końca wiąże ich z przeznaczeniem, na jakie się pisali. A także kulturowym, bowiem każdy nowy port jest tyglem kulturowym, w którym nie zawsze potrafią się odnaleźć. Tymczasem wikingowie odkrywają drogę do mitycznego skarbu Attyli, za którym postanawiają podążać, mimo, że bogowie dają im inne znaki – niekoniecznie korzystne.
Roberta Low czyta się lekko i przyjemnie, nie znaczy to jednak, że powieść jest sielanką dla młodzieży. Wręcz przeciwnie – jest napisana w formie narracji, oczami głównego bohatera, który często nie przebiera w słowach. Średniowieczny świat wikingów jest brutalny i ordynarny, a autor tego nie ukrywa.
Główni bohaterowie zostali naszkicowani bardzo dobrze. Postacie są ciekawe, mają dobrze zarysowane tło, a historię wielu z nich poznajemy z biegiem czasu, albo w retrospekcjach. Najważniejsze jest to, że w swoim opisie postaci Low nie ogranicza się do bycia poprawnym. Opisuje ich tak jak to widziałbym typowy wiking. Mówi również to, co przyniesie mu ślina na język i robi to, na co ma ochotę. Część postaci poznajemy lepiej, inne słabiej, jednak gdy przychodzi czas na śmierć nigdy nie możemy być pewni, kto odejdzie do Walhalli. Musimy być jednak przygotowani na odejście każdego z nich i powitanie nowych, bowiem szeregi Zaprzysiężonych są na bieżąco uzupełniane, a im dalej od domu są nasi bohaterowie, tym dziwniejszych kompanów sobie wyszukują. Im dalej, tym mniejsze przywiązanie do przysięgi i tradycji, dlatego nie tylko muszą być czujni przed rzeczywistym wrogiem, ale również być przygotowanym na pojawienie się takiego w ich szeregach.
Na szczególną uwagę zasługuje język, jakim posługuje się autor. Napisałem wcześniej, że powieść czyta się szybko i przyjemnie, ale to nie tylko zasługa wciągającej fabuły. Powieść napisana jest językiem współczesnym. Używa się w nim wielu zwrotów znanych z dzisiejszej mowy potocznej. Nie wiem, jak jest w oryginale, ale podejrzewam, że Low nie przemawiał do czytelników językiem średniowiecznym. Nie dziwi zatem wplecenie w fabułę zwrotów z języka potocznego, ale wydało mi się to znajome, tym bardziej, że przełożeniem tomu I zajął się weteran powieści historycznych Robert J. Szmidt, który przetłumaczył m.in. wszystkie powieści z cyklu „Orły Imperium”.
Jedynym niepasującym do powieści elementem jest sama narracja. Zaprzecza ona istnieniu opisanych w nich wydarzeń, ponieważ sposób narracji jest prowadzony przez młodego, nieokrzesanego chłopca, któremu tylko kobiety i piwo w głowie. Natomiast czytając opowieść opowiedzianą, z jego ust doświadczamy pewnego dysonansu poznawczego. Jest ona napisana w sposób bardzo inteligentny, ujmując w opisach bardzo ważne elementy, np. rozbudowane opisy sytuacji, krajobrazów, zachowań ludzi, czy dokonywania osądów i wyciągania wniosków. Prymitywny chłystek jak Orm nie byłby w stanie tak pięknie opowiedzieć o wydarzeniach, które chwilę wcześniej były jego udziałem. Zwłaszcza, jeśli opowiadałby o kolejnej dziewce, którą posiadł, czy bitwie, w której brał udział.
Jest to mocna historia w typowym męskim wydaniu, a przy tym z wieloma elementami przygodowymi. Można by ją polecić młodzieży, ale z uwagi na brutalny język należałoby chyba nadać klasyfikację +18. Ale to wszystko staje się mało ważne, jeśli zauważymy, że powieść jest niezwykle zgodna z ówczesnymi wydarzeniami, a historyczne fakty bardzo dokładnie przeplatają się fikcją odległego świata oraz odrobiną fantastyki.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zaprzysiężeni: Skarb Attyli - Robert Low, czyli początek sagi o nieustraszonych wikingach - See more at: http://mkczytuje.blogspot.com/2014/06/zaprzysiezeni-skarb-attyli-robert-low.html#sthash.RD6cYYS5.dpuf

Ocena:
Autor:
Data:
To opowieść o młodym Ormie Zabójcy Niedźwiedzia, który swój przydomek uzyskał dzięki szczęściu i zawiłościom losu. Splot nieszczęśliwych wydarzeń i chwila chwały zmuszają go do opuszczenia rodzinnych stron, skalistych wybrzeży, by przyłączyć się do załogi Zaprzysiężonych Warenów. Ich smocza łódź zwana Fiordem Łososia wypływa na wielorybi szlak, gdzie morze jest często czarne, a ląd niewidoczny. Einar Czarny dowódca załogi niosącej postach na morzach i lądach zarządza podróż ... w trakcie której wikingowie będą zdobywać, łupić i handlować. Niespodziewanie, kompani związani przysięgą na śmierć i życie, zostają zwerbowani, by odszukać chrześcijańską relikwię. W trakcie poszukiwań trafiają na wskazówki dotyczące miecza Attyli – władcy Hunów, zwanego Biczem Bożym. Ta legendarna broń pozwalająca wygrać każdą walkę oraz owiany tajemnicą skarb Attyli kuszą Warenów. Wyruszają oni, swoim drakkarem w niebezpieczną podróż po nieznanych wodach, ku nieodkrytym lądom. Ta wyprawa nie raz wystawi ich na próbę, zarówno braterstwa krwi, jak i walki o własną duszę. Czy skarb i legendy są prawdziwe? Kto będzie godzien go odnaleźć?


„Runy rytuje się w zapętlonych wstęgach Węża Świata, tego, który pożera własny ogon. Wszystkie znane mi sagi mają właśnie taki kształt. Dzięki temu opowieść o życiu nie musi zaczynać się w momencie narodzin, a kończyć śmiercią. Moją otwiera na przykład powrót zza grobu”s.9

Mitologia zawsze mnie interesowała, wręcz fascynowała, a legendy krajów Odyna, legendy nordyckie, legendy germańskie mają w sobie coś magicznego i posiadają pewien rodzaj surowości. Skarb Attyli to zdecydowanie fantastyka, ale jednocześnie to także przygoda, baśń czy snuta legenda, która zawiera w sobie ziarna prawdy. Low zamieścił w tej fikcyjnej powieści, wiele odniesień, nawiązań i faktów związanych, choćby z historią opisywanych terenów tj. Birka, która była głównym portem handlowym. Ta historia żyje pulsując przygodą, magią i braterstwem krwi. Jest jednocześnie eteryczna i ostra, baśniowa i momentami przerażająca, dla osób z taką wyobraźnią jak ja – odczuwających napierający wiatr na skórze, a oddech śmierci na karku. To jednocześnie opowieść o ludziach odważnych i doświadczonych przez los, którzy tak jak każdy z Nas posiadają słabości. Skarb Attyli posiada sporą gamę wyrazistych postaci - piratów i wikingów, których moralność i przynależność posiada różne odcienie.
Elementem, który nie pozwolił mi w pełni cieszyć się lekturą była masa nazw i zwrotów, oraz odnośników do legend, których po prostu nie znałam. Po przestudiowaniu w tempie ekspresowym tych wyrażeń, moje pojmowanie i radość z lektury wzrosły i pobudziły chęć do poznania kolejnych przygód tej gromady. Ich mitologia, historia i zwyczaje fascynują, jednak w tej powieści widać ewidentnie, iż Low pisał ją z myślą o osobach, które już co nieco wiedzą na ten temat. Swoją droga przeczesując internet w poszukiwaniu informacji na temat Attyli doczytałam, iż zabił on swego brata Bledę, myląc go z niedźwiedziem i interesuje mnie czy wątki związane z przydomkiem Ormy są nawiązaniem do tej historii?

„Te wyroki losu sprawiły, że zadrżałem – Normy, trzy siostry, które przędą nić życia każdej istoty, splątały moja w przedziwny sposób”s.13


Podsumowując pierwsza cześć sagi o nieustraszonych wikingach spod znaku Zaprzysiężonych – Skarb Attyli Roberta Low’a to fantastyka dla poszukiwaczy przygód, lubiących odkrywać nieznane lądy, historie, kulturę oraz legendy związane z mitologią nordycka i germańską. Polecę ją osobom zainteresowanym taką tematyką.
http://mkczytuje.blogspot.com/2014/06/zaprzysiezeni-skarb-attyli-robert-low.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.