Koszyk 0
Opis:
Kontynuacja fascynujących losów bohaterek powieści "Matki, żony, czarownice". Pochodzimy ze wspaniałego rodu. Nasze prababki były mądrymi, a niekiedy znanymi i wielkimi kobietami. Miały cudowną moc, która pozwalała im pomagać ludziom. Ta moc wywodzi się z miłości. Dlatego jeśli przydarzy Ci się coś dziwnego lub magicznego, nie obawiaj się, kochanie. To tylko miłość, to część naszego dziedzictwa. "Zalotnice i wiedźmy" to książka o miłości, pasjach życiowych i wielkiej tajemnicy ... To historia zwyczajnej kobiety z rodu kobiet niezwykłych. Ich inteligencja, ambicje i głód wiedzy miały zapewnić im sukces. Ale nie zawsze tak było. Główna bohaterka Asia, zmuszona sytuacją życiową, wyjeżdża z córką do Berlina, gdzie jeszcze raz zaczyna wszystko od nowa. Sprawy układają się pomyślnie do momentu, kiedy w jej bezpieczne, spokojne życie wkracza były mąż. W tym samym czasie dzięki dokumentom odziedziczonym po prababce Lavernie Asia poznaje zaskakujące losy kolejnych kobiet ze swojej rodziny. A są to historie pełne niespodzianek, namiętności i pasji. Historie, przez które, jak mantra, przewija się prawdziwa, wielka miłość... Czy jest też pisana Asi? Joanna Miszczuk (ur. 1964) - wrocławianka duchem, choć rzadko ciałem. Obecnie mieszka i pracuje w Berlinie. Matka trzynastoletniej córki. Z wykształcenia pedagog, absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego. Przeprowadzała się osiem razy. Mieszkała w Niemczech, Francji i Polsce. Mówi czterema językami. Niepoprawna romantyczka, choć szalenie uporządkowana i logiczna. Ulubione miejsca: Wrocław, Montmartre w Paryżu, Berlin i Sopot. Pisze powieści, teksty kabaretowe oraz wierszyki dla dzieci. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Joanna Miszczuk
  • 2012
  • 0
  • 420
  • 195
  • 125
  • *, 97883-7839-2910
  • 9788378392910
  • ZAOBT

Recenzje czytelników

Magia przeszłości

Ocena:
Autor:
Data:
Rok temu miałam niepowtarzalną okazję poznać tajemnice rodzinne Asi, głównej bohaterki powieści “Matki, żony, czarownice”. Wtedy byłam pod wielkim urokiem tej sagi rodzinnej pełnej miłości i niesamowitych splotów wydarzeń. Oczywiście, nie mogłam odmówić sobie przyjemności poznania dalszych losów Asi i jej rodziny. Toteż z chęcią zasiadłam do “Zalotnic i wiedźm”. Co prawda nie żałuję i się nie zawiodłam. Jednak nie byłam już tak bardzo oczarowana atmosferą. Być może dlatego ... że spodziewałam się, jak życie Asi może się potoczyć. A może dlatego, że jesienna chandra odebrała mi w tym roku radość życia. Bądź może to nie był do końca mój czas na tę lekturę.

Mimo wszystko, uważam, że spędziłam miłe chwile z książką w ręku. Joanna Miszczuk kolejny raz sprawiła, że mogłam się zrelaksować i wciągnąć w historię już od pierwszego zdania. Słowa same mnie prowadziły, co zawdzięczamy lekkości języka. Ponadto, ogromnym dla mnie plusem jest połączenie dwóch światów- tego obecnego i zamierzchłej przeszłości. Bardzo się cieszę, że autorka nie porzuciła tej koncepcji. Z pewną dozą ciekawości śledziłam losy przodków Asi. Ten niepowtarzalny klimat i zderzenie z rzeczywistością to była dla mnie przygoda, którą sama chciałabym kiedyś przeżyć. W końcu nie wiemy, co kryje się w naszych rodzinnych korzeniach. Kto tak naprawdę może okazać się naszym przodkiem.

W “Zalotnicach i wiedźmach” spotykamy Asię, tam gdzie ją pożegnałyśmy w pierwszej części sagi. Mianowicie w Berlinie, gdzie mieszka i pracuje. Jej córka powoli przyzwyczaja się do niemieckiej szkoły, nowych kolegów i nowego życia. Wszystko się układa pomyślnie. Rozwód, kwitnąca kariera i zabezpieczenie w postaci schedy po prababkach. Życie wydaje się być jak sen, ulotny. Co wcale nie znaczy, że nie czyhają na Asię żadne duchy przeszłości. Czasem przeszłość wraca jak bumerang, a fatum ciążące nad rodem, może wisieć nad nią całe życie. Czy aby na pewno?

Nie mogę powiedzieć, że się wynudziłam. Po prostu zabrakło tej iskierki zachwytu, która być może słabo się tli. Mimo wszystko uważam, że jest to bardzo przyjazna czytelnikom powieść. Pełna miłości, intryg. Dla kobiet to fantastyczny sposób na oderwanie się od zimnych wieczorów, bo czego jak czego, ale emocji nie zabraknie. Dzięki tej książce mamy niepowtarzalną okazję “poszperać” w cudzym życiu i przeszłości.

Polecam, w końcu dobrze poznać dalsze los bohaterki, z którą już niejeden czytelnik zdążył się zżyć. To dobra lektura na zimowe wieczory, zwłaszcza jeśli znacie poprzednią część: “Matki, żony, czarownice”.

http://agnieszkapohl.wordpress.com/2012/11/11/magia-pierscienia/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.