Koszyk 0
Opis:
Autor bestsellera Chemia śmierci "Większość dnia spędzam ze zmarłymi. Czasem ze zmarłymi, którzy nie żyją od bardzo dawna. Jestem antropologiem sądowym. To po części patologia, po części archeologia. To, co robię, wykracza poza jedno i drugie. Bo nawet wtedy, kiedy biologia człowieka przestaje działać, kiedy z tego, co było życiem, zostaje jedynie zepsucie, zgnilizna i stare suche kości, nawet wtedy zmarły może być ważnym świadkiem. Może opowiedzieć swoją historię pod warunkiem ... że umie się ją zinterpretować. Ja umiem. Umiem skłonić zmarłych do zwierzeń'. „Kość opiera się wszystkiemu z wyjątkiem najgorętszego ognia. I nawet jeśli wypali się z niej cały węgiel, nawet jeśli jest już martwa i bez życia niczym pumeks, wciąż zachowuje swój pierwotny kształt. Ale jest wtedy jedynie wątłym duchem samej siebie sprzed spalenia, cieniem, który łatwo kruszy się i rozpada, ostatnim bastionem spopielałego życia.” Tym razem doktor David Hunter – jak zawsze wyrwany z własnych bolesnych przeżyć – ma odczytać historię przerażającej zbrodni ze spopielałych kości. Na targanej sztormem, odciętej od świata i sparaliżowanej śmiertelnym strachem wysepce, której mieszkańcy mają swoje straszne tajemnice, nic nie jest tym, czym się wydaje, i nic nie może być wyjaśnione do końca. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Amber
  • miękka
Mniej Więcej
  • Simon Beckett
  • 2014
  • 7
  • 332
  • 206
  • 131
  • 9788324153107
  • 9788324153107
  • ZCAT3

Recenzje czytelników

Znakomity kryminał

Ocena:
Autor:
Data:
Kwintesencja najlepszych cech kryminału - długo trzymającego i świetnie stopniowanego napięcia, wyrazistych bohaterów, mrocznej i skomplikowanej intrygi - napisana bardzo dobrym (a to w kryminałach rzadko spotykane) językiem. Idę czytać kolejne części!;-)

A po bardziej szczegółową recenzję zapraszam na Nerw Słowa: http://nerwslowa.blogspot.com/2016/05/ksiazka-znakomicie-zakonczona.html#more
Czy ta recenzja była przydatna?

Jedno zabójstwo ciągnie za sobą kolejne – Simon Beckett „Zapisane w kościach”

Ocena:
Autor:
Data:
Są czasem takie chwile, gdy nie potrafimy dojść do wniosku, kto jest tak naprawdę zabójcą. Potrzeba naprawdę wiele umiejętności, by stworzyć i przelać na papier wszystkie myśli powolnym krokiem biegnące w głowie zwykłego człowieka w sposób skomplikowany, lecz zarazem prosty do odbioru dla czytelnika. Powieść Simona Beckett’a „Zapisane w kościach” jest taką oto historią.

Ponownie wracamy do pracy wraz z głównym bohaterem Davidem Hunterem ... Człowiek ten jest antropologiem sądowym i wyjeżdża na Runę wezwany w sprawie znalezionych w chacie zwłok. David nie raz miał do czynienia ze śmiercią, lecz stan znaleziska jest dla niego intrygującą zagadką. Doktor jednak posiada umiejętność porozumienia się ze zmarłym i potrafi odczytać całą historię jego życia. „Człowiek, którego miałem kiedyś za przyjaciela, powiedział mi, że lepiej rozumiem zmarłych niż żywych, i chyba miał rację. Zmarli przynajmniej nie kłamią ani nie zdradzają.” Na wyspie dochodzi do tajemniczych zdarzeń, a główny bohater ledwo uchodzi z życiem. Czy działanie było zamierzone? Czy David był potencjalnym zagrożeniem? Czy morderstwa dało się uniknąć? „Nie na wszystkie pytania da się odpowiedzieć, żebyśmy nie wiem, jak chcieli. Czasami trzeba to sobie odpuścić i żyć dalej.” Akcja powieści rozwija się powoli po to, by w odpowiednim momencie zaskoczyć czytelnika i zmusić go do dokładniejszego analizowania danych przedstawionych w powieści. Nieraz spostrzegłam to, jak ja reaguję na niektóre sytuacje ukazane w książce. Słowa pod tytułem „Ale dlaczego? Niby jak? Przecież to nielogiczne…” powtarzały się dosłownie co kilka stron. Czytając thriller medyczny miałam wrażenie, jakby koniec historii wyjęty został z kontekstu, a autor zmienił ciąg wydarzeń celowo by nie iść prostą drogą do celu. „Z morderstwem jest jak z życiem; i jedno, i drugie jest nieprzewidywalne.” Ostatnie rozdziały to kumulacja wszechobecnych dobrze skrytych wątków oraz rzucenie światła na zupełnie inny tor, niż ukazuje nam początkowe tego wyobrażenie. Człowiek chce więcej i więcej, irytuje się, że sprawy ciągną się tak długo, lecz gdy dochodzi do meritum czuje się jakby był zupełnie wyprany z emocji. Nie piszę tego oczywiście w negatywnym sensie. Książka jest idealnym wariantem na dodatkową dawkę zmiennych nastrojów i idealnym „podręcznikiem antropologa”, gdyż opisuje ona jego pracę od wewnątrz oraz konsekwencje postępowania tak, a nie inaczej. Jedyna rzecz do której mogę się przyczepić to wątek zmiany zamieszkania głównego bohatera. Człowiek przyzwyczaja się do tego co ma, a ja zdążyłam się już na zawsze połączyć z Manham i od teraz bardzo będzie mi tego oto miasteczka brakowało. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena