Koszyk 0
Opis:
Noc Wigilijna. W schronisku, którego nie ma na mapie, spotyka się czworo obcych sobie ludzi: Jan, Marta, Paweł oraz gospodarz schroniska. Tej nocy odkrywają swoje tajemnice. Co w tym szczególnym dniu przygnało samotnych wędrowców na bieszczadzki szlak? Dlaczego przybyli na takie odludzie? Zagubiony szlak to trzy historie pełne uczuć i ludzkich dramatów. Przeplatają się tu miłość, śmierć ... rozpacz i samotność, nieroztropne zachowania oraz fatalne wybory, które wpływają na życie człowieka. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Beata Zdziarska
  • 2016
  • 1
  • 240
  • 210
  • 135
  • 9788364312-87-8
  • 9788364312878
  • ZDEQ6

Recenzje czytelników

wielbicielka-ksiazek.blogspot.com

Ocena:
Autor:
Data:

"Życie nie znało przystanków, pędziło swoim rytmem,
a każda sekunda pchała czas ku przyszłości.
Czy w ogóle istnieje coś takiego jak teraźniejszość?
A jeśli istnieje, to kiedy zaczyna się i kończy?
Czy nie jest tak, że wszystko przynależy albo do przeszłości, albo do przyszłości?
Czym jest "teraz"?
Dniem, godziną, minutą, sekundą?
A może częścią sekundy, tak nieznaczącą, że nikt nie potrafi jej obliczyć?" ...


Pierwszy raz zakochałam się w okładce książki od pierwszego spojrzenia. Gdy tylko ją ujrzałam, wiedziałam, że nie tylko muszę przeczytać tę książkę, ale koniecznie chcę, aby zajmowała miejsce w mojej biblioteczce. Wówczas zawsze - kiedy tylko naszłaby mnie ochota - mogłabym się w nią wpatrywać. Bowiem okładka powieści wzbudza mnóstwo emocji, wpływa na wyobraźnię, a ponadto sprawia, że nie można oderwać od niej wzroku. Krótko mówiąc, jestem nią oczarowana. Oczywiście, zanim zdecydowałam się na jej lekturę, zapoznałam się z jej opisem, który bardzo mnie zaintrygował. Troje zupełnie obcych sobie ludzi, trzy odrębne historie, noc wigilijna, Bieszczady - to wszystko wywołało we mnie ogromną ciekawość i wzbudziło chęć poznania opowieści każdego z bohaterów. Czy zawartość książki urzekła mnie tak, jak jej okładka? Jakie wrażenia wywarła na mnie ta powieść? Zapraszam na recenzję.

Pewnego dnia Jan postanawia wyruszyć w Bieszczady, aby pobyć w samotności, znaleźć odpowiedzi na pewne pytania, a przede wszystkim przemyśleć swoje życie i odnaleźć wewnętrzny spokój. W Wigilię, spacerując w górach, na szlaku spotyka zagubioną kobietę - Martę. Nawiązują znajomość, wspólnie podążają ścieżką. W pewnym momencie uświadamiają sobie, że zboczyli z drogi, pomylili trasy i najprawdopodobniej zabłądzili. Nagle dostrzegają światło, w kierunku którego postanawiają się udać. Trafiają do pensjonatu, którego nie widzą na posiadanej mapie. Gospodarz zaprasza ich na wieczerzę. Tymczasem do gospody przybywa kolejny zbłąkany człowiek - Paweł. Po kolacji wspólnie zasiadają przed kominkiem i decydują się podzielić swoimi historiami, opowiadają o swoich problemach i wyborach, które odmieniły ich życie i z którymi nie potrafią sobie poradzić oraz o odczuwanej samotności...

Co wydarzyło się w życiu Jana, Marty i Pawła? Z jakimi dylematami musieli się zmierzyć? Dlaczego wybrali się właśnie w Bieszczady? Kim był gospodarz pensjonatu? Dlaczego pensjonat nie widniał na mapie? Czy przybysze odnaleźli odpowiedzi na dręczące ich pytania? Jak potoczyły się dalsze losy bohaterów?

W książce przedstawione są historie trojga ludzi, którzy poznali się w wigilijną noc. Każdy z nich wybrał się w góry w konkretnym celu. Pensjonat stał się miejscem magicznym, ciepłym, pełnym pozytywnych uczuć. To właśnie tam, pierwszy raz Jan, Marta i Paweł postanowili opowiedzieć swoje historie. Zwierzali się sobie nawzajem ze swoich dylematów, z którymi przez wiele lat sobie nie radzili. Wracali wspomnieniami do czasów dzieciństwa, które miało wpływ na ich późniejsze wybory. Stopniowo i dokładnie poznajemy poszczególne etapy ich życia, lata dziecięce, edukację, relacje z rodzicami i rodzeństwem, pierwsze miłości, wykonywane zawody, doświadczenia, prowadzone działalności, osobiste tragedie. Dzielą się swoimi uczuciami, emocjami, przeżyciami, przemyśleniami, spostrzeżeniami. Dostrzegamy ich przemianę na przełomie kilkunastu lat. Ja niejednokrotnie miałam wrażenie, jakbym uczestniczyła w życiu każdego z nich, jakbym była świadkiem wszystkich zaistniałych wydarzeń i momentów, jakbym wraz z nimi przeżywała istotne chwile, odczuwała radość, smutek, rozpacz, ból, zazdrość, lęk. Ich opowieści były prawdziwe, dramatyczne, niezwykle emocjonalne oraz tak bardzo życiowe.

W powieści autorka porusza mnóstwo istotnych zagadnień, a także problemów, z którymi ma do czynienia w codziennym życiu wielu z nas. Traktuje bowiem o trudnym dzieciństwie, niespełnionej i nieszczęśliwej miłości, braku akceptacji dokonywanych wyborów, braku zrozumienia, o karierze zawodowej, spłacaniu wysokich rat kredytowych, stopniach edukacji, utracie pracy, rezygnacji z marzeń, przedkładaniu życia zawodowego nad rodzinnym, miłości do literatury. Ukazuje także pokrótce życie w okresie lat osiemdziesiątych (stan wojenny), kiedy to miały miejsce: godziny milicyjne, internowania, strajki oraz działalności konspiracyjne. "Zagubiony szlak" to powieść o miłości, przyjaźni, uczciwości, lojalności, duchowości, wierze w Boga i jej utracie, nadziei, niebezpieczeństwie, zazdrości, nienawiści, zdradzie, lęku, strachu oraz śmierci.

Książkę czytałam z niezwykłą przyjemnością i ogromną wnikliwością. Od początku czułam, jakbym przeniosła się do innego świata i wniknęła w niego całą sobą. Autorka wprowadza czytelnika w zimowy, świąteczny, poniekąd magiczny i melancholijny nastrój. Wyobrażałam sobie, że wraz z bohaterami siedzę przy kominku w cudownym pensjonacie otoczonym lasami i górami i wsłuchuję się w ich piękne, aczkolwiek bardzo smutne, bolesne, ale też pełne nadziei historie. Przyznaję, że bardzo przywiązałam się do Jana, Marty i Pawła i było mi ciężko się z nimi rozstać. Powieść napisana jest lekkim, łatwo przyswajalnym stylem, bardzo dobrze mi się ją czytało (nie było ani jednego momentu znudzenia), dlatego też w pewnym momencie pomyślałam, że dla mnie jest ona zwyczajnie za krótka, mogłaby być obszerniejsza i zawierać więcej ludzkich historii. Narratorem jest Jan, który pozwala zabrać głos zarówno Marcie, jak i Pawłowi. Historie opowiedziane przez bohaterów niestety nie kończą się szczęśliwie. Natomiast zakończenie powieści jest lekko zaskakujące.

"Zagubiony szlak" to poruszająca, mądra, wzruszająca, chwilami przygnębiająca, ale niewątpliwie życiowa powieść, po którą warto sięgnąć. To książka bogata w wiele pięknych myśli i cytatów, niosąca niejedno przesłanie, zmuszająca do refleksji i przekazująca wiele cennych wartości. Serdecznie polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Czasami trzeba się zgubić aby się znaleźć

Ocena:
Autor:
Data:
Jakże często słyszymy stwierdzenie „jestem na życiowym zakręcie i nie wiem jak sobie z tym poradzić”. Ale czym właściwie jest ów życiowy zakręt? Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że życie to trudna droga na której każdego dnia spotyka nas wiele przeciwności którym musimy stawić czoła. Mniejsze lub większe problemy z którymi radzimy sobie raz lepiej raz gorzej ale jednak znajdujemy sposób, by je rozwiązać. Sprawa staje się o wiele poważniejsza gdy problem staje się problemem ... Niestety w życiu zdarzają się i takie sytuacje kiedy kłopoty zaczynają nas przerastać, a my czujemy, że nasz świat się wali. Czyż nie brzmi to dla Was znajomo? Zapewne każdy z nas choć raz doświadczył takowego uczucia. Wówczas czujemy się tak mocno przygnieceni ciężarem kłopotów, zmartwień, bolesnych przeżyć iż w poczuciu zagubienia i osamotnienia nie mamy siły, by walczyć przede wszystkim o siebie. Nic nie jest już tak jasne i oczywiste. Przytłoczeni nie jesteśmy w stanie zdecydować w jakim kierunku ma dalej podążyć nasze życie.

Jeśli czytając te słowa czujesz, że w jakikolwiek sposób odnoszą się one do Ciebie drogi czytelniku to z pełną świadomością polecam Ci najnowszą powieść Beaty Zdziarskiej „Zagubiony szlak”. W tej niepozornej bo zaledwie dwustu kilku stronicowej pozycji autorka splata losy trójki bohaterów, którzy czują, że potrzebują chwili odosobnienia, by uciec od tego, co trawi ich serca i dusze. Odnaleźć siebie. Bo jak wiemy czasami najlepszym wyjściem z sytuacji bez wyjścia jest:

**...”Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle…„

Zapewne ucieczka od problemu nie rozwiąże go ale pozwoli nam nabrać dystansu i odzyskać wewnętrzny spokój. Tak też czynią Jan, Marta i Paweł. Kiedy w ich życiu nastaje taki moment w którym czują, że już nie są w stanie dłużej znieść tego co,się dzieje z ich życiem i w nich samych pod wpływem chwili w przeddzień Nocy Wigilijnej decydują się na spontaniczną wyprawę w Bieszczady. Podczas górskiej wędrówki nagle rozpętuje się śnieżyca. Tak oto zagubieni wędrowcy,l udzie którzy nigdy wcześniej się nie znali trafiają na szlak, którego próżno szukać na mapie do schroniska, które na tę wyjątkową noc staje się ich schronieniem i azylem. To właśnie tutaj decydują się po raz pierwszy opowiedzieć sobie wzajemnie swoje do tej pory skrywane głęboko historie…

Podczas lektury doświadczycie wielu silnych, momentami bardzo skrajnych, emocji. Opowieści którymi dzielą się z nami ich bohaterowie naznaczone są samotnością, rozpaczą, śmiercią. Przekonacie się, że jeden nieroztropny wybór może odmienić życie człowieka na zawsze. To z czego zwierzają się Jan, Marta i Paweł to chwytające za serce koleje miłości i ludzkich dramatów.

Mnie osobiście najbardziej poruszyło to, co spotkało Martę. Przyznam, że na początku potępiałam jej zachowanie. Nie byłam w stanie pojąć jak można aż tak bardzo nienawidzić, tym bardziej kogoś, kto jest niejako częścią nas samych. A potem nastały chwile refleksji i zastanowienia nad tym, jak ja sama postąpiłabym stając w obliczu podobnych sytuacji jak nasi bohaterowie. No właśnie - autentyczność tego wszystkiego, co ich wszystkich spotyka czyni tę książkę wyjątkową. Od początku ma się poczucie, że historie przelane na papier mogły bądź mogą wydarzyć się w życiu realnym.

To wszystko sprawia,że „Zagubiony szlak” to tytuł od którego nie sposób się oderwać. Czyta się go z wielkim zainteresowaniem i uwagą. Jestem pewna, że książka na długo pozostanie w moim sercu w którym pozostawiła po sobie trwały ślad. Zapewne będę sięgała po nią zawsze kiedy będę miała gorszy dzień lub stanę na życiowym zakręcie. Wam również gorąco polecam tę pozycję.

Moja ocena to: 9/10


* Cytat pochodzi z książki „Zagubiony szlak” Anny Zdziarskiej
** Fragment piosenki „Remedium” Maryli Rodowicz”.


Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena