Koszyk 0
Opis:
Ostatnia część trylogii o braciach Borowskich przedstawia życie Łukasza "Lukasa" Borowskiego. Gangstera, handlarza, mordercy, lecz również ukochanego syna, brata i męża. To wycieczka w przeszłość do czasów, gdy Lukas stawiał swoje pierwsze kroki "na mieście", aż w końcu stał się jednym z najważniejszych ludzi mafii, świadkiem koronnym i odkupicielem własnych win. Wstrząsająca i wzruszająca opowieść człowieka, który przeżył wiele, widział prawie wszystko i potrafił równie mocno kochać ... co nienawidzić. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Agnieszka Lingas-Łoniewska
  • 2012
  • 1
  • 316
  • 205
  • 135
  • 978-83-7722-475-5
  • 9788377224755
  • ZAQSG

Recenzje czytelników

Spowiedź chłopaka z miasta

Ocena:
Autor:
Data:
„Bo za winy trzeba płacić.
Błędy naprawić.
Złe postępki zamienić na dobre.
Bo ja jestem Lukas. Prosty chłopak z miasta.
O gorącym sercu i zimnym spojrzeniu.
I zawsze spłacam swój dług.
Moje życie dopiero się zaczęło.
A dług pozostał jeszcze niespłacony...”*

W każdym człowieku istnieją dwie strony medalu: dobra i zła. To od niego zależy, w którą się uda. Czasem jest to świadomy wybór, a czasem dokonany pod wpływem chwili czy jakiegoś zdarzenia ... Na samym początku jest jeszcze szansa by zmienić decyzje, ale z czasem jest to coraz trudniejsze. Gdy jesteś po tej złej stronie medalu mało co się liczy i naprawdę trudno wycofać się z obranej drogi. Ilu ludzi trzeba zniszczyć lub zranić by zrozumieć, że obrana droga jest tą złą?

Łukasz Borowski świętuje właśnie swój wieczór kawalerski. Trochę nietypowo, bo są na nim tylko on i młodszy brat Krzysztof. Przyszły pan młody pragnie opowiedzieć bratu historię swojego życia. Całą i prawdziwą. Bez żadnego omijania bolesnych tematów. On tego potrzebuje, a młodszy Borowski zasługuje by znać całą prawdę. Uznał, że najlepszym miejscem będzie te, w którym wszystko się zaczęło. Oto historia jak jedna noc zmieniła życie wielu istnień. Usiądź wygodnie, bądź niemym słuchaczem i wraz Krzyśkiem poznaj prawdziwą: pełną bólu, rozczarowania i złości. Historię Lukasa. Prostego chłopaka z miasta.

Jeśli mam być szczera to jest najtrudniejszy tekst jaki przyszło mi ostatnio napisać. „Zakręty losu. Historia Lukasa” jeszcze przed rozpoczęciem czytania wywoływała we mnie sprzeczne emocje. Pierwsza część tej trylogii sprawiła, że nie darzyłam Lukasa ani jednym pozytywnym uczuciem, druga zaskoczyła i zmieniła moje zdanie o nim. A jak będzie tym razem? Czy autorka jest jeszcze w stanienie zaskoczyć?

Książka jest podzielona na trzy części. Pierwsza ukazuje jak narodził się Lukas oraz jego początki w gangsterskim świecie. To w niej uzyskujemy odpowiedzi na wiele pytań. Druga i trzecia to przedstawienie z punktu widzenia starszego Borowskiego to co się działo kolejno w „Zakręty losu” i „Zakręty losu. Braterstwo krwi”. W tym tomie to Łukasz gra pierwsze skrzypce i to on głównie mówi. Krzysiek tylko momentami się wypowiadał by coś dopowiedzieć, upewnić się lub upewnić brata, że nadal go kocha.

„Zakręty losu. Historia Lukasa” to swego rodzaju spowiedź mężczyzny, który pod wpływem jednego zdarzenia, które zabiło w nim wszystko co dobre wstąpił na złą drogę. W trakcie jej trwania zrobił wiele złego, zranił mnóstwo ludzi i sam stał się pustą skorupą bez emocjo i jakichkolwiek uczuć. Sięgnął dna i już myślał, że nie ma dla niego żadnej szansy. Los jednak jest przewrotny i dał mu ją. Tą jedną jedyną. Miała ona uratować nie tylko jego. To historia człowieka obracającego się w okrutnym świecie, w którym władzę mieli Ci co mieli pieniądze i siali postrach wśród ludzi. Wyznawali zasadę: jesteś z nimi albo umierasz. W tym półświatku nie ma miejsca na litość czy sentymenty. Musisz być twardy bo inaczej byłeś zbędny lub marnym popychadłem.

Co do samego Lukasa... W drugiej części go polubiłam i bałam się, że teraz gdy poznam wszystkie jego grzechy, moja antypatia powróci, do tego ze zdwojoną siłą. Było jednak inaczej. Nie uważam, że to czego się dowiadujemy go rozgrzesza, ale wiele tłumaczy i pozwala spojrzeć na wszystko trochę inaczej. Nie jestem w stanie wszystkiego zaakceptować, ale rozumiem, że tak musiało być. Każdy z nas ma granicę wytrzymałości i gdy zostają przekroczone trudno jest zapanować nad tym co się po tym dzieje. Mężczyzna przekonał mnie do siebie tym, że cały czas pamięta o wszystkim co zrobił, że miał swoje zasady i się ich trzymał. Zresztą, nie był taki bez serca i uczuć, w tym całym bagnie dało się zauważyć starego Łukasza. Świat nie jest czarno-biały i czasem nawet największe zło da się odkupić. Lukas na zawsze zapamięta wszystko co uczynił i to jest jego odkupieniem.

Początkowo „Zakręty losu. Historię Lukasa” czytałam z nadzwyczajnym spokojem, co mnie dziwiło niezmiernie. Po chwili jednak dotarło do mnie to co czytam i uderzyło jak grom z jasnego nieba. Cała historia jest przeładowana emocjami, których nie sposób opisać. Z przerażeniem i niedowierzaniem poznawałam fakty z życia Lukasa, a z każdą kolejną stroną na usta cisnęły mi się epitety, których nie wypada mi teraz powtórzyć. W pewnym momencie musiałam odłożyć na chwilę książkę bo nie wytrzymałam tej fali emocji. Emocje, które były jak porządny huragan. Lingas-Łoniewska słynie z tego, że stawia na uczucia tak silne iż nie do opisania. Z tych kartek wylewa się gorycz, ból, nienawiść i rozczarowanie. Ale nie brak tu też nadziei, zrozumienia czy miłości.

„Zakręty losu. Historia Lukasa” to doskonałe zwieńczenie trylogii. Wszystko zamyka i wyjaśnia. Autorka udowadnia, że każdy zasługuje na drugą szansę. Powieść napisana z rozmachem, w sposób przemyślany i ciekawy. Polecam całą trylogię, a sobie i fanom autorki życzę, że będzie nam dane obejrzeć ją na dużym ekranie.

*cytat pochodzi z książki
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

A dług pozostał jeszcze niespłacony ...

Ocena:
Autor:
Data:
Prawda jest tylko jedna, ale ma wiele odcieni, tyle ile osób w nią zaangażowanych, czasami za nią bierze się to co nią nie jest, a czasem zna się jedynie jej wycinek. Gdy ma się okazję poznać ją w całości niekiedy zmienia się stosunek do tego co było i tego co dopiero może się wydarzyć. Przeszłości nie można zmienić, nawet kiedy jest się w stanie zrobić dosłownie wszystko, jak żyć z cieniem tego co miało miejsce wciąż towarzyszącym człowiekowi? Staje się on niemym wyrzutem sumienia ... raniącym raz za razem i jednocześnie przypominającym o tym, o czym chciałoby się zapomnieć i jednocześnie pamięć o tym jest swoistą karą, lecz zbyt małą i nie mogącą wyrównać krzywd. Kilka słów powiedzianych w zdenerwowaniu, może zmienić wiele, nawet wszystko, spirala gniewu, wzajemnych żalów oraz wymiana ciosów raz zapoczątkowana wydaje się nie mieć końca ...

Najpierw był synem, potem bratem, członkiem rodziny jak z obrazka, miał dokąd wracać i wsparcie najbliższych, cały świat przed nim stał otworem. Szczęśliwe chwile wcale nie skończyło się nagle, odchodziły z każdą negacją tego co inni uważali za słuszne i odpowiednie. Poczucie krzywdy i jednocześnie nie spełniania oczekiwań to duży ciężar, szczególnie kiedy ktoś kto był wzorem nie umie tego zauważyć. W takim momencie łatwo padają słowa, które cofnąć trudno, wtedy kończy się historia Łukasza, a zaczyna Lukasa. Ten drugi zaczyna dominować, to co do tej pory nie do pomyślenia staje się codziennością, niczym nadzwyczajnym. Poczucie siły i władzy upaja, bardziej niż jakikolwiek alkohol, uzależnia szybciej niż narkotyk, a wrażliwość jest podatnym gruntem dla takiej pożywki. To co kiedyś było ważne zostało ukryte głęboko, nawet wydaje się, że już dawno zostało zniszczone, tamten człowiek już nie istnieje, liczą się jedynie wielkie pieniądze i dobra zabawa, cała reszta to jedynie dodatek, lecz czy na pewno? Małgośka wcale nie miała sięgnąć tak głęboko, miała być jedynie epizodem, miłym, ale jednym z wielu, udało się jej odkryć to co dla innych pozostawało ukryte. I znowu słowa rzucone w kierunku bliskiej osoby, wzajemne wyrzuty, oskarżenia i cios, po którym pozostała rana, z gatunku tych, jakie zawsze będą przypominały tę chwilę, zabijającą resztkę nadziei i to wcale nie w przenośni. Dla Lukasa, gangstera, nie oglądającego się za siebie, z zimną krwią decydującym o życiu lub śmierci, rodzina nie istnieje, a co z Łukaszem? Ten drugi dla najbliższych zrobiłby wszystko, ale czy nie jest już za późno dla niego? Kto zechce go słuchać? Szansa niepowtarzalna, dla niej zaryzykować trzeba więcej niż do tej pory, bez gwarancji na sukces. To co potem nie liczy się nic, a najmniej sam Lukas, chociaż czy tak łatwo opuścić świat, które współtworzyło się? A może jeszcze coś można uratować z życia, wydającego się dawno utraconego? Wystarczy chcieć i postawić na szali podstawy, utrzymujące jeszcze człowieka na powierzchni. Tylko tyle i aż tyle, kiedyś nie zakręt losu nie został zauważony w porę, teraz wprost przeciwnie, ale czy starczy odwagi by wejść w niego?

Prawda jest tylko jedna, lecz ma wiele odcieni, tyle ile osób w nią zaangażowanych, z zewnątrz może wyglądać całkiem inaczej niż od środka. "Historia Lukasa" to nie spowiedź skruszonego grzesznika czy próba "wybielenia" bohatera, to portret człowieka, który sięgnął dna, a nawet znalazł się jeszcze głębiej. Nic co ludzkie nie jest mu obce, doświadczył tego co w życie najlepsze i najgorsze. Spojrzeć na siebie z dystansem nie jest łatwo, przyznać się do błędów i porażek trzeba mieć odwagę, podobnie jak postawić wszystko na jedną kartę, nie by odkupić swoje winy, lecz by naprawić efekty własnych czynów. Lukas nie jest bohaterem, który wzbudza sympatię od razu, wprost przeciwnie - uosabia wszystko to co zwykle reprezentują sobą postacie z tej ciemnej strony. Ale ... to jedna strona prawdy, druga uzupełnia mroczną panoramę kontrastowymi detali, ukazując w ten sposób niejednoznaczną postać i o wiele bardziej złożoną, niż mogłoby to się wydawać.

Ostatnia część trylogii "Zakręty losu" przedstawia wydarzenia z punktu widzenia Lukasa / Łukasza Borowskiego i nie jest wcale "laurką", wprost przeciwnie rozrachunek jest gorzki, bez ubarwień i usprawiedliwień. Czytelnik ogląda przeszłość oczami jednego bohatera, widzi dokładnie momenty przełomowe i jak one wpływały na niego. Każdy czyn rodzi reakcję, nic nie przechodzi bez echa, które słyszy się nawet po latach. "Historia Lukasa" nie jest powtórką z poprzednich części, każde wydarzenie nabiera całkiem innych barw, czytający nie jest już obserwatorem. Agnieszka Lingas - Łoniewska nie tyle podsumowała trzecim tomem dwa poprzednie, ile pokazała jak łatwo oceniać po pozorach, opierając się jedynie na prawdzie widzianej tylko z jednej strony. Jej bohater przechodzi przemianę, nie jest ona jednak ani nagła, ani szybka, nim stanie się człowiekiem, któremu można zaufać przechodzi długą drogę. Nie jest łatwo pokazać postać, budzącą skrajne emocje i wymaga od czytających spojrzenia na świat z perspektywy człowieka, który uosabia sobą to co na co dzień potępia się. Autorka stworzyła historię, w jakiej jest miejsce na popełnienie błędów, ale i szansa zadośćuczynienia im, chociaż popełnione błędy zawsze będą jak cień towarzyszyć bohaterowi. Wina i kara, przeszłość i przyszłość, nienawiść i miłość, w końcu dzień dzisiejszy, który jest kolejnym krokiem na drodze, na jakiej wiele zakrętów losu za Lukasem i na pewno niejeden przed Łukaszem.

"(...) zawsze spłacam swój dług.
Moje życie dopiero się zaczęło.
A dług pozostał jeszcze niespłacony."
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.